Jump to content
Mnich Moderator

Kiedy najczęściej jeżdzę w Tatry?

Kiedy najczęściej jeżdzę w Tatry?  

21 members have voted

  1. 1. Kiedy najczęściej jeżdzę w Tatry?



Recommended Posts

Wszyscy dobrze wiemy, że Tatry są piękne o każdej porze roku. W jakich miesiącach najczęściej jeździcie w najwyższe, polskie góry? Zapraszamy Was do wzięcia udziału w naszej ankiecie 🙂

  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najczęściej bywam w sierpniu i wrześniu, zimą nie chodzę po górach, jakoś nie mam odwagi 😛 Wolę lato- wiadomo, dzień jest długi, śniegu nie ma, czasu mam więcej, chociaż i tłumy większe, co troszkę odstrasza. Najbardziej lubię wybrać się w Tatry w czerwcu i wrześniu. Czerwiec- dzień jest bardzo długi, burz nie ma tyle co w wakacje, ludzi też mniej (ostatnio jak byłam to na szlaku do Piątki spotkałam 10 osób(!)- a pogoda była cudna). Jedyny minus to fakt, że wysoko lubi jeszcze zalegać śnieg, z którym bardzo się nie lubimy 😉  Natomiast wrzesień to dla mnie miesiąc tatrzańskich wypraw- mniej burz, mniej ludzi, zwykle ładna pogoda, no po prostu żyć nie umierać 😄 

  • Like ! 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Częściej chodzę latem po Tatrach, ale bywam o każdej porze roku. Były lata, kiedy średnio dwa razy w miesiącu byłam na szlakach ( miałam wtedy więcej czasu na wyjazdy). Wiosna jest cudna z zalegającym śniegiem, zima..... no cóż tu mówić....... jest piękna, jesień - barwy powalają. No a lato to już sami wiecie👍😁

  • Like ! 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja najczęściej jestem latem bo dzień długi i można dłuższe trasy robić ale jak czas i obowiązki pozwalają to jesienią też bo Tatry Zachodnie moim zdaniem we wrześniu są najpiękniejsze.

  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najczęściej jeżdzę latem, ale byłam też na wiosnę i na jesień.  Na jesień i na wiosnę Tatry prezentują się wyjątkowo pięknie;-)

  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zima w Tatrach jest przepiękna, a zarazem bardzo zwodnicza i niebezpieczna. Uwielbiam wędrówki zimowe, łatwo zobaczyć wschód i zachód słońca nawet z wyżej położonych miejsc. Latem staram się obierać mniej uczęszczane szlaki, niestety sezon burzowy, tłumy, upały - lato nie zachęca. Natomiast jesień jest moja ulubioną porą roku w Tatrach. Dużo mniej turystów, nie ma palącego słońca, śniegu jak na lekarstwo. Złote godziny przed zachodem i panoramy Tatry w tym czasie. Coś pięknego

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie sezon górski zaczyna się gdzieś w marcu/kwietniu a kończy październik/listopad. Z zimą jest tak, że na jednodniowe wypady nie bardzo mi się opłaca jechać te 100 km w te i 100 we wte bo dzień jest krótki a dłuższe wolne wolę zostawić na cieplejsze miesiące 🙂 plus nie czuję się jeszcze specjalnie na siłach, żeby szaleć po zaśnieżonych szczytach. W tym roku zrobiłem wyjątek i wybrałem się w styczniu i było pięknie 🙂 Zimą to zupełnie inne miejsce, nie żałuję ani trochę, że pojechałem. Na dodatek ten wyjazd to jak do tej pory jedyny w 2020 r., całe szczęście, gdyby nie to to przez tę całą kwarantannę i bez gór byłbym już zupełnym wrakiem emocjonalnym 😄 Dalej jednak uważam, że w swoim żywiole jestem jak jest już ciepło i z małą ilością śniegu, jeśli już. Wrzesień jest najlepszy, co roku jak dotąd dopisuje pogoda, jest mniej ludzi, super po prostu. Jeżdżę też często w czerwcu, ale tu z kolei nie mam szczęścia do pogody, za miesiąc znów wyruszam, może tym razem szczęście się do mnie uśmiechnie 🙂 

  • Like ! 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, staroń napisał:

