Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 11/30/2021 in all areas

  1. Nie było łatwo... jak nie pogoda, to czynnik ludzki krzyżował nasze plany, ale w końcu - po półtora roku - udało się nam wejść na Cubrynę i Mięguszowiecki Szczyt Wielki ❤️. Ale od początku... Pierwotny plan zakładał start z Roztoki o 7.00 ale z uwagi na prognozowane załamanie aury przy Wodogrzmotach Mickiewicza zameldowałyśmy się po 5.00, by kilka minut później jechać w kierunku Włosienicy. Szybki spacer, chwila w Morskim Oku i ruszamy Ceprostradą w górę. Spoglądamy z pewną nieśmiałością i jednocześnie ekscytacją na nasze cele. Co by nie mówić robią wrażenie.... Mimo dość dynamicznego
    18 points
  2. Wczorajsza wycieczka na Czerwone Wierchy. Start w Kirach.Podejcie pod Ciemniak wymagajace ,miescami delikatnie wyślizgane ,ale bez rakow sie udało!Pomimo ostnich dni slonecznych w Tatrach jest dużo sniegu tylko miescami widac wystajace kamienie.Zima w pełni!Snieg zmorożony,zsiadnięty miejscami do slonca czasem się topi. Ostatnie zimowe miesiące był w tym roku wyjątkowo brzydkie w lutym trochę słońca i teraz marzec to teraz się to wyrównuje.Pogoda igła miejscami wiaterek i pelne słońce co w połączeniu z zimową szatą wygląda obłędnie.W tamtym tygodniu byłem na Swinnicy więc w tym postanow
    16 points
  3. Piszecie: "Nie ma tu tematów przeterminowanych bo Tatry się nie starzeją". Wobec tego wrzucam temat jesienny, w zimie mi za daleko w Tatry, jeżdżę w Karkonosze (na razie). Jak miłośnik Tatr świętuje swoje urodziny Poza skokiem spadochronowym (zrealizowane, było genialnie) zażyczyłam sobie na swoje baaardzo okrągłe urodziny kilku dni w Tatrach, bo cóż może być piękniejszego? Dodam, że osiemnastkę też tu spędziłam, choć trasa była mniej ambitna, pracowałam wtedy sezonowo w schronisku. Wyobraźcie sobie, że udało mi się zarezerwować we wrześniu noclegi w Gazdówce, z ledwie ty
    16 points
  4. Zjawiskowy czerwcowy wschód na Wielkim Choczu 🙂 I jeszcze kilkanaście minut przed wschodem....
    15 points
  5. Drugi dzień naszego pobytu, pogoda za oknem nieco ciekawsza ale nie na tyle żeby planować jakieś ambitniejsze trasy. Wyruszamy więc na podbój góry, która przynajmniej w nazwie daje namiastkę wielkiej przygody, chodzi oczywiście o Wielki Kopieniec 😉 Teraz muszę sięgnąć do mapy żeby dokładnie opisać szlak jaki przeszliśmy bo było to dosyć skomplikowane 😂 Zaczynamy w Kuźnicach skąd zielonym szlakiem idziemy w kierunku Nosala. Na Nosalowej Przełęczy skręcamy w prawo na szlak żółty którym dochodzimy do Polany Olczyskiej tutaj znowu na zielony i już prosta ścieżka na Wielki Kopieniec. Widoki
    15 points
