Skocz do zawartości

Gieferg

Użytkownik
  • Postów

    289
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana Gieferg w dniu 4 Września 2023

Użytkownicy przyznają Gieferg punkty reputacji!

Ostatnie wizyty

2 433 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Gieferg

Contributor

Contributor (5/14)

  • Dedicated Unikat
  • Reacting Well Unikat
  • Conversation Starter
  • First Post Unikat
  • Collaborator Unikat

Najnowsze odznaki

351

Reputacja

  1. Gieferg

    Krywań

    Byłem na Bystrej dwa razy i zawsze ktoś był w ekipie solidnie wykończony po tym szczycie, ja umiarkowanie, no ale czekałem na żonę, więc...
  2. Gieferg

    Krywań

    Normalnie chodze po górach z żoną, ona ma wolne tempo (zwykle w Tatrach mamy czas tabliczkowy x 1,5, czasem gorzej). Więc chodząc z nią się nie męczę i jeden jedyny raz jak gdzieś nie weszliśmy, to było dlatego, że pogoda (i widoczność) kompletnie siadła. Ale tutaj miało miejsce dokładnie to o czym mówisz - brat chodzi rzadko więc brak mu wyczucia (i kondycji przede wszystkim), dwa lata temu daliśmy co prawda radę Salatynom, ale tam było w górę/ w dół / w górę/ w dół, więc nie aż tak wyczerpująco. Teraz stwierdził, że jak idzie wolno to mu gorzej, więc narzucił tempo przy, którym ja się męczyłem (choć do momentu jak mnie złożyło miałem wrażenie, że radzę sobie w miarę ok), ale on się całkiem wypstrykał jeszcze sporo przed miejscem w którym zawróciliśmy. Byłem dwa razy w Tatrach z gościem, który mógł sobie na takie tempo pozwolić (i wtedy też raz odpadłem), ale tutaj, no cóż...
  3. Gieferg

    Krywań

    W tej chwili mam już temperaturę dobijającą do 38 i czuję się dość nieciekawie, więc przypuszczam, że to wczoraj to były jakieś wczesne symptomy choroby (zanosi się na grypę lub coś pokrewnego). Z jednej strony cholerny pech, ale z drugiej to może i lepiej bo brat chyba nie chciał być tym, który pierwszy się podda, a mógłby sobie krzywdę zrobić... Swoją drogą była jakaś wycieczka z przewodnikiem (i w ogóle masa ludzi), i w pewnym momencie jak się zaczeli tłoczyć na podejściu w dół poleciały kamienie, jedna kobieta o mało nie oberwała, ale kamień, który się toczył w jej kierunku zatrzymał się na jakiejś kępce trawy czy co tam rośnie. Jeśli jeszcze kiedyś tam pójdę, chyba jednak wezmę kask. No i idąc w stronę tego rozejścia szlaków przyglądałem się górze i miałem ciągle wrażenie, że ten szlak możnaby poprowadzić łatwiejszą drogą (wydawało mi się, że widzę conajmniej dwie opcje), ciekawe czy to tylko moje złudzenie (nie mam pojęcia jak tam teren wygląda z bliska), czy może coś w tym jednak jest?
  4. Gieferg

