Jump to content

staroń

Member
  • Content Count

    91
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by staroń

  1. Nadrób, nadrób, ja dopiero w tym roku postanowiłem się wybrać w góry w zimie, Gąsienicowa jest świetna na początek. Też dorzucę trochę, sprzed tygodnia 🙂
  2. Brawo za temat, super, skłania do przemyśleń 🙂 spróbuję krótko, choć o górach mógłbym pisać i mówić bez końca 🙂 Góry towarzyszyły mi już od dzieciństwa, wtedy rodzice zabierali mnie do Zakopanego praktycznie w każdą porę roku, czy to ferie czy wakacje, zawsze te góry gdzieś były. Pamiętam jak dziś jak po raz pierwszy zobaczyłem Giewont mając może z 6 lat, jak leżąc w szpitalu jako ośmiolatek pytałem taty czy jak już wyjdę i wyzdrowieję to czy wejdziemy znów na Nosal, jak w szkole, mając może z 10 lat, wykłócałem się z nauczycielką geografii, że jest coś takiego jak Dolina Białego bo ja tam często chodzę a ona się nie zna 😄 wtedy chodziłem właśnie w takie miejsca, dolinki, niższe górki, Morskie Oko, Kasprowy kolejką… Potem jako licealista i student też jeździłem do Zakopanego, ale najdalej to wychodziłem na Krupówki, heh… Na szlak wróciłem w 2006 roku na parę wypadów, wtedy też np. po raz pierwszy byłem w Dolinie 5 Stawów. Rok później podczas jednego z dłuższych wyjazdów większą ekipą zakochałem się w Czarnym Stawie pod Rysami jesienną porą. Pół roku podczas wyjazdu z tymi samymi ludźmi siedziałem przed schroniskiem nad Morskim Okiem, wręcz załamany, że dzień później wyjeżdżamy a następny wspólny wyjazd za kolejne pół roku… Gapiłem się więc na te Mięgusze i obiecałem sobie, że będę jeździł częściej, choćby sam. I zaczęło się, od wtedy jestem w Tatrach średnio raz w miesiącu, ewentualnie z zimowymi przerwami 😉 Co czuję w górach? Mnóstwo różnych emocji. Pozytywnych oczywiście (no, chyba, że mówimy o wyjeździe). Ciężko je opisać. Po prostu czuję, że jestem w miejscu, które kocham, nieważne, czy to jednodniowy wyjazd czy dłuższy pobyt, przychodzi taki moment, że się resetuję, wyrzucam wszystko z głowy, zapominam o problemach, odrywam się od rzeczywistości i cieszę się chwilą…czystym powietrzem, szumem potoku, pięknym widokiem, nawet zwykłym łykiem wody, wszystko jest po prostu jakieś inne, lepsze. Także obcy ludzie. Uśmiechnięci, życzliwi, realizujący swoją pasję, oj, jakże inni od tych, których z reguły spotykam w dużym mieście i w pracy w handlu. Gdy zdobywam upatrzony szczyt, czuję radość z osiągniętego celu, gdy po drodze były jakieś przeciwności, bo trudniejszy szlak, bo łańcuchy, radość i duma jest jeszcze większa. Zresztą powoli oswajam się z tymi trudniejszymi szlakami, mając jednak w głowie, gdzie jestem, bo góry to miejsce piękne i magiczne, ale też wymagające i bezwzględne. Ulubione miejsca? Jest ich sporo 😛 Każde jest piękne na swój sposób, trochę już znam, sporo jeszcze do poznania i to jest piękne. Że nie da się poznać Tatr w całości, na 100%, każdy wyjazd, każda wizyta, przynosi coś nowego, wyjątkowego. Tak jak pisałem, o górach mógłbym bez końca, więc tu się zatrzymam, bo post nabierze niebotycznych rozmiarów 😄 resztę dopowiem, jeśli kiedyś się uda spotkać z którymś z forumowiczów 😛 dorzucam jeszcze zdjęcie, które pewnie na forum już było i które, choć nie oddaje do końca magii chwili, przypomina mi o tym jak po raz pierwszy w górach tak fajnie się poczułem, spokojny i szczęśliwy, z ludźmi, których uwielbiam. Oby częściej!
  3. Szukałem takiego tematu, szukałem i nie znalazłem. A uważam, ze tej pięknej dolinie należy się osobny wątek. Mimo, ze nie przepadam za tłumami, na które można tam często natrafić, to miejsce to i tak kocham niezmiernie (zawsze można uciec nad Zielony Staw, tam dotychczas nie spotkałem przesadnej ilości ludzi) 🙂 po części dlatego, że darzę je ogromnym sentymentem, jedna z moich pierwszych świadomych górskich wycieczek zawiodła mnie właśnie tam. Wtedy zajęło to cały dzień, dziś jestem pod wrażeniem samego siebie, jak szybko czasem potrafię tam dotrzeć 😛 i z reguły tam nie kończy się wycieczka, bo przecież punktów docelowych wiodących przez Gąsienicową jest trochę 🙂
  4. Nie wytrzymałem długo w Nowym Roku bez gór :) trochę myślałem, czy porzucić letnie standardy i wybrać się w Tatry w zimie czy jeszcze w tym roku odpuścić, postanowiłem się jednak przejechać i zdecydowanie nie żałuje :) Ostatnie 4 dni obfitowały we wrażenia i piękną pogodę... jeśli tak będzie co wyjazd to już się nie mogę doczekać kolejnych :) 1. Wierch Poroniec - Rusinowa Polana - Gesia Szyja 2. Kuźnice - Boczań - Dolina Gąsienicowa - Czarny Staw Gąsienicowy - Kasprowy Wierch 3. Kuźnice - Hala Kondratowa - Kondracka Przełecz - Kopa Kondracka - Przełecz pod Kopą Kondracką - Kuźnice 4. Cyrhla - Kopieniec Wielki - Cyrhla
  5. Śniegu jest dosyć sporo, na Kasprowym szlakowskaz ledwo widoczny 🙂 pod Kopa Kondracka mało śniegu, ale zejście z Przełęczy pod Kopa zaśnieżone mocno 🙂
  6. A widoki po drodze super. Ludzi na szczycie mnóstwo, wiadomo jaką drogą się dostali, choć nie będę ich za to winić 🙂 Aha, @Fibi spotkany na Kasprowym wędrowiec trochę narzekał na Myślenickie Turnie, że ślisko i wąska ścieżka, że długo się idzie. Kiedy się wybierasz?
  7. @FibiPotwierdzam, byłem wczoraj i przyjemnie się idzie 🙂 trasa narciarska jest oddzielona siatką od szlaku pieszego, zero ryzyka kolizji, chyba że jakiś narciarz wjedzie w Ciebie przypadkiem na samym Kasprowym 😄
  8. staroń