  6. Nadszedł wrzesień a z nim mój dwutygodniowy urlop - co roku w tym czasie decyduję się na dłuższy odpoczynek, teoretycznie stabilniejsza niż w lipcu i sierpniu pogoda, mniej tłumów wszędzie, nie tylko w górach, ostatni moment przed jesiennym szaleństwem zakupów, którego, chcąc nie chcąc, od lat jestem częścią jako pracownik handlu 🙂 W idealnym świecie właśnie byłbym w połowie wyjazdu na Słowację, taki był plan od dawna, prognozy pogody jednak nie napawały optymizmem i ostatecznie odpuściłem...cóż, nie zawsze jest tak, jakbyśmy chcieli. Z gór jednak całkowicie nie zamierzałem rezygnować i
    14 points
  7. Nadeszła wiosna, więc czas zacząć spisywać zimowe wspomnienia. Tegoroczny, marcowy wyjazd do Zakopanego nieco różnił się od poprzednich, bo oprócz Tatr, odwiedziliśmy też inne pasma. Ale wszystko po kolei 😉 Dzień 1 Toporowa Cyrhla-Wielki Kopieniec-Polana Olczyska-Nosalowa Przełęcz-Nosal-Zakopane Na pierwszą wycieczkę wybieramy lajtowy cel, co by się za bardzo nie zmęczyć na wstępie. Kopieniec był celem rozruchowym także w zeszłym roku, ale z powodu halnego i padającego deszczu, nawet na tak niepozorną górkę nie dało się wejść. Tym razem halnego nie ma, a zamiast deszczu pada śni
    14 points
  8. Tuż przed ostatnim załamaniem pogody wybraliśmy się z Brzezin na Halę Gąsienicową z zamiarem przejścia filara Świnicy lub tuż w jego pobliżu prostszymi wariantami. Zespół trzy osobowy i kawał ściany zapowiadał długi dzień pełen wrażeń. Mimo wyjazdu z domu o 4:30 pod ścianą meldujemy się dopiero przed godziną 10. To już daje do myślenia czy uda się nam ugryźć temat. Jest kilka opcji "wycofu" więc ruszamy. Dla przyspieszenia dolny fragment filara obchodzimy z prawej jego strony polem śnieżnym i dopiero w wyższych partiach wchodzimy na filar. Około 100m przed wierzchołkiem mamy przyjemność ogląda
    14 points
  9. Było pięknie 👌, szkoda tylko, że pogoda się popsuła i celu nie udało się osiągnąć. Za to towarzystwo najlepsze 😉😍 Raz jeszcze dzięki @vatra i @Mnich Moderator za super wycieczkę 👍😉 Kilka fotek
    14 points
  10. Wrzesień 2021. W drodze na Szpiglasik. W doborowym towarzystwie - z @vatrai @Krzysiek Zd👌😉
    14 points
  11. Wielki Chocz i Wielki Rozsutec
    13 points
  12. Zgodnie z powziętym wcześniej zamiarem w dniu dzisiejszym odwiedziłem Kościeliską.W planie były moje ulubione miejsca czyli Raptawicka Turnia , Wąwóz Kraków , opcjonalnie Smreczyński Staw. Pogoda była wspaniała ,bezchmurnie i słonecznie aczkolwiek z rana było poniżej zera. Do wejścia do doliny przybyłem ok 8.30 , ludzi jeszcze bardzo niewiele , zresztą w ogóle było niewielu turystów Raptawicka i Wąwóz puste. Ogólnie jeśli chodzi o warunki to klasyczny miks zimy i wiosny. Od bramy Kraszewskiego w przewagą zimy , nawet lód na drodze był. Wejście na Raptawicką tylko w początkowym odcinku nieco z
