Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/23/2020 in all areas

  1. Jedna z moich ulubionych tatrzańskich dolin, kiedyś bywała całkiem wyludniona, dziś niestety ruch turystyczny można już określić mianem umiarkowanego. Ostatnimi laty była albo zamknięta dla turystów z powodu usuwania skutków ulewnych opadów, albo przez wiatrołomy, o koronawirusie nie wspominając. Teraz w miłym towarzystwie @vatra, zaopatrzeni w stosowne certyfikaty, postanowiłem udać się na spacerek tą uroczą doliną. Zdrowie już nie to, kondycja też mizerna, dlatego nie zakładałem wejścia na Sedielko, ale i tak było warto znów podreptać na szlak z Javoriny. Od leśniczówki pod Murani
    19 points
  2. Rohacze kusiły już od tak dawna, że to musiało się w końcu stać! 😃 Rano, około 8, zaczęliśmy od zaparkowania samochodu i wypożyczenia rowerów. Dojechaliśmy do schroniska na Polanie Chochołowskiej w 48 minut (Nobla temu, kto wymyślił wypożyczalnie rowerów w Dolinie Chochołowskiej). Stamtąd szlakiem zielonym pod Wołowiec, który ścieżką przetrawersowaliśmy, żeby znaleźć się pod pierwszym z Rohaczy - Ostrym (Jamnicka Przełęcz). Przejście przez Rohacze bardzo mi się spodobało. Duży pracy rąk i nóg, wiele ciekawych miejsc 😄 Kiedyś przeczytałam, że "
    18 points
  3. Na Jagnięcym Szczycie byłam chyba cztery lata temu i obiecałam sobie że jeszcze na pewno wrócę na niego . I wróciłam. Z kwatery w Jurgowie wyjechaliśmy dopiero o szóstej bo pół godziny zajęło mi szukanie antyperspirantu który schował się nie wiadomo gdzie i dopiero moja bystrzejsza połowa wypatrzyła go pod fotelem. Teraz można było jechać bez obawy że po kilkugodzinnym marszu będziemy odstraszać nie tylko komary ale także innych turystów, Po drodze zaliczyliśmy jeszcze sklep ze świeżutkim pieczywem i właśnie w sklepie spotkaliśmy pana Zbyszka. Usłyszał naszą rozmowę i zapytał czy mógłby zabrać
    18 points
  4. Witajcie. Kilka dni temu miałem okazję zawędrować na Baranie Rogi drogą przez Baranią Przełęcz od Doliny Pięciu Stawów Spiskich (tą łatwiejszą). Warun zapowiadał się bardzo dobry, ranek był bezchmurny, chociaż na wieczór i noc prognozowane były bardzo silne porywy wiatru. Zaczęliśmy w Zakopanem, skąd busik na Łysą Polane i dalej Słowackim transportem sad do Smokowca. Podejście na Hrebienioka jest dla mnie tożsame z podejściem nad Morskie Oko 🙂 Na miejsce docieramy po jakichś 35 minutach. Jako, że mamy ogrom czasu decydujemy się przejściem przez wodospady. Po wcześniejszych opadach deszcz
    18 points
  5. Korzystając z pięknej pogody w trzecim dniu mojego urlopu w Tatrach postanowiłam namówić moją drugą połowę na przejście OP. Prognozy były wspaniałe a nogi rozruszane po wcześniejszych wycieczkach na Koprowy Wierch i Czerwoną Ławkę więc moje prośby zostały wysłuchane i kilka minut przed godziną siódmą zameldowaliśmy się na parkingu w Brzezinach. Szlak Doliną Suchej Wody został wyremontowany i teraz to po prostu przyjemny spacer. Nie zatrzymujemy się ani przy Murowańcu ani przy Czarnym Stawie a śniadanie postanawiamy zjeść dopiero na Zawracie. Dziwne jest to ze prawie w ogóle nie ma ludzi i dopi
