Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 04/06/2021 in all areas

  1. Nie przepadam za zimą/wiosną w Tatrach - nie zrozumcie mnie źle, góry pokryte śniegiem prezentują się genialnie i te widoki nie mają sobie równych w ciągu całego roku, jednak możliwość doświadczania tego piękna jest w moim przypadku, no co poradzić, przynajmniej na razie, mocno ograniczona przez brak odpowiedniego przygotowania, sprzętu i doświadczenia. Czekam wiec z utęsknieniem na taki moment, kiedy szlaki są w miarę suche i można cisnąć, ile wlezie 🙂 jakoś wtedy czuję się pewniej. Kropka 😛 Ale ileż można czekać...maj za pasem a tu perspektyw na letnią pogodę brak, więc trzeba się ruszyć i
    11 points
  2. 11 points
  3. Nie ma w Tatrach takich miejsc, których nie lubię. Dolina Chochołowska też nie jest takim miejscem! Może trochę dziwny początek ale chyba dla wielu dosyć oczywisty. Ta przydługawa i przynudnawa dolinka wygrywa wszelkie rankingi najbardziej nielubianych miejsc w Tatrach i wielu tatromaniakom kojarzy się tylko z uciążliwą koniecznością pokonania jej w drodze ku malowniczym szczytom Zachodnich Tatr. Tym razem poszłam tam, żeby zobaczyć na własne oczy najsławniejsze w Polsce krokusy😉 Byłam dosyć mocno rozczarowana niewielką ilością tychże kwiatków i stwierdziłam z dumą że u mnie w Gorcach, na
    10 points
  4. Kiepska pogoda majówkowa spowodowała, że zaczęłam przeglądać stare zdjęcia. Wróciłam do naszej wyprawy do Szwajcarii w Alpy Berneńskie. Minęło kilka lat, ale z przyjemnością bym wróciła, do czego bardzo gorąco zachęcam i Was ... No to od początku.... Spaliśmy na campingu Jungfrau w Lauterbrunnen (https://www.campingjungfrau.swiss/en). To mała, typowa szwajcarska wioseczka położona w urokliwym wąwozie, którego ściany sięgają 300 metrów ponad dno dolin. W okolicznych skał spływają 72 wodospady, a młodzi ludzie skaczą w prześmiesznych przebraniach. Każdy znajdzie tu coś dla siebie: są trasy
    10 points
  5. Wierzchołek Krywania widziany z Przełęczy Liliowe, tuż przed inwersją.
    10 points
  6. Wczoraj byłam na Grzesiu i Rakoniu. Pogoda świetna. Na Rakoniu byliśmy sami więc tłumów tych co w lecie brak. Chyba mi się podoba zimą w górach.
    8 points
  7. Zdjęcie zrobione co prawda na drodze krajowej nr 28, ale zawsze to jednak Beskidy 😉
    8 points
  8. Ponieważ miśki w Gąsienicowej ogłosiły koniec zimy tak energicznie aż trzeba było zamknąć szlaki postanowiliśmy również zakosztować wiosny . Krokusy i te sprawy. Plan był taki Doliną Małej Łąki do Wielkiej Polany i trochę w stronę Przełęczy Kondrackiej , ponad las, widoczki , herbatka te sprawy i na dół. Pogoda rewelacja niestety obecności wiosny nie stwierdzono. Tym niemniej wycieczka wyszła super , piękny dzień w górach plan zrealizowano . Jak zaczynaliśmy to ludzi prawie nie było. Jak schodziliśmy to poniżej Wielkiej Polany było trochę ,,dziwnych,, ludzi . Ale jakiś wielkich t
    8 points
  9. Grześ widok w stronę Wołowca
    8 points
  10. Lato coraz bliżej (chociaż pogoda na to nie wskazuje), więc naszło mnie na jeszcze jedną historię z wyprawy w Tatrach 😉 Akcja ma miejsce podczas tego samego wyjazdu, gdzie wraz ze swoimi ziomkami wchodziłem na Krywań, Rysy i Koprowy. Po dniu relaksu na Rusinowej decydujemy się na wyjście na jeszcze jeden wschód słońca – tym razem na Krzesanicy. Po dniu restu jesteśmy wypoczęci. Grzecznie idziemy spać w okolicach 22, by wstać po pierwszej. Heh, o tej porze to ja zazwyczaj się kładę. Snu było niewiele, ale lepiej coś niż nic 😉 Zbieramy się z łóżek, „poranna” toaleta, spakowanie ostatni
