Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 02/29/2020 in all areas

  1. 8 points
    Dobry wiecz贸r 馃檪 A ja w ten czas sobie uzupe艂niam braki w browarze, dbam o serki i obserwuje zwierzyn臋, kt贸ra podchodzi pod balkon 馃槈 Co艣 takiego kilka metr贸w od bloku. Zacieranie: Skarby serowara 馃槃 Chmielenie. Ba偶ant czy Kuropatwa? Warszawska Kozica
  2. 7 points
    Nie wiem jakie by艂o w PRL'u podej艣cie do zdrowego rozs膮dku i nie wiem sk膮d Ty to wiesz (s膮dz膮c po dacie na profilu馃槈) ale uwa偶am, 偶e s膮 zasady, na kt贸re czas i ustr贸j nie maj膮 wp艂ywu!
  3. 6 points
    Wsch贸d widziany z Rys贸w !!!!
  4. 6 points
    Co robi膰? Bierzemy dwa kud艂acze i idziemy do lasu szuka膰 wiosn臋馃ぇ馃榿
  5. 6 points
    Krokus贸w powoli przybywa! Ciekawe co dzieje si臋 na Chocho艂owskiej?!
  6. 6 points
    Zim膮 na hali wiatr halny wieje... ... serducho goreje !!!馃槅
  7. 6 points
    Sorry @Q'bot ale patrz臋 na to z innej strony! Gdyby艣 tu mieszka艂 a nie wpada艂 na kilka dni urlopu, to te偶 by艣 czu艂 r贸偶nice. Tutaj teraz ludzie zwyczajnie si臋 boj膮 najazdu ludu z ca艂ej Polski i to jest chyba oczywiste. Niestety, nie tylko tury艣ci nie respektuj膮 zakazu i potem jest jak jest.
  8. 6 points
  9. 6 points
  10. 6 points
    Mi艂ego dnia. Wsch贸d S艂o艅ca znad kie偶marskiego zielonego stawu.
  11. 6 points
    Dzisiejsza Str膮偶yska i Sarnia Ska艂a, by艂o gor膮co i 艣licznie. Wy偶ej w Tatrach dosc silnie wia艂o, co da艂o si臋 odczu膰 id膮c szlakiem w stron臋 Kalat贸wek. Ale na Sarniej by艂o ok i spokojnie.
  12. 5 points
    Skoro ju偶 jeste艣my przy martwej naturze to co艣 takiego. Gatunek powszechnie znany 馃槀
  13. 5 points
    Wspomnienie lata. Wsch贸d z drogi na prze艂臋cz pod kop膮.
  14. 5 points
    W Gorcach kwitn膮 krokusy!
  15. 5 points
    Idzie do g贸ry ponad chmury !!!! ??
  16. 5 points
    Nadzoruje Wo艂owiec ! ?
  17. 5 points
    Podzielam to zdanie. Do czasu wypadku ogl膮da艂em filmy Dominika chodz膮c na orbitreku przy z艂ej pogodzie. Przygod臋 ze wspinaczk膮 mia艂em kr贸tk膮, ju偶 kilkadziesi膮t lat temu, pozosta艂em z tego turyst膮 lubi膮cym trudne g贸ry. Nie oceniam wi臋c jego techniki wspinaczkowej ani sprz臋tu, bo min臋艂o kilka epok. Ale wypadek przypomnia艂 mi, 偶e kiedy艣 trzeba by艂o si臋 zapisa膰 do klubu, przej艣膰 kilka etap贸w szkolenia. Dostawa艂o si臋 wiedz臋 od instruktor贸w, starszych i bardziej do艣wiadczonych koleg贸w. To by艂a przepustka do 艣rodowiska, po prostu inaczej si臋 nie da艂o. A wg mnie i dzisiaj nie da si臋 tylko z internetu nauczy膰 prawid艂owego korzystania ze sprz臋tu, a ju偶 na pewno nie prawid艂owej asekuracji w zespole. Zwykle wypadek, to suma drobnych b艂臋d贸w, z kt贸rych jeden jest tym jednym za du偶o. W艣r贸d tych b艂臋d贸w jest te偶 decyzja o wyj艣ciu albo decyzja o kontynuowaniu przej艣cia. Dwie rzeczy przysz艂y mi do g艂owy, kiedy dowiedzia艂em si臋 o tym zdarzeniu - byli zwi膮zani lin膮 - czyli prawid艂owa asekuracja i czynnik obiektywny, czy po prostu podwojone ryzyko? Druga to przypadek Tomka Mackiewicza. Inne miejsce i skala g贸r, ale przyczyna ta sama, pomini臋cie systemu, kt贸ry jednak bywa potrzebny. Kto czyta艂 jak Urubko czy Bukriejew dochodzili do swoich osi膮gni臋膰, ten wie o czym m贸wi臋. Riccardo Cassin powiedzia艂 kiedy艣, 偶e jest najlepszym alpinist膮 na 艣wiecie. Zapytany dlaczego tak uwa偶a odpowiedzia艂, 偶e ma 90 lat (wtedy). Zmar艂 maj膮c sto. To jest kryterium ostateczne. Wo偶臋 6-letniego wnuka na 艣ciank臋 wspinaczkow膮. Ile wiedzy tam w niego wk艂adaj膮 instruktorzy! Nie wiem, czy b臋dzie si臋 kiedy艣 wspina艂, ale jak zapcha si臋 na jakie艣 manowce, to da sobie rad臋. Wielka szkoda, 偶e nauka czasem kosztuje za drogo. Oby by艂a przydatna dla innych.
  18. 5 points
    Dzisiejsza bajkowo pi臋kna Dolina Str膮偶yska!
