Jump to content

staroń

Member
  • Content Count

    204
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by staroń

  1. Powoli nadchodzi zima a dla mnie to czas przestoju w tatrzańskiej aktywności. Gdzieś tam może delikatnie pójdę, ale zimno, ślisko i szybko ciemno to nie do końca moje klimaty. Jesień z różnych powodów nie rozpieszczała wycieczkami, ale tak sobie pomyślałem, że ostatnie wyjścia nad Morskie Oko i Giewont to nie może być koniec przed zimową hibernacją...tym bardziej, że pogoda jako tako jeszcze sprzyja. Przeszło mi przez myśl wybrać się 11 listopada, ale przed oczami stanęły mi prawdopodobne korki w drodze powrotnej do Krakowa, więc szybko porzuciłem temat. Długo na kolejną okazję nie musiałem cz
  2. staroń

    Morskie Oko

    Dzisiejszy spacer nad Morskie Oko zaskoczył małą ilością ludzi na szlaku, wyruszyliśmy z Palenicy o 8.30, na parking wróciliśmy o 15.30. Nie byliśmy nastawieni i jakoś specjalnie przygotowani na wejście wyżej, więc ograniczyliśmy się do okrążenia stawu. Widoki super, wrażenia bardzo pozytywne 🙂
  3. Małe próbki wiatru ? video-1633816759.mp4 video-1633816456.mp4
  4. Albo w wietrzny dzień, wtedy wywiewa niezdecydowanych ? A dzień później była trasa Kondratowa - Kopieniec - Nosal, na Przełęcz pod Kopą nie było sensu bo wiało niemiłosiernie, na niższych górkach zresztą też. Przy zejściu z Nosala podmuchy mnie prawie wywiały w las ?
  5. Zmierz się, koniecznie ? Tylko warto być tam, kiedy faktycznie nie ma zbyt wielu ludzi, żeby zrobić ten szlak na spokojnie a nie na szybko, jak ja za pierwszym razem. Wiem, że ciężko się wstrzelić, żeby jeszcze pogoda sprzyjała, ale może się uda, powodzenia ?
  6. @vatraTak jak w temacie, 4.10 w poniedziałek ? z Kuznic wystartowałem koło 9, przed 12.30 byłem na Przełęczy.
  7. W ostatnim czasie góry musiały pójść w odstawkę, najpierw mocne przeziębienie wykluczyło wypad na Słowację, potem bolące stopy nie pozwalały podejmować większych aktywności przez kolejne tygodnie. Jednak co się odwlecze... ? Od dawna myślałem, żeby w końcu przejść się szlakiem z Zawratu na Świnicę. na Świnicy byłem dwa razy z Kasprowego a na Zawracie od Doliny Gąsienicowej - raz - tamten wypad 3 lata temu nie zapisał się jednak w mojej pamięci jakoś szczególnie pozytywnie. Była piękna pogoda, ani jednej chmurki na niebie, w nogach miałem sporo mocy, poszedłem wtedy jeszcze przez Świstówkę n
  8. Super! W zeszłym roku po raz pierwszy byłem na Słowacji i Bystra Ławka była jednym z celów, świetna trasa, na pewno do powtórzenia ?
  9. Piękna sprawa, gratuluję konsekwencji, ja też nie wyobrażam sobie teraz urlopu bez gór, ale mam dużo łatwiej bo jeżdżę z Krakowa ? Choćbym był w którymś miejscu po raz któryś i znał dobrze widoki to nie potrafię przejść obojętnie i nie zrobić zdjęcia lub dwóch ? I choć w pełni nie oddają uroków wycieczki to zawsze to miła pamiątka ? Poza tym fotoksiążka z tego roku sama się nie zapełni ?
  10. No muszę przyznać, że trafiło się idealnie, jak nigdy. Podczas jednodniowych wypadów na spontanie można się wstrzelić, ale planowanie miesiąc wcześniej to loteria, wiadomo ? Tutaj się trochę lepiej zwierzak zaprezentował, tamto zdjęcie uznałem za najlepsze, ale cyknąłem jeszcze takie ? Za 2 tygodnie kolejny, liczę na dobre warunki na Słowacji ?
