Jump to content

Gieferg

Member
  • Content Count

    198
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gieferg

  1. Niczego to nie zmienia. Szedłem w górę wcześnie rano, schodziłem do Morskiego Oka między 10-tą a 14-tą mijając tych wszystkich ludzi i wciąż to drugie uważam za łatwiejsze. Czysto subiektywna rzecz. Dla mnie szlak od strony polskiej jest nudny i z własnej inicjatywy drugi raz bym tam nie poszedł (choć nie wykluczam, że ktoś by dał radę mnie namówić). To było coś co bardzo chciałem zrobić i sprawdzić, jak sobie poradzę, zrobiłem, jestem usatysfakcjonowany i więcej mi nie trzeba, podczas gdy na Szpiglas, Świnicę czy nawet Giewont mógłbym dla przyjemności chodzić co roku.
  2. A ja ile razy bym nie przymierzył jakichś Salomonów, tyle razy mi się ich odechciewa po ledwie paru krokach.
  3. Ja bym tam nie namawiał na Rysy od polskiej strony kogoś, kto twierdzi, że nie ma zbyt wielkiego doświadczenia (swoją drogą - jakie to konkretnie doświadczenie?) i nie jest przekonany do tego, że chciałby tam iść. Rozsądniej jest się tam wybrać, kiedy już się człowiek czuje na siłach. Inna sprawa, że oczywiście wielu robi inaczej a mimo to przeważnie jakoś bezpiecznie wchodzą. Ze wszystkich szlaków na jakich byłem, to ostatni o którym bym powiedział, że się "przyjemnie wchodzi". Monotonnie jak diabli, nudno, męcząco jak mało gdzie. Przyjemne to są widoki ze szczytu, ale idąc od Słowac
  4. Ok, dzięki. A Rysy od Słowacji jak wyglądaja pod tym względem?
  5. Wie ktoś, czy na szlakach na Krzyżne z D5S i Gąsienicowej może się trafić śnieg? Nie byłem tam nigdy więc nie wiem, jak to zazwyczaj wygląda o tej porze roku.
  6. Po roku od ostatniej wizyty w Tatrach w końcu udało się ponownie wybrać. Po pięciu latach od pierwszego spotkania z Giewontem, naszła nas chęć na powtórkę, tym razem wybraliśmy szlak przez przełęcz w Grzybowcu, którym jeszcze nie mieliśmy okazji iść. Z centrum taksówką do Strążyskiej i jazda. Kawałek przed przełęczą w Grzybowcu takie spotkanie: Misiek po chwili się spłoszył i zaczął uciekać, potem kręcił się nieco dalej od szlaku i można było iść dalej. Szlak okazał się chyba najciekawszy spośród prowadzących na Giewont, całkiem efektowny widokowo i urozmaicony skalistymi
  7. Z czym konkretnie? Z tym, że należy zrobić uprawnienia przewodnika, żeby ze znajomymi się przejść po górach na urlopie? 😄 Pewnie na Świnicy też nie wypada obejść tego bezsensownie zawieszonego łańcucha pod szczytem, choć bokiem jest i łatwiej i bezpieczniej, bo akurat nie narysowali tam oznaczenia szlaku? A po wejściu na Błyszcz czerwonym wypadałoby schodzić z powrotem na dół i wchodzić na Bystrą niebieskim? Anyway, znalazłem odpowiedź, której potrzebowałem gdzie indziej 😛
  8. Takie pytanko - kiedy byłem na Granatach, idąc z Pośredniego w stronę Zadniego widziałem na prawo ścieżkę, wcześniej słyszałem, że ludzie tamtędy chodzą gdy chcą ominąć te (niewielkie bo niewielkie, ale jednak) trudności przy podejściu na pośredni od strony Zadniego (i przy okazji również szczyt zadniego). Teraz pytanie - jak ta ścieżka się faktycznie przedstawia? W te wakacje chciałem zabrać na Granaty ekipę, której wolałbym oszczędzić problematycznych miejsc, a że Pośredni uważam za fajniejszy szczyt niż Zadni, zastanawiałem się, czy by nie skorzystać z tej ścieżki (i potem wrócić tą samą d
  9. A co z wjazdem jednodniowym bez noclegów? Też się trzeba rejestrować?
  10. Wszystko zależy od tego jaki cel masz na oku, czy pogoda dopisze i czy dostanę wtedy dzień wolnego bo wg grafiku jestem w robocie (tylko musiałbyś o DG zahaczyć).
  11. Gieferg

    Krywań

    No ja widziałem sporą różnicą między Kościelcem, a Szpiglasem, ale mogę mieć zaburzoną ocenę, bo na Kościelcu byłem mając mniejsze doświadczenie i dużo gorsze buty. No ale ogólnie nie brzmi to źle. Zobaczymy.
  12. Gieferg

