Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 06/25/2020 in all areas

  1. Witajcie. W miniony weekend udało mi się wyrwać na Słowacką stronę Tatr. Prognozy pogody były obiecujące, tak więc pociąg, busik i ląduje w Starym Smokowcu. Zaczynamy nocne podejście do śląskiego domu, skąd dalej plan wycieczki miał wieść na szczyt Kończystej. Przed wschodem meldujemy się pod hotelem. Krótka przerwa, śniadanie, przepakowanie plecaków i w drogę. Pogoda zaczęła się lekko psuć. Chmury otulały wyższe partie Tatr. W po chwili meldujemy się nad Batyżowieckim stawem. Za rozstajem szlaków na Wyżnie Hagi pojawia się kopczyk i wyraźna ścieżka prowadzą
    20 points
  2. Cześć. W poprzedni weekend korzystając z przepięknej pogody udałem się w Tatry. Cel - grań Rohaczy. Wyprawę zaczęliśmy jeszcze w piątek w nocy, marsz do schroniska w Chochołowskiej na nocleg. Rozgwieżdżone niebo pomogło przetrwać monotonną wędrówkę. Kominiarski nocą z polany chochołowskiej: W sobotę wstajemy na śniadanie, poranne piwko i deser chochołowski. Nie śpieszymy się, gdyż czekamy na kolegę, który miał dotrzeć do nas około 11. Kiedy jesteśmy już w komplecie również bez pośpiechu ruszamy w stronę Grzesia. Na szlaku trochę ludzi, jednak idzie się przyjemnie.
    17 points
  3. Czas i miejsce tego wydarzenia nie były przypadkowe? Pogodny, słoneczny dzień (28 lipca) był starannie wyszukany na kapryśnej mapie pogodowej a Kozi Wierch już od dawna mnie intrygował. Zdobycie Orlej Perci jest poza moim zasięgiem, dlatego bardzo chciałam kiedyś przynajmniej dotknąć tego szlaku. Jedyną realną szansą było właśnie zdobycie Koziego Wierchu. Wyjechałyśmy z domu dosyć wcześnie rano, dzięki czemu udało się uniknąć korków na Palenicy i (przynajmniej rano) tłumów na szlaku. Wejście od Doliny Pięciu Stawów nie jest trudne, są tylko dwa miejsca, w których trzeba użyć wszystkich końc
    17 points
  4. Witajcie. W tym temacie chcę Wam przedstawić przewspaniałą wycieczkę z towarzyszami @karpasani @Medyk99 oraz R. Szerpą. 8 maja spotkaliśmy się standardowo o 5:30 na dworcu w Zakopanem. Cel wyprawy był ustalany wcześniej, każdy zawarty i gotowy - ruszamy na parking w Palenicy, skąd dalej do Doliny Pięciu Stawów. Śniegu jak na maj jest okropnie dużo! Śnieg jest mokry, przepadający, a nasze ciężkie plecaki nie pomagają. Powoli dochodzimy do schroniska. W Piątce chwila przerwy, przepakowanie plecaków i ruszamy dalej. Śniegu jest na prawdę bardzo dużo! Na mokry, ciężki
    16 points
  5. Uwielbiam zdjecia Tatr zimą, a to jedno z nich:
    16 points
  6. No i minął miesiąc...Nie mogłam się zebrać do pisania, ale dzisiejsza aura tak bardzo przypomina tamten tydzień, że nie da się dłużej czekać...🙃 W zasadzie majowy tydzień w Tatrach można podsumować w trzech slowach: deszcz, deszcz i (jeszcze więcej) deszcz(u)... zaczyna padać już za Wrocławiem, ale wtedy jeszcze humory nam dopisują.. popada i przestanie... O naiwności...🥴 Dojeżdżamy do Kuźnic i parkujemy auto... ależ oczywiście, że w deszczu, który towarzysz nam do Kalatówek. Po obiadku ku naszemu zaskoczeniu wychodzi słońce, więc niewiele myśląc idziemy na spacer do Kondra
    15 points