    8 points
  11. Z dzisiejszego spaceru w Gorcach. Dodam tylko, że śnieg nie przestaje padać.
    8 points
  12. Tak wygląda teraz Wąwóz Szopczanski
    8 points
  13. Cześć Wszystkim 👋 Jestem Jarek, lat 29. Pierwszy raz w góry na dłuższe wędrówki wyruszyłem parę lat(ok 7) temu. Pasją do trekkingu i chodzenia po Tatrach udało mi się zarazić również obecną dziewczynę i tak już parę wyjazdów za nami. Chodzimy wspólnie na szlaki, na których sam kiedyś zaczynałem aby dopasować się warunkami i naszymi możliwościami. Mam nadzieję, że czas pozwoli bywać częściej w Tatrach i mieć również chwilę na poszerzenie swojej wiedzy na temat gór 🙂 Pozdrawiam 🙂
    8 points
  14. Ponieważ prognozy na majówkę nie wyglądały zbyt zachęcająco postanowiliśmy wykorzystać ostatni dzień dobrej pogody i wyruszyć na Diablak w poszukiwaniu oznak wiosny. Wszystkie sprawdzone serwisy pogodowe prognozowały mniej więcej podobnie, że będzie w miarę fajna pogoda czyli trochę słońca, trochę chmurek i trochę więcej wiatru (tak do 50km/h max.) ale na Babiej to przecież normalne. Jednym słowem dla każdego coś miłego 😊. Jest czwartek rano przed godziną 9.00 meldujemy się na Przełęczy Krowiarki. Trochę zdziwił nas fakt, ze jadąc od Zawoi ani razu nie widzieliśmy wierzchołka Babiej .….
    7 points
  15. O, o, o! To jest bardzo ciekawa rzecz, bo gdy idzie się w stronę schroniska to trasa z Siwej Polany ma z 6km, a gdy się wraca to conajmniej 12 😉
    7 points
  16. Ja ją lubię, ale raczej kiedy idę do góry. Nie przepadam, kiedy idę w dół 😂 Ostatnio odkryłam, że latem kiedy wypożyczy się rower na cały dzień i po zejściu z gór można Chochołowską zjechać, to jest baaaaardzo przyjemna! 😍 I większość schodzących pyta skąd masz ten rower, z taką zazdrością (?) w oczach 😄
    7 points
  17. Obecnie czytam ,, Dotknięcie pustki ". Nie mogę się oderwać. Świetnie opisane dramatyczne zejście z Siula Grande w Andach. Kto jeszcze nie czytał - polecam bardzo, bardzo!! 😃 👍 Na podstawie tej książki powstał film,, Czekając na Joe".
    7 points
  18. Cześć wszystkim:) miło mi, ze w końcu do was dołączyłam. Mam na imię Martyna, jestem fanka Tatr, literatury (nie tylko o tematyce górskiej) i długich rozmów przy zimnym piwie lub cierpkim winie:. Rodowita tarnobrzeżanka.
