Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 02/09/2022 in Posts

  1. Nie było łatwo... jak nie pogoda, to czynnik ludzki krzyżował nasze plany, ale w końcu - po półtora roku - udało się nam wejść na Cubrynę i Mięguszowiecki Szczyt Wielki ❤️. Ale od początku... Pierwotny plan zakładał start z Roztoki o 7.00 ale z uwagi na prognozowane załamanie aury przy Wodogrzmotach Mickiewicza zameldowałyśmy się po 5.00, by kilka minut później jechać w kierunku Włosienicy. Szybki spacer, chwila w Morskim Oku i ruszamy Ceprostradą w górę. Spoglądamy z pewną nieśmiałością i jednocześnie ekscytacją na nasze cele. Co by nie mówić robią wrażenie.... Mimo dość dynamicznego
    18 points
  2. Wczorajsza wycieczka na Czerwone Wierchy. Start w Kirach.Podejcie pod Ciemniak wymagajace ,miescami delikatnie wyślizgane ,ale bez rakow sie udało!Pomimo ostnich dni slonecznych w Tatrach jest dużo sniegu tylko miescami widac wystajace kamienie.Zima w pełni!Snieg zmorożony,zsiadnięty miejscami do slonca czasem się topi. Ostatnie zimowe miesiące był w tym roku wyjątkowo brzydkie w lutym trochę słońca i teraz marzec to teraz się to wyrównuje.Pogoda igła miejscami wiaterek i pelne słońce co w połączeniu z zimową szatą wygląda obłędnie.W tamtym tygodniu byłem na Swinnicy więc w tym postanow
    16 points
  3. Zjawiskowy czerwcowy wschód na Wielkim Choczu ? I jeszcze kilkanaście minut przed wschodem....
    15 points
  4. Drugi dzień naszego pobytu, pogoda za oknem nieco ciekawsza ale nie na tyle żeby planować jakieś ambitniejsze trasy. Wyruszamy więc na podbój góry, która przynajmniej w nazwie daje namiastkę wielkiej przygody, chodzi oczywiście o Wielki Kopieniec ? Teraz muszę sięgnąć do mapy żeby dokładnie opisać szlak jaki przeszliśmy bo było to dosyć skomplikowane ? Zaczynamy w Kuźnicach skąd zielonym szlakiem idziemy w kierunku Nosala. Na Nosalowej Przełęczy skręcamy w prawo na szlak żółty którym dochodzimy do Polany Olczyskiej tutaj znowu na zielony i już prosta ścieżka na Wielki Kopieniec. Widoki
    15 points
  5. Nadszedł wrzesień a z nim mój dwutygodniowy urlop - co roku w tym czasie decyduję się na dłuższy odpoczynek, teoretycznie stabilniejsza niż w lipcu i sierpniu pogoda, mniej tłumów wszędzie, nie tylko w górach, ostatni moment przed jesiennym szaleństwem zakupów, którego, chcąc nie chcąc, od lat jestem częścią jako pracownik handlu ? W idealnym świecie właśnie byłbym w połowie wyjazdu na Słowację, taki był plan od dawna, prognozy pogody jednak nie napawały optymizmem i ostatecznie odpuściłem...cóż, nie zawsze jest tak, jakbyśmy chcieli. Z gór jednak całkowicie nie zamierzałem rezygnować i
    14 points
  6. Nadeszła wiosna, więc czas zacząć spisywać zimowe wspomnienia. Tegoroczny, marcowy wyjazd do Zakopanego nieco różnił się od poprzednich, bo oprócz Tatr, odwiedziliśmy też inne pasma. Ale wszystko po kolei ? Dzień 1 Toporowa Cyrhla-Wielki Kopieniec-Polana Olczyska-Nosalowa Przełęcz-Nosal-Zakopane Na pierwszą wycieczkę wybieramy lajtowy cel, co by się za bardzo nie zmęczyć na wstępie. Kopieniec był celem rozruchowym także w zeszłym roku, ale z powodu halnego i padającego deszczu, nawet na tak niepozorną górkę nie dało się wejść. Tym razem halnego nie ma, a zamiast deszczu pada śni
    14 points
  7. Tuż przed ostatnim załamaniem pogody wybraliśmy się z Brzezin na Halę Gąsienicową z zamiarem przejścia filara Świnicy lub tuż w jego pobliżu prostszymi wariantami. Zespół trzy osobowy i kawał ściany zapowiadał długi dzień pełen wrażeń. Mimo wyjazdu z domu o 4:30 pod ścianą meldujemy się dopiero przed godziną 10. To już daje do myślenia czy uda się nam ugryźć temat. Jest kilka opcji "wycofu" więc ruszamy. Dla przyspieszenia dolny fragment filara obchodzimy z prawej jego strony polem śnieżnym i dopiero w wyższych partiach wchodzimy na filar. Około 100m przed wierzchołkiem mamy przyjemność ogląda