  7. 15-02-2021 w poniedziałek wraz z @karpasani dość spontanicznie wybraliśmy się w Tatry. Ani ja, ani Łukasz nie mieliśmy takich planów. W niedzielę rano sprawdzam prognozy dla naszych pięknych gór i okazuje się, że w poniedziałek ma być istna lampa, lawinowa 2/1. Cóż, odwlekałem wyjazd ze względu na pogodę, to teraz nie odpuszczę. I tak zarezerwowałem bilet. Łukasza nie trzeba było w ogóle namawiać. Widzimy się o 5:30 w Zakopanem na dworcu PKS :D Plan - Świnica. Dojeżdżamy na parking w Kuźnicach, szybkie ogarnięcie plecaków i ruszamy na szlak. Jest jeszcze ciemno, ale nie na tyle, że trzeba sobi
    15 points
  8. W środę postanowiłam wybrać się na Szpiglasowy Wierch, na którym do tej pory jeszcze nigdy nie byłam. O godzinie 6:00 zameldowałam się na Palenicy Białczańskiej, skąd ku mojemu zdziwieniu, już startowało niemało osób, chociaż tłumów jeszcze nie było. Pogoda zapowiadała się znakomicie, chociaż prognozy na ten dzień przewidywały rozwój chmur, ale bez burz. Szybkie przejście po znanej już prawie wszystkim Polakom asfaltówce (a może raczej ucieczka przed nią), minięcie Wodogrzmotów Mickiewicza i obranie szlaku do Doliny Pięciu Stawów. Poranek był rześki, jak to zwykle w Tatrach. Taki w sam raz n
    15 points
  9. Drodzy, w związku z otrzymanymi od Was sygnałami uprzejmie informuję, że zasady zwarte w Regulaminie dotyczą zarówno zamieszczania treści na Forum, jak i tych wysyłanych za pośrednictwem wiadomości prywatnych. W ślad za tym - chcę, żeby wybrzmiało to jasno i dobitnie - zabronione jest "natarczywe" pisanie PW do innych użytkowników, spamowanie, a także wszelkie próby podszywania się pod inne osoby. Wszystkich odbiorców wiadomości zawierających wymienione wcześniej treści bardzo proszę o natychmiastowy kontakt z administracją Forum . Nasza reakcja będzie równie szybka i zdecydowana. Jedno
    15 points
  10. Po listopadowym wypadzie w Tatry Zachodnie nastąpił okres górskiej posuchy, trochę przez pogodę, trochę przez pracę (koniec roku bywa intensywny dla handlu), dwa miesiące to jednak zdecydowanie wystarczająco dużo czasu i z początkiem stycznia zacząłem myśleć nad choćby krótką wizytą gdzieś wyżej niż rodzinny Kraków. Najlepsze wycieczki wychodzą spontanicznie - w sobotę spojrzałem na prognozę i uznałem, że warto zarezerwować poniedziałek na wyjazd - początkowo miała być Babia Góra, ale w ostatniej chwili padło na Tatry. Plan? Gąsienicowa a potem się zobaczy. Warunki okazały się na tyle sprzyj
    14 points
  11. Miał być ładny weekend,tak przynajmniej słyszeliśmy w radiu. Sprawdziliśmy w na kilka portalach i faktycznie niedziela miała być piękna i słoneczna. Postanowiliśmy,iż pojedziemy w Tatry ? Naszym celem minimum była przełęcz Polski Grzebień ale mieliśmy zakusy także na Małą Wysoką. Kiedy wyjeżdżaliśmy o pierwszej w nocy szalała burza i porządnie lało.Wyglądało to nieciekawie... Pomyśleliśmy sobie,że się wypada i będzie rano ładnie ? Kierując się z Bielska w stronę Żywca pogoda stopniowo się poprawiała.Przestało padać i na niebie pojawiły się gwiazdy.Gdzieś w oddali błyskało się,b
    14 points