    18 points
  6. Po ostatnim biegu po Tatrach i takim dziwnym uczuciu samotności na odcinku Czerwone Wierchy - Kasprowy wiedziałem już, że następny trip musi być o charakterze trekkingowym, w towarzystwie. Po prostu fajnie dzielić z kimś tą radość obcowania z górami 😀 Tydzień przed wyjazdem odezwał się do mnie mój ziomek Piter: - Stary, ale bym pojechał w góry... - To dawaj za tydzień 😀 Miałem jechać z @szesc_kolorow, ale jemu coś wypadło. Ustaliliśmy, że jak prognozy będą git to lecimy na krótki, weekendowy wypadzik. Celem jest po prostu chillerka w górach w dobrym towarzystwie. Żadnego pędzenia, t
    18 points
  7. To był nasz 12 długi pobyt w Tatrach(w tym 3 zimowe) i po raz pierwszy zdarzyła nam się pewna anomalia pogodowa 😉 Przez cały 10 dniowy pobyt było słonecznie i bezdeszczowo😵 Momentami nawet żałowaliśmy, że nie wykorzystaliśmy tych dni w pełni, ale jesteśmy starzy i kolan ze stali nie posiadamy 😉 Ponieważ wypad był długi, wycieczki były długie oraz było ich jednak sporo, podzielę moje wypociny na krótkie odcinki, co by się nikt nie zanudził 😉 ODCINEK 1. ORNAK PO LATACH Polana Huciska-Przełęcz Iwaniacka-Ornak-Siwa Przełęcz-Dolina Starorobociańska-Polana Huciska Na Orna
    17 points
  8. Od ostatniego naszego wyjazdu w Tatry minęło trochę czasu. Ciągnęło nas w te piękne góry i to bardzo. Prognozy na weekend były średnie, za to wtorek miał być piękny, takie typowe okno pogodowe. Rozdzwoniły się telefony.Każdy z nas myślał o tym aby załatwić szybko urlop na wtorek. A z tym to różnie bywa😏. Zadzwonił Mati, urlop załatwił. I mi łatwo poszło.Przemek także mógł jechać,a Krzysiek już był od kilku dni w Zakopcu i miał na nas czekać. Skład mieliśmy ustalony.Można ruszać. Podróż minęła nam fajnie,choć trochę popadało.Rano dojechaliśmy do Palenicy Białczańskiej.
    17 points
  9. Podobnie jak w maju - był taki JEDEN dzień, kiedy przestało padać 😄. Analogie mnie powalają... Pewnie było tak tylko dlatego, że umówiłam się z @vatra, która zawsze ma słońce w Tatrach 😉🙂. No i teraz zagadka, co sie dzieje jak się doda słońce i deszcz??? Bingo!!! Mamy ☁️☁️☁️☁️ i raz jeszcze ☁️☁️☁️☁️ ... Poranek nie powala pogodą, ale i tak się cieszę, bo nie pada. Baaaa.... podbudowana optymizmem @vatradorzucam do plecaka okulary przeciwsłoneczne i kapelusik - w końcu kto wie...?! 6.30 melduję się na rondzie w Kuźnicach. Czekam na busa i @vatra, która ma dla mnie "dowieźć" wolne m
    17 points
  10. Z Krzyżnem porachunki miałam z lipca, kiedy to pogoda zmusiła mnie i @Karol Kliński do "spektakularnego" wycofu na samym początku szlaku. Za nic nie chciało się nam moknąć... Tym razem poza tym, że pogoda była przecudna, to jeszcze Towarzystwo wyborowe 😍. @vatra @Fibi @Karol Kliński i Seba bardzo Wam dziękuję ze ten dzień ❤. Na szlak ruszamy późno, bo mój autobus dojeżdza do Zako dopiero przed 7.00. Po drodze dosiada sie @vatra , a na miejscu czeka pozostała ekipa. Szybka kawka, przepakowanie plecaka i biegniemy na busa. Po drodze zbieramy @Fibi i Sebę. Mamy komplet. Palenica wita nas s