  11. Kolejny urlop, kolejny wyjazd w Tatry...to już obsesja, której nie potrafię i raczej nie chcę zwalczać ? Tym razem po małej rozgrzewce na Turbaczu w weekend udałem się pod Tatry by po raz kolejny przemierzyć piękne szlaki. Pogoda zapowiadała się nieźle, więc pozostało tylko wykorzystać ten czas najlepiej jak umiem. Specjalnie porywającym pisarzem nie jestem, więc do rzeczy ? Dzień 1 - Na długą tatrzańską rozgrzewkę postanowiłem wybrać szlaki, którymi jeszcze nie szedłem - samochód zostawiłem przy wejściu do Doliny Strążyskiej i przez Gronik i Przysłop Miętusi poszedłem na Małołączniak. Tra
  12. Mała kontuzja z początku lipca wykluczyła moją biegową i górską aktywność na dobre 3 tygodnie. Zaplanowany dużo wcześniej wyjazd w Tatry zbliżał się wielkimi krokami, kolano dawało się we znaki, do tego lało, lało i jeszcze raz lało. Co ma być to będzie, pomyślałem, najwyżej wolne od pracy spędzę w dolinkach ? pogoda zaczęła się jednak poprawiać a kilka dni przed urlopem dyskomfort kolana powoli ustępował. Wyjazd trwał 4 dni, pierwszego w związku z niepewnymi warunkami i dosyć późnym przyjazdem do Zakopanego, poświęciliśmy na spokojne wejście na Gubałówkę. Drugiego dnia przyszedł czas na Tatry
  13. Część zdjęć jest z aparatu, używam Sony RX-100, który na Kasprowym zaczął wariować i stamtąd fotki mam z telefonu - Pocophone F1 ?
  14. Ja go zawsze robiłem podczas zejścia z Ciemniaka, w drugą stronę się nie zdarzyło. Tak pomyślałem wczoraj, że warto dać mu szansę, ale właśnie pod górę, więc może kiedyś, jak będzie okazja, się spróbuje ?
  15. 16 dzień czerwca zapowiadał się bardzo pogodnie a w połączeniu z wolnym dniem od pracy stanowił wręcz idealną okazję do odwiedzin w ukochanych Tatrach. Mam co prawda opłacony nocleg w Zakopanem od najbliższej niedzieli, jednak prognozy nie są na razie nazbyt optymistyczne...obawiam się, że znów wyjdzie na to, że spontaniczne jednodniowe wypady mają dużo większy sens niż dłuższy wyjazd planowany z wyprzedzeniem...no ale jak inaczej wyjechać na kilka dni niż zgłaszając urlop dużo wcześniej? Ale tu nie o tym... ? Budzik nastawiłem na 4:30, normalnie byłaby to jakaś nieludzka pora na pobu
  16. @Luk_ szacunek, mega trasa ? tak jak pisałem niedawno, też chcę zrobić coś podobnego, ale muszę jeszcze kilka krótszych tras zaliczyć ? o Bystrej nie myślałem, ale wkrótce mam nadzieję zrobić Starorobociański z Chochołowskiej, to może zobaczę jak się będzie cisnęło w tamtym kierunku.. tylko raz byłem na Bystrej i pamiętam, że długo się szło, ale wtedy było mega gorąco i trochę inna kondycja była ? zobaczymy, tak czy siak po ostatniej wycieczce, gdzie z Siwej Polany przez Grzesia, Rakoń, Wołowiec, Jarząbczy na Kończysty dotarłem w 4h z małym kawałkiem, jest ochota na więcej takich wypraw ?
  17. Żeby nie dublować niepotrzebnie tematu napiszę tutaj ? Dziś znów dane mi było wybrać się z Siwej Polany na Grzesia, dalej na Rakoń i Wołowiec a w związku z dobrym czasem wejścia i piękną pogodą, postanowiłem pójść za ciosem i przejść ulubioną pętelkę przez Jarząbczy, Kończysty i Trzydniowiański i z powrotem na Siwą...ostatnio wspomniałem, że mam w planach sporą trasę po Tatrach Zachodnich i i ta wyprawa pokazała mi, jakie są realne czasy przejścia poszczególnych odcinków...w sumie nie jest źle ? Łaciate Tatry są przepiękne, dobrze, że śniegu już niewiele, przez prawie 30 km trasy jedynie na po
  18. staroń