    14 points
  8. Wielki Chocz i Wielki Rozsutec
    13 points
  9. Zgodnie z powziętym wcześniej zamiarem w dniu dzisiejszym odwiedziłem Kościeliską.W planie były moje ulubione miejsca czyli Raptawicka Turnia , Wąwóz Kraków , opcjonalnie Smreczyński Staw. Pogoda była wspaniała ,bezchmurnie i słonecznie aczkolwiek z rana było poniżej zera. Do wejścia do doliny przybyłem ok 8.30 , ludzi jeszcze bardzo niewiele , zresztą w ogóle było niewielu turystów Raptawicka i Wąwóz puste. Ogólnie jeśli chodzi o warunki to klasyczny miks zimy i wiosny. Od bramy Kraszewskiego w przewagą zimy , nawet lód na drodze był. Wejście na Raptawicką tylko w początkowym odcinku nieco z
    13 points
  10. Przedwczorajsze z Karkonoszy.
    13 points
  11. Kije łączą☺️! Pomysł na wyjazd zrodził się podczas weekendowego treningu. Od słowa do słowa wyprawa została zaplanowana i tak w lutowy poniedziałek, tradycyjnie po nocy w autobusie, zameldowałyśmy się z @nie_umiem_w_czekan w Zako. Pyszne śniadanko w kultowej Brzozie i ruszamy na szlak. Na "rozejście" wybieramy Murowańca. To plan minimum, bo ledwie w nocy TOPR zmienił zagrożenie lawinowe z 3 na 2 i nie wiemy co nas czeka. W górę śmigamy szlakiem przez Boczań, obserwując "pióropusze" unoszące się najpierow nad Kopą, a potem między Świnicą a Kasprowym. Jak tam musiało wiać...? Po godzince jesteśm
    13 points
  12. Dokładnie jak @jaaga76 opisała. Choć dodałabym trochę o morsowaniu w potoku, jazdach na jabłuszkach, szyszkojedzących „cosiach”, przystojnych skitourowcach, palących TOPRowcach i kokolokoromantiko siniaczkach. No i pizza, zawsze musi być pizza ? A w ogóle to wyjazd udany ?
    13 points
  13. @OTTO aż tak strasznie :P Pieniny by Maciej Pawlik, on Flickr
    12 points
  14. W dniu dzisiejszym razem z @Wernikspostanowiliśmy się trochę przewietrzyć.Wybór padł na reglową trasę Wierch Poroniec-Rusinowa Polana-Polana pod Wołoszynem -Schronisko Roztoka -Palenica. Pogoda jak się okazało średnia , na chwilę się rozjaśniło jak pałaszowaliśmy szarlotkę w schronisku. Jakieś tam widoczki były , ludzi niewiele , na parkingu byliśmy pierwsi.Rusinowa pusta i szlak do Wodogrzmotów też. Wspomnieć należy że ten czerwony to najstarszy znakowany szlak polskich Tatr i chadzali po nim wszyscy pionierzy. Co do warunków to typowo wiosenne sporo miękkiego śniegu , miejscami lód , skała
    12 points
  15. Po ostatniej wizycie w Tatrach i wejściu m.in. na Granaty oraz Świnicę przez Zawrat postanowiłem sobie, że najbliższe wyjazdy poświęcę na szlaki, których do tej pory z różnych powodów jeszcze nie odwiedziłem a które już dawno powinienem mieć za sobą. Za 3 tygodnie wybieram się na Słowację a po polskiej stronie swoistą "kupkę wstydu" stanowi jeszcze m.in. Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem - szlak ten w mojej głowie owiany był grozą i uchodził za bardzo trudny do przejścia, szczególnie samotnie, postanowiłem jednak zmienić myślenie i tak oto w ostatnich tygodniach myśl była tylko jedna - trz
    12 points
  16. Kilka fotek ode mnie z Kieżmarskiego i Małego Kieżmarskiego
    12 points
  17. Po dniu przekładania czerwonego kocyka zgodnie ze słoñcem (tak zarządziła Siostra) w ostatnim dniu ruszyłyśmy w kierunku Ornaków. W sumie w planie było tylko to, ale potem umówiłyśmy się z @Krzysiek Zd (Mistrz Motywacja 2022 ?) i wyszedł "Staryrobot" w pełnym składzie. Ale kolejno... Z Chocho ruszamy o 8.00, zmierzamy w kierunku Przełęczy Iwaniackiej, bo tam jesteśmy umówione z @Krzysiek Zd. Niby się nie śpieszymy, ale po półtora godzinie jesteśmy na górze. Po kwadransie dobija do nas Krzysiu. Chwila na złapanie oddechu, pogadanie i ruszamy. Po drodze wspominamy wrześniową integracje - miłe
    12 points
  18. 14ty maja - widoczki z wieży widokowej pod Jaworzem w Beskidzie Wyspowym.
