Jump to content

Q'bot

Member
  • Content Count

    1,104
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    18

Everything posted by Q'bot

  1. Jeśli pytasz o komfort trasy, to zejście zimą z przełęczy pod Kopą jest mniej wygodne i rozjeżdżone przez narciarzy we wszystkie strony - w sensie możesz iść jakkolwiek sobie uwidzisz, ale wszędzie będziesz się zapadać w nawianym śniegu 😜 Zejście z Kondrackiej Przełęczy jest dość jednolite (bo trudno zboczyć w kosodrzewinę), zwykle szybsze i solidniej udeptane.
  2. Q'bot

    Skojarzenia

    Płachta (może być na byka)
  3. Zależy jak prędko zmieniasz obuwie 😜 Ale jeśli Ci zależy na czystym nubuku, to kup impregnat w sprayu (taki pod ciśnieniem, a nie polewkę z atomizerem) i spryskaj nim porządnie cholewkę przy otoku - dzięki temu brud będzie chwilowo 'odpychany', no chyba, że zaczniesz najpierw brodzić w rosie, a potem wejdziesz do błota - to już nic nie wskórasz. No i tego typu buty brudzą się w zakamarkach, bo płaskie powierzchnie łatwo wyczyścić...
  4. W tym modelu meindli nie łaziłem - ale niewielka powierzchnia siatki sugeruje, iż może być dość ciepło... Choć dobrze wyprawiona skóra jest przyjaźniejsza pod tym względem, aniżeli syntetyk.
  5. Tymczasem w dolinie grillują ^^
  6. Dla mnie naturalną opcją wydaje się zejście z kopy przez Przełęcz Kondracką - tylko wtedy może pojawić się dwa i pół problemu: 1. Trasa do Doliny Małej Łąki będzie mocno zasypana i zaczniesz tonąć w kosodrzewinie 2. Oficjalnie zamknięta ścieżka przez Grzybowiec przebiega blisko skał, gdzie zimą jest wąsko (ale tylko mały fragment) 2,5. Gdzieś po drodze jest ryzyko natknięcia się na przedstawicieli podgatunku Nosaczy Giewonckich, w związku z czym musisz mieć w zanadrzu odbezpieczoną broń długą.
  7. Q'bot

    Skojarzenia

    Auchan Sosnowiec
  8. W pełni się zgadzam... Ja jeżdżący rowerem po autostradzie to przy takich pomysłach mały pikuś ?
  9. No chyba lepsze już te petardy hukowe, albo zwyczajna pochodnia - bo ogień i dym zwykle nie zachęcają dzikich zwierząt do kontaktu ? A jak ktoś biwaczy, to może okolice swojego legowiska zrosić octem - przynajmniej tak czynią na połoninach i twierdzą, że działa ?
  10. Hmm... w weekend mijałem sporo nawozu, ale by się obawiać jagodożercy?
  11. Co prawda już nieco po gwarancji, bo już po zachodzie, ale dzisiejszy wschód też był przyjemny ?
  12. Jest krucho i się często ujeżdża na małych kamykach, zwłaszcza tuż pod wrotami. Potem już ścieżka jest w zasadzie zbędna bo można cisnąć po trawie na przełaj do niżnego stawu... Ale generalnie da się zejść, choć przydałby się czekan w wersji letniej ?
  13. Jeśli Ci się stopy nie pocą, to możesz brać - bo to prawie jak kalosze będzie działać w ogrzewanych pomieszczeniach ? Ja zeszłe trzy zimy chodziłem w takich - https://sklep.jack-wolfskin.pl/buty-all-terrain-7-texapore-mid-m-phantom-26334.html Ale niestety ostatnio przetarłem membranę i już chyba dokonają swojego losu...
  14. Na miasto ujdą w tłoku (choć łaziłem tylko w pierwszej wersji), ale w góry absolutnie się nie nadają - zaciorasz cholewkę, przyczepności brak, przez podeszwę czuć wszystkie drobne kamyki i generalnie są mało trwałe, nawet jak na TNF'y... Lepiej zerknij okiem na wolfskiny, są bardziej wszechstronne, a jeśli mają jakoś wyglądać po cywilnemu na mieście to zwróc się w stronę Dolomitów, Scarp, Chirucy, tudzież po dziadkowemu do Meindl'a i Hanwaga
  15. Ta trasa jest właściwie nie do przejścia w sensownym czasie - o ile między przełęczą, a warstwą kosodrzewiny cisnąć można po trawie zakosami, to już w warstwie lasu leży tyle powalonych świerków, że chyba tylko zimą w rakietach możnaby się tam wybrać...
  16. Wygląda jak XIX-wieczne onuce nałożone na chodaki ? Czemu ktoś miałby to używać zamiast neoprenowych ochraniaczy/stuptutów?
  17. Hmm.. przeanalizowałem swoje czeluścia dysków i nie mam... Za dnia to mi się aparatu wyciągać z plecaka nie chce.
×
×
  • Create New...