    16 points
  11. Witajcie. W tym temacie chcę Wam przedstawić przewspaniałą wycieczkę z towarzyszami @karpasani @Medyk99 oraz R. Szerpą. 8 maja spotkaliśmy się standardowo o 5:30 na dworcu w Zakopanem. Cel wyprawy był ustalany wcześniej, każdy zawarty i gotowy - ruszamy na parking w Palenicy, skąd dalej do Doliny Pięciu Stawów. Śniegu jak na maj jest okropnie dużo! Śnieg jest mokry, przepadający, a nasze ciężkie plecaki nie pomagają. Powoli dochodzimy do schroniska. W Piątce chwila przerwy, przepakowanie plecaków i ruszamy dalej. Śniegu jest na prawdę bardzo dużo! Na mokry, ciężki
    16 points
  12. Uwielbiam zdjecia Tatr zimą, a to jedno z nich:
    16 points
  13. Pozdrowienia z Tatr! Pogoda na razie idealna! Z braku czasu będę dosyłał fotki z poszczególnych wycieczek a bardziej dokładne relacje i wiele zdjęć doślę po powrocie. 🙂 część 1: Pańszczycka Turnia- pn.-zach. fragment grani Wierchu pod Fajki. na szczycie Pańszczyckiej Pańszczycka w całej okazałości 🙂 Żółta Turnia Wierch pod Fajki(pn-zach wierzchołek i grań) Skrajny Granat
    15 points
  14. Pierwsze zdjęcie może zaskoczyć. Z żoną odkryliśmy dobry sposób na "krótkie" wyjazdy. W czwartek praca.. po niej o 16 pociąg ze Słupska do Gdyni z przesiadką na bezpośredni z miejscówką sypialną do Zakopanego (planowo 8 12 rano na dworcu). Wysiadasz wyspany i nie tracisz dnia na podróż. I taki właśnie wyjazd rozpoczęliśmy na początku lipca. Zaplanowaliśmy go spontanicznie 2 tygodnie wcześniej. Telefon do Murowańca. Są 2 miejsca na 2 noce. Jedziemy !!! Był to nasz pierwszy wspólny wyjazd w góry bez dzieci przy sprzyjającej pogodzie. Plan był taki by pochodzić tam gdzie z dziećmi jeszcze się boi
    15 points
  15. Kolejny urlop, kolejny wyjazd w Tatry...to już obsesja, której nie potrafię i raczej nie chcę zwalczać 🙂 Tym razem po małej rozgrzewce na Turbaczu w weekend udałem się pod Tatry by po raz kolejny przemierzyć piękne szlaki. Pogoda zapowiadała się nieźle, więc pozostało tylko wykorzystać ten czas najlepiej jak umiem. Specjalnie porywającym pisarzem nie jestem, więc do rzeczy 🙂 Dzień 1 - Na długą tatrzańską rozgrzewkę postanowiłem wybrać szlaki, którymi jeszcze nie szedłem - samochód zostawiłem przy wejściu do Doliny Strążyskiej i przez Gronik i Przysłop Miętusi poszedłem na Małołączniak. Tra
    15 points
  16. Po sobotniej rozgrzewce na Gęsiej Szyi i popołudniowym załamaniu pogody na niedzielę zapowiadało się małe okno pogodowe tak do godziny 10 no max. 11 a potem burze 😲.Postanawiamy więc z bratem spróbować je wykorzystać 😉. Po szybkich przygotowaniach ruszamy skoro świt z Kuźnic, wybieramy tym razem szlak przez Jaworzynkę by jeszcze przed 6.00 dotrzeć do przełęczy między Kopami. Poranek wygląda obiecująco jest trochę chmur ale wyglądają jeszcze niezbyt groźnie, pojawia się więc nadzieja, że wstępny plan na dzisiaj uda się zrealizować 😊. Omijamy schronisko i kierujemy
    15 points