  19. 5 points
    Je艣li mo偶na to mam pro艣b臋 by zako艅czy膰 ten w膮tek bo przybiera coraz gorszy wyd藕wi臋k . A nie przystoi ! W膮tek dotyczy tragedii a tu zaczynaj膮 si臋 偶yciorysy , pisanie o upodobaniach czy wr臋cz chamstwo . Ludzie z coraz mniejszym do艣wiadczeniem , umiej臋tno艣ciami i wiedz膮 (o zimowym nie wspomn臋) , bior膮 si臋 za ocenianie (do艣wiadczonych , dobrze jak wida膰 przewiduj膮cych (tu b贸l bo tragedia) , i nie wiem czego jeszcze bo merytoryki co do zdarzenia 偶adnej . Pisanie pustych s艂贸w . Obra偶anie . A przy tym odbieranie innym prawa do w艂asnego zdania , oceny , (po to jest forum) tym bardziej 偶e m贸wi膮 prawd臋. Wstyd i 偶enada !
  20. 5 points
    Morskie Oko i Roztoka. Koniec czerwca 1960 roku 鈥 jako czternastoletni, wyro艣ni臋ty ponad wiek ch艂opak wysiadam z rodzicami z nocnego poci膮gu na zakopia艅skim dworcu. Ojciec podchodzi do pierwszego z brzegu fiakra (taks贸wek przed dworcem brak) i prosi o zawiezienie do kogo艣, kto ma do wynaj臋cia pok贸j na par臋 tygodni. I tak trafiamy do starych, drewnianych zabudowa艅 w kszta艂cie litery U na samym pocz膮tku Drogi do Walczak贸w, do pani Katarzyny Walczak, kt贸ra d艂ugo b臋dzie mi 鈥瀖atkowa膰鈥 w Zakopanem. Poznaj臋 Walczak贸w, Krzeptowskich, Matej贸w. Pomagam od czasu do czasu w gazd贸wce, ucz臋 si臋 roztrzepywa膰 siano i umieszcza膰 je na ostrewkach, czasem po p贸艂nocy, gdy nagle zaczyna du膰 halny. W deszczowe dni ucz臋 si臋 gwary 鈥 obok jest ma艂a biblioteka, za ni膮 sklep, a za nimi sterta desek przes艂oni臋ta przez ten budyneczek. Miejscowi bior膮 ze sklepu flaszk臋, albo i dwie, siadaj膮 na deskach i po chwili zaczynaj膮 si臋 przy艣piewki. Wy偶ej, na halach s膮 owce i sza艂asy, jest okazja, aby pogwarzy膰 z bac膮 czy juhasem o przemytnikach na grani nie wspominaj膮c. Mam za sob膮 niez艂y, g贸rski baga偶 鈥 m贸j wuj osiad艂 w Karpaczu w 1945 roku, Karkonosze znam, nie przymierzaj膮c jak rodzinne miasto. Nie tylko ze szlak贸w, z wariackiego zej艣cia 鈥瀗a krech臋鈥 ze 艢nie偶ki wprost do Kot艂a 艁omniczki tak tylko dla przyk艂adu. Znam te偶 鈥瀘d podszewki鈥 Beskid 艢l膮ski, nie znam Tatr poza dwoma ceperskimi w nie wycieczkami. Par臋 tatrza艅skich spacer贸w i 7 lipca jad臋 z Rodzicami na 艁ys膮 Polan臋 鈥 go艣ciniec jest poszerzany i przygotowywany pod po艂o偶enie asfaltu, 偶aden autobus do MOka nie je藕dzi i idziemy tam per pedes apostolorum po szutrze. Odwiedzamy Czarny Staw i nocujemy w schronisku. Nast臋pnego dnia Ojciec schodzi do Roztoki, gdzie b臋dzie na nas oczekiwa艂 (stan uk艂adu kr膮偶enia Mu nie pozwala na wi臋kszy wysi艂ek), a ja z Mam膮 idziemy do Staw贸w przez 艢wist贸wk臋 (jeszcze star膮 perci膮) i schodzimy do Roztoki. Widok otoczenia MOka i Wo艂oszyna sprawia, i偶 m贸wi臋 do siebie: to jest to i tu b臋d臋 wraca艂. Terminuj臋 w Tatrach, najpierw z Mam膮, a potem i samotnie, wpierw po szlakach, a potem sam szukam drogi w tzw. terenie. Prowadzony od samego pocz膮tku w艂贸czenia si臋 po Tatrach g贸rski notatnik pozwala mi na statystyczne dywagacje dobrze oddaj膮ce m贸j styl chodzenia z lat 1960 鈥 1963. 29 tygodni w Tatrach i pod Tatrami, 116 wyryp w skali od 0- do II, w tym 67 samotnych i 44 poza szlakiem, jak to si臋 dzi艣 na FB podkre艣la. Izba usytuowana za kuchni膮 pani Kasi Walczak na Skib贸wkach b臋dzie dla mnie podstawow膮 baz膮 na nast臋pne trzy lata. Za dwa lata na strychu tej偶e cha艂upy preparuj臋 moj膮 pierwsz膮 lin臋, sizalow膮 鈥瀉sekuracj臋鈥 o d艂ugo艣ci 35 m i 艣rednicy prawie 15 mm. Aby ograniczy膰 do minimum jej p臋tlenie si臋 trzeba j膮 namoczy膰 i rozwiesi膰 do wysuszenia obci膮偶aj膮c j膮 w 艣rodku. Pomaga艂o to, ale niezbyt wiele 鈥 vide ostatnie ze zdj臋膰, typowa 鈥瀞a艂ata鈥. P贸藕niej przez wiele lat k膮t na strychu b臋dzie pe艂ni艂 funkcj臋 ca艂orocznego magazynu sprz臋tu wspinaczkowego. Niedaleko od Skib贸wek po艂o偶ona Dolina za Bramk膮 i jej Jasiowe Turniczki b臋d膮 dla mnie poligonem do艣wiadczalnym 鈥 pocz膮tkowo wspinam si臋 tam 鈥瀞olo i na 偶ywca鈥, 膰wiczy艂em te偶 zjazdy w kluczu D眉lfera, w 1965 roku szkol臋 w tych ska艂kach dziewczyn臋, kt贸ra zostanie p贸藕niej moj膮 偶on膮. Dzi艣 Internet u艂atwia umawianie si臋 na wsp贸lne wypady, pe艂no tez w nim opis贸w schemat贸w dr贸g, do dyspozycji s膮 te偶 liczne przewodniki, erozja turystyczna