    12 points
  19. Dzień dobry. Kilka tygodni temu miałem przyjemność odwiedzić najwyższy szczyt Polski w zimowych warunkach. Było to moje pierwsze wejście zimowe, tak więc przygotowania zacząłem od wejścia na Zawrat, Świnice oraz Szpiglasowy Wierch. Wycieczka zaczęła się o 6 ze schroniska Morskie Oko, szybkie przejście przez środek stawu i zaczęło się mozolne podejście nad Czarny Staw. Powyżej stawu jest założony ślad, im wyżej tym bardziej stromo. Do okolic buli idzie się bez przeszkód, taki spacer pod stroma górkę. Przygoda zaczyna się wchodząc w Rysę, gdzie nachylenie miejscami sięga około 45 stopni. Zaczyna
    12 points
  20. Wypad w tatry planuje niczym ekspedycje w Himalaje....biorę pod uwagę porę roku...dzień tygodnia...pogodę..... aktualne promocje w biedronce i lidlu.... Obecnie nieczęsto bywam w Tatrach - w Beskidach częściej (przeważnie 2 razy w tygodniu)...mój patent jest taki - nie chodzę w sobote/niedziele po oznakowanych szlakach ..chyba że leje - wtedy masz gwarancje ze nie będzie tłumów...widoków tez nie ale od czego jest wyobraźnia... ...chociaż czasem przy parszywej pogodzie można coś tam zobaczyć..
    12 points
  21. Dzielimy się swoimi doświadczeniami, zdjęciami z pięknych wypraw, tych krótkich, łatwych, jak i tych bardzo wymagających, czy w trudnych warunkach... A od czego zaczęliście? Jaki był wasz pierwszy tatrzański szlak, który przeszliście? Pamiętacie? ? Ja na pierwszy rzut przeszłam szlak Palenica - Dolina Pięciu Stawów - Świstówka - Morskie Oko - Palenica. To był chyba lipiec 2009 roku. Szłam ze swoją pierwszą miłością ?? Narzekałam... Daleko jeszcze? Musiałeś mnie zabrać na taką trudną wędrówkę? Nogi mnie bolą.... ? Ale to wtedy mnie trafiło. Mimo zmęczenia, co krok zachwycał
    12 points
  22. Wiem wiem, 2 miesiące po czasie ale lepiej późno niż wcale.? Prognoza pogody była optymistyczna, decyzja krótka, zamykam rok na Czerwonych. Wyjście z Kuźnic, zejście do Kościeliskiej. Prawie do samej Przełęczy pod Kopą Kondracką było przezajecudowniebiście, jakieś 100m poniżej chmury spadły na łeb ale jakiś głos podpowiadał podejdź wyżej. Między Kopą a Małołączniakiem wiedziałem już, że warto było. Jeszcze bez widoków ale maleńkie przejaśnienia zwiastowały to cudo, które towarzyszyło mi już do samej Chudej Przełączki. Takie widoki miałem już na Czerwonych ale w takim natężeniu jeszcze nig
    12 points
  23. 12 points
  24. Cześć Tatromaniacy ? Jestem Aśka i na forum jestem nowa. Kocham wszystkie góry ale Tatry ponad wszystko ❤ Przyjazny tu klimat ? i można odlecieć w magię gór oglądając Wasze relacje ? Pozdrawiam i do poczytania...