  17. No i minął miesiąc...Nie mogłam się zebrać do pisania, ale dzisiejsza aura tak bardzo przypomina tamten tydzień, że nie da się dłużej czekać...🙃 W zasadzie majowy tydzień w Tatrach można podsumować w trzech slowach: deszcz, deszcz i (jeszcze więcej) deszcz(u)... zaczyna padać już za Wrocławiem, ale wtedy jeszcze humory nam dopisują.. popada i przestanie... O naiwności...🥴 Dojeżdżamy do Kuźnic i parkujemy auto... ależ oczywiście, że w deszczu, który towarzysz nam do Kalatówek. Po obiadku ku naszemu zaskoczeniu wychodzi słońce, więc niewiele myśląc idziemy na spacer do Kondra
    15 points
  18. Wiesz mam taki chytry plan żeby pociągnąć ile się da i to w miarę w dobrym zdrowiu👨‍🦽 . Ale ad rem czyli do miśków . W dniu dzisiejszym po rozmowie z kolegą Wieśkiem okazało się około 3 lata temu polując na Raptawickiej na tych swoich lataczy sfocił jednego/ną osobnika/czkę gatunku Ursus arctos.Pochwalenie się jakoś wypadło mu z głowy , no w końcu codziennie rozpychamy się wśród niedźwiedzi.🤨 Na szczęście zdjęcia przetrwały w przepastnym archiwum kolegi , zgodził się na ich zamieszczenie. Zdjęcia zostały wykonane na górnej półce Raptawickiej miś był na skale ok 10 m wyżej i Wiesiek stwie
    15 points
  19. 15-02-2021 w poniedziałek wraz z @karpasani dość spontanicznie wybraliśmy się w Tatry. Ani ja, ani Łukasz nie mieliśmy takich planów. W niedzielę rano sprawdzam prognozy dla naszych pięknych gór i okazuje się, że w poniedziałek ma być istna lampa, lawinowa 2/1. Cóż, odwlekałem wyjazd ze względu na pogodę, to teraz nie odpuszczę. I tak zarezerwowałem bilet. Łukasza nie trzeba było w ogóle namawiać. Widzimy się o 5:30 w Zakopanem na dworcu PKS :D Plan - Świnica. Dojeżdżamy na parking w Kuźnicach, szybkie ogarnięcie plecaków i ruszamy na szlak. Jest jeszcze ciemno, ale nie na tyle, że trzeba sobi
    15 points
  20. Drodzy, w związku z otrzymanymi od Was sygnałami uprzejmie informuję, że zasady zwarte w Regulaminie dotyczą zarówno zamieszczania treści na Forum, jak i tych wysyłanych za pośrednictwem wiadomości prywatnych. W ślad za tym - chcę, żeby wybrzmiało to jasno i dobitnie - zabronione jest "natarczywe" pisanie PW do innych użytkowników, spamowanie, a także wszelkie próby podszywania się pod inne osoby. Wszystkich odbiorców wiadomości zawierających wymienione wcześniej treści bardzo proszę o natychmiastowy kontakt z administracją Forum . Nasza reakcja będzie równie szybka i zdecydowana. Jedno
    15 points
  21. ODCINEK 3. WROTA CHAŁUBIŃSKIEGO+NIESPODZIANKA 😉 PALENICA BIAŁCZAŃSKA-WODOGRZMOTY MICKIEWICZA-MORSKIE OKO-CEPROSTRADA-DOLINKA ZA MNICHEM-WROTA CHAŁUBIŃSKIEGO(POWRÓT TĄ SAMĄ DROGĄ, ZE SKOKIEM W BOK DO SCHRONISKA W ROZTOCE) Zwykle po górach chodzę z mężem, ale ponieważ stan ten trwa już 10 lat, najwyższa pora odciąć pępowinę 😉 Tym razem wybierzemy się na zwiedzanie Tatr całkowicie osobno. Umawiam się z Natalią, znaną na forum jako @vatra na Wrota Chałbińskiego. Natalia tam nie była, a ja chciałam jakiś łatwiejszy szlak z Tatr Wysokich, więc będzie w sam raz. Seba wraz z kolegą Markiem I
    14 points