u艂atwia (czasem i utrudnia) orientacje w terenie. Wtedy umawiano si臋 w schronisku b膮d藕 podchodzono tam, gdzie si臋 da艂o i czeka艂o si臋 na kogo艣, kto zna drog臋. Na sw贸j spos贸b 鈥瀖y wiara鈥 chodzili艣my na sw贸j spos贸b 鈥瀠mundurowani鈥, a zatem byli艣my 艂atwo rozpoznawalni. Tym to sposobem pojawi艂em si臋 p贸藕nym wieczorem Roku Pa艅skiego w schronisku MOku w towarzystwie starszego ju偶 pana, kt贸rego na Cubryn臋 zaprowadzi艂em. Kuchnia ju偶 by艂a zamkni臋ta, ale po偶eglowa艂a w nasza stron臋 niczym tr贸jpok艂adowy okr臋t liniowy z czas贸w admira艂a Nelsona pani Dziunia 艁api艅ska mi艂o艣ciwie nam tam panuj膮ca: witam ksi臋dza profesora, ksi膮dz profesor (艣wi臋tej teologii na KUL-u) pewnie g艂odny? 鈥 i m贸j towarzysz te偶. 鈥 To prosz臋 siada膰. I za chwil臋 kelner zwany Stefanem wielk膮 tac臋 z obiadokolacja nam przyni贸s艂. Za rok innego ksi臋dza teologa z tej偶e uczelni poprowadzi艂em i na Cubryn臋 i na Po艣redniego oraz Wielkiego Mi臋gusza, co w MOku dobrze zapami臋tano i co tym zaprocentowa艂o, i偶 zawsze w Starym Schronisku miejsce na pryczy mi przys艂ugiwa艂o niemal偶e jak psu miska. Stare Schronisko przed remontem oferowa艂o ca艂kiem sparta艅skie warunki. Na parterze by艂y trzy sale, dwie od po艂udnia z dwoma rz臋dami prycz, trzecia z pojedynczym rz臋dem tam, gdzie dzi艣 mamy do dyspozycji toalety i prysznic. Na ty艂ach tr贸jkabinowa 鈥瀞艂awojka鈥 dezynfekowana przez dwie godziny chlorem tak, 偶e oczy w okolicy 艂zawi艂y. I kran z wod膮 鈥 wszystko na zewn膮trz schroniska. W ciemnawej kuchni turystycznej kr贸lowa艂 kaflowy piec kuchenny, mo偶na by艂o te偶 by艂o przynie艣膰 zimnej wody w wielkiej miednicy i dokona膰 ablucji. Rz膮dzi艂 w 鈥瀢ozowni鈥 Franciszek Gabry艣 o niezbyt pon臋tnej aparycji, ale go艂臋bim sercu i swoistym poczuciu honoru. Przed wojn膮 transportem zaopatrzenia do Staw贸w si臋 zajmowa艂, schroniskiem w czasie wojny si臋 opiekowa艂, a gdy sp艂on臋艂o przeni贸s艂 si臋 do MOka i tam osta艂. Tak si臋 z 鈥瀢ozowni膮鈥 zwi膮za艂, 偶e gdy do remontu posz艂a na do艣膰 d艂ugie lata to z 偶alu 鈥瀢zi膮艂 si臋 i umar艂鈥. Gdyby pan Czesio 艁api艅ski o Stare Schronisko bardziej dba艂 ni偶 o ho艂ubienie VIP-贸w i od czasu do czasu Franciszkowi da艂 deski, o kt贸re ten wielokrotnie prosi艂 to jeszcze par臋 lat bez kapitalnego remontu by wytrzyma艂o. W przedsionku by艂y szafki na sprz臋t dla sta艂ych bywalc贸w, co stanowi艂o utrapienie turyst贸w, gdy 鈥瀔osynierzy鈥 vel 鈥炁俹janci鈥 od czasu do czasu po p贸艂nocy sprz臋t mi臋dzy siebie rozdzielali: ten hak tw贸j, brz臋k, ten m贸j, brz臋k, a to tw贸j karabinek, 艂up. Ka偶dego nowego 鈥瀕okatora鈥 Franciszek osobi艣cie do sali wprowadza艂 i ignoruj膮c namalowane na drewnianym obramowaniu pryczy w s艂usznej odleg艂o艣ci od siebie kreski wskazywa艂 palcem: 艣picie od do. Nic zatem dziwnego, i偶 przy zamkni臋tym w nocy oknie panowa艂o w sali co艣, co okre艣lali艣my kr贸tko i dosadnie: charoszyj, wysokogornyj wozduch. Panie w recepcji stara艂y si臋 dba膰 o to, aby rozdziela膰 odpowiednio mi臋dzy sale turyst贸w vel wycieczkowicz贸w i taternick膮 鈥瀢iar臋鈥, ale nie zawsze to si臋 udawa艂o. Bywa艂o, 偶e wieczorow膮 por膮 do sali okupowanej przez wiar臋 przybywa艂o par臋 os贸b 鈥瀗ie z tej parafii鈥. Najpierw niepomni na zasad臋, i偶 w g贸rach raczej my膰 si臋 nale偶y z rana, a nie z wieczora umyli si臋 myde艂kiem w zimnej wodzie, a potem 艂ami膮c drug膮 zasad臋, i偶 do snu nale偶y si臋 ubiera膰, a nie rozbiera膰 przebrali si臋 w 艣wie偶utkie, cienkie pi偶amki. Po capstrzyku z ka偶dym kwadransem robi艂o si臋 im coraz to ch艂odniej i zaczyna艂a si臋 w ciemno艣ci d艂u偶sza lub kr贸tsza dyskusja, kto ma wsta膰, 艣wiat艂o zapali膰 i okno zamkn膮膰. Ostatecznie jaki艣 chi艅ski ochotnik wstawa艂, bo dziewczyna go nam贸wi艂a, 艣wiat艂o zapala艂 i wydawa艂 rozpaczliwy okrzyk: okna nie ma! By艂o, ale wyj臋te z zawias贸w, wsuni臋te g艂臋boko pod prycz臋 i dobrze plecakami zamaskowane. Opery tej schroniskowej ostatni akt miewa艂 miejsce o poranku, gdy nowi, 艣wie偶o umyci lokatorzy stwierdzali ze smutkiem drapi膮c si臋 niemi艂osiernie po ca艂ym ciele, i偶 w nocy jakie艣 ma艂e zwierz膮tka nie藕le ich 艣ci臋艂y wiarze taternickiej daj膮c spok贸j, bo wiadomo od wiek贸w, i偶 uw臋dzonego w dymie watry nijaka gadzina si臋 nie 鈥瀋hyta鈥. I kilka zdj臋膰 z nieco p贸藕niejszej epoki. Cdn.
