Jump to content
Lavinka

Na szarym końcu górskich planów

Recommended Posts

Z pewnością są takie szczyty, przełęcze, szlaki, które wiecie, że kiedyś trzeba przejść, zdobyć czy też jak to niektórzy mówią- "zaliczyć", ale odkładacie tą decyzję z roku na rok. Coś Wam mówi, że to będzie strata czasu, że się zawiedziecie, a moglibyście przecież wtedy być w innym, piękniejszym miejscu. Czytacie recenzje innych, oglądacie zdjęcia, filmiki i myślicie "tam nie ma nic ciekawego". Co znajduje się na szarym końcu Waszych górskich planów? 🙂

Jeśli o mnie chodzi to z pewnością ostatni szczyt, o którego zdobyciu myślę, to Giewont. Ani nie jest wybitnie wysoki, ani z niego nie ma widoków, które bym lubiła- bo cóż może być fajnego w podziwianiu Zakopanego. No i te tłumy...
Kolejnym miejscem, do którego mnie jakoś nie ciągnie, jest szlak na Rysy od polskiej strony. Chociaż widoki z pewnością są ciekawe to wędrowanie tam znacząco różni się od chodzenia po górach, jakie ja lubię. A lubię co jakiś czas się zatrzymać, posiedzieć, nacieszyć chwilą. Tymczasem co roku obserwuję zdjęcia i filmy, na których widzę pociąg ludzi połączonych łańcuchami. Jakbym miała tak wychodzić, mieć ciągle kogoś na ramieniu, a zamiast podziwiać widoki, obserwować, za przeproszeniem, czyjeś cztery litery przed moimi oczami (:D) to chyba bym się wycofała. I tak, wiem, można wybrać się bardzo wcześnie, ale kiedy bym nie poszła, to pewnie i tak na zejściu trzeba walczyć o swój kawałek kamienia na szlaku...
Kolejnym miejscem, który mam gdzieś w głowie na samym końcu górskich planów, jest Nosal czy też Sarnia Skała. No jakoś mnie tam nie ciągnie. Za blisko? Za nisko? No nie wiem...Nie przekonują mnie...To już wolę przejść się do Hali Gąsienicowej 😛

A jak jest u Was? Czy macie w ogóle takie miejsca, o których zdobyciu jakoś wybitnie nie marzycie? 🙂

  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie poruszyłaś bardzo ciekawy temat 😄 Też mnie nie ciągnie na takie szczyty jak Gęsia Szyja, Nosal czy Sarnia. Problem tkwi właśnie chyba w tym, że są zbyt niskie, zbyt mało "tatrzańskie" 🙂

Ale chyba takich szczytów, o których nie marzę to nie mam. Na pewno nie będę wracał specjalnie na Giewont i Rysy (od polskiej strony). Na Giewoncie byłem dwa razy, na Rysach od polskiej i póki co starczy 😛 Na pewno też szybko nie zawitam do takich krótkich dolinek, w stylu: Dolina Białego, Dolina ku Dziurze, itp. 🙂 Jeśli jest dobra pogoda to wolę ją poświęcić na tatrzańskie kolosy. Chyba, że w ramach odpoczynku po dniu w górach. Wtedy może i na taką Sarnią bym się skusił 🙂

  • Like ! 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Lavinka fajny wątek 👍

Mhhhyyy... mi zostały Granaty. Jakoś ciągle nie mogę się zebrać, żeby domknąć Orlą. A to pogoda, a to kondycja, a to śnieg... A latka lecą...😉

Gdzie nie wracam? Giewont i Rysy. Veni, vidi, vici....

  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

E tam, Nosal nie jest wcale taki zły, jak go malują. Zwłaszcza podejście od mostu w Kuźnicach, to doskonała opcja na rozruch 🙂

Nigdy, ale to przenigdy nie będę już szedł z Koscieliskiej na Chochołowską przez Iwaniacką. O samym Giewoncie wszystko już zostało powiedziane, dla mnie to najbardziej przereklamowany szczyt ever! Nie lubię też trasy na Giewont od Kondratowej, tzw. piekiełka. Nudny, jak flaki z olejem, jest też czarny szlak z Murowańca przez Psią Trawkę. 

Jak ognia unikam też Chochołowskiej, ale czasami wyjścia nie ma, kiedy chce się wejść na Wołowca. O Chcoho było już napisane sporo, więc nie ma co rozwijać tematu. 

Aaa, zapomniałbym. Nigdy więcej Gęsiej Szyi od strony Rusinowej. Nie wiem, co za geniusz wymyślił te schody! 