  22. ODCINEK 2. CZERWONE WIERCHY KIRY-DOLINA KOŚCIELISKA-HALA ORNAK-DOLINA TOMANOWA-CHUDA PRZEŁĄCZKA-CIEMNIAK-KRZESANICA-MAŁOŁĄCZNIAK-KOPA KONDRACKA-PRZEŁĘCZ POD KOPĄ-HALA KONDRATOWA-KALATÓWKI-KUŹNICE Zielony szlak przez Dolinę Tomanową na Ciemniak był ostatnią drogą dojściową na Czerwone Wierchy jaka została nam do przetestowania. Zawsze wydawało nam się, że ten szlak jest strasznie długi, naokoło i bezsensu. Był to wielki błąd, że go przez lata omijaliśmy, bo droga jest absolutnie rewelacyjna widokowo. No, może poza odcinkiem przez las, ale to przecież norma. Na szlaku jesteśmy znó
    14 points
  23. Opcje na ten dzień były dwie- Rysy od słowackiej strony albo Koprowy Wierch. Wszystko miało zależeć od od tego czy idziemy sami czy dołączą do nas znajomi ale jak zwykle zależało od czegoś zupełnie innego i tym razem nie była to mgła ani chmury ale czynnik ludzki. Ale po kolei...... Znajomi przyjechali w Tatry tylko na dwa dni i tylko po to żeby wejść na Rysy a ponieważ wcześniej byli tylko na Kopie Kondrackiej zaproponowaliśmy im słowacki wariant wejścia jako łatwiejszy i mniej oblegany przez turystów. O 6.00 zaparkowaliśmy auto na parkingu Popradske Pleso i wyruszyliśmy zdobywać najwyższy sz
    14 points
  24. Przyszedł wreszcie czas na Zachodnie! Miałam wolny dzień i postanowiłam trochę popatrzeć na góry. Wszystkie media huczą, że w Tatrach tłumy jakich jeszcze nie było więc pomyślałam że to dobrze, może kogoś spotkam na szlaku. Dosyć wcześnie wyruszyłam z domu i o 7.03 byłam już na Siwej Polanie. Niestety, niemal przez całą moją ulubioną Chochołowską szłam prawie sama i nawet nie rozglądałam się zbytnio, żeby przypadkiem nie zobaczyć misia😯 Dobrze że na wiosnę miałam czas żeby nacieszyć się widokami. Przy schronisku również pusto, szybka kawa i ruszam na pusty szlak w stronę Grzesia. Na Grzesiu ju
    14 points
  25. Pierwszy dzień urlopu miał być taki trochę na rozchodzenie nóg i dlatego postanowiliśmy pójść do Chaty Teryho i tam w pięknych okolicznościach przyrody pospacerować wokół stawów i posiedzieć na głazach. Nie spieszyliśmy się i dopiero o ósmej przyjechaliśmy na parking w Starym Smokowcu. Miejsca było nawet sporo i stanęliśmy jak najwyżej się dało czyli prawie pod samą kolejką. Na Hrebienok szliśmy sami bo większość ludzi wybrała wjazd kolejką. Niestety po wejściu okazało się że większość kolejkowiczów również podąża w tym kierunku co my i trzeba było przyspieszyć żeby móc delektować się odrobiną
    14 points
  26. Po dłuższym odpoczynku po zejściu z Baranich ruszamy w stronę rozstaju szlaków pomiędzy Lodową Przełęczą, a Czerwoną Ławką. Wybieramy ten drugi wariant. Na początku spacerek, aż do dojścia pod ścianę, gdzie zaczynają się klamry i łańcuchy (które towarzyszą do samiutkiej przełęczy). Przestało kropić, pogoda się poprawia. No to w drogę... Skałka za skałką, chwyt za chwytem i nim się obejrzałam znalazłem się na przełęczy. Jako, że to niby najtrudniejszy szlak w Tatrach Słowackich nie daje aż tak adrenaliny jak Orla czy chociażby Rysy. Na przełęcz udaje się wejść omijając wszystkie sztuczne ułatwi
