Jump to content

Recommended Posts

Serial trwa nadal , zaczyna wychodzić jakiś sitcom , no ale dobra. Pojawiła się koncepcja sprawdzenia co tam u Pomurników na Raptawickiej czy potomstwo odchowane i czy w ogóle tam   jeszcze są . Nie ukrywam że braliśmy pod uwagę możliwość spotkania z Kudłatą , mieliśmy nadzieję na fajne spotkanie w stylu ,, O cześć Kudłata, o cześć chłopaki jak tam w Izerach było ?,, No może nie aż tak no tym niemniej braliśmy taką możliwość pod uwagę. Od razu powiem,że Kudłata się nie pojawiła , może ma to związek z faktem ,że tak na oko to wszystkie jagody w okolicy już wyżarła . Były tylko odchody stare tak ok tygodniowe i małe to pewnie niedźwiadek zostawił . W trakcie wycieczki zaszły ponownie dziwne zdarzenia-znana anomalia-  ale zilustruję to zdjęciami . Do doliny weszliśmy tradycyjnie ok 06.30 Ponieważ Wiesiek popruł od razu na turnię ja sobie skręciłem tradycyjnie do Wąwozu Kraków z zamiarem przejścia się po  łańcuchach tym razem zewnętrznych.O tak żeby sobie udowodnić że jeszcze mi to jako tako idzie. Po wejściu do wąwozu powitała mnie cisza ptactwo chyba jeszcze spało bo do nie docierał żaden promień porannego słońca i co ciekawe w wąwozie było znacznie cieplej niż Kościeliskiej/ w Kirach auto pokazało 7 st.przy ziemi/ tak że trzeba było się rozebrać. Potem dołączyłem do W na Raptawickiej gdzie w ramach zwalczania lenia wszedłem sobie na górę do jaskini . Zarówno Wąwóz jak Raptawicka były cudownie puste , ludzie pojawili się na turni kiedy już schodziliśmy. W trakcie wycieczki ujawniliśmy bardzo rzadkiego latacza , uważanego   jeszcze niedawno za wymarłego w Tatrach ,ale o nim we właściwym wątku.|Teraz parę fotek.

Kościeliska .06.30 anomalia w pełnej sile

IMG_6622.thumb.jpg.075f53b2069efeb6e6248264aeaaa6b4.jpg

cichy Kraków

487659723_IMG_6625-Kopia-Kopia.thumb.jpg.16dd8d8baf1affe7034f10391ff7c942.jpg

jeszcze jakoś lezę

1640603474_IMG_6637-Kopia-Kopia.thumb.jpg.da9fda3a4b03198d305253c8a305003e.jpg

anomalia jeszcze działa jest 08.10

IMG_6641.thumb.jpg.d59ef7ffb2a416304ab7fd8cd72bead0.jpg

jak zwykle piękna Pyszna

659706938_IMG_6646-Kopia-Kopia.thumb.jpg.de78be53968d1b584b8558a96ebb2b4b.jpg

zwalczam lenia i wchodzę do jaskini

463644441_DSCN9464-Kopia-Kopia.thumb.jpg.3528136ab94b0c39a57c2963bc98423b.jpg

w jaskini bez zmian no może parę nowych napisów ,,tu byłem Cretinus Idiotus,,

1154883107_IMG_6651-Kopia.thumb.jpg.362ff167d1bab241b5107c59f2231703.jpg

IMG_6653.thumb.jpg.cffad23845dfe430a4de0ef7fa9fd147.jpg

widoczek z wejścia

IMG_6656.thumb.jpg.704b094c8ab5412693d7490b5bc8eb3a.jpg

udało się szczęśliwie zejść

2043372065_DSCN9469-Kopia.thumb.jpg.7195efbcef4caff804c3db9c63b6565f.jpg

Wiesiek  przy pracy  w ładnych okolicznościach przyrody

886400182_IMG_6664-Kopia-Kopia.thumb.jpg.04013c085fc3b8675359de1169419951.jpg

przed dziesiątą fala ruszyła

DSCN9598.thumb.jpg.20d795c559f22456c691a503314e0317.jpg

 

ale my ok 10.00 już wsiadaliśmy do auta w Kirach.

cd może nastąpi

 

 