  • Like ! 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, Luk_ napisał:

Na pewno też szybko nie zawitam do takich krótkich dolinek, w stylu: Dolina Białego, Dolina ku Dziurze, itp. 🙂 Jeśli jest dobra pogoda to wolę ją poświęcić na tatrzańskie kolosy. Chyba, że w ramach odpoczynku po dniu w górach. Wtedy może i na taką Sarnią bym się skusił 🙂

Akurat Dolinę Białego bardzo lubię. Nie ma tam dzikich tłumów, jest sporo mostów, dużo bardziej mi się podoba, jak Strążyska. 

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Mnich Moderator ani slowa więcej o Chocho 😉

Zgoda co do Nosala - to też dobra opcja, gdy chce się sprawdzić odporność na ekspozycję, zwłaszcza tych, co startują z górską przygodą. 

Co do Gesiej - te schody to koszmar. Sama Gęsią lubię, pewnie dlatego że zwykle, jak jestem to jest pusto 🙂.

Tak sobie też myślę, że na różnych etapach w różne miejsca chodzimy i różnych unikamy. Raczej na pierwszy ogień z dzieckiem nie wybrałabym np. Giewontu (choć to mój osobisty tatrzańki debiut i to jeszcze w "juniorkach" 😱😁) ale właśnie Sarnią lub Nosal.  

Edited by jaaga76
  • Like ! 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

A zdradzicie dlaczego nie lubicie schodów? Rozumiem, że to mało "górskie" rozwiązanie, ale schody w większym bądź mniejszym zakresie pojawiają się niemalże na każdym szlaku 😁 więc skąd ta dyskryminacja Gęsiej 😛

Edited by Luk_
  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Luk_ napisał:

A zdradzicie dlaczego nie lubicie schodów? Rozumiem, że to mało "górskie" rozwiązanie, ale schody w większym bądź mniejszym zakresie pojawiają się niemalże na każdym szlaku 😁 więc skąd ta dyskryminacja Gęsiej 😛

@Luk_ dla mnie one są niewygodne. Nie wiem na jaki krok się je projektuje, ale ja ze swoim nijak się nie wpisuję. 

  • Like ! 3
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Luk_ napisał:

A zdradzicie dlaczego nie lubicie schodów? Rozumiem, że to mało "górskie" rozwiązanie, ale schody w większym bądź mniejszym zakresie pojawiają się niemalże na każdym szlaku 😁 więc skąd ta dyskryminacja Gęsiej 😛

Bo w drodze na Gęsią są wybitnie niepraktyczne, za wysokie, źle mi się nimi idzie. Jeśli już, to zawsze wybierałem opcję trawą, wzdłuż schodów. 

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Giewont był na samym początku moich tatrzańskich planów - mój pierwszy szczyt w Tatrach - i zamierzam się tam znowu wybrać, bo nie szedłem jeszcze od Doliny Strążyskiej. Szczyt jest fajny, szlaki ładne, tylko trzeba kombinować jak tłumy ominąć ale na to jest kilka sposobów. Tak czy inaczej mam sentyment, nic mi go nie obrzydzi i bardzo chętnie wrócę.

A co do takich miejsc, które odkładam to są dwa -  Krzyżne - niby miałem się wybrać w tym roku, ale akurat zrobili wtedy remont, a teraz to nie wiem kiedy się wybiorę - wolę za cel główny obierać szczyty niż przełęcze, a jeśli już przełęcze to niech chociaż jakims trudnym szlakiem.

No i Gęsia Szyja - była brana pod uwagę dwa lata temu, ale córa wybrała wtedy Czarny Staw pod Rysami na finał wyjazdu, była w tegorocznej rozpisce i jako jedyny punkt nie została zrealizowana, a w jej miejsce wskoczył Małołączniak. Po wycieczce do D5S nie mieliśmy już za bardzo ochoty znowu się tłuc busem na Morskie, szczególnie biorąc pod uwagę aktualną sytuację. A że Gęsia to zbyt marny cel, żeby na niego robić jednodniówkę z trzygodzinnym dojazdem, pewnie poczeka ze dwa lata, aż znowu się wybierzemy na wakacje do Zakopca.

Cytat

Kolejnym miejscem, do którego mnie jakoś nie ciągnie, jest szlak na Rysy od polskiej strony.

Dla mnie to był priorytetowy cel od czasu pierwszego wyjścia w Tatry, satysfakcja z wejścia jakiej nie miałem nigdzie indziej, widoki z góry super, ale..., wiem, że drugi raz tym szlakiem wchodzić na Rysy już bym nie miał ochoty.

Cytat

 ale właśnie Sarnią lub Nosal.  

Dokładnie tak wyglądał debiut tatrzański mojej córki (nie licząc Morskiego, Dolinek i wjazdu na Kasprowy oczywiście). Sarnia i Nosal dzień po dniu, a następnie Czarny Staw pod Rysami.  Zarówno Sarnia jak i Nosal - bardzo fajne, szczególnie na wycieczki z dziećmi albo na dni po długich wyprawach kiedy nie chcemy się za bardzo zmęczyć.

