Jump to content

Recommended Posts

  • 3 months later...
  • Replies 65
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Drugi raz w życiu wybrałem się w Karkonosze. Pierwszy raz zimą parę lat temu. Podczas 3 dniowej wycieczki widoczność nie przekraczała 40 metrów. Zniesmaczony widokami długo nie czułem motywacji aby po

Prezent na Mikołaja??? A proszę... jednodniowy wypad w Karkonosze, ...bo kto bogatemu zabroni...??? Ruszamy z Kasią z Poznania po 6.00. Na szczęście "eski" i fragment autostrady  pozwalają w 3,5

Kilka fotek z marcowego wypadu w Karkonosze... było cudnie pusto. Nie pamiętam kiedy zdarzyło mi się nie spotkać ludzi na szlaku....❤

Posted Images

Prezent na Mikołaja??? A proszę... jednodniowy wypad w Karkonosze, ...bo kto bogatemu zabroni...???

Ruszamy z Kasią z Poznania po 6.00. Na szczęście "eski" i fragment autostrady  pozwalają w 3,5 godziny przenieść się w górski klimat. Na południu wieje halny. Czujemy to na autostradzie za Wrocławiem, kiedy auto dostaje co chwilę w bok, każąc mocno trzymać kierownicę. Snujemy domysły,  czy uda się nam zrealizować plan. Nie jest super ambitny, ale chodzi nam przede wszystkim o trochę radości ? i normalności..... Sporo przed 10.00 jesteśmy w Karpaczu. Zostawiamy  auto pod  wyciągiem na Kopę, konstatując, że chyba nie tylko my się wybrałyśmy w "podróż służbową"... Wiej jak diabli, nad górami  chmury.... na słońce nie ma co liczyć , ale i tak jesteśmy w euforii.... Ruszamy przez drogę Bronka Czecha z myślą o śniadaniu na tarasie widokowym nad Pląsawą. Kawa i kanapki smakują wybornie.... Chwila marszu i jesteśmy na równi. Chmury nie zachęcają, ale stwierdzamy, że przynajmniej do Pielgrzymów pójdziemy. Nie śpieszymy się.  Kilkanaście minut na pustym szlaku i jesteśmy. Pora wczesna, a spotkany kolega mówi, że "na górze" nie jest źle... dwa razy nie trzeba nam mówić!!! Idziemy na Słonecznik, a potem... zobaczymy.  Z każdym krokiem aura robi się coraz bardziej zimowa ... prawie nikogo na szlaku. Cudne szadzie na kosówce. Zapiera nam dech na widok Słonecznika... co wiatr, woda i temperatura potrafią wyczyniać ze  skałą.... szybka fotka (bo jednak wieje mocno) i dalej nad Kocioł. Jeszcze nie wiemy czy do Strzechy, czy do Domu Śląskiego.... Szlak jest przyjemny, nie wieje ( tak bardzo), ale niskie chmury zmuszają do uruchomienia wyobraźni.... tam na dole jest Samotnia... Ostatni odcinek granią, jest mniej miły, bo wychodzimy z osłoniętego teren.... głowę urywa... Jest  prawie 14.00. Czas nam ucieka, więc przy skrzyżowaniu postanawiamy jednak skierować się w kierunku Strzechy Akademickiej. Czas na obiadek (czyli kanapki). Przy schronisku sporo ludzi. Bufet otwarty, więc wokół piękne zapachy.  Po posiłku postanawiamy jeszcze rzucić okiem na Samotnię i powoli torem saneczkowym wracamy do Karpacza... aż szkoda, że tak szybk, ale postanawiamy, że nie po raz ostatni. W styczniu kolejny wyjazd ??? 

 

 

Ps. Trzy ostatnie fotki autorstwa Kasi.