    13 points
  13. Przedwczorajsze z Karkonoszy.
    13 points
  14. Kije łączą☺️! Pomysł na wyjazd zrodził się podczas weekendowego treningu. Od słowa do słowa wyprawa została zaplanowana i tak w lutowy poniedziałek, tradycyjnie po nocy w autobusie, zameldowałyśmy się z @nie_umiem_w_czekan w Zako. Pyszne śniadanko w kultowej Brzozie i ruszamy na szlak. Na "rozejście" wybieramy Murowańca. To plan minimum, bo ledwie w nocy TOPR zmienił zagrożenie lawinowe z 3 na 2 i nie wiemy co nas czeka. W górę śmigamy szlakiem przez Boczań, obserwując "pióropusze" unoszące się najpierow nad Kopą, a potem między Świnicą a Kasprowym. Jak tam musiało wiać...🙄 Po godzince jesteśm
    13 points
  15. Dokładnie jak @jaaga76 opisała. Choć dodałabym trochę o morsowaniu w potoku, jazdach na jabłuszkach, szyszkojedzących „cosiach”, przystojnych skitourowcach, palących TOPRowcach i kokolokoromantiko siniaczkach. No i pizza, zawsze musi być pizza 😍 A w ogóle to wyjazd udany 🤗
    13 points
  16. Po raz kolejny spotkaliśmy się w gronie Tatromaniaków. Tym razem naszym "domem" stała się Roztoka. Piątek, jak to zwykle bywa, był dniem zjazdowym, więc każdy w mniejszych lub większych grupach organizował sobie czas samodzielnie. Cześć ekipy po drodze wdrapała się na Trzy Korony, a reszta biegała po Rusinowej Polanie i zdobywała Gęsią Szyję. Pogoda raczej nie zapowiadała fajerwerków, ale .... W sobotę po pysznym i obfitym śniadanku raźno ruszyliśmy do Pięciu Stawów. Droga raczej nie nastręczała problemów, choć było dość ślisko. Wszystkie niedogodności wyrównywała przecudna pogoda i miej
    13 points
  17. Jedno na osobę... To wybieram kolorowe, dla urozmaicenia
    13 points
  18. W dniu dzisiejszym razem z @Wernikspostanowiliśmy się trochę przewietrzyć.Wybór padł na reglową trasę Wierch Poroniec-Rusinowa Polana-Polana pod Wołoszynem -Schronisko Roztoka -Palenica. Pogoda jak się okazało średnia , na chwilę się rozjaśniło jak pałaszowaliśmy szarlotkę w schronisku. Jakieś tam widoczki były , ludzi niewiele , na parkingu byliśmy pierwsi.Rusinowa pusta i szlak do Wodogrzmotów też. Wspomnieć należy że ten czerwony to najstarszy znakowany szlak polskich Tatr i chadzali po nim wszyscy pionierzy. Co do warunków to typowo wiosenne sporo miękkiego śniegu , miejscami lód , skała
    12 points
  19. Po ostatniej wizycie w Tatrach i wejściu m.in. na Granaty oraz Świnicę przez Zawrat postanowiłem sobie, że najbliższe wyjazdy poświęcę na szlaki, których do tej pory z różnych powodów jeszcze nie odwiedziłem a które już dawno powinienem mieć za sobą. Za 3 tygodnie wybieram się na Słowację a po polskiej stronie swoistą "kupkę wstydu" stanowi jeszcze m.in. Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem - szlak ten w mojej głowie owiany był grozą i uchodził za bardzo trudny do przejścia, szczególnie samotnie, postanowiłem jednak zmienić myślenie i tak oto w ostatnich tygodniach myśl była tylko jedna - trz
    12 points
  20. Kilka fotek ode mnie z Kieżmarskiego i Małego Kieżmarskiego
    12 points
  21. Po dniu przekładania czerwonego kocyka zgodnie ze słoñcem (tak zarządziła Siostra) w ostatnim dniu ruszyłyśmy w kierunku Ornaków. W sumie w planie było tylko to, ale potem umówiłyśmy się z @Krzysiek Zd (Mistrz Motywacja 2022 🤗) i wyszedł "Staryrobot" w pełnym składzie. Ale kolejno... Z Chocho ruszamy o 8.00, zmierzamy w kierunku Przełęczy Iwaniackiej, bo tam jesteśmy umówione z @Krzysiek Zd. Niby się nie śpieszymy, ale po półtora godzinie jesteśmy na górze. Po kwadransie dobija do nas Krzysiu. Chwila na złapanie oddechu, pogadanie i ruszamy. Po drodze wspominamy wrześniową integracje - miłe
    12 points
  22. 14ty maja - widoczki z wieży widokowej pod Jaworzem w Beskidzie Wyspowym.
