Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 12/28/2019 in all areas

  1. 8 points
    Szłam w czerwcu z piątki zejście do Morskiego, po drodze jeszcze Wrota Chałubińskiego odwiedziłam 😉 Trasa widokowo cudna, widok na piątkę zapiera dech 😍 Widoczek ze szczytu Szpiglasowego również fenomenalny. Pogodę miałam dość kaprysną, zapowiadało się na deszcz ale na szczęście ani kropla nie spadła, ale raz na jakiś czas chmury zakrywały widoki .... Szlak dość prosty, tuż pod przełęczą szpiglasową od Pięciu Stawow wspinamy się za pomocą łańcuchów, nie ma tam jednak żadnych trudności, każdy turysta powinien sobie tam poradzić.
  2. 8 points
    Pozdrowionka z Babiej 😉
  3. 8 points
  4. 5 points
    Zgadza się, każdy jakoś zaczynał i to o to chodzi właśnie aby się pośmiać i z siebie bo czasami jest z czego a przy okazji wymienić się doświadczeniami czy uwagami od tej drugiej strony, bo w końcu dzisiaj sami jako ci trochę bardzo doświadczeni możemy trafić na sytuację gdzie będziemy edukować czy pomagać turystom, którzy zaczynają swoją przygodę z górami 😉 w końcu każdy przechodzi drogę od Janusza do Tatromaniaka 😂 jak również można się podzielić tu opowieściami ku przestrodze ale i z humorem
  5. 5 points
  6. 5 points
    Dokładnie..też tego nie lubię.
  7. 5 points
    Podoba mi się, że w górach ludzie sie jakby jednoczą i są skorzy do pomagania sobie nawzajem. Gdzieś pojawia się ta uprzejmość i życzliwośc a nawet większa towarzyskość niż w mieście i jakoś łatwiej dostrzegają drugiego człowieka. Co mi się nie podoba to że jednak czasami przenoszą swoje niechlujstwo z życia codziennego( gdyż góry to swego rodzaju oderwanie od niego przynajmniej według mnie), zostawianie śmieci w TPN jest karygodne przepychanie się na szlaku również ogólnie rażące jest to samo co i w dolinach, czasem irytuje brak wyobrazni czy odpowiedzialności w skrajnej postaci bo o ile jako ludzie każdy z nas popełniamy błędy na których sie uczymy ( choć jak jeden z profesorów mi kiedyś powiedział na błędach się najlepiej nie uczyć ) o tyle czasami zdarzy sie trafić na jednostke która robi coś po prostu na "chama" z pełną świadomością
  8. 5 points
    Ach Szpiglasowy.. 💕 mój pierwszy tatrzański szczyt, na którym "pół serca zostawiłam" 😉 Fotki niestety małe, ale wspomnienia najważniejsze 😊
  9. 5 points
    Dlatego na 10000 też będzie 😉
  10. 5 points
    Kozi Wierch, to mój pierwszy szczyt, zdobyty w środku zimy 💕 Będąc po kursie turystyki zimowej, zapragnęłam zdobyć właśnie zimą, tę najwyższą górę, w pełni położoną w Polsce. Byłam już wcześniej min. nad Czarnym Stawem pod Rysami, czy na Szpiglasie wiosną, w warunkach zimowych, więc w końcu przyszła pora, na jakiś szczyt, w środku prawdziwej zimy 💕 Wyruszyłyśmy z Roztoczki ok. 7:30. Był mroźny luty, niebo błękitne i my dwie ... górskie wesołe łaziki 😍 Na szlaku nie było prawie nikogo i właśnie to kocham, w zimowych wędrówkach! Pustki na szlaku... dopiero przy Pięciu Stawach, parę napotkanych ludków. Jeszcze trafiłyśmy przy schronisku, na akcję chłopaków z TOPR'u - zabierali kogoś z odnowioną kontuzją kolana. Łyczek gorącej kawki, kanapka z serkiem, sprawdzenie w toalecie prognozy pogody i ruszamy dalej. Tak, okazuje się, że w Pięciu Stawach, Internet śmiga jak szalony, tylko hihi w kibelkach 😉 ale dobrze, że w ogóle jest 😎 Prognozy były łaskawe, bo cały dzień miała być "patelnia", więc około 