Jump to content

ukasus

Member
  • Content Count

    7
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

40 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. W tym roku byliśmy już 2 razy. W czerwcu(całymi dniami padało 😔): Sarnia Skała, Dziura, Czarny Staw pod Rysami, Mroźna i schronisko Ornak. W sierpniu: Mała Wysoka od Doliny Wielickiej. Czarny Staw Gasienicowy, Giewont(przez chwile byliśmy sami na szczycie 😁), Przystop Mietusi, Chochołowska, Grześ, Rakoń, Wołowiec, Smocza Jama, Smerczyński Staw, Babia Góra, Rysy od Słowackiej, Nosal. Jeżeli nic się nie zmieni to 8 października będziemy znowu. Pierwszy raz bez dzieci. Nie ma już dla nas ratunku. Jesteśmy góroholikami. 😂
  2. My byliśmy rok temu w sierpniu. Pieknie tam jest. Dzieci się wtedy zaraziły górami. 😄 Pierwsze zdjęcie wydrukowaliśmy (dłuższa krawędź- 1 metr, wisi w pokoju).
  3. U nas pewnie to jeszcze trochę potrwa.... Córa 9,5 , syn 11. Ale chodzenie z nimi to sama przyjemność. No i jak kondycyjnie słabszy dzień to można powiedzieć, że odpoczynek dla nich, nie dla mnie. 😉
  4. Nie mamy wyjścia. Dzieci nie chcą nas puścić samych w góry.🤣🤣
  5. Wschodzące Słońce oświetlające Tatry Bielskie godzina 5 37 - 2 sierpnia 2020. Widok przez okno samochodu. Z Tatrzańskiej Polanki udajemy się zielonym szlakiem w kierunku Śląskiego Domu. Gdy zbliżamy się do Wyżniej Wielickiej Polany po raz pierwszy pokazuję nam się masyw Gerlacha. Od tej pory będzie on widoczny praktycznie cała wyprawę. Mijamy Śląski Dom i Wielicki Staw. Podążamy Doliną Wielicka na północ. Idziemy spokojnie. Na szlaku pojawia się więcej turystów. Spokojnie ale systematycznie zdobywamy wysokość. Często odpoczywamy bo Słońce daje się mocno we znaki. Na każdym postoju warto się rozejrzeć. Tam jest pięknie. Gerlach robi olbrzymie wrażenie szczególnie z bliska. Ostatni odpoczynek przed łańcuchami. W tle Długi Staw Wielicki... ...herbatka i znowu Gerlach. s Mijamy płaty śniegu i dochodzimy do coraz trudniejszych odcinków, na wszelki wpadek zakładamy kaski. Pierwsze łańcuchy. Im wyżej tym trudniej. Zasłużony odpoczynek. Polski Grzebień 2200 m n p m. Przez chwilę obserwujemy co udało nam się przejść i ruszamy na Małą Wysoką. Po 45 minutach meldujemy się na szczycie. Widok na Wysoką i Rysy. Świstowy Szczyt. Przy grupowym Gerlach już w chmurach. Przypadkowe spotkanie ze znajomym który pracował jakiś czas temu w tej samej redakcji.. Góra z górą się nie zejdzie, ale człowiek z człowiekiem na górze 😉 W tle Sławkowski(w chmurach na środku) i Staroleśny (nad moja głową) Szczyt. Rohatka i Mała Wysoka z perspektywy Polskiego Grzebienia. Polski Grzebień. Zmarzły Staw pod Polskim Grzebieniem. Wracamy bardzo zmęczeni. 2 dni odpoczynku, ale było warto. Zejście z Polskiego Grzebienia w jednym miejscu było problematyczne dla córki, żona pomogła jej zejść na klamrach. Po fakcie muszę stwierdzić, że zbyt szybko podnieśliśmy poziom trudności. Więcej nie popełnimy tego błędu. Jeżeli fotorelacja się podobała to mam jeszcze kilka z dwutygodniowego "odpoczynku w Zakopanem". ps. Pracuję jako fotoreporter w lokalnej gazecie, ale w góry wziąłem tylko telefon. Całość zrobiona Samsungiem s10e.
  6. Młodzi tatromanicy pozdrawiają z Koziego Wierchu. Zdjęcie z S10e.
  7. Z Kasprowego Wierchu w kierunku Tatr Zachodnich 09 08 2019. Jestem fotografem ale zdjęcie zrobiłem telefonem (S10e) bo nie chce mi się sprzętu targać po górach. Też tak macie ? ;)
×
×
  • Create New...