Jump to content

Artur S

Member
  • Content Count

    48
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

131 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Szlakami zarządzają Statne Lesy TANAPu, ale tam też ani słowa. Przejrzałem trochę ostatnich wątków na słowackich forach górskich i też nic. Na stronie JAMES u też nic nowego nie zauważyłem. Albo nie umiem szukać albo tam się tym nikt nie interesuje.
  2. Próbuje od godziny coś znaleźć na ten temat na słowackich stronach, ale jak na razie cisza, przynajmniej w oficjalnych serwisach. Nie doczytałem też nic o tych wyższych mandatach - na stronach Tanap dalej piszą o Max. 66 EUR
  3. Nie jest tak źle jak to wygląda na zdjęciach, jedynie troszkę niższym osobom przyda się czasem podać pomocną dłoń. Nie jest to konieczne, ale pomaga i dodaje pewności. Widok na Zmarzły Staw z perspektywy tego wąskiego przejś cia jest wart odrobiny emocji.
  4. Trzeba zadzwonić do hotelu i umówić się na konkretną godzinę. Hotel ma w ofercie dowóz dla swoich gości i niejako przy okazji świadczy także takie usługi dla turystów wybierających się na Gerlach. Jeśli w aucie nie było kompletu (przewodnik plus 2-3 klientów a autko chyba 8 miejscowe) to można býło zamówić sobie miejsce z wyprzedzeniem na sam dowóz pod Śląski Dom . Przynajmniej do niedawna tak było bo Park coś sìę zaczął burzyć na takie praktyki. Ale zawsze można tam zadzwonić i spytać bo nie było to drogie ( 5 czy 6 euro od osoby) a oszczędność czasową spora. P.s. My mieliśmy łatwiej bo żona całkiem biegle mówi po słowacku.
  5. Artur S

    Mała Fatra

    Przez Boboty jeszcze nie szedłem bo niestety w tym roku zdrowie nie pozwoliło na górskie wędrówki - mam zamiar to nadrobić w przyszłym roku . Żeby zachęcić innych forumowiczów do poznawania piękna Małej Fatry - parę zdjęć z głównej grani krywańskiej Fatry, bo koleżanka Fibi troszkę oszczędnie potraktowała temat . Najlepiej wystartować z Vratnej i wjechać kolejką, bo podejście jest mocno męczące i mało widokowe - lepiej zachować siły na przejście większego odcinka malowniczej grani🙂
  6. Artur S

    Mała Fatra

    Jeśli ktoś ma mniej czasu i wpadł tam tylko na chwilkę, to warto przejść się Zbójnickim Chodnikiem. Ciekawiej jest zacząć wędrówkę z Terchovej zaraz za stacją benzynową i iść szlakiem w kierunku wąwozu Tiesnavy okrążając masyw Sokolie. W tym kierunku podąża mniej osób i jet szansa z rana iść kawałek szlaku z samotności. @Fibi byłaś ?
  7. Artur S

    Mała Fatra

    Nawet na pewno - tylko mój komp zwariował i nie pozwolił na dodanie opisu 😄
  8. Artur S

    Mała Fatra

    @Agnieszka GP Obowiązkowo trzeba też wpaść na Wielki Rozsutec - startując ze Stefanowej można tam zrobić fajną pętelkę.
  9. No pewnie będzie ciekawie, albo raczej nieciekawie :-(. Skoro ta "policja" ma się rekrutować ze wspinaczy i przewodników, to będzie trzeba unikać pozaszlakowych wędrówek szczególnie w sąsiedztwie popularnych celów taterniczych i pewnie Lodowego, Wysokiej...... 😞 Termin zapewne nieprzypadkowy - zaczną od ludzi chodzących szlakami w okresie zimowego zamknięcia.
  10. http://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=87359&from=latest Mapa z 1938 roku - zaznaczone przedwojenne ścieżki 🙂 http://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=87364&from=latest http://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=86347&from=latest http://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=86348&from=latest http://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=86332&from=latest
  11. Artur S

    Mała Fatra

    Z różnych powodów mogę sobie pozwolić jedynie na jednodniowe wypady w góry, dlatego dostępne są dla nas jedynie pasma położone niedaleko granicy w Chyżnem czy Jurgowie. Ponieważ powoli brakuje już tatrzańskich celów dostępnych znakowanymi ścieżkami to coraz częściej spoglądam w kierunku innych gór . Całkiem przypadkiem trafiłem w ubiegłym roku do Małej Fatry i....przepadłem. To niewielkie pasmo górskie jest niezwykle urokliwe i gwarantuje masę estetycznych doznań. Poniżej kilka fotek z naszej pierwszej wędrówki po tych górach. Początek trasy w osadzie Biely Potok koło hotelu Diery, potem Janosikove Diery , Mały Rozsutec i powrót tą samą trasą. Może jeszcze kogoś z tatromaniaków zauroczyły te góry i podzieli się wrażeniami, by zachęcić innych do wycieczek w te rejony ?
  12. Ask The Mountains-Vangelis Piękna muzyka i teledysk w którym można się zakochać. https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://m.youtube.com/watch%3Fv%3DQFlcs8vwLK4&ved=0ahUKEwitoJKQ-fPkAhWCpIsKHUTxBdUQyCkIPjAC&usg=AOvVaw3HeZZCdqJdf0gyyNPstiVB
  13. To może być trudne, bo w słowackich Tatrach Zachodnich trasy graniowe są dużo dłuższe i trudniejsze niż w naszej części gór i na wędrówki z nosidełkiem nie bardzo się nadają, a na dodatek jeśli zejdziesz do innego punktu niż początkowy to mogą wystąpić problemy komunikacyjne. Zostają tylko możliwości powrotu tą samą drogą. Np. Doliną Rohacką dookoła Stawów Rohackich w Zachodnich -da się tam zrobic pętelkę. Albo w Wysokich - Białą Wodą do Polany pod Wysoką i powrót tą samą drogą. Doliną Jaworową i dalej Zadnimi Koperszadami - niestety powrót również po tej samej ścieżce bo zejście do żdiaru jest zbyt strome.
  14. Kilkanaście lat temu wybraliśmy się na Małą Wysoką. Pogoda wymarzona, forma super, nic tylko atakować szczyt. Niestety troszkę powyżej Polskiego Grzebienia tak nas zafascynowały widoki, że zrobiliśmy sobie pół godzinki przerwy. W tym czasie na przełęcz wgramoliła się wyjątkowo głośna wycieczka w liczbie około 40 luda i dalej pognała w kierunku szczytu. Jako miłośnicy kontemplowania widoków w samotności byliśmy zmuszeni wycofać się, bo zabrakło czasu na przeczekanie tych krzykaczy. Następną próba wejścia nastąpiła za rok. Wszystkie dostępne prognozy zapowiadały lampę, a tu na Polskim Grzebieniu naszła taka mģła, że widać było w porywach do dwóch kamieni przed nosem........kolejny wycof tym razem przez Rohatkę ( dopiero koło Zbojnickiej Chaty pojawiły się jakieś widoki). Trzecia próba była wreszcie udana - żeby nie tracić czasu, podjazd hotelowym autem pod Śląski Dom i szybki marsz Wielicką skoro świt. W nagrodę byliśmy przez 20 minut sami na szczycie i dopiero wtedy pojawiło się dwóch następnych turystów 🙂
  15. Jeszcze warto poczytać Nieznane Tatry autorstwa Leszka Jaćkiewicza, jeśli zamierzasz czasem " zabłądzić" że znakowanej ścieżki. Przystępne, bogato ilustrowane wydawnictwo w wygodnym formacie.
×
×
  • Create New...