  21. 4 points
    Mo偶na popatrze膰 ale nie wolno dotyka膰!馃槈馃槀
  22. 4 points
    Cze艣膰 - licz臋, 偶e wybaczycie, 偶e zdj臋cie starsze ni偶 2 tygodnie (12 stycze艅 2020), ale dopiero do艂膮czy艂em do grona Tatromaniak贸w.
  23. 4 points
    Czy s艂uchanie g贸rali , koronawirusa obali ?? 馃槈馃槈馃榿馃槀
  24. 4 points
    Wtedy najbardziej popularnym wyposa偶eniem turyst贸w stanie si臋 Dow贸d Kolekcjonerski z meldunkiem w Zakopanem 馃槈
  25. 4 points
    To zje wszystko tylko nie swoj膮 karm臋.
  26. 4 points
    Narazie wracam do starej karmy bo troch臋 zapasu jest !!!!馃槈馃槀
  27. 4 points
    Jest 艣nieg, jest zabawa 馃槅馃憤
  28. 4 points
    W tym ca艂ym zamieszaniu nie zapomnijmy, 偶e dzisiaj jest pierwszy dzie艅 astronomicznej a jutro kalendarzowej wiosny!!! Z wiosn膮 zawsze przychodzi nadzieja!!!
  29. 4 points
    Nie chcia艂by艣 zabra膰 jeszcze jednego kud艂acza na spacer ? 馃槈馃槄馃槀Ju偶 leci do Ciebie !!!! 馃槈馃槃馃槀
  30. 4 points
    Nie mog艂am si臋 zdecydowa膰 w kt贸rym w膮tku umie艣ci膰 to zdj臋cie, bo kaktus nadaje si臋 do kwietnika, ale te fruwaj膮ce 偶yj膮tka raczej tutaj. Zdradz臋 tylko 偶e oni wszyscy mieszkaj膮 na Orawie!
  31. 4 points
    Tu zaczyna gra膰 w chowanego , udaje 偶e go nie wida膰 ! 馃槈馃榿
  32. 4 points
    I to jest bardzo smutne馃様 Jak zamkni臋te to zamkni臋te i koniec! Dlaczego jedni to szanuj膮 i czekaj膮 a inni maj膮 to daleko gdzie艣! Pomy艣li kto艣 o ludziach, kt贸rzy tu mieszkaj膮 i pracuj膮?!
  33. 4 points
    Dolina Chocho艂owska ........dawno temu ..
  34. 4 points
  35. 4 points
    Morskie Oko i Popradzki Staw. Cz臋艣膰 II. Zjawia si臋 wreszcie warszawska ekipa, Ewa, Darek i Andrzej. Darek i Andrzej byli ze mn膮 rok temu na Mi臋guszu, Ewa ze znakowanych szlak贸w nie schodzi艂a. Mam nast臋puj膮cy plan: Mnich i Mi臋gusz na pocz膮tek jako przygotowanie na S艂owacj臋. Mnich pozwoli im oswoi膰 si臋 z ekspozycj膮 i trudno艣ciami, na MSW p贸jdziemy najkr贸tsz膮 drog膮 z Ba艅dziocha przez Siode艂ko w Filarze i Zachodem Janczewskiego na zachodni膮 gra艅. B臋dzie tam wszystko: ekspozycja, trawki, szuter, kruszyzna i lita ska艂a 鈥 to si臋 nam po po艂udniowej stronie grani przyda. Jak si臋 oka偶e, 偶e kondycyjnie s膮 wystarczaj膮co dobrzy to zejdziemy Drog膮 po G艂azach wchodz膮c przy okazji na Po艣redniego Mi臋gusza. Na Mnichu b臋d臋 musia艂 ich asekurowa膰, na Po艣rednim prawdopodobnie te偶. I w tym jest szkopu艂. W dawnych, ju偶 dzi艣 zamierzch艂ych dla wspinaj膮cej si臋 m艂odzie偶y czasach tylko nieliczni z nas szcz臋艣liwcy mogli si臋 znale藕膰 w Chamonix. I jak bajki o 偶elaznym wilku s艂uchali艣my ich opowie艣ci, jak tam mo偶na by艂o ot tak po prostu wej艣膰 do sklepu i poprosi膰 o skompletowanie sprz臋tu na tak膮, a tak膮 drog臋 na jednej ze 艣cian masywu Mont Blanc. Jedynym sprz臋tem wspinaczkowym, jaki mi si臋 uda艂o kupi膰 w 艁odzi w tamtym okresie czasu by艂a lina asekuracyjna o d艂ugo艣ci 35 metr贸w maj膮ca 14 do 15 mm 艣rednicy upleciona z sizalu w Bielskich Zak艂adach Lin i Pas贸w. Wytrzyma艂o艣膰 statyczna, owszem, spora, lina by艂a szorstka o intryguj膮cym, charakterystycznym zapachu. Gorzej, ba, zgo艂a tragicznie przedstawia艂a si臋 jej zdolno艣膰 do absorbowania energii upadku. W 1963 roku kupi艂em za grosze w ksi臋garni obcoj臋zycznej w Pa艂acu Kultury i Nauki w Warszawie wydan膮 w formie ksi膮偶kowej prac臋 kandydack膮, czyli doktorsk膮, niejakiej pani, a w艂a艣ciwie towarzyszki Kazakowej pod frapuj膮cym tytu艂em Tiechnika strachowki w gorach. Strachowka po rosyjsku oznacza asekuracj臋, a asekuracja lin膮 sizalow膮 powinna si臋 kojarzy膰 z odpowiedni膮 doz膮 strachu, co fonetycznie si臋 zgadza艂o. Pow贸d banalnie prosty 鈥 sama lina wykonana z w艂贸kien pochodzenia ro艣linnego jest zdolna do zaabsorbowania paru procent energii upadku w przypadku wsp贸艂czynnika odpadni臋cia r贸wnego 2, ca艂膮 reszt臋, ponad 90 %, musi poch艂on膮膰 praca tarcia, a do tego konieczne jest wypuszczanie liny ze stanowiska asekuracyjnego w spos贸b p艂ynny w odpowiednim tempie. Zaci艣niesz mocniej d艂onie na linie i lina p臋ka. Tak wed艂ug J贸zefa Oppenheima