    12 points
  25. To był piękny, śnieżny, trochę mroźny i bardzo udany zimowy weekend w Tatrach. Pierwszego dnia czyli w piątek zaraz po przyjeździe, ruszamy w kierunku Hali Gąsienicowej i dalej w stronę przełęczy Karb. Powyżej granicy lasu okazuje się że widoczność jest tak słaba, iż jedynym zjawiskiem które możemy podziwiać jest nasza wytrwałość i determinacja. Robimy kilka mglistych fotek i idziemy dalej. Do schroniska szlak jest w miarę wyraźny i udeptany ale za stacją wyciągu na Kasprowy już nie jest tak lekko. Musimy znaleźć zimowe przejście a później brniemy w śniegu po kolana. Niestety, jakieś dw
    12 points
  26. Trzeciego dnia przyszedł wreszcie czas na prawdziwą zimową przygodę. Tego dnia wychodzimy wcześnie rano i udajemy się w kierunku mojej ulubionej Doliny Chochołowskiej ??? Dzisiejszy cel to Wołowiec. Idziemy dosyć szybko więc niestety tym razem musimy zrezygnować z podziwiania cudownych Chochołowskich krajobrazów W schronisku kilka minut na założenie raków i zaczynamy podchodzenie na Grzesia. Cały czas mamy piękną słoneczną pogodę tylko na Grzesiu robi się bardzo zimno. Idziemy dalej. Przy podejściu na Rakoń coraz bardziej odczuwamy zimowy charakter naszej wędrówki, wzmaga się wiatr a przede
    12 points
  27. Z okolic Wysokiej ? 000_4313 by Maciej Pawlik, on Flickr
    11 points
  28. 11 points
  29. Pogoda miała być ładna więc pomyslałam, żeby się przejść na Rohacz Płaczliwy od Smutnej Doliny. Tak trochę zbadać teren i posnuc plany na lato. Pogoda była ale na Rakoniu i Wołowcu,który w słońcu prezentował się pięknie na przeciwko skąpanych we mgle Rohaczy. Jakaś nadzieja była, że te chmury gdzieś sobie pójdą, ale się nie ziściła. No to idziemy, bez rannego zrywania, bo to nie na cały dzień wycieczka więc spokojnie zdążymy obejść. Smutna Dolina oddaje nazwą klimat, troche tu ponuro ale jednocześnie ładnie, podoba mi się ta szarosc kamieni, majestat ubogich w rosliny gór. Pięknie tu.
    11 points
  30. Cześć, Jestem nowy na forum, więc mam nadzieję, że nie popełnię żadnych faux pas. Dzisiaj, pierwszy raz od bardzo dawna pojawiłem się w Słowackich górach (ostatni raz w 1999). Co prawda dwa tygodnie temu miałem przyjemność wyjść na Bystrą z ekipą z Taromaniaka, którą spotkałem za Siwym Zwornikiem, i dzięki której trafiłem na to forum, pozdrawiam ich bardzo serdecznie ? Jednakże tak by pojechać by chodzić tylko po słowackich tatrach, nie byłem. Przechodząc do opisu, wyjechałem z Krakowa o 3 w nocy, trochę za wcześnie, bo byłem (w sumie byliśmy, bo tym razem nie wyrwałem się sam
    11 points
  31. Cześć wszystkim! ? Dawno mnie tu nie było, ale jako, że z racji odległości rzadko bywam w Tatrach, to przez jakiś czas nie miałam za wiele do powiedzenia ? W poniedziałek wróciliśmy z dłuższego pobytu na Słowacji, więc mam potrzebę troszkę się uzewnętrznić. Wyjazd pogodowo był do dupy, ale mimo niesprzyjających warunków udało się zdobyć kilka nowych szczytów i przełęczy oraz poznać nieznane nam do tej pory szlaki. Odcinek 1 Stacja elektriczki Popradske Pleso-Chata Pri Popradskom Plesie- Rozstaj Szlaków nad Żabim Potokiem-Dolina Hińczowa-Wyżnia Koprowa Przełęcz-Koprowy Wierch(pow