U mnie sezon górski zaczyna się gdzieś w marcu/kwietniu a kończy październik/listopad. Z zimą jest tak, że na jednodniowe wypady nie bardzo mi się opłaca jechać te 100 km w te i 100 we wte bo dzień jest krótki a dłuższe wolne wolę zostawić na cieplejsze miesiące 🙂 plus nie czuję się jeszcze specjalnie na siłach, żeby szaleć po zaśnieżonych szczytach. W tym roku zrobiłem wyjątek i wybrałem się w styczniu i było pięknie 🙂 Zimą to zupełnie inne miejsce, nie żałuję ani trochę, że pojechałem. Na dodatek ten wyjazd to jak do tej pory jedyny w 2020 r., całe szczęście, gdyby nie to to przez tę całą kwarantannę i bez gór byłbym już zupełnym wrakiem emocjonalnym 😄 Dalej jednak uważam, że w swoim żywiole jestem jak jest już ciepło i z małą ilością śniegu, jeśli już. Wrzesień jest najlepszy, co roku jak dotąd dopisuje pogoda, jest mniej ludzi, super po prostu. Jeżdżę też często w czerwcu, ale tu z kolei nie mam szczęścia do pogody, za miesiąc znów wyruszam, może tym razem szczęście się do mnie uśmiechnie 🙂 

Czerwiec bywa kapryśny pogodowo. Z moich doświadczeń wynika, że najmniej deszczowo jest w okresie wrzesień-listopad. Chociaż, wiadomo, reguły nie ma. 

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie zawsze jest dobra pora na Tatry! Jak nadaża się okazja wyjazdu, to zawsze jestem na TAK.  A trochę tu z pn mam km do przejechania, ale zawsze warto. Wędruje po Tatrach o każdej porze roku, ale w zimie powyżej dolin  byłam dopiero w tym roku i choć narazie nie były to jakieś wybitne szczyty bo tylko Sarnia, Grześ i Gęsia to jestem oczarowana zimowym zdobywaniem gór. Dla mnie Tatry są niezwykłe, niezależnie od pory roku. Jako, że długo bez nich nie wytrzymuje, jestem gdy tylko tęsknię nie patrząc na miesiąc 😉

20200125_141912.jpg

  • Like ! 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lato zdecydowanie, niestety prawdopodobieństwo burz spore ale dzień długi, a że jestem raczej dlugodystansowcem i stawiam na wyprawy 25km+ to wykorzystuję każdą godzinę w 100% ☺️ także lipiec, sierpień i wrzesień to mój górski czas! 

  • Like ! 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wcześnie rano ( dla większości znajomych jest to środek nocy ) ponieważ posiadanie większych zwierzątek nie pozwala na dłuższe niż jednodniowe wyjazdy z domu, a przynajmniej  znacznie je utrudnia. Wyjątek to odcinek od Krywania do Barańca - wtedy wyjeżdżam wieczorem i wracam na następny dzień popołudniu.

Pora roku obojętna, z tym że zimą tylko z perspektywy dolin.

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zimą nie chodzę w Tatry, trochę się boję. Kiedy zima się kończy, to idę w Gorce żeby sie rozchodzić przed latem w Tatrach.

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, wjesna napisał:

Zimą nie chodzę w Tatry, trochę się boję. Kiedy zima się kończy, to idę w Gorce żeby sie rozchodzić przed latem w Tatrach.

Robię dokładnie tak samo😏 Ale w tym roku odważyłam się trochę chodzić zimą w Tatry i powiem Ci że wcale nie jest tak strasznie😉 Na początek coś łatwego żeby się oswoić a później już jest coraz lepiej

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, vatra napisał:

Ale w tym roku odważyłam się trochę chodzić zimą w Tatry i powiem Ci że wcale nie jest tak strasznie

Czyli nie taka zima w górach straszna jak się wydaje? Może kiedyś...

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@wjesna @vatra moje zimowe ("niskopienne") chodzenie po górach zastąpiły narty. Urlop zimowy nie chce być z gumy 😟. Poza tym - podobnie jak Wy - wyżej się nie pcham z obawy.

A swoją drogą- ktoś z Was ma doświadczenie że skitourami? Nęcą mnie i wabią, a finalnie ląduję na nartostradzie... taki los 😉

Edited by jaaga76
  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, jaaga76 napisał:

Urlop zimowy

Urlop...hmm...coś tam  słyszałam, że niektórzy takie cuda mają. 🙂

  • Haha 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...