zgin膮艂 Mieczys艂aw 艢wierz na zachodniej Ko艣cielca. Studiowa艂em ju偶 w贸wczas fizyk臋 i przedstawione w tej ksi膮偶ce tabele i wykresy nie pozostawia艂y cienia w膮tpliwo艣ci. Dla niezorientowanych: wsp贸艂czynnikiem odpadni臋cia nazywamy stosunek d艂ugo艣ci swobodnego lotu do czynnej d艂ugo艣ci liny. Wsp贸艂czesna, pojedyncza lina powinna wytrzyma膰 minimum pi臋膰 szarpni臋膰 przy wsp贸艂czynniku odpadni臋cia 1.77 . Sizal mia艂 paskudny zwyczaj p臋tlenia si臋, zw艂aszcza po nasi膮kni臋ciu wod膮. Przed pierwszym u偶yciem nale偶a艂o go odpowiednio spreparowa膰, co tez uczyni艂em na strychu pewnej starej g贸ralskiej cha艂upy u zaprzyja藕nionej rodziny Walczak贸w. Recept臋 zaczerpn膮艂em z podr臋cznika 鈥濼aternictwo. Kr贸tki zarys鈥 Dobrowolskiego i Nowickiego, wydanego przez Wydawnictwo 鈥濻port i turystyka鈥 w 1957 roku. Odno艣nie teorii 鈥 pierwszym polskim podr臋cznikiem taternictwa by艂y 鈥瀂asady Taternictwa鈥 Klemensiewicza, wydane we Lwowie w roku 1913. Zygmunt Klemensiewicz (1886 鈥 1963) Studiowa艂 na wydziale filozoficznym Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Tu drobna uwaga dla co m艂odszych czytelnik贸w Kroniki. Na tak nazwanym wydziale mo偶na by艂o studiowa膰 matematyk臋, fizyk臋 i chemi臋, do dzi艣 ka偶dy z fizyk贸w (i nie tylko) pisz膮c publikacj臋 w j臋zyku angielskim umieszcza przed swoim nazwiskiem literki PhD (Filozofii Doktor), o ile posiada stopie艅 doktora. Zygmunt Klemensiewicz obroni艂 w 1908 roku na tym偶e uniwersytecie doktorat na podstawie pracy zatytu艂owanej Chlorek antymonowy jako czynnik jonizuj膮cy, promotorem tej pracy by艂 profesor Stanis艂aw To艂艂oczko. 呕eby by艂o zabawniej, podczas pierwszego roku studi贸w (1963-64) korzysta艂em z podr臋cznika chemii autorstwa Stanis艂awa To艂艂oczki, oczywi艣cie by艂o to kt贸re艣 z rz臋du wydanie, poprawione i uzupe艂nione. Klemiensiewicz prowadzi艂 badania nad przewodnictwem elektrycznym w gazach, habilitowa艂 si臋 w roku 1912. W latach 1913-14 by艂 stypendyst膮 fundacji Carnegie 鈥 Curie i pracowa艂 w Instytucie Radowym w Pary偶u u Marii Curie 鈥 Sk艂odowskiej, a nast臋pnie w Instytucie Pasteura. W latach 1920-40 by艂 profesorem chemii fizycznej i elektroniki na Politechnice Lwowskiej. W czasie II wojny 艣wiatowej przez Kazachstan, Iran i Egipt przedosta艂 si臋 do Anglii, gdzie zorganizowa艂 Politechnik臋 Polsk膮, kt贸ra mia艂a pi臋膰 wydzia艂贸w i oko艂o tysi膮ca student贸w. Po powrocie do kraju w roku 1956 zorganizowa艂 na Politechnice 艢l膮skiej w Gliwicach Katedr臋 Fizyki J膮drowej i specjalno艣膰 studi贸w energetyka j膮drowa. W 艣wiecie nauki od lat do艣膰 popularn膮, acz nie do ko艅ca skuteczn膮 ocen膮 wk艂adu naukowego w dan膮 dyscyplin臋 jest metoda zliczania liczby cytowa艅 danego autora w renomowanych czasopismach naukowych. Histori臋 taternictwa mo偶na podzieli膰 z grubsza na dwa okresy: klasyczny, kiedy obowi膮zywa艂a zamkni臋ta, sze艣ciostopniowa skala trudno艣ci i modernistyczny vel sportowy, kiedy t臋 skal臋 otworzono od g贸ry dodaj膮c nast臋pne stopnie. Granic膮 obu tych okres贸w sta艂a si臋 epoka nazwana w Alpach sesto grado superiore czyli skrajnie trudno g贸rna granica (VI+). Przewodnik Paryskiego nale偶y bardziej do tej pierwszego okresu. Tom 25 Tatr Wysokich to skorowidz nazwisk 鈥 艂atwo policzy膰 na ilu stronach i w ilu tomikach pojawia si臋 przy opisach dr贸g wspinaczkowych nazwisko takiego czy innego taternika. Wed艂ug takiej oceny najwi臋kszy wk艂ad w histori臋 taternictwa wni贸s艂 Gyula Komarnicki: 244 strony w 23 tomikach. Na dziewi膮tej pozycji jest Klimek Bachleda, 180 stron w 22 tomikach, dziesi膮ty jest Zygmunt Klemensiewicz, odpowiednio 164 i 22, trzynasty Roman Kordys 149 i 23. Dorobek Mariusza Zaruskiego opisany jest na 82 stronach w 13 tomikach, J贸zefa Lesieckiego na 75 stronach w 10 tomikach, Aleksandra Znami臋ckiego na 48 stronach w 15 tomikach. Pierwsz膮 polsk膮 monografi膮 na temat lin by艂y 鈥濴iny alpinistyczne鈥 Alka Lwowa (Wroc艂aw 1992) napisana na podstawie jego pracy magisterskiej z Politechniki Wroc艂awskiej. Cdn. Mnich 1964.