    11 points
  32. Na trzeci dzień tylko Strążyska i odpoczynek na Gubałówce.
    11 points
  33. Czerwone Wierchy zeszliśmy już wielokrotnie rożnymi wariantami, ale zawsze z zachodu na wschód. Wczoraj pierwszy raz przeliśmy je odwrotnym kierunku. Znany doskonale szlak odkrywaliśmy trochę na nowo, patrząc się na szczyty od drugiej strony. Mimo to, jednak nadal uważamy, że pod względem widoków które ma się przed sobą, kierunek Ciemniak - Kopa jest tym bardziej widokowym. Cały czas mamy przed sobą Tatry Wysokie, nie trzeba patrzeć za siebie, żeby je podziwiać. Jednak wczorajsza trasa okazała zaskoczeniem pod innym względem. Wychodząc o 5 rano z Kuźnic, na przełęcz pod Kopą dalej na Czerwone,
    11 points
  34. Dopiero teraz dodaje podsumowanie wakacyjnego wyjazdu. Trzeci rok pod rząd Zakopane, nie wyobrażam sobie innej opcji na kolejne lata. Pierwszego dnia na rozchodzenie Smocza jama i .. Jaskinia Mylna. Dzieci zachwycone, szczególnie Mylną bo lubią chodzić w kaskach, do tego czołówki. Kolejny dzień już cos ambitniejszego. Kierunek Krywań. Góra mocno kondycyjna, nie odpuszcza. Startowaliśmy z Tri studničky i ruszyliśmy zielonym szlakiem. Po wyjściu z kosówek zobaczyliśmy szczyt po raz pierwszy. Zapowiadało się, że jest szansa na panoramę ze wierzchołka
    11 points
  35. Może "góra" niezbyt imponująca, ale widok z niej na Królową Beskidów o zachodzie słońca - pierwsza klasa ?
    11 points
  36. Weekend zapowiadał się wyjątkowo korzystnie pogodowo a my mieliśmy w Tatrach kilka rzeczy do "poprawienia" więc wyruszyliśmy na kolejną górską przygodę. W sobotę zaraz po przyjeździe, poszliśmy nad Czarny Staw Gąsienicowy. Było naprawdę ciekawie stanąć na środku zamarzniętego stawu a poza tym widoki z tej perspektywy też nieco inne niż latem.
    11 points
  37. Kilka naprawdę wiosennych fotek z dzisiejszego spaceru w Gorcach?
    11 points
  38. Tak wyglądało Pilsko sprzed tygodnia ? . Startowaliśmy z Korbielowa na dole przy parkingu było już czuć zapach wiosny ? Mimo, że pogoda była całkiem fajna to widoczność niestety strasznie kiepska momentami Babia była ledwo widoczna. Leżaki pod schroniskiem już przygotowane ?
    11 points
  39. Cześć, W większości śledziłem FB ale czas dołączyć do forum :) Od dzieciaka poruszam się na nogach i zarazem po górach jak tylko jest czas. Hobbystycznie i zawodowo jestem połączony z outdoorem jako Doradca klienta w sklepach ze sprzętem. Pasjonat sportu ale i sprzętu- zawsze chętnie służę wiedzą i pomocą
    11 points
  40. Świeżutkie Karkonosze (20-21 marca), wschód i zachód wrzuciłam symbolicznie w odpowiednich wątkach. Robienie zdjęć wymagało poświęcenia: mróz i lodowaty wiatr pozwalał na zrobienie trzech zdjęć i konieczna przerwa na przywracanie krążenia w palcach w puchowych łapawicach. A na dole wiosna. Wróciłam wczoraj i już tęsknię.
    11 points
  41. Do "poprawienia" był przede wszystkim Starorobociański Wierch i to był główny cel tego weekendowego wypadu. Kiedy byliśmy na Robocie w listopadzie była taka wichura że urywało głowy. Weszliśmy na szczyt i nie było mowy o podziwianiu widoków czy jakiejś szczytowej posiadówie. Trzeba było szybko zamykać na dół żeby wiatr nie przeniósł nas na Bystrą. Obiecaliśmy sobie wtedy że wrócimy tutaj przy pięknej, słonecznej pogodzie. I właśnie w ostatnią niedzielę, spełniliśmy naszą obietnicę ? Nawet nie spodziewaliśmy się że będzie aż tak cudownie, bez wiatru, prawie pusto (tylko kilka osób na szczycie)
    11 points
  42. Na początku marca udało mi się pierwszy raz zimą pojechać w góry. Trasy lajtowe ze względu na obecność 6cio latka na wyprawie i brak doświadczenia zimowego. Na szczęście mały nie zraził się do gór chociaż wyprawa Kościeliską dała mu popalić. Dzień pierwszy - wjazd kolejką na Kasprowy. To był jedyny słoneczny dzień podczas naszego pobytu. Drugiego dnia poszliśmy do Doliny Kościeliskiej. Widoków nie było ale tak na prawdę po górach można chodzić w każdą pogodę.