Edited by Gieferg
  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Lavinka Miejsca, które wymieniasz są na mej liście szczytów, których odwiedzić po prostu nie zamierzam 😇

W sumie to ja głównie dolinne przechadzki uprawiam, większość łatwo dostępnych szczytów zbytnio mnie nie interesuje - jeśli miałbym jakoś szczególnie wyróżnić miejsca, które chciałbym odwiedzić najmniej, to pewnie wymieniłbym Krywań (bo jest znany z tego, że jest znany), Sławkowski (no chyba, że zimą, bym mógł jakoś z niego zejść, w miarę bezpiecznie), Łomnica (z tej samej przyczyny co Krywań), no i Roztokę staram się omijać, gdyż mi się dłuży bardziej niż Cicha dolina...

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
21 godzin temu, Lavinka napisał:

Jeśli o mnie chodzi to z pewnością ostatni szczyt, o którego zdobyciu myślę, to Giewont. 🙂

Kiedyś o poranku w październiku byłem nawet na Przełęczy Kondrackiej i przez sekundę przemknęła mi myśl, żeby wejść na Giewont....następna myśl była - po co ?  No i zrezygnowałem, mimo że nie było żywego ducha na szlaku.

Edited by Artur S
  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

No cóż, pozostaje mi tylko dołączyć do większości i napisać Giewont😉 

Przez chwilę myślałem że trzeba by go "odchaczyć" ale stwierdziłam że po co wchodzić na coś co mnie nie pociąga jak można w tym czasie wejść na szczyt który pozwala poczuć satysfakcję.

Giewont, Gubałówka i Krupówki to trzy miejsca które omijam z daleka nawet nie patrząc w ich stronę 😁

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
7 godzin temu, Zośka napisał:

 

Giewont, Gubałówka i Krupówki to trzy miejsca które omijam z daleka nawet nie patrząc w ich stronę 😁

@ZośkaŚwięta racja! Krupówki też mogą zaorać..., ale Pasmo Gubałowskie (poza samą Gubałówka) to całkiem przyjemne spacerki i rowerowe wyprawki.

Edited by jaaga76

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzydniowiański Wierch od Polany Trzydniówki, schody bardzo wysokie, mało wygodne. Byłam raz i za więcej podziękuję, aczkolwiek widoki ze szczytu piękne;-)

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
10 godzin temu, MałaMi napisał:

Trzydniowiański Wierch od Polany Trzydniówki, schody bardzo wysokie, mało wygodne. Byłam raz i za więcej podziękuję, aczkolwiek widoki ze szczytu piękne;-)

@MałaMiPodpisuję się. Co prawda ja schodziłam, ale obiecałam sobie, że pierwszy i ostatni raz.

@Luk_ znowu schody i znowu niezbyt lubiane 😉

Edited by jaaga76

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie mogę trafić na Starorobociański :) Wszystkie górki dookoła zszedłem, a ta piramidka mi została. Może późną jesienią w tym roku go zaliczę :) Z takich miejsc w Tatrach, gdzie nie chce mi się iść jako cel wycieczki to Wrota Chałubińskiego. Tą przełęcz "zaliczę" przy okazji jak dojrzeję do przejścia Szpiglasowej grani. 

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakimś cudem też mi nie śpieszno na Wrota 😉 A w głowie mam ten sam pomysł co @Mateusz Z😉 No i latem nie ciągnie mnie w Zachodnie 😛 Choć zimą na pewno się wybiorę nie raz ❤️ 

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Zośka napisał:

polecam Wam przejście na Wrota od Szpiglasowego. Zupełnie inne ( fajniejsze ) wrażenia

Jakieś kopczyki tam są, albo trawki wydeptane? Można się pogubić i zapchać w ciężki teren? 

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Mateusz ZParę metrów pod szczytem zobaczysz wydeptaną ścieżkę która biegnie po słowackiej stronie trawersem. Potem trochę pomiędzy skałami i znowu po trawie aż ścieżki robią się dwie, lewa po trawie  a prawa granią. Ta granią jest trudniejsza dla niskich osób ale ciekawsza tylko trzeba uważać na zejściu na Wrota.

Edited by Zośka
  • Like ! 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam chyba górki którą jakoś specjalnie omijam, ale nie lubię i unikam kolejek i tej dryndy co jeździ doliną Chochołowską. 

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Zośka napisał:

granią jest trudniejsza dla niskich osób

No to raczej tamtędy nie pójdę 😅 Ale dzięki @Zośka za info 👍

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W uzupełnieniu; szerokim uchem omijam również schronisko nad Morskim Okiem. Nigdy nie lubiłem też Murowańca (mimo znakomitej lokalizacji), a wraz ze zmianą właściciela moja niechęć wzrosła jeszcze bardziej 🙂

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...