  12. To był dość długi wyjazd, więc będzie przydługawa relacja. Z tego powodu podzielę ją na kilka krótszych odcinków, tak, żebym nie zmęczyła się pisaniem, a Wy czytaniem ? Dzień 1, sobota: Próba zdobycia Wielkiego Kopieńca Przyjechaliśmy do Zakopanego chyba w najgorszym możliwym momencie- w trakcie halnego i opadów deszczu. No, ale nie będziemy przecież pierwszego dnia siedzieć w pokoju, skoro na zimowe Tatry czekaliśmy prawie rok. Kopieniec wydawał mi się idealną traską: krótką, przyjemną, w sam raz na rozchodzenie. Nic, że pada, może nawet nie zdążymy zmoknąć. Idziemy zatem z buta na
    14 points
  13. Cześć! W miniony weekend wraz z @karpasani oraz @Medyk99 spotkaliśmy się w Zakopanem , aby odbyć wspólną wędrówkę. Zaczynamy przed wschodem słońca z Palenicy Białczańskiej, skąd kierujemy się do Doliny Pięciu Stawów. Poranek jest mroźny i w miarę pogodny. W wyższych partiach Tatr zalegają chmury, ale widać, że dość mocno wieje. Zapowiada się świetny dzień. Drogę do piątki pokonujemy bez raków, mimo, że jest trochę ubitego śniegu oraz w niektórych miejscach występuje lekkie oblodzenie. Nie tracąc czasu idziemy na Szpiglasową Przełęcz. W pierwszej części drogi na przełęcz ubieramy raki i o
    14 points
  14. Wejście na Kozi Wierch nocą jest bardzo fajną przygodą. Na początku na szlaku nie ma nikogo, wydaje się, że wschód ze szczytu będzie tylko dla nas. Jednak niedaleko wierzchołka przegania nas górski biegacz. Tempo wejścia miał powalające, PS. pozdrowienia Trasa nie przysparza problemów, jest kilka wariantów wejścia. @karpasani wybiera chyba najtrudniejszy, najbardziej stromy, ale za to najciekawszy wariant. Widoki jak to widoki z Koziego - przepiękne! Oczekujemy na wschód słońca Gdy nadchodzi godzina 7:25 wypatrujemy wschodzącej ponad horyzont tarczy słonecznej. Mimo najszczers
    14 points
  15. A przy takim wschodzie słońca pichciliśmy sobie niedawno śniadanie ?
    14 points
  16. Zdarzenie które rozbawiło mnie wczoraj do łez. Schronisko na szczycie Skrzycznego. Siedzę na ławce i czekam na zimne piwo i ciasto. Podchodzi tata z kilkuletnim brzdącem i siadają obok. Tata grzecznie się wita, chłopczyk również po czym tata chcąc się pochwalić wiedzą syna prosi go " Aleks powiedz pani gdzie wszedłeś.".Aleks z uśmiechem mówi "na Sksycne". Tatuś dumny gdyż pochwaliłam Aleksa prosi go " No i co jeszcze mówiłem ? " Chłopczyk myśli ale chyba nie pamięta A tata dalej "No co mówiłem ?". Aleks po chwili....."mówiłeś nigdy się chłopie nie zeń bo baby są głupie.....dostane wlesci
    14 points
  17. 16 dzień czerwca zapowiadał się bardzo pogodnie a w połączeniu z wolnym dniem od pracy stanowił wręcz idealną okazję do odwiedzin w ukochanych Tatrach. Mam co prawda opłacony nocleg w Zakopanem od najbliższej niedzieli, jednak prognozy nie są na razie nazbyt optymistyczne...obawiam się, że znów wyjdzie na to, że spontaniczne jednodniowe wypady mają dużo większy sens niż dłuższy wyjazd planowany z wyprzedzeniem...no ale jak inaczej wyjechać na kilka dni niż zgłaszając urlop dużo wcześniej? Ale tu nie o tym... 🙂 Budzik nastawiłem na 4:30, normalnie byłaby to jakaś nieludzka pora na pobu
    13 points
  18. W dniu dzisiejszym korzystając z pogody a wzorem kolegi Wieśka , który wreszcie upolował Pomurnika, udałem się na Raptawicką Turnię i do Wąwozu Kraków.Oczywiście moim celem nie były bezkrwawe łowy na ptactwo bo na to jestem trochę za cienki. Zamierzałem usiąść wypić herbatkę zjeść kanapkę i po napawać się widokiem Pyszniańskiej Doliny. Może zajrzeć do Jaskini Ratawickiej , przejść sobie Wąwozem Kraków , Smoczą Jamą i do domku.W Kościeliskiej byłem ok 8.40 ludzi nie za dużo a ci co byli to obładowani jak muły darli w stronę Ornaku czyli ,,nasi,,. Pogoda świetna , potoki wezbrane , widać ,że wio
