Jump to content

Zestaw odzieżowy w góry


Recommended Posts

Witam wszystkich, po Tatrach chodzę już od dłuższego i przymierzam się do kupna całego zestawu odzieżowego. Mam złe wspomnienia oraz źle opinie bliskich na temat tanich zamienników dlatego zamierzam raz a dobrze kupić i nie marudzić. 

Chodzę po całych Tatrach, od morskiego Oka po Rysy. 

W zimę na razie się nie wybieram. Zawsze jeżdżę sierpień - wrzesień - - październik. 

Czego szukam? Butów, spodni, plecaka. 

Priorytetem jest dla mnie wodoodporność. 

Potrzebuje opinii, doradzenia, może jest jakaś marka/model polecany. 

Ja zatrzymałem się na TheNorthFace. 

Zacznijmy od butów, wysokie, w pełni wodoodporne, przykłady które mi się spodobały :

1 buty

2 buty

 

Dalej spodnie, poluje na oddychające, w miarę ciepłe jak z 1 linku. Do kupie spodnie całkowicie wodoodporne i będę je nakładał w deszcz ( rozpinane od dołu bez butów) 

 

Oddychające

Wodoodporne

 

Co do plecaka oczywiście najważniejsza jest wodoodporność i tutaj mam problem bo większość plecaków ma tylko ten worek do nakładania a ja chciałbym aby był wodoodporny sam w sobie. 

 

Reasumując, potrzebuje po prostu rady, wybrałem ThenorthFace bo słyszałem dobre opinie co do odzieży ale nie wiem czy to się również tyczy obuwia. 

 

Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. 

 

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
52 minuty temu, Pawmoss napisał:

Chodzę po całych Tatrach, od morskiego Oka po Rysy. 

No to jak od Morskiego Oka po Rysy to w sumie dosyć mało chodzisz po tych Tatrach ? Raptem niecałe 10km w dwie strony ?

A tak na poważnie. W kwestii obuwia na pewno doradzi Ci dużo @Mnich Moderator, ale szukaj po sprawdzonych markach - Scarpa, La Sportiva, Meindle, Hanwagi, Zamberlany. Jak Ci zależy na wodoodporności to przede wszystkim z dobrą membraną - głównie GoreTex, ale wiele topowych marek też ma swoje rozwiązania ?

 

JA na zimniejsze dni mam ocieplane spodnie z Decathlonu - nie zawiodły nawet w zimę. A nie było jeszcze nawet tak zimno bym bieliznę termo na nogi musiał zakładać. Jak chcesz coś lżejszego, lepiej oddychającego, ale będziesz się docieplał bielizną to ja na Twoim miejscu bym brał klasyczne softshelle. Co do wodoodpornych spodni to nie pomogę, bo nie używam, ale jak znowu priorytetem jest wodoodporność to też bym brał coś z Gore. Ale z drugiej strony... Po co Ci wodoodporne spodnie? Żeby to miało rację bytu to musiałbyś celowo chodzić chyba podczas oberwania chmury by się przydały... Trochę po górach chodzę i jeszcze ani razu nie odczułem potrzeby posiadania wodoodpornych spodni ? Softshell zawsze mi starczał. No chyba, że idziesz na jakiś wielodniowy trekking, bez korzystania ze schronisk i nie będziesz.mial gdzie suszyć ubrań.

 

Oj, wodoodporny plecak... Mój biegowy plecak całkiem dobrze zapobiega dostawaniu się wody i nawet podczas totalnej ulewy nie puszcza materiał wody, ale... Są zamki, niepodklejane, więc one wodę puszczają. Ja mam worek na inny, taki bardziej turystyczny plecak i chyba jest to najprostsze rozwiązanie ? Tutaj może inni forumowicze coś doradzą.

Pamietaj też, że wodoodporność nie idzie w parze z oddychalnością. Czasem bardziej zmokniesz generując ogromne ilości potu niż od deszczu.

Edited by Luk_
  • Like ! 3
Link to post
Share on other sites

Według mnie lepiej kupić spodnie szybkoschnące bo i oddychalność super i w razie "niepadania" jednak dużo bardziej wygodne. A buty to chyba tylko gumowce nie przemakają a inne, nawet z goretexem przy dużej ulewie i tak się porządnie napiją wody więc chyba też lepsze takie które będą wygodne ( te z linku na takie nie wyglądają) a w razie zmoknięcia w miarę szybko dają się wysuszyć. No chyba że planujesz tylko deszczowe wycieczki.

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Jeśli  chodzi o spodnie, to proponuję poszukać coś z Milo (mam Vino i Tacul - serdecznie polecam). Szybkoschnące oba, Tacule trochę grubsze. Elastyczne, super się układają,nie krępują ruchów.   Zimą zakładam bieliznę termiczną i spokojnie starcza. Zerknij  też  na Simond'y z Decathlonu. 

Plecak - wododporność zwykle zyskuje się wyjmując ochraniacz. Tu mogę polecić Deutera - kilka zaliczonych ulew w górach, ciuchy i reszta zawartości suchutka.

Buty, jak pisze @Zośka zawsze kiedyś przemokną. Pytanie, co preferujesz i jaki już masz doświadczenia. @Mnich Moderator to dobry adres do pytań.