    11 points
  43. Ale fajny temat ? W tym roku obchodzę okrągłą rocznicę tatrzańskiego debiutu, bo w lipcu minie 10 lat. Podobnie jak @Karol Kliński zaczynałam późno, choć miałam końcówkę wieku z cyferką 2 z przodu ? Pierwszą wycieczką była Palenica-D5SP- Świstówka-Morskie Oko Palenica. Myślałam,że będzie cały czas po płaskim, bo przecież idziemy do doliny? Po Świstówce, od razu następnego dnia były jaskinie, które totalnie nie przypadły mi do gustu. Zdecydowanie lepiej czułam się na otwartych przestrzeniach niż w ciemnych dziurach ? Następnego dnia były Czerwone Wierchy i to ta wycieczka najbar
    11 points
  44. Już po gwarancji, bo wczorajszy zachód
    11 points
  45. i pewnie ostatnia seria: ? Mięgusze(close-up) Rysy, Wysoka, Gerlach(close-up) Hlińska Młynicka i początek 2 żlebów Solisko(close-up) Ostra, Krótka, Krywań i Furkot(close-up) Hruby i Mur(j.w.) Capi i żleb zejściowy Bystra Ławka w centrum Kolisty Stawek w żlebie zejściowym Capi Kolisty i koniec trasy Dziękuję za uwagę! ?
    10 points
  46. @Zakochana w górach czytam o Twoim pierwszym razie w Tatrach i uśmiecham się bo mój był taki sam....no może z jednym wyjątkiem bo bez pierwszej miłosci ? I parę lat później bo ja w lipcu 2014. Przyjechałam z grupą na tydzień do Białki Tatrzańskiej tak tylko na odpoczynek biesiadę i relaks w termach..... Nie było planów wędrówki bo ekipa raczej nie chodząca po górach Ale zdażył się wyjątek i pewnego dnia spontanicznie zostawiajac resztę grupy wybraliśmy się we 3 na wędrówkę....i była to trasa Palenica Białczańska D5SP Świstówka MO Palenica....to był najwspanialszy dzień
    10 points
  47. Zgodnie z zapowiedzią działając wspólnie i w porozumieniu z @Werniksudaliśmy się odwiedzić Sarnią Skałkę. Pogoda oczywiście rewelacyjna.Co nas zaskoczyło to fakt ,że byliśmy przed 09.00 na wylocie Strążyskiej i było pusto. Temperatura tak ok.-10 w dolinie głęboki cień. Szlak dobrze przedeptany , ludzi szło niewiele , jakaś rodzinka do Siklawicy , jacyś wymiatacze i trzy dziewczyny do góry na przełęcz. O dziwo Herbaciarnia zamknięta , może później otworzyli. Zajrzeliśmy na Siklawicę , oczywiście całkowicie zamarznięta. Przy Herbaciarni raczkujemy się i dalej do góry. Szlak spoko miejscami troch
    10 points
  48. Przed zamnięciem roku na Czerwonych Wierchach miała miejsce jeszcze wyprawa na Starorobociański. To był wyjątkowy dzień, 27.12.2021, 12 godzin na szlaku i ...15 spotkanych osób. Takiego cudu jeszcze nie doświadczyłem albo nie pamiętam ale z racji wieku skleroza może być usprawiedliwiona?. Prognoza pogody optymistyczna chociaż 11 poniżej zera na Siwej Polanie nie było tego zwiastunem?. Swiatełka schroniska przed 7 rano wyglądają calkiem atrakcyjnie ale odbijam w bok nie zaglądając do schronu. Po wyjściu z granicy lasu niespodzianka, przejście lekko wydeptane prościusieńko do góry, dzida!!! Wych
    10 points
  49. 10 points
  50. Dobry dzień. W poprzedni weekend odwiedziłem Babia oraz Mędralową. Pogoda nie dopisała, ale za to zima przepiękna. Od Markowych do Medralowej ślady zawiane, czasem torowanie po pas ?
    10 points
×
×
  • Create New...