20201205_125304.jpg

20201205_125549.jpg

20201205_125042.jpg

20201205_121633.jpg

20201205_115741.jpg

IMG-20201205-WA0045.jpg

IMG-20201205-WA0047.jpg

IMG-20201205-WA0053.jpg

Edited by jaaga76
  • Like ! 8
Link to post
Share on other sites

@jaaga76 świetne zdjęcia i ciekawie to wszystko opisałaś?? Karkonosze to góry, których zupełnie nie znam, nigdy nie byłam w żadnym z tych miejsc wszystkie nazwy są mi zupełnie obce i przyznam szczerze, że to co widać na fotkach jest naprawdę interesujace.

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Śnieżka (prawie) sylwestrowa

Po 5 dniach siedzenia i jedzenia w święta bardzo mi się chciało jakiegoś męczącego spaceru. Prognozy pogody na czas między świętami a sylwestrem nie były zbyt optymistyczne. Ale i w tej wietrzno- mglistej nędzy trafiło się jakieś okienko pogodowe. No więc jedziemy 30 grudnia. Pobudka o 4 nad ranem, przed 6 jesteśmy już w aucie. Znajomi i rodzina jak zwykle pukają się w głowę z powodu naszych dziwnych pomysłów- "ale,że się wam chce"?, "ja bym nie wstał", "zwariowaliście". Cóż, zawsze tak komentują a potem zazdroszczą?

Około 9.30 jesteśmy już w Karpaczu na parkingu przy szlakach. Idziemy szlakiem czarnym, który w dolnych partiach jest nieco zlodowaciały, dlatego nie waham się przed ubraniem raków. Raki w Karkonoszach to może jest trochę przypał, ale raczków nie mam(to znaczy mam ale takie byle jakie z dwoma zębami), a nie chce się co pięć minut przewracać?

W górnych partiach jest pięknie i widokowo:

s1.jpg.194712234317b22da5b42ea8909b764e.jpg

s2.jpg.07e0fa3b81b37c05acd29db73cafc16f.jpgs3.jpg.c00c83eb07d1f1d4c2e065659fff9d44.jpg

Przy Śląskim Domu robimy przerwę na herbatę i trochę jedzenia, ale zamrożona chałwa smakuje jak piasek. Idziemy na górę razem z tłumem innych mróweczek:s4.jpg.a2435916a297b2bc06e88a1df0975b24.jpg

Po drodze stwierdzam, że lenistwo, obżarstwo i alkoholizm dni ostatnich negatywnie wpłynął na kondycję?

s5.jpg.74081125b3b8d474d064763796c5b35c.jpg

Pomimo sapania, w miarę sprawnie docieramy na wierzchołek. Ludzi jak na Krupówkach 15 sierpnia ? Ale i tak fajnie, bo taka pogoda na Śnieżce to nie często nam się zdarzała. Trochę żałowałam, że nie mamy koron na Kofolę w czeskim schronisku.

s6.jpg.640bbddfffc61412ca0de4cd9ff9681e.jpg

Ze szczytu schodzimy szlakiem niebieskim, który zima jest zamknięty ze względu na zagrożenie lawinowe, ale 30 grudnia był jeszcze otwarty- i zdecydowanie lepiej się nim szło niż czerwonym z wystającymi spod śniegu kamieniami. Z zejścia nie mam zdjęć, bo z tych cudownych warunków pogodowych pozostało tylko mgliste wspomnienie. Na zejściu zaczyna trochę bolec mnie kolano więc wchodzę w swój tradycyjny tryb marudny?

Zeszliśmy niebieskim szlakiem do schroniska Strzecha Akademicka, w którym postanowiliśmy zjeść obiad na wynos. I to było jedno z mych najbardziej traumatycznych górskich przeżyć. Temperatura -8, odczuwalna jakieś -15, najpierw 20 minut  czekania na jedzenie, potem jedzenie. Byłam bardzo głodna, ale z tego zimna przestałam czuć cokolwiek prócz zimna właśnie. Zjadłam pół, a potem głodowałam do wieczora?