  36. 4 points
    A jak przestaniemy 偶artowa膰 to poziom bezpiecze艅stwa si臋 zwi臋kszy ? ?
  37. 4 points
    Co racja to racja ? Zimne piwko gdzie艣 w Tatrach i grzej膮ce zimowe s艂oneczko.. to jest to! Najlepsze lekarstwo . A nie jaki艣 wirus. ?
  38. 4 points
    Szpirytus niedoobry... Piwo jest dobre ?
  39. 4 points
    ,,Niezb臋dnik" szlakowy. ??
  40. 4 points
    Morskie Oko i Popradzki Staw 1964 Cz臋艣膰 I. Pierwsza po艂owa lat sze艣膰dziesi膮tych 鈥 inna bajka ni偶 dzi艣. Dost臋p do S艂owacji utrudniony, obowi膮zywa艂a konwencja turystyczna, na mocy kt贸rej mo偶na by艂o otrzyma膰 rocznie dwie przepustki opiewaj膮ce na sze艣膰 dni pobytu ka偶da plus jeden dzie艅 na powr贸t. Alternatyw膮 by艂o z jednej strony uczestniczenie w oficjalnym obozie klubowym lub chodzenie 鈥瀗a zielono鈥 i spanie w kolebach. Poza tym 艢leboda, nikt praktycznie nas nie 艣ciga艂 za schodzenie ze szlaku, miejsc w schroniskach i samych schronisk znacznie wi臋cej, ceny relatywnie ni偶sze od obecnych, tabor贸w ca艂kiem sporo, du偶a swoboda w biwakowaniu w kolebach i nie tylko. Ale ze sprz臋tem biwakowym krucho, 艣piwory, je艣li ju偶 si臋 w sklepach zdarza艂y to przypomina艂y 鈥瀢atowane鈥 ko艂dry, kupowano wi臋c je za niema艂e pieni膮dze w niewielkich, prywatnych pracowniach. Ja dopiero w 1966 zaopatrzy艂em si臋 w pracowni pani Mandowej w Krakowie w tzw. komplet biwakowy, na kt贸ry sk艂ada艂a si臋 kurtka puchowa i noga s艂onia, czyli kr贸tki, nie rozpinany 艣piw贸r si臋gaj膮cy pod pachy. Wa偶y艂o to znacznie wi臋cej od normalnego 艣piwora, ale w wysoko po艂o偶onej kolebie zapewnia艂o komfort termiczny podczas 艣niadania czy kolacji. Brak erozji turystycznej, zdrowy las, sza艂asy i owce na halach, brak b艂ota na le艣nych duktach 鈥 mia艂o to swoj膮 warto艣膰. No i brak ludzkich g膮sienic czo艂gaj膮cych si臋 po popularnych perciach. W szczycie sezonu w latach 1961-63 mia艂em wy艂膮cznie dla siebie na przyk艂ad Bystr膮, gra艅 od G艂adkiej Prze艂臋czy po Wrota, Prze艂臋cz pod Ch艂opkiem, Czarnego Mi臋gusza, Hruby, Ma艂y Lodowy, Lodowy. Mia艂bym i par臋 innych pik贸w, gdym tam jak raz kogo艣 nie wprowadzi艂. Tu ma艂a dygresja 鈥 pierwszy raz prowadzi艂em kogo艣 na Cubryn臋, jak mia艂em szesna艣cie lat. Dziwnym, a mo偶e i nie dziwnym by艂o to, 偶e maj膮c r贸wnie偶 lat szesna艣cie moja c贸rka jakiego艣 turyst臋 na Cubryn臋 zaprowadzi艂a. Na Giewoncie, Czerwonych Wierchach, Starorobocia艅skim i Wo艂owcu te偶 by艂em sam, bo halny wia艂. Ale na Rysach t艂umek by艂, co prawda za wyj膮tkiem samego wierzcho艂ka, bo Leninowi kto艣 w膮sy z pasty 艣ledziowej doklei艂 i wszyscy pe艂noletni trzymali si臋 z daleka, aby przypadkiem ich o ten niecny czyn nie pos膮dzono. Ja mia艂em lat pi臋tna艣cie, to si臋 nie ba艂em. Cech膮 tamtej epoki by艂o za艣 przede wszystkim to, 偶e brak jakiejkolwiek 艂膮czno艣ci poza w艂asnym gard艂em wymusza艂 rozs膮dek i szybkie 鈥瀗a艣miewanie鈥 si臋 g贸r, dzi艣 byle pata艂ach zapychaj膮c si臋 bez poj臋cia i talentu w zbyt trudny lub zbyt skomplikowany dla niego teren mo偶e liczy膰 na aplikacj臋 鈥濺atunek鈥, o ile nie poniesie go tam, gdzie sygna艂 nie dociera lub padnie mu akumulatorek w sprz臋cie. O 艣migle te偶 jeszcze mowy nie by艂o, cho膰 pierwsze, nie艣mia艂e pr贸by ju偶 si臋 odby艂y. Rok 1964. Jestem um贸wiony w Tatrach z ekip膮, kt贸r膮 rok wcze艣niej prowadzi艂em na Mi臋gusza 鈥 plan zak艂ada chodzenie w rejonie MOka, a potem nasz膮 baza na tydzie艅 ma si臋 sta膰 Popradzki Staw. Jak to na Mi臋guszu by艂o to opisa艂em w 鈥濼rzecim kr臋gu wtajemniczenia鈥 na moim blogu na forum.tatromaniak.pl. W oczekiwaniu na ow膮 ekip臋 gram swoje tatrza艅skie standardy i inicjuj臋 