    Morskie Oko

    ...a wczoraj bardzo ładnie było nad Morskim Okiem ? wybrałem się, mimo długiego weekendu, nie potrafiłem odpuścić takiej pogody ? na parking zajechałem koło 8.30, uznałem, że to najwyższy czas, by spróbować zrobić tę trasę biegiem ? 9.30 byłem już na miejscu, wyprzedziłem te tłumy, które zajechały dużo wcześniej na parking, więc nad samym jeziorem było względnie spokojnie. Potem spacerek nad Czarny Staw, wracając ledwo przeszedłem przez ten tłum, który w końcu dotarł, istna masakra, no ale nie ma co się dziwić, wolny dzień plus pogoda zrobiły swoje ? w związku z tym, że zbiegłem z powrotem as
  19. Biegowo, ale w miejscach, w których ma to uzasadnienie ? nie potrafiłbym przebiec w całości takiej trasy czy nawet jej połówki - raz, że zabrakłoby mi sił, dwa, za dużo po drodze pięknych widoków, okazji do zrobienia fotki, odpoczynku w towarzystwie malowniczych szczytów, będzie więc pewnie część biegowa i część spacerowa ? a biegową robię właśnie po to, żeby ta część spacerowa mogła być odpowiednio długa, coby się nie zajechać i czerpać z gór to, co najlepsze ?
  20. Kilka tras na pewno się znajdzie, czekam tylko aż zejdzie śnieg...ale takim nadrzędnym celem jest trasa od Siwej Polany przez Grześ, Rakoń, Wołowiec, Jarząbczy, Kończysty, Starorobociański - to już w sumie robiłem, ale chcę tę wycieczkę rozszerzyć o Iwaniacką Przełęcz, Halę Ornak i Czerwone Wierchy przez Tomanową ?
  21. Na 26 maja zapowiadane było piękne okno pogodowe, niestety nie miałem szans wybrać się tego dnia w Taterki. Postanowiłem pojechać dzień później, mimo, że prognozy nie były już tak łaskawe. Wybór padł na Gąsienicową z racji bliskości schroniska, które dałoby dach przed deszczem, do tego część trasy chciałem spróbować "na szybko" jako przygotowanie do większych wyzwań a szlak przez Boczań nadaje się do tego idealnie, zarówno w górę, jak i w dół. I tak, bez większych przerw, dotarłem do Hali po niecałej godzinie licząc od okolic Ronda Jana Pawła II, myślę, że całkiem nieźle ? Pogoda była bardzo
  22. staroń

    Babia Góra

    A ja jeszcze takie wygrzebałem...styczeń 2020, w drodze na Gąsienicową ?
  23. Dzisiaj akurat spontanicznie trafiłem do Chochołowskiej i przy okazji na Grzesia i był to bardzo miły spacer - czyli nie taka zła ta Dolina ? Staram się doceniać każdy szlak, którym idę, w Tatrach niewiele uważam za naprawdę wredne odcinki a Chochołowska na pewno do takowych nie należy. Mogłaby być nieco krótsza, ale kiedy jestem sam, lubię sobie podbiec, w towarzystwie nieciekawe i niewidokowe momenty, przegadam. Dzisiejsze widoki były przepiękne, uwielbiam ten kontrast, wiosna na dole, zima na górze, piękne ?
  24. Tak myślałem, że w tygodniu przed majówką będzie pusto, staram się nie jeździć w weekendy i faktycznie, parking pusty, ludzi na szlaku mało, płynna jazda z i do Krakowa, pięknie ? do tego pogoda sztos, praktycznie codziennie ją sprawdzam i takie wyjazdy z reguły są spontaniczne, jeżeli tylko są dobre prognozy i akurat wolny dzień ? a krokusów w sumie się nie spodziewałem ? więc ładny bonus na koniec wycieczki. Myślałem jeszcze, żeby zahaczyć o Kalatówki, tam też sporo krokusów, z tego, co widziałem po zdjęciach, ale jednak wybrałem szlak przez Dolinę Białego, mam do niej ogromny sentyment i s
  25. Nie przepadam za zimą/wiosną w Tatrach - nie zrozumcie mnie źle, góry pokryte śniegiem prezentują się genialnie i te widoki nie mają sobie równych w ciągu całego roku, jednak możliwość doświadczania tego piękna jest w moim przypadku, no co poradzić, przynajmniej na razie, mocno ograniczona przez brak odpowiedniego przygotowania, sprzętu i doświadczenia. Czekam wiec z utęsknieniem na taki moment, kiedy szlaki są w miarę suche i można cisnąć, ile wlezie ? jakoś wtedy czuję się pewniej. Kropka ? Ale ileż można czekać...maj za pasem a tu perspektyw na letnią pogodę brak, więc trzeba się ruszyć i
×
×
  • Create New...