10:30 ruszyłyśmy dalej, w stronę Koziego... Oczywiście po drodze jeszcze sesja zdjęciowa, ale czego się nie robi, dla upamiętnienia wspomnień ☺️ Po jakimś niedługim czasie, stanęłyśmy pod górą. No i ... dylemat, iść prawą stroną od żlebu, czy lewą stroną. Prawą idą ludzie, jest ich może w sumie z 8 osób, w różnych odstępach, a lewą ani żywej duszy. Z opisów znalezionych w necie, wynikało, że lewą stroną również można pójść, jednak ostatecznie wybrałyśmy prawą stronę. Pomyślałyśmy wtedy, że lepiej iść z ludkami, bo zawsze jakoś tak raźniej, zapuścić się w nieznane 😉 No to w górę! Powiem szczerze, że wchodziło się całkiem przystępnie i choć mróz już zelżał, szło się po śladach kolegów, jak po schodkach. Jedynie co jakiś czas, stopy uciekały lekko w głąb. Wchodziłyśmy w rakach, ale spokojnie można było iść bez, choć chyba w rakach, łatwiej było się nie zapadać. Stopniowo nabierałyśmy wysokości, aż doszłyśmy do skałki, nad którą robiło się już dość stromo. Tutaj postój na coś ciepłego i na podziwianie cudnej, zimowej tatrzańskiej bajki 😍 Po chwili, ruszyłyśmy dalej, w stromą górę. W pewnym momencie, ślad zaczął skręcać w lewo, a tam zaczęła działać moja wyobraźnia ... Był to trawers, przecinający początek żlebu ... pomyślałam no dobra, tam o tam, już jest szczyt, więc wdech i wydech, maksymalne skupienie, czekan w prawej ręce, kijek w drugiej i trawersujemy. Po przejściu tego dość emocjonującego odcinka, już tylko kilka kroków i byłyśmy na szczycie! Radość, szczęście, uśmiechy od ucha do ucha i przepiękna zimowa panorama z Koziego Wierchu. C u d o w n a !!! I ta wszechobecna biel, pięknie współgrająca z błękitem nieba! 💕 Na szczycie kameralnie, bo pięć osób tylko. Posiedziałyśmy trochę, chłonąc cudowne widoki, śnieżnobiałych szczytów, dolin i stawów. Jeszcze kilka fotek, filmików ze szczytu i schodzimy, bo robi się już późno, a była 14:00. Zimą, stwierdzenie "robi się późno", nabiera innego znaczenia 😄 Zejście okazało się łatwiejsze niż wejście, śnieg tak zelżał, że szło się bardzo wygodnie i przyjemnie, co jakiś czas lądując na pupie 😉 Schodziłyśmy sobie powoli w zachodzącym słońcu, na ścieżce nie było już nikogo oprócz nas, gór, lekkiego wiatru i tego cudownego śniegu, który uwielbiam w górach ... w powietrzu czuło się jednak zmianę pogody. Wiatr się wzmagał, przysypując nasze wcześniejsze ślady i sypiąc nam w twarz lodowymi odłamkami śniegu, co nie było zbyt przyjemne, przy mocnych podmuchach wiatru. Na szczęście, były to tylko podmuchy, a nawet niekiedy następowała całkowita cisza ... Słońce zachodziło gdzieś za górami, a my schodziłyśmy już do doliny... Zmrok dopadł nas w lesie, ale wyposażone w czołówki, szybko dotarłyśmy do Roztoki. To był dobry dzień ... następnego wiał już halny. Mili 💕✌️
  11. 5 points
    A to jest kopciuszek (jeśli się mylę to mnie poprawcie) pseudonim ,,Kapral". Uwił sobie gniazdo w przewodzie wentylacyjnym naszej kwatery i co dzień skoro świt ok. 4.30 budził mas karmiąc swoją głodną gromadkę.😁
  12. 4 points
    Gąsienicowa z początku roku 😊💕
  13. 4 points
    Gdzie takiego cudnego misia zdobyć ? nosiłbym w góry i zdjęcia " z szczytów z misiem" bym robił 😎 chociaz moja kobieta mówi że prędzej będą dwa misie bo grudzień to był czas rozpusty 😂 czas wracać do formy na lato i Taterki !
  14. 4 points
    Myślę że stykną! Przecież zawsze możesz ją wziąć na ręce! 😀 Jakby co😀 Powodzenia!!!