    7 points
  19. Hejka, beskidomaniacy! Początkiem kwietnia, tzn. w lany poniedziałek wybrałam pętelkę: Żabnica Skałka - Hala Boracza - Redykalna, Lipowska, Rysianka - Żabnica Skałka. Piękne, jeszcze zimowe warunki, widoczność super, trochę wiało, ale było pięknie. Trochę fotek rzucam.... 😉 Oczywiście na Boraczej nie mogło zabraknąć jagodzianki. Nasze Tatry pięknie było widać
    7 points
  20. Wrócę jeszcze do Wielkiej Raczy bo warto @Zośka, @jaaga76, @Kasia K wszystko co tak pięknie piszecie o niej i o szlaku tam prowadzącym to najprawdziwsza prawda i miód na moje serce ☺️. Odwiedzam te miejsca od paru już lat dosyć regularnie i zawsze jest to super wycieczka z niesamowitymi widokami i zazwyczaj umiarkowaną ilością ludzi, choć czasami bywa też trochę więcej 😉. @Zośka taka pętelka to wręcz obowiązek ☺️ a jak ktoś lubi się trochę bardziej zmęczyć to można jeszcze zahaczyć o Wielką Rycerzową i wrócić przez Przegibek cała pętla to jakieś 28 km ale naprawdę warto taki
    7 points
  21. Ja wiosnę znalazłem w weekend na Mogielicy, Lubaniu i Koziarzu 🙂 widoczki były przepiękne
    7 points
  22. Trochę gorczańskich krokusów
    7 points
  23. Ponieważ na nizinach jest już wiosennie postanowiłam poszukać wiosny w Beskidach i wybrałam się wczoraj na Rysiankę. Wiosny niestety nie znalazłam a warunki zimowe przyciągnęły sporą ilość miłośników narciarstwa i freeridów. Niestety mój aparat miał focha i cudowny widok na Tatry został zapisany jedynie w pamięci. Fotki z telefonu nie oddają naprawdę wspaniałego widoku 🙂
    7 points
  24. "Tatrzańskie Dwutysięczniki" Każdy z nas w naszych pięknych Tatrach ma pewnie kilka ulubionych uroczych zakątków, które mógłby przemierzać niemal bez przerwy i nigdy się nie nudzą. Chociaż wszyscy pewnie wiemy, że takich miejsc jest niestety coraz mniej a wciąż tylko przybywa deptaków gdzie panuje zgiełk, wrzask i harmider a o znalezieniu chwili ciszy i spokoju można tylko pomarzyć . Jakiś czas temu szukałem inspiracji do odkrywania takich właśnie ciekawych, nieoczywistych zakątków w naszych pięknych Taterkach ( również po stronie słowackiej ) i trafiłem na bardzo ciekawy projekt Tat
    6 points
  25. Zimą wybieram niskie góry, czuje sie w nich pewniej, bezpieczniej. Ale patrząc z daleka na tatrzańskie szczyty zaczęła pojawiać się myśl, czy by tak nie spróbować, raz chociaż zimą wybrać się w Tatry. I postanowiłam, że idę. tzn idziemy, bo sama bym się nie wybrała, za duży cykor jestem. Chciałam jakiś popularny szlak, licząc, że skoro popularny, to będzie przedeptany i tak padło na Kasprowy. Z Kuźnic przez Boczań, Przełęcz Liliowe i Beskid a z powrotem przez Myślenickie Turnie- taki był plan i został zrealizowany. Zaczęło sie całkiem przyjemnie, pogoda w miarę dobra choć słońca nie było,
    6 points
  26. Ponieważ w wątku Aktualności wywiązała się rozmowa o braciach mniejszych napotkanych na szlakach może przyda się miejsce gdzie można wrzucić fotkę albo opowieść o stworzeniach lub roślinach napotkanych na szlaku . Na rozgrzewkę kilka zdjęć z kilku lat i różnych miejsc. Niektóre z poniższych zdjęć są autorstwa Wieśka , współwędrowca fotografa i przyrodnika . Dzięki niemu zacząłem dostrzegać wiele wspaniałych rzeczy. Na początek roślinki dębik ośmiopłatkowy -Sarnia Skałka aster alpejski j/w szarotka alpejska też z Sarniej Palec Diabła- Gorce Suhora ,k