    Gęsia Szyja

    Ładnie dziś na Gęsiej 🙂 pozdrowienia!
  9. staroń

    Gęsia Szyja

    Trochę strach 🙂
  10. staroń

    Gęsia Szyja

    Śledzisz mnie?? 😄
  11. staroń

    Gęsia Szyja

    Jakaś nieprzyjazna dla mnie ta Gęsia 🙂 albo mgła albo deszcz albo za ślisko, żeby pchać się wyżej...dopiero całkiem niedawno zobaczyłem coś z góry, mimo, że byłem chyba 4 raz, ale też nie do końca bo już się ciemno robiło 😛 Ale trasa na rozruch w sam raz 🙂
  12. Heh... no jak teraz patrzę to pasuje. Cóż, Tatry z reguły znam z dołu lub ze średniej wysokości a nie z tak wysoka 😄 jeśli dobrze pamiętam, leciałem już chwilę, więc Taterki mi tu nie pasowały, ale widocznie się starzeję i pamięć już nie ta 😄 a zdjęcie dzięki temu lubię jeszcze bardziej 🙂
  13. Super 🙂 pierwszy raz w życiu wygrałem coś w związku ze zrobionym zdjęciem 😛 Wybacz, że dopiero teraz odpisuję, jakimś trafem przeoczyłem Twoje pytanie. W sumie nie wiem 😄 po ponad godzinie lotu byłem gdzieś nad Rumunią, ale gdzie dokładnie, nie da się stwierdzić 🙂 jeśli ktoś ma wiedzę co to za góry to z chęcią się dowiem 🙂
  14. Zrobię ale dzień muszę mieć dłuższy i wczesniej wejść na Świnice i Rysy, bo nie byłem jeszcze 😞 no i Swinica-Zawrat się nie da póki co ..
  15. Nie sprawdzałem bo trzeba by było zejść na dół a ja wolałem iść w górę 😛
  16. Tutaj też pustki, nie może byc!
  17. Akurat Zielony, ale reszta się zgadza 🙂 Dziś była typowo brzydka pogoda, na szczęście padało tylko chwilę 😉 Widoki żadne, ale i tak suoer!
  18. Na talerzu lubię, ale niekoniecznie na szlaku 🙂
  19. No dzisiaj wyjątkowo nawet pół kaczki nie było (chociaż moze i dobrze, byłoby to co najmniej przerażające 😄 )
  20. Te spotkania to zwykła ściema! Mijałem dzisiaj parę wodospadów i nikogo nie spotkałem 😞
  21. Zmartwie Cię, ale niestety to nie Taterki 😞 😉
  22. A może góry z góry? 🙂 Zdjęcie zrobione z pokładu samolotu, lecącego na trasie Kraków-Tel Aviv, listopad 2017.
  23. Co w trym czasie zrobiłeś? Przemyślę 😄
×
×
  • Create New...