  15. 4 points
    Zachodnie Tatry Słowackie, wydają się tak zapomniane, albo robią wrażenie zapomnianych, a mają tak wiele do zaoferowania, poniżej zbiór zdjęć z tego pięknego zakątka na ziemi 🙂 Ciągle widzę zdjęcia z naszych Tatr i znanych mi miejsc, może macie coś wartego uwagi w swoich szufladach by pokazać? Oczywiście z zachodnich Tatr Słowackich. Chętnie poznam nowe miejsca i zainspiruje się na kolejne wycieczki 🙂
  16. 4 points
    Kaśka musisz to zmienić! 🙂 Najlepszy moment, gdy turyści sobie pójdą..., nastaje cisza, a Ty siadasz przed schroniskiem i tylko patrzysz i patrzysz i słuchasz ... 😍💕
  17. 4 points
    @Fibi myślę, że spokojnie możesz schodzić 👍 Szłam w lutym 2019 w obie strony i żadnych rozpłaszczeń nie widziałam 😁 Tam chyba nie ma typowo nartostrady, tylko trasa narciarska, która jest oddzielona od szlaku. 🙂 A szlak narciarski jest jednokierunkowy 👍
  18. 3 points
    Zawsze podziwiam takich ludzi, którzy mają odwagę zawrócić w takiej sytuacji i jeszcze publicznie się do tego przyznać👍 Brawo @Mili Wi
  19. 3 points
    Mam mnóstwo zdjęć typu: "Ohhh będzie tak dobrze i jak artystycznie. Na pewno będzie piękne ujęcie a jakie profesjonalne!" A potem człowiek ogląda w spokoju na monitorze i klepie się ręką w czoło xD Macie jakieś zdjęcia, które Wam po prostu nie wyszły? Miały wyglądać lepiej? Czy po prostu pomysł na zdjęcie był tylko dobry w momencie jego robienia podczas uniesienia? Moje to na przykład: Chciałem ustawić focus na Giewont. Wleciała mucha i mój super czuły focus skupił się na niej. Ogólnie to chyba i tak zdjęcie by nie miało sensu xD
  20. 3 points
    Mam tam wszystko opanowane 🙂 W zasadzie to już teraz śpię 😉, ale w weekend postaram się pomóc w tym temacie.
  21. 3 points
    Dowiesz się, tutaj są ludzie co to Tatry znają jak swoją kieszeń. Ja natomiast się uczę ich cały czas z ogromną przyjemnością 😊
  22. 3 points
    @Fibi nie mam pojęcia, że też takie maleństwo zauważyłaś 😁😉 Ale może się dowiemy ...
  23. 3 points
    Super się czyta Twoją relację a zdjęcia wyglądają bardzo zachęcająco. Spojrzenie na Mięgusze z tafli jeziora daje zupełnie inną perspektywę a otoczenie Morskiego Oka wolne od tłumów pozwala poczuć magię tego miejsca. 😍
  24. 3 points
    Mnie to właśnie zawsze przeraża że jak sie robi zator, bo( ja np mam odpornośc i mi nie przeszkadza poczekać jak ktoś schodzi wolniej niż ja ) zwłaszcza w terenie gdzie trzeba się asekurować łańcuchami np bo jest stromo czy wąsko, ale gorzej jak się trafi osoba która chce pędzić w dół na złamanie karku bo sie przestraszyła wysokości i się zacząć przepychać a ja w dół bym odpaść nie chciał...
  25. 3 points
    @Anna M., pogoda była zwodnicza. Z jednej strony przepięknie - w zasadzie brak zagrożenia lawinowego, bezchmurnie i ciepło, ale z drugiej partie szczytowe miejscami wywiane do gołego lodu. No i śnieg niepewny: miejscami zmrożony i bardzo twardy, miejscami stopiony i zapadający się. Trzeba uważać powyżej linii lasu. Niezależnie od tego, kolor nieba wczoraj był super❤️
  26. 3 points
    @tatromaniak, nie chcę być natrętna, ale na 1000 użytkowników prezent był😜
  27. 3 points
  28. 3 points
    Nawał innych obowiązków i zapomniałem o tym, przepraszam.
  29. 3 points
    Na pewno napisze 😊 Oby tylko się udało ...
  30. 3 points
    @Anuś no pewnie, że chcemy! :)
  31. 3 points
    Z moich ulubionych, oprócz wspomnianej "Wspinaczki" i "Za mgłą", to "Bieszczadzkie Anioły" SDM'u ❤❤❤ Oraz "Wędrujemy" Na bani ❤❤❤
  32. 2 points
    Brak schroniska to raz, dwa to myślę, że z tych tłumów idących nad Morskie Oko, to tak z 80 procent pewnie nie ma pojęcia o istnieniu szlaku Doliną Białej Wody.
