Jump to content

staroń

Member
  • Content Count

    181
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by staroń

  1. Tak myślałem, że w tygodniu przed majówką będzie pusto, staram się nie jeździć w weekendy i faktycznie, parking pusty, ludzi na szlaku mało, płynna jazda z i do Krakowa, pięknie 🙂 do tego pogoda sztos, praktycznie codziennie ją sprawdzam i takie wyjazdy z reguły są spontaniczne, jeżeli tylko są dobre prognozy i akurat wolny dzień 🙂 a krokusów w sumie się nie spodziewałem 😛 więc ładny bonus na koniec wycieczki. Myślałem jeszcze, żeby zahaczyć o Kalatówki, tam też sporo krokusów, z tego, co widziałem po zdjęciach, ale jednak wybrałem szlak przez Dolinę Białego, mam do niej ogromny sentyment i s
  2. Nie przepadam za zimą/wiosną w Tatrach - nie zrozumcie mnie źle, góry pokryte śniegiem prezentują się genialnie i te widoki nie mają sobie równych w ciągu całego roku, jednak możliwość doświadczania tego piękna jest w moim przypadku, no co poradzić, przynajmniej na razie, mocno ograniczona przez brak odpowiedniego przygotowania, sprzętu i doświadczenia. Czekam wiec z utęsknieniem na taki moment, kiedy szlaki są w miarę suche i można cisnąć, ile wlezie 🙂 jakoś wtedy czuję się pewniej. Kropka 😛 Ale ileż można czekać...maj za pasem a tu perspektyw na letnią pogodę brak, więc trzeba się ruszyć i
  3. Trochę na nią czekałem, ale udało się wstrzelić ?
  4. W ogóle zima to inny świat, nawet zwykłe drzewo, obok którego normalnie przeszłoby się obojętnie, w połączeniu ze śniegiem tworzy piękny obraz. Dawno nie miałem takiej satysfakcji z podejścia przez Boczań np ? tym bardziej że schowane pod śniegiem kamulce minimalizują potrzebę patrzenia pod nogi i można skupić się na otoczeniu ?
  5. staroń

    Babia Góra

    Prawda, dziś patrzyłem na Babią wracając przez Skupniów Upłaz i przypomniało mi się zdjęcie sprzed roku, kiedy z Beskidu też wydawała się, jakby leżała tuż za Kasprowym ?
  6. Po listopadowym wypadzie w Tatry Zachodnie nastąpił okres górskiej posuchy, trochę przez pogodę, trochę przez pracę (koniec roku bywa intensywny dla handlu), dwa miesiące to jednak zdecydowanie wystarczająco dużo czasu i z początkiem stycznia zacząłem myśleć nad choćby krótką wizytą gdzieś wyżej niż rodzinny Kraków. Najlepsze wycieczki wychodzą spontanicznie - w sobotę spojrzałem na prognozę i uznałem, że warto zarezerwować poniedziałek na wyjazd - początkowo miała być Babia Góra, ale w ostatniej chwili padło na Tatry. Plan? Gąsienicowa a potem się zobaczy. Warunki okazały się na tyle sprzyj
  7. Prawie dwa miesiące minęły od mojej ostatniej wizyty w Tatrach, ciągle coś stawało na przeszkodzie, jednak po sobotniej wizycie na Turbaczu powiedziałem "dość" i uznałem, że nie ma co odwlekać, czas w końcu się wybrać, tym bardziej, że pogoda w ostatnim czasie mocno zachęca do wycieczek. Nawet nie musiałem się jakoś bardzo zastanawiać nad celem wyprawy - po lipcowej trasie Grześ - Rakoń - Wołowiec - Jarząbczy - Kończysty - Starorobociański zamarzyło mi się jeszcze raz w tym roku wybrać w tamte rejony. Około godziny 8 zameldowałem się więc na parkingu na Siwej Polanie i pełen energii ruszy
  8. staroń