    Krywań

    Od 2021 roku przymierzałem się do Krywania wczoraj w końcu poszedłem i... skończyło się wycofem z miejsca, gdzie łączą się szlaki (przed wyjściem na grań). Najpierw brat z którym się wybrałem ewidentnie przeszarżował i w tym rejonie to już ledwo szedł, a niedługo później także i mnie dopadło podejrzania kiepskie samopoczucie (akurat zaraz po tym jak zjadłem batonika, żeby trochę się zregenerować), które pogarszało się z każdym krokiem w górę. W sumie nie wiem co dokładnie się stało, ale miałem wrażenie, ze dosłownie za moment mogę się poczuć jakbym sie miał porzygać... Po 20 minutowej przerwie zgodnie stwierdziliśmy, że nie ma sensu iść dalej. Na szczęście na zejściu dość szybko się nam poprawiło i bezpiecznie i bez komplikacji dotarliśmy na parking. Taki ładny dzień i taka ładna góra, ehh...
  5. Anyway, chrzanić Kondratową, ich ceny z kosmosu i żenujące regulaminy.
  6. Aż tak nie potrzebuję, żeby się dodatkowo obciążać. W piątek miałem w plecaku 4 litry napojów i wszystko zeszło (choć ostatnia 0,5l butelka to już w samochodzie w drodze powrotnej).
  7. Cóż, do tej pory nie zapłaciłem w schronisku za pomidorową chyba więcej niż 15 zeta, a w 5-tce to i taką po 6 zeta się jadło.
  8. Wczoraj zahaczylismy o nowe schronisko na Kondratowej, bywałem tam parę razy przed przebudową, czasem coś się zjadło, klimat był fajny. Wczoraj wchodzę, rzut oka na menu - pomidorowa za 24 zeta, inne zupy po 30, popukałem się w czoło i zjadłem 7daysa, który mi jeszcze został w plecaku (ledwie parę dni wcześniej na głównej ulicy w Ustce jadłem najróżniejsze zupy po 10-15 złociszy). Na drzwiach do WC wisi regulamin na całą stronę (!) szczegółowo w punktach tłumaczący co trzeba zrobić, żeby skorzystać z kibelka za darmo (i nie płacić 4 zeta). Komuś się tam nieźle odkleiło, tyle dobrze, że nikogo tam nie zastałem i nie było komu zapłacić. Anyway, dobrze, że nie mam już powodu tam zaglądać, bo wszystko co w okolicy było do obejścia już obszedłem na wszystkie strony, a jakbym nawet tamtędy przechodził to będę pamiętał, żeby jednak wziąć ze sobą dodatkową kanapkę. W sumie to nie wiem jak aktualnie jest w innych polskich schroniskach, bo je ostatnio odwiedzałem w 2022 roku, może to powyżej to już norma?
  9. Gieferg

    Piosenki o górach

    https://www.udio.com/songs/pDGSkduNuBGTqtRXvYF5Fi
  10. Pod względem trudności jak dla mnie jedyną sensowną opcją było iść od Brestovej (praktycznie wszystkie trudniejsze miejsca idzie się w górę), natomiast kwestia widoków się dla mnie nie liczy, gdy dobieram kierunek, bo tak czy inaczej się rozglądam i filmuję wszystko dookoła. No ale z Pachoła na Przełęcz pod Banówką (i dalej trochę też) się sypie nieźle. I jak dobrze pamiętam to coś koło 11 h nam zajęło a nie było z nami wtedy tych osób, które zwykle najbardziej spowalniają marsz.
  11. Gieferg

    Trudności szlaków

    bez problemu przeszedłem z córą jak miała 9 lat i wróciliśmy potem z buta do Palenicy. Start na szlak o 7 spoko. Znajomy jeszcze do tego dokładał Czarny Staw pod Rysami jak szedł z dzieciakami, mnie by się już nie chciało. Ja jak już idę to filmuję we wszystkich kierunkach
  12. Za pierwszym razem schodziłem przez Kopę Kondracką i Przełęcz pod Kopą (wtedy nawet nie wiedziałem co to za góra którą spontanicznie postanowiliśmy łyknąć na dokładkę).
  13. Gieferg

    Trudności szlaków

    Co do filmików - ludzie lubią filmować gopro i pokrewnym sprzętem bez ustawień korygujących zniekształcenia i wychodzą z tego często jakieś absurdy. No ale jest efektownie Ja tam lubię jak film wygląda możliwie naturalnie.
  14. Schodziłem tak i tak, na Kondratową dużo przyjemniej dla nóg moim zdaniem.
  15. Na Giewont to można startować nawet koło południa (tak żeby dojść koło 15-tej) i szczyt prawie pusty - sprawdziłem w letni weekend dwa lata temu Byłem dwa razy (tyle co i na Bystrej), bardzo chętnie bym tam wrócił.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...