nowe, zar贸wno w Tatrach Zachodnich, jak i Wysokich. Pierwszy raz ruszam samotnie na Mi臋gusza staraj膮c si臋 to wej艣cie urozmaici膰. Ba艅dzioch 鈥 Czerwony 呕lebek 鈥 Siode艂ko w Filarze 鈥 Klimkowa 艁awka - Wielka Galeria Cubry艅ska 鈥 Hi艅czowa Prze艂臋cz 鈥 MSW obchodz膮c zachodni膮 gra艅 鈥 Droga po G艂azach 鈥 Prze艂臋cz pod Ch艂opkiem. Przyznajcie si臋 mili czytelnicy, wpad艂 kto艣 z was na taki pomys艂? Spe艂niam dobry uczynek wprowadzaj膮c dw贸ch turyst贸w na Po艣redniego Mi臋gusza, taki sobie trening w wodzeniu turyst贸w bez u偶ycia liny, jak to si臋 dzisiaj zwykle w tamtym terenie odbywa. W Tatrach Zachodnich nie zaniedbuj臋 tego, co w nich najpi臋kniejsze 鈥 Mi臋tusiej, Wantul, Wielkiej 艢wist贸wki. 18.07.1964 roku proponuj臋 trzem kolegom z Ko艂a 艁贸dzkiego Klubu Wysokog贸rskiego mi艂膮 wycieczk臋 krajoznawcz膮 鈥 wchodzimy na Ko艣cielcow膮 Prze艂臋cz 呕lebem Zaruskiego, a schodzimy z niej zachodem nad D艂ugi Staw. Nazwiska dw贸ch z nich wejd膮 do anna艂贸w polskiego wspinania: Andrzej Dworak (studiowali艣my obaj na U艁), Wojciech Jedli艅ski (P艁). Trzecim by艂 Emanuel 鈥濫mu鈥 Hornowski (Pa艅stwowa Wy偶sza Szko艂a Sztuk Plastycznych w 艁odzi) doskonale znany ca艂ym pokoleniom kursant贸w i wieloletni przewodnik tatrza艅ski, jego syn jest dzi艣 zawodowym ratownikiem TOPR. Niestety, Andrzej Dworak zosta艂 pogrzebany przez lawin臋 na wschodniej 艣cianie Mont Blanc, Emu pokona艂a choroba. Cdn. Trzydzie艣ci lat p贸藕niej 鈥 na Siode艂ku w Filarze i na piku MSW. Inna epoka. Zamiast we艂nianej 鈥瀖arusarki鈥 kask Campa, polar Maldena, zamiast 鈥瀙ump贸w鈥 oddychaj膮ce 鈥瀔alesony鈥, buty La Sportivy. Tylko anorak z wcze艣niejszej epoki, stylon i wz贸r opracowany przez PZA. Mo偶na go by艂o za艂o偶y膰 nie rozwi膮zuj膮c si臋 z liny.
  41. 4 points
    Dzi臋ki za to co napisa艂e艣 i za to 偶e nie jeste艣 kim艣 kto m贸wi "a nie m贸wi艂em " albo "wiedzia艂em 偶e tak si臋 sko艅czy ".
  42. 4 points
    Siemka! Czytam te wszystkie komentarze od pocz膮tku tej tragedii.. i "co艣" mnie strzela! Mo偶e zaczn臋 od pocz膮tku. Na karku mam 36 lat, od 2 lat zacz膮艂em chodzi膰 po g贸rach. W pierwszym roku zaliczy艂em, na dzie艅 dobry Czarny Staw pod Rysami. My艣la艂em 偶e nie dojd臋 do Palenicy, w drodze powrotnej... 115 kg(prawie 2 metry wzrostu) cia艂a kt贸re od 12 lat 偶yje na poziomie Praca/Sklep/Dom. Nie to 偶eby mnie to jako艣 zrazi艂o do chodzenia po g贸rach, wr臋cz przeciwnie! I tak to w skr贸cie si臋 zacz臋艂o ? W tym samym roku kt贸rym zacz膮艂em przygod臋 z g贸rami, na koniec letniego sezonu zaliczy艂em 艢winice. W ubieg艂ym roku, po艂owa Orlej Perci i Prze艂臋cz pod Ch艂opkiem. Pewnie dla wielu z Was to nic wielkiego. Ale dla mnie tak, tym bardziej pod wzgl臋dem kondycyjnym. Ale do sedna. G贸ry wesz艂y w krew! A jak wejd膮 takiemu laikowi w krew to ten "laik" szuka po YouTubach film贸w ze szlak贸w. Co by mu to troch臋 偶ycia u艂atwi艂o i przede wszystkim wiedzia艂 co gdzie jest, i z czym to si臋 je. YouTube ma tego mas臋. Ale ta masa to wi臋kszo艣ci ogl膮danie czyi艣 "podekscytowanych mordek" z mizern膮 muzyk膮 w tle. Bez jakiegokolwiek opisu szlaku, nie nazywaniu szczyt贸w kt贸re mo偶emy zobaczy膰 itp. Szczerze to ju偶 mi si臋 tym rzyga膰 chcia艂o i to dos艂ownie. Spos贸b monta偶u tych film贸w sprawia艂 偶e po 10 min. mia艂em lekkiego 艣wira w oczach. I w ko艅cu kt贸rego艣 pi臋knego dnia, natrafi艂em na filmy Dominika! Dla Mnie to by艂a BOMBA. Spos贸b w jaki to wszystko pokazywa艂 i odczuwa艂... M贸g艂bym si臋 tu godzinami rozpisywa膰. Ale nie o tym mowa. Mowa o Samym Dominiku! Mia艂 (w sumie to dalej ma) wspania艂y kontakt z widzem. Tak wspania艂y, 偶e po informacji o