    Gorce

    A wczoraj na Turbaczu było tak: Bardzo przyjemna wycieczka ? i mało ludzi jak na sobotę ?
  9. Niestety, jak to zwykle bywa, nadchodzi ten dzień, kiedy nawet najlepszy wyjazd, dobiega końca. Mój pierwszy pobyt na Słowacji kończył się w sobotę, ale wcale nie musiało to znaczyć, że od razu wrócę do domu. Postanowiłem "na do widzenia" spędzić jeszcze trochę czasu w górach. Po szybkim śniadaniu i pożegnaniu się z gospodarzami kwatery podjechałem do Starego Smokowca i ruszyłem w stronę Hrebienoka. Czułem już mocno poprzednie wycieczki, więc droga przez las, bez widoków, niespecjalnie mi się podobała, do tego w pewnym momencie na kilkanaście minut zgubiłem trasę, idąc w stronę Sławkowskiego..
  10. Niestety, tylko kaczki można było spotkać nad stawem tego dnia ?
  11. Pewnie że tak, w tym przypadku chciałem zdążyć przed nocą i ewentualną utratą widoczności, normalnie bym się wylegiwał gdzieś nad stawem ?
  12. Czwarty dzień spacerów po Słowacji przez długi czas nie dawał jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o warunki, podobnie jak wszelakie wcześniejsze prognozy pogody. Nad Popradem świeciło słońce, jednak niewiele dalej, nad Tatrami, wisiały gęste chmury. Niewzruszony, wsiadłem w samochód i pojechałem w stronę Strbskego Plesa, mając tego dnia w planach ruszyć w kierunku Bystrej Ławki. Poranek był jednak tak mglisty i nieciekawy, że, jak rzadko kiedy, zdecydowałem się zawrócić - ledwo widziałem, co się dzieje parę metrów przed autem, gdzie tu iść wysoko w góry. 3 godziny później trochę żałowałem, syt
  13. Tak, dużo tam nie ma, teoretycznie 3h do schroniska, 2h na szczyt, ja skróciłem drogę do stawu do niecałych 2h, na szczyt pewnie zgodnie z planem bym dotarł, ale bez pewnych warunków wolałem iść w mniej odległe miejsca, jak pobliski Biały Staw czy Przełęcz pod Kopą ? spokojnie, kolejna wizyta nad Zielonym, równa się wejście na Jagnięcy ?
  14. Tak mi przez myśl przeszło na starcie, że jeśli ładna pogoda się utrzyma to może wejdę, no ale będąc nad stawem uznałem, że to bez sensu, chmur coraz więcej, więc pewnie kiepskie widoki ze szczytu. Następnym razem, przy lepszych warunkach, na pewno wejdę ?
  15. Nadszedł trzeci dzień wyjazdu, mający przynieść pogorszenie pogody, co prawda nie tak mocne, że miało padać, ale wzmożone zachmurzenie było bardzo możliwe. Dziwnie to może zabrzmi, ale mi to pasowało, raz, że chłodniej, dwa, że nie będę się pchał gdzieś wysoko, taka przerwa, można powiedzieć. W takiej sytuacji zwykle obieram za cel jakiś staw a że dużo słyszałem o Zielonym Stawie Kieżmarskim, to właśnie to miejsce postanowiłem tego dnia odwiedzić. Pogoda początkowo była nienaganna, ale zanim nad staw dotarłem, zrobiło się już chłodniej, pojawiło się też więcej chmur. Sama droga nad staw przewa
  16. @Zośka - Duch Krywania, zwiastunka wszelakiej niepogody? Przemyśl to, może czeka Cię sława ?
  17. @Zośka albo zamieszkaj przez kilka dni pod jakimś kamieniem gdzieś przy szczycie, w końcu pogoda się trafi ?
  18. @Zośka Mam nadzieję, że trafią Ci się kiedyś takie warunki, jakie mi się trafiły ? akurat te dwa pierwsze dni na Słowacji były bardzo słoneczne, gdybym na Krywaniu wylądował dzień czy dwa później to byłoby już gorzej ? takie to te góry są, nie przewidzisz ?
  19. Drugi dzień dreptania po słowackiej ziemi zapowiadał się wyjątkowo dobrze, miał to być zdecydowanie najbardziej pogodny dzień całego tygodnia, oczywistym więc było, że muszę zaplanować coś godnego tych warunków. Jednocześnie nie widziałem opcji, żeby drugi dzień z rzędu wstawać o 5 rano, więc zamarzył mi się jakiś widokowy szczyt, na którego nie wchodzi się długimi godzinami. W plan ten idealnie wpisał się Krywań - drugi, po Rysach, najwyżej położony tatrzański szczyt, na który prowadzi znakowany szlak - szlak może i względnie krótki (15 km), ale ze sporym przewyższeniem, bo ponad 1400 m. To j
  20. @Fibi nie było szans, teren powyżej ścieżki wznosił się bardzo stromo, poniżej też nie było jak, no sytuacja przedziwna, aż sam w nią nie mogę uwierzyć ? coś mam szczęście do takich sytuacji, majowe spotkanie z niedźwiedziem też nie należało do normalnych ?
  21. Mój najbardziej epicki wycof miał miejsce w lipcu tego roku. Razem z grupką znajomych przyjechaliśmy na kilka dni w Tatry i chcąc skorzystać z pięknej pogody pierwszego dnia wybraliśmy się na Kasprowy przez Gąsienicową. Kumpel z dziewczyną zawrócili przed szczytem ze względów zdrowotnych, my poszliśmy dalej. Po odpoczynku na Kasprowym uznaliśmy, że można wrócić do Kuźnic przez Halę Kondratową - co prawda nieco dłużej , ale znaliśmy nasze możliwości, tempo, nawet jeśli przyjdzie prognozowany deszcz to po drodze jest w razie czego schronisko. I wszystko by się udało, gdyby nie...kozice ? Byliśmy
  22. Dziękuję ? jak są dobre widoki to i zdjęcia dobre wychodzą ?
  23. Niestety nie, podpowiedź: widać ten szczyt z Koprowego ? Dreptaj, dreptaj, naprawdę miła dreptanina ?
  24. Jak będę miał mozliwość to sprawdzę, to na pewno nie ostatni raz w tej dolince ? Prawda, jest to z pewnością czołówka najlepszych widoków, jednak dzień później coś je przebiło ?
×
×
  • Create New...