    12 points
  23. Dzień dobry. Kilka tygodni temu miałem przyjemność odwiedzić najwyższy szczyt Polski w zimowych warunkach. Było to moje pierwsze wejście zimowe, tak więc przygotowania zacząłem od wejścia na Zawrat, Świnice oraz Szpiglasowy Wierch. Wycieczka zaczęła się o 6 ze schroniska Morskie Oko, szybkie przejście przez środek stawu i zaczęło się mozolne podejście nad Czarny Staw. Powyżej stawu jest założony ślad, im wyżej tym bardziej stromo. Do okolic buli idzie się bez przeszkód, taki spacer pod stroma górkę. Przygoda zaczyna się wchodząc w Rysę, gdzie nachylenie miejscami sięga około 45 stopni. Zaczyna
    12 points
  24. Dzielimy się swoimi doświadczeniami, zdjęciami z pięknych wypraw, tych krótkich, łatwych, jak i tych bardzo wymagających, czy w trudnych warunkach... A od czego zaczęliście? Jaki był wasz pierwszy tatrzański szlak, który przeszliście? Pamiętacie? 🙂 Ja na pierwszy rzut przeszłam szlak Palenica - Dolina Pięciu Stawów - Świstówka - Morskie Oko - Palenica. To był chyba lipiec 2009 roku. Szłam ze swoją pierwszą miłością 🥰🙃 Narzekałam... Daleko jeszcze? Musiałeś mnie zabrać na taką trudną wędrówkę? Nogi mnie bolą.... 🙃 Ale to wtedy mnie trafiło. Mimo zmęczenia, co krok zachwycał
    12 points
  25. Wiem wiem, 2 miesiące po czasie ale lepiej późno niż wcale.🤣 Prognoza pogody była optymistyczna, decyzja krótka, zamykam rok na Czerwonych. Wyjście z Kuźnic, zejście do Kościeliskiej. Prawie do samej Przełęczy pod Kopą Kondracką było przezajecudowniebiście, jakieś 100m poniżej chmury spadły na łeb ale jakiś głos podpowiadał podejdź wyżej. Między Kopą a Małołączniakiem wiedziałem już, że warto było. Jeszcze bez widoków ale maleńkie przejaśnienia zwiastowały to cudo, które towarzyszyło mi już do samej Chudej Przełączki. Takie widoki miałem już na Czerwonych ale w takim natężeniu jeszcze nig
    12 points
  26. 12 points
  27. Cześć Tatromaniacy 😊 Jestem Aśka i na forum jestem nowa. Kocham wszystkie góry ale Tatry ponad wszystko ❤ Przyjazny tu klimat 😊 i można odlecieć w magię gór oglądając Wasze relacje 👍 Pozdrawiam i do poczytania...
    12 points
  28. To był piękny, śnieżny, trochę mroźny i bardzo udany zimowy weekend w Tatrach. Pierwszego dnia czyli w piątek zaraz po przyjeździe, ruszamy w kierunku Hali Gąsienicowej i dalej w stronę przełęczy Karb. Powyżej granicy lasu okazuje się że widoczność jest tak słaba, iż jedynym zjawiskiem które możemy podziwiać jest nasza wytrwałość i determinacja. Robimy kilka mglistych fotek i idziemy dalej. Do schroniska szlak jest w miarę wyraźny i udeptany ale za stacją wyciągu na Kasprowy już nie jest tak lekko. Musimy znaleźć zimowe przejście a później brniemy w śniegu po kolana. Niestety, jakieś dw
    12 points
  29. Trzeciego dnia przyszedł wreszcie czas na prawdziwą zimową przygodę. Tego dnia wychodzimy wcześnie rano i udajemy się w kierunku mojej ulubionej Doliny Chochołowskiej 👌😍😅 Dzisiejszy cel to Wołowiec. Idziemy dosyć szybko więc niestety tym razem musimy zrezygnować z podziwiania cudownych Chochołowskich krajobrazów W schronisku kilka minut na założenie raków i zaczynamy podchodzenie na Grzesia. Cały czas mamy piękną słoneczną pogodę tylko na Grzesiu robi się bardzo zimno. Idziemy dalej. Przy podejściu na Rakoń coraz bardziej odczuwamy zimowy charakter naszej wędrówki, wzmaga się wiatr a przede
    12 points
  30. Integracyjna niedziela, to zwykle dzień rozjazdów. W związku z tym, że pogoda była pyszna, cała ekipa postawia czas wykorzystać na maksa. Po szybkim śniadanku ruszamy w stronę Morskiego Oka. Plany tak jak bardzo nieznane, tak mocno zróżnicowane... Jest i Czarny Staw i obejście Moka, a w końcu pojawia się Dolinka za Mnichem. Niektórzy poddają sie walkowerem w połowie drogi 😎... ich strata... Nad Morskim Okiem witają nas orzechówki i całkiem sporo ludzi. Przerwa na fotki, jedzonko, picie i jesteśmy gotowi do drogi. @vatrai @Krzysiek Zd postanawiają sprawdzić, jak się mają kaczki nad Czarnym Staw
    12 points
  31. Sprawdziliśmy😉 Mają się chyba dobrze bo nie widzieliśmy ani jednej😂
    12 points
  32. Pogoda miała być ładna więc pomyslałam, żeby się przejść na Rohacz Płaczliwy od Smutnej Doliny. Tak trochę zbadać teren i posnuc plany na lato. Pogoda była ale na Rakoniu i Wołowcu,który w słońcu prezentował się pięknie na przeciwko skąpanych we mgle Rohaczy. Jakaś nadzieja była, że te chmury gdzieś sobie pójdą, ale się nie ziściła. No to idziemy, bez rannego zrywania, bo to nie na cały dzień wycieczka więc spokojnie zdążymy obejść. Smutna Dolina oddaje nazwą klimat, troche tu ponuro ale jednocześnie ładnie, podoba mi się ta szarosc kamieni, majestat ubogich w rosliny gór. Pięknie tu.
