Ano mają, przecież charakteru na pierwszy rzut oka nie widać.
Bywalo też rozczarowanie w drugą stronę, gdy ktos był ładny ale dopóki nie odzywał się, bo pustki w głowie żadna uroda nie przykryje.
Ale to były daaaawne czasy.
O tak, choć nie szedł w parze z urodą, bo z głosu wydawał się ładniejszy
Moje takie największe głosowo- wizualne rozczarowanie to Kazik, który tak ładnie śpiewał O Ani, Do Ani. I gdy go pierwszy raz zobaczyłam to byłam rozczarowana.
Ot, takie prawo nastolatki
Właśnie tego brakuje, takiej klasy i kultury .
Bardzo lubię słuchać Krzysztofa Zanussiego. Głos ma łagodny, mily do sluchania. A jak on układa zdania- złożone, ciekawe i nie tracące sensu w połowie.
Naprawdę tak kiedyś mówiono?
A bo może był wiatr. Bo najgorszy jest wiatr.
Tu podnoszą to, że był bardziej doświadczony. Ale to jednak nie jest relacja przewodnik-klient, zatem chyba odpowiedzialnosci nie ma ? Trochę mało o tym w jakim stanie on sam wrócił z tej wyprawy. Nie mam pojęcia jak się czuje człowiek na takich wysokościach.
Z kanapy dość łatwo osądzać aczkolwiek najczęściej błędnie.
Nie wiem ale wydaje mi się, że gdyby ją odpowiednoo zaopatrzył, czyli zostawił w miejscu o którym w filmie jest wspomniane jako osłonięte od wiatru i zostawił jej te nakrycia które ze sobą miał to by znaczyło, że zrobił co mógł.
Tylko ze tak bywa, że ten portal podsuwa swoje metody dostawy, trzeba sprawdzać za kazdym razem. Czy to jest w ogole problem to już inna sprawa. Zdążyliśmy się przyzwyczaić do wyboru punktu odbioru nam najwygodniejszego, może to dlatego.
No dobra coś znalazłam ale muszą być tygryski po bokach bo kontaktu nie mam by zapytać o zgodę. To było chyba w drodze na Morskie Oko gdzieś w połowie lat 90tych