    14 points
  27. To był na prawdę udany dzień w super towarzystwie i w pięknych okolicznościach przyrody...
    14 points
  28. część 2: Żółta Przełęcz wraz z rozszerzeniem 😉
    14 points
  29. W dniu dzisiejszym korzystając z pogody a wzorem kolegi Wieśka , który wreszcie upolował Pomurnika, udałem się na Raptawicką Turnię i do Wąwozu Kraków.Oczywiście moim celem nie były bezkrwawe łowy na ptactwo bo na to jestem trochę za cienki. Zamierzałem usiąść wypić herbatkę zjeść kanapkę i po napawać się widokiem Pyszniańskiej Doliny. Może zajrzeć do Jaskini Ratawickiej , przejść sobie Wąwozem Kraków , Smoczą Jamą i do domku.W Kościeliskiej byłem ok 8.40 ludzi nie za dużo a ci co byli to obładowani jak muły darli w stronę Ornaku czyli ,,nasi,,. Pogoda świetna , potoki wezbrane , widać ,że wio
    14 points
  30. Wschód Słońca z Baranich Rogów
    14 points
  31. Zgodnie z obietnicą daną moim Znajomym pora na krótką relację z mojego tegorocznego urlopu w Tatrach. Zbieram manatki z Elbląga i po dziesięciomiesięcznej przerwie po raz szósty w ciągu ostatnich kilku lat melduję się w Zakopanem. Ogarnięcie noclegu w mieście, jakieś zakupy i jako że już wczesne popołudnie - postanawiam zrobić sobie krótki "rozgrzewkowy" spacerek przez ulubioną przez co poniektórych Chochołowską i dojść do Bobrowieckiej Przełęczy. Szedłem kiedyś na Grzesia, ale wówczas nie pomyślałem, żeby poświęcić te 10 minut na obejrzenie tego miejsca, więc nadarzyła się okazja, żeby z
    14 points
  32. Mnie ten element wycieczki ominął, z chłopka ruszyłem w drugą stronę, za to bawiłem się w chacie pod Rysami u sąsiadów 🙂
    14 points
  33. Ostatnia nasza wycieczka była na Zadni Granat. Na parkingu sporo aut, nie ma się co dziwic,to początek wakacji, przebieramy się, odpowiadamy grzecznie, że nie potrzebujemy podwózki busem i idziemy. Wybieramy Jaworzynkę. Obiad jemy nad Czarnym Stawem wpatrując się w wchodzących na Kościelec ludzi. Z daleka wyglądają jak mrowki chodzące po swoim mrowisku. Jest ich tam całkiem sporo. Sam Kościelec raz chowa swój wierzchołek we mgle a za chwilę prezentuje swoją smukłą sylwetkę w całej okazałości. Ruszamy dalej w swoją stronę i stajemy w końcu na Zadnim. Widoki tak piękne, że
    14 points
  34. 16 dzień czerwca zapowiadał się bardzo pogodnie a w połączeniu z wolnym dniem od pracy stanowił wręcz idealną okazję do odwiedzin w ukochanych Tatrach. Mam co prawda opłacony nocleg w Zakopanem od najbliższej niedzieli, jednak prognozy nie są na razie nazbyt optymistyczne...obawiam się, że znów wyjdzie na to, że spontaniczne jednodniowe wypady mają dużo większy sens niż dłuższy wyjazd planowany z wyprzedzeniem...no ale jak inaczej wyjechać na kilka dni niż zgłaszając urlop dużo wcześniej? Ale tu nie o tym... 🙂 Budzik nastawiłem na 4:30, normalnie byłaby to jakaś nieludzka pora na pobu
    14 points
  35. Po listopadowym wypadzie w Tatry Zachodnie nastąpił okres górskiej posuchy, trochę przez pogodę, trochę przez pracę (koniec roku bywa intensywny dla handlu), dwa miesiące to jednak zdecydowanie wystarczająco dużo czasu i z początkiem stycznia zacząłem myśleć nad choćby krótką wizytą gdzieś wyżej niż rodzinny Kraków. Najlepsze wycieczki wychodzą spontanicznie - w sobotę spojrzałem na prognozę i uznałem, że warto zarezerwować poniedziałek na wyjazd - początkowo miała być Babia Góra, ale w ostatniej chwili padło na Tatry. Plan? Gąsienicowa a potem się zobaczy. Warunki okazały się na tyle sprzyj
    14 points