    6 points
  27. Przez perturbacje pogodowe na Babiej mamy co prawda małe opóźnienie ale nie się to powód aby zmieniać plany …. tzn. drugiej części. Był moment na Babiej, że o tym pomyśleliśmy ale już w schronisku gdy wyszło słońce wiedzieliśmy, że będziemy się trzymać pierwotnie obranego planu. A druga część wycieczki to Krowiarki - Hala Śmietanowa – Polica czerwonym szlakiem i powrót po własnych śladach. Przy samochodzie robimy małe przepakowanie, zostawiamy niepotrzebne rzeczy i w drogę. Chwilę po 15 ruszamy, początek szlaku jest fajny lekko pod górkę idzie się całkiem przyjemnie. Po jakimś kilome
    6 points
  28. A propos Moka mi się trafił taki 'złodziej', najpierw porwał jakiejś dziewczynie oscypka 😊 a potem jeszcze się czaił na mojego browara 😉 .... i jeszcze ten drugi zabezpiecza tyły 😁
    6 points
  29. Ależ piękna ta Orzechówka!!! Ma taką elegancką stylizację 👍😂 Ja znalazłam znad Morskiego takiego "kelnera"😉
    6 points
  30. A proszę bardzo 🙂 pod koniec filmu jest 😁 9:46
    6 points
  31. Byliśmy 5 dni po was, pogoda równie fantastyczna, wiosny też nie znaleźliśmy, ale za to kilka ciekawych kadrów się udało nagrać. Zapraszam do oglądania 🙂
    6 points
  32. Dzisiaj ponownie odwiedziłam Bór na Czerwonem szukając oczywiście śladów wiosny. I znowu zaskoczył mnie urok tego miejsca. Tym razem oprócz pojawiającej się tu i ówdzie świeżutkiej zieleni, urzekł mnie świergot ptaków i zapach... cudowny zapach lasu. Szkoda że na zdjęciach tego nie widać.
    6 points
  33. Kilka fotek z marcowego wypadu w Karkonosze... było cudnie pusto. Nie pamiętam kiedy zdarzyło mi się nie spotkać ludzi na szlaku....❤
    6 points
  34. Chyba nie do końca zrozumiałeś sens tego co napisałem. Taka zabawa z realizacją ciekawych projektów górskich przynosi wiele frajdy i daje sporo satysfakcji a przy okazji jest bardziej motywujące do aktywności górskiej (przynajmniej dla mnie i nie tylko) również w miejscach mniej popularnych jak np. Tatry Zachodnie po stronie słowackiej a przy okazji pozwala odnajdywać jakieś swoje ciekawe magiczne miejsca 😊. Zdobywanie szczytów też jest fajne każdy się tym jakoś mniej lub bardziej jara, a jak przy tym można jeszcze zdobyć jakąś ciekawą odznakę (coś namacalnego przywołujące fajne wspomni
    6 points
  35. Uwielbiam Raczę o każdej porze roku. Ostatnio odwiedziłam w lutym br. Oczywiście w drodze powrotnej na Przegibek do Rycerki
    6 points
  36. Ok, to z Soblówki na Rycerzową w drodze powrotnej faktycznie można zahaczyć o tą polankę też ciekawa opcja ☺️. To też może być ciekawy szlak ale tu aż się prosi wracać szlakami po stronie Słowackiej czyli jak już wrócą normalne czasy 😉. @Luk_ raz jeszcze dzięki za propozycje ciekawych wycieczek 😊 Jeszcze taki listopadowy widoczek z Raczy 😊
    6 points
  37. Cześć. Tym razem nie zdobyłam żadnego wulkanu, ale jeśli pozwolicie, kilka fotek i zdań z kolejnego, covidowego "urlopu" ;) Krótko podsumowując wyprawę do Nepalu - dotarliśmy do zachodniej oraz poprzez trzy przełęcze, do południowej bazy pod Kangchenjungą (8586). Po drodze, dla urozmaicenia i relaksu, wejście na Drohmo Ri, ok. 5970 m npm, skąd trzecia góra świata raczyła nas swoim widokiem i niedostępnością. Całość trasy jaką przeszliśmy, to ok. 135km, skrócona z uwagi na możliwość dojazdu terenówki w dalsze części Nepalu. Dzięki temu zaoszczędziliśmy dwa dni i ok. 40km w nogach :) I to,