  33. 2 points
    @Fibi Jakieś dwa tyg. temu był dzień, że temperatura wynosiła -9 stopni. Pani wyprawiła się na spacer do dolinki reglowej bez czapki, w jesiennych kozakach i krótkiej miejskiej kurtce. Szedł z nią pan w jeansach i adidasach. Można? Można 🙂 Mi się raz zdarzyło porządnie zmarznąć w Dolince za Mnichem gdy nagle latem spadł śnieg. Od tego czasu zawsze mam w górach rękawiczki, niezależnie od pory roku 🙂
  34. 2 points
    @Anuś hejcia! Ale Ci zazdroszczę, że będziesz w ten weekend łazikować po naszych cudownych Tatrach 😍💕 Powodzenia i koniecznie zdaj potem relację foto 😉😃👍
  35. 2 points
    https://8a.pl/buty-salewa-damskie-alpenrose-ultra-mid-gtx-blue-sapphire-fluo-coral @Q'bot zobacz jeszcze to bo podobno są bardziej miękkie
  36. 2 points
    https://salewa24.pl/pol_pl_Buty-Salewa-WS-ALPENVIOLET-MID-GTX-0455-Grisaille-Ethernal-Blue-14714_1.jpg Upatrzyłam sobie takie i nie wiem czy będą dobre?! Czytam wszystko co piszecie ale potrzebuję jakiś konkret bo muszę się na coś zdecydować!
  37. 2 points
    Ja też polecam Meindle, mam któryś sezon i są jak nowe. Lekkie i wygodne.
  38. 2 points
    Kiry - Hala Ornak - Iwanicka Przełęcz - Ornak - Siwa Przełęcz - Bystrá - Siwa Przełęcz - Dolina Chochołowska Moja pierwsza wizyta na Słowacji 🙂 Do tej pory Tatry Zachodnie trochę odpuszczałem, ale widzę, że warto połazić. Zejście z Siwej Przełęczy do Doliny Chochołowskiej na ten moment wygrywa, jeśli chodzi o najbardziej nielubiane przeze mnie trasy, ktoś ma podobnie czy to tylko ja? 😄
  39. 2 points
    Ja też na pierwsze wyjście szczytowe zimowe byłam na Grzesiu. Gęsia Szyja też jest spoko na początek. Wybieram się na koniec lutego, to się może gdzieś spotkamy na szlaku.
  40. 2 points
    Mnie się nie chce, więc @Luk_ może wrzucać śmiało 😎
  41. 2 points
    Moja kolej w takim razie. Jakie szczyty są widoczne na zdjęciu?
  42. 2 points
    @Jacek co do Twojego postanowienia.....to również moje postanowienie 😉 dokładnie taki mam plan na ten rok! @Q'bot co do ciągłości przebywania to niestety (a może stety) nigdy nie przebywalam w górach dłużej niż od świtu do zmierzchu, tak jak Jagusia zawsze schodzę na nocleg poza górskie rejony. Nigdy też nie nocowałam w schronisku, mam nadzieję, że w tym roku w końcu w jakimś się uda, choć z tego, co czytam i słyszę, to różnie z tą możliwością noclegu bywa. No i w związku z tym, że nie jestem mega sportowcem i mam kondycję na średnim poziomie, jeśli jednego dnia zrobię np. ~30 km na szlaku, to drugi dzień jest już na luzie spedzany albo spacerkiem w dolince, albo w ogóle gdzieś na basenie z widokiem na góry 😁 także nie wypowiem się na temat tego po jakim czasie miałabym dosyć. Swoją drogą ciekawe jak będę funkcjonować kilka dni pod rząd na szlaku gdy uda mi się złapać kilka noclegów w jakimś schronisku...Jak już tam będę to przecież nie odpuszczę ani dnia bez przynajmniej krótkiego wyjścia 😉
  43. 2 points
    To ja może zadam pytanie z innej beczki: Jak szybko będąc w górach macie ich dość? 😜 Mam tu na myśli ciągłość przebywania w górach - powiedzmy powyżej 1500m. Bo ja po dwóch dobach to już tak w sumie więcej myślę o przyszłym losie na nizinach 🤔
  44. 2 points
    Rysopis się zgadza. Miejsce - Myślenickie Turnie. Ktoś chętny aby złapać złodziejaszka ?
  45. 2 points
    Tak, jadła ze mną szarlotkę w Strążyskiej 😁
  46. 2 points
    Skok to nie jest przypadkiem w Dolinie Młynickiej?
  47. 2 points
    Bardzo chętnie, jestem za :) Dajcie znać kiedy i idziemy. Jak dla mnie może być każda pora roku, nocleg też gdziekolwiek - dostosuję się.
  48. 2 points
  49. 2 points
    Pogoda na wyjściu była mówiąc delikatnie dość średnia (aczkolwiek stabilna) więc ani widoków ani specjalnie wiele nic nie zobaczysz ale proszę :)
  50. 2 points
    Nie jest to typowy cytat górski, ale powtarzany przez wielkiego himalaistę i twórcę PHZ. W sytuacjach "podbramkowych" dla mnie niezastąpiona. "Nie ma bezpośredniego zagrożenia życia, nie ma powodów do paniki" - Artur Hajzer
×
×
  • Create New...