    13 points
  19. ...a wczoraj bardzo ładnie było nad Morskim Okiem 🙂 wybrałem się, mimo długiego weekendu, nie potrafiłem odpuścić takiej pogody 🙂 na parking zajechałem koło 8.30, uznałem, że to najwyższy czas, by spróbować zrobić tę trasę biegiem 🙂 9.30 byłem już na miejscu, wyprzedziłem te tłumy, które zajechały dużo wcześniej na parking, więc nad samym jeziorem było względnie spokojnie. Potem spacerek nad Czarny Staw, wracając ledwo przeszedłem przez ten tłum, który w końcu dotarł, istna masakra, no ale nie ma co się dziwić, wolny dzień plus pogoda zrobiły swoje 🙂 w związku z tym, że zbiegłem z powrotem as
    13 points
  20. Nie bardzo wiedziałem gdzie więc wrzucam tutaj. Jako już nieco wiekowy pozwalam sobie wrzucić zdjęcia z czasów zamierzchłych , kiedy to królowały owcze swetry i skarpety renomowanej firmy Mama/Babcia + flanelowe koszule i jeansy , a na nogach trapery z NZPS Podhale ,ewentualnie wojskowe opinacze. Zdjęcia zrobione aparatem Zenit/wtedy do był wypas/ wszystkie powstały w altach 80 ubiegłego wieku -jezuuu ale jestem stary. Sorki za jakość. Poniżej Trzydniowiański Wierch 31.12 .1987r Miętusi Przysłop prawdopodobnie 1984 lub 1985r Turbacz 1988 Niekt
    13 points
  21. Dziwny dzień w górach? Rok temu pandemia pozmieniała nam życia. Gdy liczenie nowych przypadków koronawirusa w marcu przestało być interesujące, @Luk_ zmotywował mnie żebym zaczął ćwiczyć pod góry. Gdy śnieg stopniał postanowiłem ruszyć na swoją przygodę w Tatry. Żeby dodać smaczku postanowiłem jeszcze iść na wschód Słońca. Trasa: Chochołowska - Trzydniowiański Wierch – Kończysty Wierch – Jarząbczy Wierch – Wołowiec – Grześ – Chochołowska. Niestety wybrałem sobie nieodpowiedniego górskiego towarzysza z którym nigdy wcześniej nie byłem w górach…
    13 points
  22. Wiesz mam taki chytry plan żeby pociągnąć ile się da i to w miarę w dobrym zdrowiu👨‍🦽 . Ale ad rem czyli do miśków . W dniu dzisiejszym po rozmowie z kolegą Wieśkiem okazało się około 3 lata temu polując na Raptawickiej na tych swoich lataczy sfocił jednego/ną osobnika/czkę gatunku Ursus arctos.Pochwalenie się jakoś wypadło mu z głowy , no w końcu codziennie rozpychamy się wśród niedźwiedzi.🤨 Na szczęście zdjęcia przetrwały w przepastnym archiwum kolegi , zgodził się na ich zamieszczenie. Zdjęcia zostały wykonane na górnej półce Raptawickiej miś był na skale ok 10 m wyżej i Wiesiek stwie
    13 points
  23. 13 points
  24. Ponieważ kilku osobom chyba się spodobało to podróży w przeszłość ciąg dalszy na początek znalazłem jeszcze z wyjścia na Trzydniowiański Wierch PKS-y przez Siwą Polanę to jeździły 2 na dzień więc trzeba było poczekać a teraz cofniemy się dokładnie o 51 lat i od razu pytanie gdzie zostało zrobione poniższe zdjęcie ? Uprzedzając, tak na zdjęciu to ja. a teraz pora na prezentację ogniwa pośredniego pomiędzy ,,wyrypiarzami,, z legendarnej Pysznej a współczesnymi skiturowcam.i Na początek koniec lat 70. Mój Ojciec zabierał ekipę moich kolegów z ulic