    6 points
  38. Zosia szukała wiosny na Rysiance ja na Pilsku. Też nie znalazłam. Wiało okrutnie, zaczęło przy schronisku na Hali Miziowej, a im wyżej tym bardziej. Na szczycie nie dało się posiedzieć, więc tylko jedno Pilsko, drugie Pilsko i nawrót. Wyszliśmy z Korbielowa żółtym szlakiem i wracaliśmy przez Halę Górową. U góry śniegu sporo, szlaki niżej błotniste, a jeszcze drobny deszczyk leciał z nieba w drodze powrotnej to to to błotko czynił jeszcze większym błotkiem.Wyżej było trochę narciarzy, trochę wędrowców, jedni drugim nie przeszkadzali. Właściwie to przyjemnie się patrzyło na ich zjazdy. Ogólnie
    6 points
  39. I tu niespodzianka😉 Kiedy rano przyjechałyśmy do Sromowiec, uzbrojone w raczki, kijki i ciepłe kurtki (w Gorcach jest jeszcze dużo śniegu i ogromne ilości błota) okazało się że w tej części Pienin jest bardzo wiosennie. Cały szlak przez wąwóz Szopczański do przełęczy Szopka był zupełnie suchy i bardzo przyjemny. Troszkę błota i jakieś resztki lodu tylko na niektórych odcinkach podejścia pod szczyt ale nie były żadnym utrudnieniem. Niestety im wyżej tym mocniej wzmagał się wiatr. Na samej górze wiało tak, że trudno było ustać i co jeszcze gorsze, trudno było utrzymać aparat żeby zrobić porządne
    6 points
  40. Ale wydaje mi się w obecnych czasach to całkowicie normalne 🤔 Bardzo często na pierwszy rzut oka widać, kto jakieś pojęcie o górach ma, a kto w sumie znalazł się tam przypadkiem. O jakieś warunki etc, wolę osobiście zapytać człowieka, który "wygląda" jak górołaz, niż grupkę ludzi, którzy w sumie nie bardzo wiedzą gdzie idą, a cały dobytek (telefon i butelka wody) niosą w rękach. Poza tym przy ruchu turystycznym w Tatrach, na bardziej popularnych szlakach, ciężko każdemu to "cześć" powiedzieć. Zwłaszcza latem, gdy żar się leje z nieba, jest stromy odcinek, a woda się kończy... 😛
    6 points
  41. Wychodzi na to, że wszyscy pragniemy w górach trochę samotności, która pozwala mieć je tylko dla siebie, słyszeć w uszach tylko wiatr, oddychać powietrzem niezmąconym przez nikogo innego.
    5 points
  42. Królowa jest kapryśna ale potrafi okazać łaskę zeszły rok styczeń zeszły rok sierpień jak widać w zeszłym roku była dla mnie łaskawa.
    5 points
  43. Również dwa razy byłam i pogoda była super. Wietrznie tam chyba prawie zawsze bywa wiec nie uznałam tego za zbytnią niedogodność
    5 points
  44. Zdjęcie może takie sobie ale ten punkt widokowy...👍. Takie coś tylko w Tatrach😉
    5 points
  45. To też jest gorczańska rusałka, taki gatunek oswojony, domowy ☺️
    5 points
  46. tu da się dojść bez większych problemów i nakładów finansowych więcej fotek z całego trekkingu https://www.kochamnarty.pl/gallery/album/161-himalaje-khumbu/?st=100
    5 points
  47. Poza ulubionym (w stopce) mam jeszcze takie: "W górach nie ma granic, tam się szuka wolności. A samo przebywanie w górach łagodzi, eliminuje agresję. Są elementy rywalizacji ale rywalizacji z wyznaczonym celem, a nie z przeciwnikiem”. (Krzysztof Wielicki) „Góry tylko wtedy mają sens, gdy jest w nich człowiek ze swoimi uczuciami, przeżywający klęski i zwycięstwa. I wtedy, gdy coś z tych przeżyć zabiera ze sobą w doliny...” (Andrzej Zawada)
    5 points
×
×
  • Create New...