    11 points
  33. Latem ubiegłego roku wybrałam się szlakiem ze Starego Smokowcu do Terycho Chaty przez Czerwoną Ławkę do Chaty Zbójnickiej i spowrotem do Starego Smokowca. Wyprawa całodniowa, ale cudowna. Ranne mocne zamglenia trochę onieśmielały, ale w ciągu dnia aura zmieniała się a lepsze. Czerwona opisywana jako szlak trudny okazał się całkiem sympatyczny. Wspinaczka na przełęcz to zaledwie ok. 20 minut. Ledwo człowiek zacząć się wspinać już był na górze. Ale do sedna..... Interesuje mnie czy ktoś z tatromaniaków miał okazję przejść Ławkę otwartą w sierpniu ferratą??? Ciekawa jestem opinii, ponieważ mam sm
    11 points
  34. Cześć wszystkim! 🙂 Dawno mnie tu nie było, ale jako, że z racji odległości rzadko bywam w Tatrach, to przez jakiś czas nie miałam za wiele do powiedzenia 😉 W poniedziałek wróciliśmy z dłuższego pobytu na Słowacji, więc mam potrzebę troszkę się uzewnętrznić. Wyjazd pogodowo był do dupy, ale mimo niesprzyjających warunków udało się zdobyć kilka nowych szczytów i przełęczy oraz poznać nieznane nam do tej pory szlaki. Odcinek 1 Stacja elektriczki Popradske Pleso-Chata Pri Popradskom Plesie- Rozstaj Szlaków nad Żabim Potokiem-Dolina Hińczowa-Wyżnia Koprowa Przełęcz-Koprowy Wierch(pow
    11 points
  35. Na trzeci dzień tylko Strążyska i odpoczynek na Gubałówce.
    11 points
  36. Czerwone Wierchy zeszliśmy już wielokrotnie rożnymi wariantami, ale zawsze z zachodu na wschód. Wczoraj pierwszy raz przeliśmy je odwrotnym kierunku. Znany doskonale szlak odkrywaliśmy trochę na nowo, patrząc się na szczyty od drugiej strony. Mimo to, jednak nadal uważamy, że pod względem widoków które ma się przed sobą, kierunek Ciemniak - Kopa jest tym bardziej widokowym. Cały czas mamy przed sobą Tatry Wysokie, nie trzeba patrzeć za siebie, żeby je podziwiać. Jednak wczorajsza trasa okazała zaskoczeniem pod innym względem. Wychodząc o 5 rano z Kuźnic, na przełęcz pod Kopą dalej na Czerwone,
    11 points
  37. Dopiero teraz dodaje podsumowanie wakacyjnego wyjazdu. Trzeci rok pod rząd Zakopane, nie wyobrażam sobie innej opcji na kolejne lata. Pierwszego dnia na rozchodzenie Smocza jama i .. Jaskinia Mylna. Dzieci zachwycone, szczególnie Mylną bo lubią chodzić w kaskach, do tego czołówki. Kolejny dzień już cos ambitniejszego. Kierunek Krywań. Góra mocno kondycyjna, nie odpuszcza. Startowaliśmy z Tri studničky i ruszyliśmy zielonym szlakiem. Po wyjściu z kosówek zobaczyliśmy szczyt po raz pierwszy. Zapowiadało się, że jest szansa na panoramę ze wierzchołka
    11 points
  38. Może "góra" niezbyt imponująca, ale widok z niej na Królową Beskidów o zachodzie słońca - pierwsza klasa 🙂
    11 points
  39. Tak wyglądało Pilsko sprzed tygodnia 😉 . Startowaliśmy z Korbielowa na dole przy parkingu było już czuć zapach wiosny 😍 Mimo, że pogoda była całkiem fajna to widoczność niestety strasznie kiepska momentami Babia była ledwo widoczna. Leżaki pod schroniskiem już przygotowane 😉