    13 points
  25. Moje najlepsze zdjęcie z Tatr. Dolina Pięciu Stawów ze szlaku na Zawrat. Dla takich widoków warto wracać.
    13 points
  26. Cześć. 10-10-2020 Wybrałem się na wycieczkę w Tatry. Cel padł na Dolinę Pięciu Stawów, dalej na Zawrat i fragment Orlej, chociaż do Małego Koziego ze względu na zalegający śnieg i nie pewną pogodę. Od rana jednak lampa jakich mało w górach :) Idziemy w stronę przełęczy Zawrat. Na trasie trochę śniegu, ale idzie się fajnie. Będąc na Zawracie decydujemy się zaatakować Orlą. Jest lekkie oblodzenie, trochę śniegu, ale do Małego Koziego jakoś się idzie. Wchodząc do żlebu Honoratka decyduję się na wycof ze względu na oblodzenie i mokry śnieg. Nie ma co ryzykować w takich waru
    13 points
  27. Prawie dwa miesiące minęły od mojej ostatniej wizyty w Tatrach, ciągle coś stawało na przeszkodzie, jednak po sobotniej wizycie na Turbaczu powiedziałem "dość" i uznałem, że nie ma co odwlekać, czas w końcu się wybrać, tym bardziej, że pogoda w ostatnim czasie mocno zachęca do wycieczek. Nawet nie musiałem się jakoś bardzo zastanawiać nad celem wyprawy - po lipcowej trasie Grześ - Rakoń - Wołowiec - Jarząbczy - Kończysty - Starorobociański zamarzyło mi się jeszcze raz w tym roku wybrać w tamte rejony. Około godziny 8 zameldowałem się więc na parkingu na Siwej Polanie i pełen energii ruszy
    13 points
  28. Gładka przełęcz - przełęcz w Tatrach Wysokich o wysokości 1994 m.n.p.m., dostępna szlakiem od strony Słowackiej. Od Polskiej strony wejście zabronione, aczkolwiek prowadzi nań dobrze widoczna ścieżka odchodząca od niebieskiego szlaku na Zawrat z Doliny Pięciu Stawów. Wejście nie nastręcza żadnych trudności. Z przełęczy rozpościera się piękna panorama na Dolinę Pięciu Stawów, Świnice wraz z Kozim Wierchem, Tatry Zachodnie oraz część Tatr Wysokich na czele z Murem Hrubego. Nieopodal przełęczy znajduje się Szczyt głównej grani Tatry - Gładki Wierch (2064 m). Łatwo dostępny dwuwierzchołkowy szczyt
    13 points
  29. Witam, wybraliśmy się z żoną na zakończenie sezonu 2019 w Tatrach na drogę która chodziła mi po głowie dość długo. Zawsze jednak, wygrywały drogi dłuższe, trudniejsze. W październiku 2019 była piękna, iście letnia pogoda. Zapadła decyzja - zróbmy w końcu tą Sprężynę Sprężyna VI+ autorstwa Macieja Gryczyńskiego na zachodniej ścianie Kościelca - mimo, że krótka - należy do klasyków Doliny Gąsienicowej, jak i polskich Tatr. Droga obowiązkowa dla każdego, kto wspina się w tych trudnościach. 26.10.2019 Pierwszy wyciąg dość łatwy, po dobrych chwytach i stopniach. Drugi wyciąg ( klucz
    13 points
  30. Witajcie! Nazywam się Kacper . Każdy wolny weekend spędzam w górach lub w zaciszu leśnej głuszy . Uwielbiam podróżować i poznawać nowe miejsca . Niosę pomoc osobom poszkodowanym ,a w góry nie ruszam się bez apteczki . Po powrocie z gór plecak zamieniam na medyczny a kask wspinaczkowy na hełm strażacki . Do zobaczenia na górskim szlaku !