  36. To był dość długi wyjazd, więc będzie przydługawa relacja. Z tego powodu podzielę ją na kilka krótszych odcinków, tak, żebym nie zmęczyła się pisaniem, a Wy czytaniem ? Dzień 1, sobota: Próba zdobycia Wielkiego Kopieńca Przyjechaliśmy do Zakopanego chyba w najgorszym możliwym momencie- w trakcie halnego i opadów deszczu. No, ale nie będziemy przecież pierwszego dnia siedzieć w pokoju, skoro na zimowe Tatry czekaliśmy prawie rok. Kopieniec wydawał mi się idealną traską: krótką, przyjemną, w sam raz na rozchodzenie. Nic, że pada, może nawet nie zdążymy zmoknąć. Idziemy zatem z buta na
    14 points
  37. Cześć! W miniony weekend wraz z @karpasani oraz @Medyk99 spotkaliśmy się w Zakopanem , aby odbyć wspólną wędrówkę. Zaczynamy przed wschodem słońca z Palenicy Białczańskiej, skąd kierujemy się do Doliny Pięciu Stawów. Poranek jest mroźny i w miarę pogodny. W wyższych partiach Tatr zalegają chmury, ale widać, że dość mocno wieje. Zapowiada się świetny dzień. Drogę do piątki pokonujemy bez raków, mimo, że jest trochę ubitego śniegu oraz w niektórych miejscach występuje lekkie oblodzenie. Nie tracąc czasu idziemy na Szpiglasową Przełęcz. W pierwszej części drogi na przełęcz ubieramy raki i o
    14 points
  38. Wejście na Kozi Wierch nocą jest bardzo fajną przygodą. Na początku na szlaku nie ma nikogo, wydaje się, że wschód ze szczytu będzie tylko dla nas. Jednak niedaleko wierzchołka przegania nas górski biegacz. Tempo wejścia miał powalające, PS. pozdrowienia Trasa nie przysparza problemów, jest kilka wariantów wejścia. @karpasani wybiera chyba najtrudniejszy, najbardziej stromy, ale za to najciekawszy wariant. Widoki jak to widoki z Koziego - przepiękne! Oczekujemy na wschód słońca Gdy nadchodzi godzina 7:25 wypatrujemy wschodzącej ponad horyzont tarczy słonecznej. Mimo najszczers
    14 points
  39. Tym razem padło na spokojną wycieczkę częścią Orlej Perci. W składzie wycieczki dzisiaj przeważają Panie 😉 i jest niezwykle wesoło. Wychodzimy z Brzezin żeby siły zachować na zdobywanie Granatów. Zaczynamy od Zadniego zielonym szlakiem. Nikt zupełnie nim nie idzie oprócz nas. Możemy się delektować spokojem i umiarkowaną ciszą ponieważ tego dnia tłumy szły na Przełęcz Zawrat. Tuż powyżej rozwidlenia szlaków w stronę Żlebu Kulczyńskiego na kamieniach wygrzewa się spora rodzinka świstaków. Dwa maluchy przebiegają przez szlak na łąki poniżej ,a cztery dorosłe osobniki siedzą spokojnie wyżej i nas
    13 points
  40. I jeszcze jedno. Jest pełnia sezonu turystycznego, wczoraj rozpoczął się weekend, godzina 8.00 rano na trasie z Kuźnic na Kalatówki jestem prawie sama, zero kolejki przy kasie z biletami. Na szlaku między Kalatówkami a Halą Kondratową minęło mnie (a raczej ja wymijam) zaledwie kilka osób. Od schroniska do przełęczy pod Kopą znowu jestem prawie sama. Na Kopie jest już trochę ludzi i podobnie na trasie przez Czerwone. Nieco więcej spotykam na poszczególnych szczytach. Mając świeżo w pamięci nasz powrót z Ciemniaka przez Tomanową, gdzie spotkaliśmy może trzy osoby na całym szlaku, postanowiłam wr
    13 points
  41. W zasadzie mogłabym zacząc tak samo, jak majową opowieść... Piękne sobotnie popłudnie, ktore nie okazało sie dobrym prognostykiem... padało wczoraj, pada dziś... , ale mam nadzieję, że jutro w końcu przestanie🙏🙏🙏. Podobno nic dwa razy sie nie zdarza..🙃 NIEDZIELA Plany jak zwykle ambitne. Na pierwszy ogień Krzyżne od Gąsienicowej. Spotykamy sie z @Karol Kliński w Kuźnicach i nadzieją ruszamy do Murowańca. To co, że chmury nad nami, za nami, przed nami... Szybkie śniadanko i ruszamy na szlak, by po kwadransie w strugach ulewnego deszczu zawrócić do schroniska. 😧. Już wiemy, że Krzyżn
    13 points