    11 points
  40. Cześć, W większości śledziłem FB ale czas dołączyć do forum :) Od dzieciaka poruszam się na nogach i zarazem po górach jak tylko jest czas. Hobbystycznie i zawodowo jestem połączony z outdoorem jako Doradca klienta w sklepach ze sprzętem. Pasjonat sportu ale i sprzętu- zawsze chętnie służę wiedzą i pomocą
    11 points
  41. Wypad w tatry planuje niczym ekspedycje w Himalaje....biorę pod uwagę porę roku...dzień tygodnia...pogodę..... aktualne promocje w biedronce i lidlu.... Obecnie nieczęsto bywam w Tatrach - w Beskidach częściej (przeważnie 2 razy w tygodniu)...mój patent jest taki - nie chodzę w sobote/niedziele po oznakowanych szlakach ..chyba że leje - wtedy masz gwarancje ze nie będzie tłumów...widoków tez nie ale od czego jest wyobraźnia... ...chociaż czasem przy parszywej pogodzie można coś tam zobaczyć..
    11 points
  42. Świeżutkie Karkonosze (20-21 marca), wschód i zachód wrzuciłam symbolicznie w odpowiednich wątkach. Robienie zdjęć wymagało poświęcenia: mróz i lodowaty wiatr pozwalał na zrobienie trzech zdjęć i konieczna przerwa na przywracanie krążenia w palcach w puchowych łapawicach. A na dole wiosna. Wróciłam wczoraj i już tęsknię.
    11 points
  43. Na początku marca udało mi się pierwszy raz zimą pojechać w góry. Trasy lajtowe ze względu na obecność 6cio latka na wyprawie i brak doświadczenia zimowego. Na szczęście mały nie zraził się do gór chociaż wyprawa Kościeliską dała mu popalić. Dzień pierwszy - wjazd kolejką na Kasprowy. To był jedyny słoneczny dzień podczas naszego pobytu. Drugiego dnia poszliśmy do Doliny Kościeliskiej. Widoków nie było ale tak na prawdę po górach można chodzić w każdą pogodę.
    11 points
  44. Ale fajny temat 🙂 W tym roku obchodzę okrągłą rocznicę tatrzańskiego debiutu, bo w lipcu minie 10 lat. Podobnie jak @Karol Kliński zaczynałam późno, choć miałam końcówkę wieku z cyferką 2 z przodu 😉 Pierwszą wycieczką była Palenica-D5SP- Świstówka-Morskie Oko Palenica. Myślałam,że będzie cały czas po płaskim, bo przecież idziemy do doliny🤣 Po Świstówce, od razu następnego dnia były jaskinie, które totalnie nie przypadły mi do gustu. Zdecydowanie lepiej czułam się na otwartych przestrzeniach niż w ciemnych dziurach 😉 Następnego dnia były Czerwone Wierchy i to ta wycieczka najbar
    11 points
  45. Już po gwarancji, bo wczorajszy zachód
    11 points
  46. 11 points
  47. Kaczek nie było ale za to góry jakie piękne 👌😍
    11 points
  48. Wielkie dzięki dla całej Ekipy 😍 Było naprawdę świetnie👌👍
    11 points
  49. To prawda pogoda była wyśmienita, cudowne góry, piękne okoliczności przyrody i Ekipa - Najlepsza 👌😍 Wszystkim Wam bardzo dziękuję i już się nie mogę doczekać następnego spotkania 😉❤️
    11 points
×
×
  • Create New...