  • Like ! 8
Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Pogoda jak drut więc trzeba zrealizować zaległy plan z zeszłego tygodnie. Dolina Kościeliska , Raptawicka Turnia , Smreczyński Staw. Wyruszam rano w Kirach jestem ok 08.20. Efekt @vatrajeszcze działa , nieliczne ekipy obładowane plecakami idą w górę. Na Raptawickiej pusto dopiero za chwilę docierają dwie turystki ale takie bardziej z naszych. Kudłata się nie pojawiła , więc po herbatce i pogawędce i paru fotkach ruszam dalej. Czasoprzestrzeń zaczyna się zmieniać w dolinie pojawiają się ludzie. Idę w stronę stawu do schroniska nie zachodzę przy stawie tylko kilka osób , jest pięknie i cicho. Herbatka ,kanapka i na dół. Niestety doszło do przerwania bariery i w Kościeliskiej pojawili się ludzie którzy najwyraźniej przekroczyli horyzont zdarzeń. Szkolne wycieczki , chociaż jak patrzyłem na uczniów to stwierdzam jednak upadek systemu edukacji w naszym kraju. Żadnej dyscypliny zarówno zewnętrznej jak i wewnętrznej. Najciekawszym jednak zdarzeniem było napotkanie bardzo eleganckiej /płaszcz , szpilki , itp./młodej/może kwestia makijażu bo tak lekko licząc to ,,Dama z łasiczką ,, ma na sobie mniej warstw/ Pani. Było to nieco powyżej Pisanej tak w połowie drogi do schroniska. Pani konferowała z kimś na głośnomówiącym i bardzo się bulwersowała że jej się zasięg rwie. Pani zadała mi pytanie jak daleko do schroniska , odpowiedziałem że ok 20 minut dobrego marszu . Pani się  zjeżyła że jak to 20 minut , fiakier jej przecież powiedział że niedaleko a ona idzie i idzie i tu jeszcze 20 minut. Nie zareagowałem poszedłem dalej ,przecież jej prawdę powiedział 40 minut dnem Kościelskiej to przecież niedaleko.😎

Dość narzekań było bardzo fajnie , teraz parę fotek

w Kościeliskiej są jeszcze resztki kolorów

IMG_7525.jpg.9376f564338c39ad44eda90b631785ae.jpg

IMG_7528.thumb.jpg.94aa520ad0059de03bedd370e62a367c.jpg

Raptawicka trochę cienia trochę słońca.

IMG_7535.jpg.09e71bddd6c85c0e96547ab8096ab319.jpg

IMG_7540.jpg.a49d77f95970e1b440727a230849ebeb.jpg

Smreczyński cudowny spokój

IMG_7564.jpg.a5aa09ae1dc5508ec64b1145ac25b96a.jpg

Bystra

IMG_7566.jpg.0928456ce20627427f968cb0f9f08d5f.jpg

Zeszło dobrze ponad 4 godzinki ale było naprawdę fajnie i niech Was szlak prowadzi

IMG_7547.thumb.jpg.a436a642efbafa6edffb7df051010e4d.jpg

 

  • Like ! 6
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, barbie609 napisał:

Pani się  zjeżyła że jak to 20 minut ,

Może gdyby pani miała normalne (górskie) buty a nie szpilki to by szybciej przeszła 😉 Piękne zdjęcia, zwłaszcza ten staw, super wygląda 👍 Cieszę się że efekt Vatra działa, przynajmniej w niektórych miejscach i porach☺️

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Doszły nas niepotwierdzone pogłoski ,że Kudłata z Raptawickiej idąc z duchem czasu oświadczyła,że identyfikuje się jako niedźwiedzica polarna w związku z czym odmawia udania się na zimowy spoczynek i żąda od dyrekcji TPN funduszy na przefarbowanie się na biało.Na szczęście okazało się to bzdurą , ale i tak postanowiliśmy mimo nie najlepszej  pogody udać się do Kościeliskiej.