    13 points
  31. Ja podrzucam dwa wschody! Jeden z naszej Sokolicy, drugi z włoskiego Gran Cir ❤️
    13 points
  32. Pogoda w te wakacje nie rozpieszcza, na szczęście nam się udało wpaść w słoneczne okienko ? w niedziele 5.07 Trasa Chochołowksa, Grześ, Starorobociański, Trzydniowiański, Chochołowksa. Niestety nie zabraliśmy kremu do opalania, wiec następne parę dni spędziliśmy w cieniu umilając sobie czas zrywaniem spalonej skóry ? We wtorek wyruszyłem samotnie na Świnicę. Piękny poranek jednak nie wystarczył,żeby zdobyć szczyt. Tuż przed wierzchołkiem napotkałem na trudności w postaci mocno oblodzonego szlaku i braku ubezpieczeń, więc zrezygnowałem, mając złe przeczucie. Serce
    13 points
  33. To było wczoraj czyli 1 lipca. Trasa z Kuźnic przez Świnickią Przełęcz, Liliowe, Beskid, Kasprowy, Goryczkową Czubę, Kopę Kondradzką, Kondradzką Przełęcz do Kuźnic. Przygód i kotów? na szlaku brak (w okolicach Goryczkowej Czuby spotkałam jaszczurkę ale była tak malutka że to chyba się nie liczy) za to widoki przy wczorajszej lampie były naprawdę nieziemskie. Gdziekolwiek spojrzałam wszędzie widziałam Krywań? Szlak dosyć łatwy, tylko w niektórych miejscach trzeba było użyć czterech kończyn i ewentualnie tyłka. Przejście zajęło nam ok 8h ale trzeba wliczyć w to moje stałe zagapianie się na
    13 points
  34. W końcu nadszedł długo wyczekiwany wyjazd – tym razem nie samotnie a w towarzystwie dwójki wspaniałych ludzi. Wypad w pierwszej wersji miał się odbyć w kwietniu, jednak ze względu na pandemię i zamknięcie granic, musieliśmy poczekać do lipca. Wyjątkowo zależało mi na powodzeniu tego wyjazdu, w ciągu ostatnich dwóch lat w tym składzie byliśmy w Tatrach 3 razy, jednak za każdym razem pogoda krzyżowała nam plany. Miałem nadzieję, że tym razem będzie inaczej i wrócę z gór z poczuciem dobrze wykorzystanego czasu. Prognozy co prawda nie napawały specjalnym optymizmem, jednak już wielokrotnie miałem
    13 points
  35. Cześć 😉 Widząc posty dotyczące prognozy pogody oraz rozmawiając z moimi znajomymi na jej temat doszedłem do wniosku, że wiedza dotycząca analizy prognozy ogranicza się w głównej mierze do tego, że "jutro będzie słońce z chmurką, jutro będzie słońce, jutro będą chmury". I owszem daje nam to bardzo OGÓLNY obraz sytuacji. Spoko, gdy idziemy na miasto, jednak gorzej jeśli zamierzamy się wybrać w góry i zastanawiamy się czy od 1500m nie będziemy chodzić w chmurze, która może np. nam przysłonić tworzącą się chmurę burzową. Myślę też, że zdecydowana większość osób, którym radzimy "sprawdź progno
    12 points
  36. I stało się 😉 W końcu udało mi się zjawić w Tatrach wraz z początkiem czerwca i przemierzyć biegiem kolejne tatrzańskie szlaki 😊 Opisywana akcja historii miała miejsce 06.06.21, czyli ostatni dzień długiego, czerwcowego weekendu, ale od początku… Przygotowania do biegu zaczynają się dzień wcześniej. W sobotę w planach była tylko lajtowa traska na Przysłop Miętusi. Generalnie chillerka, bo i prognozy na popołudnie nie były zbyt korzystne. Wieczorem w planach była tylko solidna kolacja, spakowanie rzeczy na bieg i trochę masażu. I siedząc na kolacji zaczęło się robić pod górę. Niestety na j
    12 points
  37. Zdjęcie zrobione co prawda na drodze krajowej nr 28, ale zawsze to jednak Beskidy 😉
    12 points
  38. Dawno żeśmy się nie widzieli, co? Najwyższy czas to zmienić. Miło mi ogłosić, wszem i wobec, planuję zorganizować kolejne - tym razem zimowe - spotkanie forumowiczów. Wstępny termin to początek marca. Cel - Babia Góra. Oczywiście wszystko zależy od sytuacji pandemicznej. Tak czy siak, chciałbym zrobić rozeznanie, żebym wiedział, ile osób jest zainteresowanych. Kto jest chętny niech da lajka/serduszko.Więcej szczegółów niebawem ?