    Krywań

    Wait a sec... Sugerujesz, że Kościelec jest prostszy od Szpiglasa? (byłem na jednym i drugim i nigdy by mi to nie przyszło do glowy :)) Czy może chodzi tylko o to, że na Krywań nie ma łańcuchów? Nie chcę zorganizować wyjścia, z którego będzie trzeba przedwcześnie wracać, bo ktoś nie da rady.
  13. Gieferg

    Krywań

    Pytanko do tych co byli - mam w ekipie osobę, która trochę pękała przy podejściu na Szpiglasową z Piątki (ale dała radę, to były jej pierwsze łańcuchy) i w tym najbardziej eksponowanym miejscu w okolicy Łopaty na odcinku Jarząbczy-Wołowiec (też dała radę), a na Świnicy pod samym szczytem, przy tym trudniejszym miejscu zrezygnowała. Jest sens, żeby się pchała na Krywań?
  14. No ja też z tej trzeciej ? No tak trochę, bo u mnie to zdjęcia są jednak tylko przy okazji, a szczyty i film priorytetowe, ale moje filmy (i zdjęcia w sumie też) polegają (głównie, choć nie tylko) na filmowaniu ludzi w górach. Po ciemku nie chodzę (tzn planowo było tylko raz - start na Rysy, a tak to sie zdarza, że nie zdążę zejść w porę). Ogólnie inna bajka ?
  15. Ponieważ ekipa mi się wykrusza, a na niektóre interesujące mnie trasy i tak nie bardzo było z kim iść, spróbuję z tej strony. Więc tak: Interesują mnie jednodniówki z wyjazdem o dowolnej godzinie porannej (wyjazdy o 3-4 rano nie są mi obce, zdarzało się i o północy) i powrotem w tym samym dniu, przy czym sam jestem niestety "niezmotoryzowany". Po Tatrach chodzę na spokojnie, żadnych rekordów czasowych, żadnego gonienia (chyba, że ktoś się strasznie wlecze ?). Sportowcem-wyczynowcem nie jestem, zazwyczaj robię czasy "tabliczkowe" i nic ponadto (wejście na Rysy z Palenicy zajęło mi 6h,
  16. Ja bym jednak zdecydowanie bardziej polecał w kierunku od skrajnego do zadniego. Lepiej pod górkę robić to, co trudniejsze.
  17. Na tym odcinku między Łopatą, a Wołowcem takie miejsce, że po lewej jest przepaść, można niby zejść po dość stromej skale, ale z tego miejsca szlak idzie jeszcze parę metrów do przodu i potem jest na nim nieco bezpieczniej wyglądające drugie zejście. Zdaje się, że tutaj: http://natatry.pl/tatry-zachodnie/dolina-chocholowska/galeria/gran21.jpg
  18. Tak po prawdzie, te nogi, co mi ich najbardziej szkoda, to nie moje nogi ?
  19. Szkoda mi nóg. Gdy i tak mam 25 kilometrów do przejścia dodatkowe 3 (czy ile tam jest) robi dużą różnicę.
  20. Ten sam. Żona powiedziała, że oskarży mnie o usiłowanie morderstwa ? Cieszyło mnie, że nie było już chodzenia po tych irytujących workach jak jeszcze rok temu (mało co z nich zostało, teraz są drewniane stopnie), ale podejście na Wołowiec od strony Jarząbczego jest w opłakanym stanie, za to szlak w stronę Rakonia ładnie wyremontowany, choć osobiście wolałem go w tej bardziej naturalnej postaci, którą pamiętam z 2018 roku.
  21. Tego sezonu jakoś nie mogłem zacząć. Pogoda w maju nie rozpieszczała, na jedyny ładny weekend przypadła komunia córy, w końcu dopiero 19 czerwca, w strasznym upale udało się wyskoczyć na Czupel, no ale takie góry to dla mnie nie góry. W końcu trafiło się okno pogodowe na 28 czerwca, ekipa zwarta i gotowa, choć nie wszyscy w formie, o czym się boleśnie przekonaliśmy. Plan A przewidywał uzupełnienie Tatr zachodnich (w sensie Zachodnich-Zachodnich, tych na które się chodzi z Chochołowskiej), gdzie po polskiej stronie zostało nam już niewiele do zrobienia, a plan B Giewont od Strążyskiej, bo
  22. Cos się zmieniło z Union.sk? Gdy uzupełniam dane, mam wpisać adres zamieszkania - można wpisać tylko adres na Słowacji (rubryka miasto) a numer telefonu tylko ze słowackim kierunkowym. Kupowałem kilka razy ubezpieczenie i nigdy tak nie było.
  23. Sądziłem, że certyfikat jest dopiero po pełnym szczepieniu, przynajmniej ktoś mi tak powiedział. No to nie ma problemu ?
×
×
  • Create New...