jego 艣mierci, poczu艂em si臋 jakbym straci艂 naprawd臋 Blisk膮 Osob臋. Tak chcia艂bym wam wszystkim powiedzie膰 aby艣cie si臋 wszyscy "w .... poca艂owali" Wr贸偶ki wiedzia艂y 偶e si臋 to tak sko艅czy. Wr贸偶ki ostrzega艂y. Wr贸偶ki si臋 martwi艂y... A to By艂 "Wolny" 25 latek, z wielkimi umiej臋tno艣ciami i z wielk膮 mi艂o艣ci膮 do g贸r. Bez 偶adnych zobowi膮za艅, bez 偶adnych kredyt贸w mieszkaniowych, bez 偶adnych dzieci! Rozumiecie To? Mia艂 za to rodzin臋 i pewnie kochaj膮c膮 dziewczyn臋/narzeczon膮 kt贸ra opr贸cz Mamy, najbardziej o Niego martwi艂a. I zapewne mu o tym m贸wi艂a. Ale skoro nie bra艂 Sobie tego za bardzo do serca, to tym bardziej nie bra艂 do Siebie komentarzy na Swoim kanale! Ale teraz to ka偶dy m膮dry. I najm膮drzejsza SkazanaNaG贸rDo偶ywocie. Jak dla mnie to ona sama powinna si臋 usun膮膰 z internetu. G艂upszych wypocin nie s艂ysza艂em. Wszyscy wiedzieli czym to grozi. I co z tego? On tez wiedzia艂! Nikt nie wie co si臋 naprawd臋 wydarzy艂o, ale wszyscy os膮dzaj膮. Mo偶e Ci "wszyscy" maj膮 racje? Przeszuka艂em troch臋 internetu aby dowiedzie膰 si臋 z kim wtedy zgin膮艂. Wiedzia艂em 偶e pierwszy kontakt mieli na "Lodowe, Durne i 艁omnica 12.08.2019" ale bardziej interesowa艂o Mnie jego g贸rskie portfolio. I wcale nie by艂o takie ubogie w zimowe g贸rskie wyprawy. Tym bardziej jestem przekonany 偶e zgin臋li przez "g艂upi b艂膮d", kt贸ry to mo偶e si臋 nawet najostro偶niejszym przytrafi膰. Pozdrawiam!
  43. 4 points
    Bo dla mnie mimo tego wszystkiego to cz艂owiek, kt贸rego mi szkoda tak jak i rodziny. Dlatego mi jest ci臋偶ko ogl膮da膰 filmiki, kt贸re sam nagrywa艂 i mie膰 艣wiadomo艣膰, 偶e on ju偶 nie 偶yje. Jak kto艣 z tym nie ma problemu to ok. Ja mam.
  44. 4 points
    Zimowe podej艣cie na Rysy !
  45. 4 points
    Z Babiej G贸ry ! 20191111_154118.mp4
  46. 4 points
    Masz du偶o racji Malin ale gdyby ludzie bali si臋 ryzyka niczego by nie osi膮gn臋li nie zdobyli nie odkryli. Mamy prawo do w艂asnej oceny ale pamietajmy 偶e oceniamy z w艂asnej perspektywy a ka偶dy ma inne priorytety inne poczucie w艂asnych mo偶liwo艣ci i inn膮 odpowiedzialno艣膰. Wielu robi to samo i jednym si臋 udaje a inni nie maj膮 tyle szcz臋艣cia. Mo偶e mia艂 zbyt wielkie ambicje ale kto z nas ich nie ma ? Oceniajmy bo mamy do tego prawo ale nie os膮dzajmy bo do tego prawa nie mamy.
  47. 4 points
    To akurat nie wiem czy dobrze bo jak zarazi艂 tym wiele innych os贸b to b臋dzie problem :) Pod jego filmami jest sporo komentarzy, kt贸re merytorycznie wytykaj膮 b艂臋dy. Ja si臋 zgadzam z tymi, kt贸re opr贸cz techniki wytykaj膮 decyzje. To cz臋sto by艂y nieprzemy艣lane i b艂臋dne. Tu mu kto艣 czekan po偶yczy艂, tu mu TOPR pom贸g艂, tu zapomnia艂 l膮偶y aby podpi膮膰 czekany. Sporo tego by艂o. Teraz podobno by艂a lawinowa 3 i pogoda 艣rednia. Wiele os贸b by nie posz艂o w g贸ry. Oni poszli. Sama technika, umiej臋tno艣ci to nie wszystko. G贸ry to przede wszystkim g艂owa, walka z w艂asnymi ambicjami. Cz臋sto trzeba zrezygnowa膰, zmieni膰 plany albo si臋 wycofa膰. W m艂odym wieku to trudne. Sam pami臋tam jak my艣la艂em. A ch... si臋 stanie, damy rad臋, twardo艣膰 膰wicz, nie ma mi臋kkiej gry! I to nie tylko w g贸rach ale w 偶yciu. S膮 chyba takie lata, 偶e w艂膮cza si臋 jaka艣 nie艣miertelno艣膰. Potem jak los da i umiesz wyci膮ga膰 wnioski to z tego wyrastasz. Og贸lnie my Polacy mamy problem z przepisami. Lubimy jecha膰 po bandzie. Cz臋sto zadzieramy nosa, a potem okupujemy to b贸lem i strat膮. Tak jak w tym przypadku.
  48. 4 points
    Zima w Tatrach !
  49. 4 points
  50. 4 points
    Najlepiej za Zakopane i ca艂y cyrk zwi膮zany z tym miastem. ?
×
×
  • Create New...