    12 points
  39. No to tak na koniec to zdjęcie można zatytułować nieco plagiatując Dumasa ,, 30 lat później,, to oczywiście Chochołowska
    12 points
  40. Po wejściu na wschód słońca na Krywań dnia poprzedniego udało w nocy nam się złapać słuszną ilość ok. 7h snu. Wstajemy mniej więcej około 5:30 i wsiadamy do auta. Musimy dojechać do początku niebieskiego szlaku na Popradzkie Pleso, po to aby wejść na Rysy. I Koprowy. Ale najpierw Rysy ? Rysy – szczyt, którego fanem od strony polskiej nie jestem. Rozważaliśmy wejście z Palenicy Białczańskiej, ale pamiętam jak szedłem tamtędy rok temu. Od Czarnego Stawu non stop w cieniu, widoki też te same – Mięgusze, Miedziane, Szpiglas, Miegusze, Miedziane, Szpiglas, Mięgusze, Miedziane, Szpiglas, oszaleć moż
    12 points
  41. Cześć, Korzystając z iście letniej pogody wybraliśmy się wczoraj, tj 07.11 w Tatry, a konkretnie na Grań Kościelców. Mimo iż robiłem tą grań już wiele razy i jest naprawdę łatwa, lubię ją i często na nią wracam. Podejście pod Mylną Przełęcz w cieniu, więc dało się odczuć że to już listopad. Skały mokre, często oszronione. Na przełęczy już lato, ciepło i skała sucha, więc ruszamy ... Grań miejscami w warunkach letnich, ale po stronie zachodniej, lód i bardzo ślisko. Trzeba uważać. Grań Kościelców (WHP 106) jest ciekawą kursową granią na Hali Gąsienicowej. Jej wspinaczkow
    12 points
  42. Dzisiejszy wschód nad Luboniem Wielkim....
    12 points
  43. Tym razem podróż zaczyna się w połowie sierpnia w Warszawie, w nietypowym składzie osobowym - jedziemy z chłopakami we czwórkę, gdzie tylko z jednym z nich byłem wcześniej w górach. Umawiamy się o 18. To znaczy umówiliśmy się we trójkę. Ostatni członek ekipy (kierowca ?) się nie wyrobił i był o 19. Musimy dojechać aż do Trzech Studniczek, bo w planach Krywań + wschód słońca, więc wyczuwam, że tempo będzie musiało być dosyć konkretne by zdążyć przed tzw. "złotą godziną". Przed Krakowem zamieniam się z kumplem na miejscu kierowcy. Jeszcze szybki postój na Subwaya i już bez zbędnego zatrzymywania
    12 points
  44. W poniedziałek udało się nam zdobyć wędrówką ze Starego Smokovca Teryho chatę ?. Dzieciaki 8 i 2,5 roku dały radę ? ???. Pogoda dopisała ?
    12 points
  45. Dzień dobry. W ostatni weekend sierpnia wybrałem się na spacer po Tatrach. Miałem nie jechać i czekać na wyjazd forumowy, ale nie udało się powstrzymać uzależnienia. Wylądowałem w sobotę (29.08) w Zakopanem. Na pierwszy dzień plan był taki: Kuźnice - Krzyżne przez Murowaniec - nocleg w piątce. Spokojnym krokiem ruszam w stronę Hali Gąsienicowej. Na trasie dość mocno wiało. Przerwa przy Murowańcu i spokojnym krokiem ruszam w stronę przełęczy Krzyżne. Trasa nie sprawa trudności, aczkolwiek jest ciekawszy moment niedaleko przełęczy, gdzie trzeba wejść na grzęd
    12 points
  46. Od siebie dodam tylko, że uporczywe pisanie wiadomości prywatnych czy maili może być traktowane jako stalking i jako takie jest ścigane z kodeksu karnego (art. 190a). W tym przypadku mamy do czynienia z tzw. cyberstalkingiem. Jeden z byłych użytkowników Forum przejawia zachowania wpisujące się w definicję stalkingu, które skutkować mogą w niedalekiej przyszłości konkretnymi działaniami prawnymi. Jeśli będziecie mieli do czynienia z podobnym zachowaniem w wiadomościach prywatnych lub mailach, proszę o niewdawanie się w dyskusję i przesłanie screenów, które w przyszłości stanowić mogą dowod
    12 points
  47. 28.08.2020 Trasa: Tatrzańska Łomnica -> Skalnate Pleso -> czerwonym szlakiem w kierunku Sedlo pod Svistovkou (Rakuska Przełęcz) -> Huncowska Przełęcz -> Kieżmarski Szczyt Suma podejść: 1433 m. Łomnica, grań Wideł i Kieżmarski Szczyt w promieniach wschodzącego słońca Skalnate Pleso: widok na Łomnicę, grań Wideł i Kieżmara Miejsce zejścia ze szlaku. W lewym górnym rogu Huncowska Przełęcz Przede mną kilkaset metrów ostrego podejścia, niestety podłoże to przez większość drogi sypiące się piargi, co rusz podłoże wyjeżdża spod
    12 points
  48. Jeszcze kilka zdjęć, ale średnio się do tego przykładałem. Raczej za rzadko jakiś postój.
    12 points
×
×
  • Create New...