40 minutowe siedzenie na zimnie było dla mojego lekko pobolewającego kolanka gwoździem do trumny. Idziemy żółtym szlakiem na parking, tzn. ja ledwo idę, muszę stawiać nogę wyprostowaną jak jakiś Robocop? Najgorzej jest tam gdzie stromo, na dole kiedy szlak się już wypłaszczył, problem z kolanem jakoś wyparował. Dotarliśmy do samochodu jakoś koło 16. Morał z tej wycieczki jest taki, że jedzenie ze schroniska na wynos to jest zuo! ?

  • Like ! 6
Link to post
Share on other sites

@Fibi fajna wycieczka i super pogoda?

Nie wiem jak wygląda Twój tryb marudny bo mój wygląda mniej więcej tak że przy wejściu marudzę że daleko, wysoko, ciężko i zadyszka. Przy zejściu że daleko, nogi bolą, kamienie wystają itd. A jak zejdę i odpocznę to mi szkoda że już koniec wycieczki?

  • Like ! 1
  • Haha 3
Link to post
Share on other sites

@Fibi ale mi narobiłaś apetytu!!! Niby plan na niedzielę jest, ale.... 

Cudną pogodę mieliście. Foteczki miodek? 

A propos Strzechy... dramat to jest tam toaleta ...  widziałaś te zasieki? Gorzej niż w Murowańcu...  przy okazji i ? opowiem, jak zdobywałam toaletę ???? 

Czarnego szlaku NIENAWIDZĘ.  

  • Like ! 3
Link to post
Share on other sites

@Fibi chciałam tym razem od Szrenicy w stronę Kotłów i wrocić przy Szyszaku przez Schron pod Labskim, ale prognozy są takie se... Ewentualnie pojadę do Karpacza i przez Budniki (jak nie byłaś to polecam, zerknij na stronę- super!) na Okraj, może Skalny Stół i na dół przez Sowią Dolinę... pewnie po drodze będę decydowała. Ważne, że npm ? 

  • Like ! 2
Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...
  • 3 months later...

Zgodnie z planem dzisiaj   Karkonosze a konkretnie Śnieżne Stawki. Ze Szrenicy  przez Mokrą Przełęcz i Mokre Rozdroże do Stawków . Powrót tą samą drogą ,potem przez Schronisko pod Łabskim Szczytem do szklarskiej . Pogoda pochmurna ale dość przyjemna i do ok 13.00 bardzo mało ludzi w naszym rejonie potem trochę więcej ale i tak nie tragicznie . Jak ja to nazywam ,, dziwni,, i tak byli dwie klasy powyżej ,, turystów z Chocho czy MOK-a. Poniżej trochę fotek .

W stronę rozdroża

IMG_6347.thumb.jpg.cd789820f77a5a60571fb9e53a8c9cfe.jpg

od rozdroża do stawków , kto nie zna gołoborzy pod Łabskim powinien to szybko nadrobić.

IMG_6354.thumb.jpg.f47cb5187a0163309b40946ac2a93791.jpg

DSCN6927.thumb.jpg.f1d332459a6166e083fa6b496cab0b1f.jpg

DSCN6918.thumb.jpg.3b808152607929cd5e502d2556634e38.jpg

IMG_6360.thumb.jpg.d0927bcf386b16bb57ab3977e91ba5b4.jpg

DSCN6911.thumb.jpg.78daa86ed6febae489b3b5afebf7e308.jpg

DSCN6921.thumb.jpg.3f224a4f245ce22b8b68c85034504134.jpg

lodowiec karkonoski w tym samym miejscu co rok temu

IMG_6366.thumb.jpg.115db37fa3aa2530935ce06d8cbf956a.jpg

u celu

DSCN6949.thumb.jpg.56f1ed18b800dcc88ab103ed4eda6ffb.jpgIMG_6371.thumb.jpg.02810c3b36ae531831b671015213bb10.jpg

 

no i my pozdrowienia dla wszystkich co na szlaku

IMG_6377.thumb.jpg.8df2bd34b0eeaa8a10ed4c2d9cc5a523.jpg

 

 

 

 

 

 

 

Edited by barbie609
  • Like ! 4
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...