  42. ...a wczoraj bardzo ładnie było nad Morskim Okiem 🙂 wybrałem się, mimo długiego weekendu, nie potrafiłem odpuścić takiej pogody 🙂 na parking zajechałem koło 8.30, uznałem, że to najwyższy czas, by spróbować zrobić tę trasę biegiem 🙂 9.30 byłem już na miejscu, wyprzedziłem te tłumy, które zajechały dużo wcześniej na parking, więc nad samym jeziorem było względnie spokojnie. Potem spacerek nad Czarny Staw, wracając ledwo przeszedłem przez ten tłum, który w końcu dotarł, istna masakra, no ale nie ma co się dziwić, wolny dzień plus pogoda zrobiły swoje 🙂 w związku z tym, że zbiegłem z powrotem as
    13 points
  43. Dziwny dzień w górach? Rok temu pandemia pozmieniała nam życia. Gdy liczenie nowych przypadków koronawirusa w marcu przestało być interesujące, @Luk_ zmotywował mnie żebym zaczął ćwiczyć pod góry. Gdy śnieg stopniał postanowiłem ruszyć na swoją przygodę w Tatry. Żeby dodać smaczku postanowiłem jeszcze iść na wschód Słońca. Trasa: Chochołowska - Trzydniowiański Wierch – Kończysty Wierch – Jarząbczy Wierch – Wołowiec – Grześ – Chochołowska. Niestety wybrałem sobie nieodpowiedniego górskiego towarzysza z którym nigdy wcześniej nie byłem w górach…
    13 points
  44. Ponieważ kilku osobom chyba się spodobało to podróży w przeszłość ciąg dalszy na początek znalazłem jeszcze z wyjścia na Trzydniowiański Wierch PKS-y przez Siwą Polanę to jeździły 2 na dzień więc trzeba było poczekać a teraz cofniemy się dokładnie o 51 lat i od razu pytanie gdzie zostało zrobione poniższe zdjęcie ? Uprzedzając, tak na zdjęciu to ja. a teraz pora na prezentację ogniwa pośredniego pomiędzy ,,wyrypiarzami,, z legendarnej Pysznej a współczesnymi skiturowcam.i Na początek koniec lat 70. Mój Ojciec zabierał ekipę moich kolegów z ulic
    13 points
  45. Cześć. 10-10-2020 Wybrałem się na wycieczkę w Tatry. Cel padł na Dolinę Pięciu Stawów, dalej na Zawrat i fragment Orlej, chociaż do Małego Koziego ze względu na zalegający śnieg i nie pewną pogodę. Od rana jednak lampa jakich mało w górach :) Idziemy w stronę przełęczy Zawrat. Na trasie trochę śniegu, ale idzie się fajnie. Będąc na Zawracie decydujemy się zaatakować Orlą. Jest lekkie oblodzenie, trochę śniegu, ale do Małego Koziego jakoś się idzie. Wchodząc do żlebu Honoratka decyduję się na wycof ze względu na oblodzenie i mokry śnieg. Nie ma co ryzykować w takich waru
    13 points
  46. Prawie dwa miesiące minęły od mojej ostatniej wizyty w Tatrach, ciągle coś stawało na przeszkodzie, jednak po sobotniej wizycie na Turbaczu powiedziałem "dość" i uznałem, że nie ma co odwlekać, czas w końcu się wybrać, tym bardziej, że pogoda w ostatnim czasie mocno zachęca do wycieczek. Nawet nie musiałem się jakoś bardzo zastanawiać nad celem wyprawy - po lipcowej trasie Grześ - Rakoń - Wołowiec - Jarząbczy - Kończysty - Starorobociański zamarzyło mi się jeszcze raz w tym roku wybrać w tamte rejony. Około godziny 8 zameldowałem się więc na parkingu na Siwej Polanie i pełen energii ruszy
    13 points
  47. Dzisiejszy wschód nad Luboniem Wielkim....
    13 points
  48. Mam nową propozycje "odludnych" szlaków ? Tydzień temu sam się przekonałem choć domyślam się, że prognozy trochę napędziły stracha ludziom. Zwierówka - Brestowa - Salatyny - Skrzyniarki - Pachoł i schodzimy na Zwierówkę. Trasa średnia, kilka łańcuchów, na cały dzień przy średniej kondycji :)))). Prognozy wystraszyły ludzi i przez całe 10 godzin widziałem może 25 osób i 15 samochodów na parkingu ? Może fotki zachęcą ? Było mega...
    13 points
  49. Witajcie! Nazywam się Kacper . Każdy wolny weekend spędzam w górach lub w zaciszu leśnej głuszy . Uwielbiam podróżować i poznawać nowe miejsca . Niosę pomoc osobom poszkodowanym ,a w góry nie ruszam się bez apteczki . Po powrocie z gór plecak zamieniam na medyczny a kask wspinaczkowy na hełm strażacki . Do zobaczenia na górskim szlaku !
    13 points
×
×
  • Create New...