W planie była Hala Na Stołach , może  Smreczyński , Raptawicka  i odwiedziny w schronisku. Niestety po przybyciu na miejsce okazało się Hala jest bardzo mocno zachmurzona więc włażenie na nią było bez sensu bo nagrody nie było. Zaatakowaliśmy więc Raptawicką a potem poszliśmy do schroniska , gdzie szarlotka i czekolada zaspokoiły naszą potrzebę słodkości.W rejonie schroniska było trochę ludzi tak samo po drodze aczkolwiek w porównaniu z sezonem było tych ludzi niewiele. Pogoda była pochmurna , chwilami wiał zimny wiatr , temperatura parę stopni na minusie. Jak wychodziliśmy 13 to  trochę sie przejaśniało ale chwilę później niskie chmury znowu opanowały góry. Parę fotek:

podejście

DSCN3533.thumb.jpg.1bb1353320ac467fb429186cae7dbb2e.jpg

zmrożona turnia

DSCN3541.thumb.jpg.45585482839aca910ce241386c5b0ad5.jpg

panoramka w stronę Ratusza

DSCN3545.thumb.jpg.16f7631de0379a5be290ec4c7cf1495f.jpg

na końcu ścieżki

DSCN3555.thumb.jpg.f86f0127f4dcf1daa21dcd082a52b9a8.jpg

 i rzut oka w stronę Pysznej

IMG_8064.thumb.jpg.ed6133f1da9defcb0661adf4ad407ca4.jpg

 

tak niedaleko Kir i tylko trochę nad drogą ale to już kraina lodu i skał

IMG_8067.thumb.jpg.2fe89fad1b6012ff581dcacc5e4fa98c.jpg

schodząc z Turni zajrzeliśmy na początek Mylnej

IMG_8072.thumb.jpg.26db979f37e7289a375721a17db56cde.jpg

jak schodziliśmy było krótkie przejaśnienie

DSCN3594.thumb.jpg.403d9da5796acdf95b3a62228ae9cca2.jpg

ale chmury szybko wróciły

IMG_8089.thumb.jpg.f5dffb8532272285b3aacbe265014e0a.jpg

oczywiście część zdjęć to dzieło Wieśka

  • Like ! 10
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, barbie609 napisał:

@jaaga76no może trochę przynudzam , ale łażenie tam naprawdę sprawia mi frajdę

Absolutnie!!! Zawsze z uwagą i wielką przyjemnościa czytam Twoje relacje. Mam nadziej, że  kiedyś razem pośledzimy Kudłatą  na jakimś wypadzie 🙂🙂🙂🙂.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Lubię w luźniejszy dzień zajrzeć do Raptawickiej i Mylnej (choć całą przeszedłem ostatni raz dość dawno temu), jak również posiedzieć (czasem nawet ze dwie, trzy godzinki) na pewnym kamieniu pomiędzy podejściem do Raptawickiej a wejściem do Obłazkowej. 

I wciąż zadziwia mnie że spora część ludzi którzy tam dochodzą, ma problem nawet ze znalezieniem (!) wejścia do Mylnej. Pchają się do Obłazkowej, po czym wracają zawiedzeni że taka jakaś krótka i w ogóle byle jaka i co ci ludzie w niej widzą. I wracają na dół 😁 

 

 No bo przecież w dobie smartfonów z szybkim internetem tak ciężko jest znaleźć jakieś informacje 🙃

Bo smartfony te, jak widzę często w górach, służą głównie do pstrykania pierdyliona fotek i natychmiastowego wysyłania ich tu i ówdzie . Kto by tam szukał w internecie np. panoramy z danego szczytu czy opisu szlaku. 

O używaniu mapy czy papierowego przewodnika nawet nie ma co wspominać bo ta umiejętność jest w Tatrach w zaniku.  

 

Najlepsza  w tym roku była (jak dla mnie) czteroosobowa ekipa "twardzieli" która po około godzinie wyszła z Obłazkowej umorusana jak nieszczęście, z komentarzem w stylu "k...., ta pier.... Mylna naprawdę jest trudna".  I poszli na dół. 

Jakoś nie chciało mi się wyprowadzać ich z błędu. Choć gdy mnie ktoś wprost zapyta, zawsze chętnie służę radą, wskazówką tudzież opinią, w miarę posiadanej wiedzy czy doświadczenia 🙂. Bo ja generalnie lubię w górach pogadać z napotkanymi ludźmi. A wciąż na szczęście spotyka się tam sporo bardzo sympatycznych ekip, czy też pojedynczych osobników tego gatunku.  😀

 

 

 

 

  • Like ! 2
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...