Edited by jaaga76
  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

TNF nie jest jakąś 'uznaną' marką - owszem, buty mają fajne, wygodne, przyczepne, ale rozwalają się po kilkunastu wypadach w góry, dlatego na to

2 hours ago, Pawmoss said:

zamierzam raz a dobrze kupić i nie marudzić. 

nie licz.

 

Co do wododpornych galotów - ciężko w tym chodzić, gdy jest choć trochę ciepło - zatrzymują wilgoć, szeleszczą donośniej niż dresy pod blokiem, a fason mają jakby ktoś je uszył z worka na kartofle... jakbym byłskazany na deszcze to narzuciłbym poncho, okrył nim plecak i odział stuptuty. 

Jeszcze a'propos butów - jeden kwał skóry licowej + membrana nie przemoknie w nowych butach. Co innego syntetyki, albo poprzeszywane skórzane - tu godzina ciorania w trawie i masz powódź w środku... Pierwszy wariant ostatnio testowałem w zamberlanach i ~30h brodzenia w błocie, strumieniach, trawach i bagnach nie pokonał membrany.

Edited by Q'bot
  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites

Hanwaga obuwie polecam i La sportiva.

Spodnie ja uwielbiam Bergans of Norway,Milo są spoko ale i te z Decathlon wcale nie są jakimś badziewiem w mojej ocenie.

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Spodnie na lato/jesień tylko krótkie, lekkie, szybkoschnące. Bo skóra ludzka jest dość wodoodporna i szybko wysycha, więc bez sensu jest (moim zdaniem oczywiście) noszenie długich spodni przy plusowych temperaturach. No chyba że chcesz chodzić na jakieś lewizny w kosówkach. 

Po co ci plecak wodoodporny, skoro dobry pokrowiec daje ten sam efekt? Plecak przede wszystkim musi być wygodny do noszenia, mieć pasującą ci pojemność i jak najniższą wagę.  Mój najnowszy plecak to McKinley z Intersportu, pojemność 26 l, waga - około 800 g, cena - nieco ponad 100 zł. Sprawdził się doskonale, póki co. 

Co do butów - to jest kwestia indywidualna - jednemu pasuje to, innemu coś wręcz przeciwnego. Jedno jest pewne - na butach nie ma sensu oszczędzać.  Te modele z twoich linków  raczej nie wyglądają na buty które dobrze zniosą dłuższe łażenie po Tatrach. 

Reszta ciuchów - jak najcieńsza i najlżejsza. No i szybkoschnąca, żadne tam bawełny. W moim przypadku doskonale sprawdzają się różne cienkie polary i koszulki z decathlona, kosztujące dosłownie grosze, a dające podobny efekt do tych szpanerskich z super firm za ciężkie pieniądze. Do tego bokserki z bambusa, które na allegro można kupić po parę zł sztuka, super wygodne, nie ocierają, oddychają i również szybko schną, jeśli nawet zdarzy się że deszcz aż do nich dotrze. 

Kurtka również niezbyt pancerna, coś lekkiego, chroniącego przed wiatrem i deszczem.  A do tego od paru lat zabieram na szlak po prostu jakiś lekki nieduży parasol. W razie nagłej, dużej ulewy parasol sprawdza się najlepiej. No chyba że ulewa połączona jest z wichurą. Ale wtedy też zwykle można przycupnąć gdzieś za skałami/kosówką, rozłożyć parasol i najgorszy deszcz przeczekać. 

 

Generalnie wraz z rosnącym wiekiem staram się nosić ze sobą i na sobie jak najmniej kilogramów. 

 

Edited by Jędrek
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
14 godzin temu, Pawmoss napisał:

TheNorthFace. 

tu trzeba uważać bo z tym znaczkiem to najwięcej podróbek krąży po świecie

mogę polecić takie firmy jak Mammut i Millet dla odzieży wierzchniej i tzw 2 warstwy,

-buty:  Hanwag i Salewa,

-bielizna termoaktywna:  X-Bionic, UYN, Odlo, 

-skarpety: Rohner

- plecak nieprzemakalny: Ortlieb

Edited by J@n
w
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Jędrek napisał:

Spodnie na lato/jesień tylko krótkie, lekkie, szybkoschnące.

Ja bym powiedział odwrotnie, w Tatry tylko długie spodnie i wytrzymałe. No może w doliny to można sobie pozwolić, ale w wyższe partie Tatr już nie. Pogoda jest dynamiczna, w środku lipca może spaść śnieg. Poza tym ochrona kolan, łydek, ud. Spotkanie gołego kolana z granitem to zdarcie naskórka, drugi raz do krwi, za trzecim razem odpada noga.. Buty jak już wyżej pisali to podstawa. Ja będę inwestował w Meindle, cena spora, ale za jakość się płaci. Kurtka od deszczu 10k powinna wystarczyć, aby była przewiewna i od deszczu. Ja noszę z decathlonu, sprawdza się. Plecak jakikolwiek wygodny z pokrowcem. 

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites

Meindle są fajne do patrzenia nań @Mateusz Z ?

Właściwie żadne z posiadanych przeze mnie 3 par nie nadają się w Tatry... Podeszwy mają śliskie, amortyzację kiepską, system przetaczania stopy również trąci myszą ;<

Ale owszem, są ładne, pancerne, wytrzymałe, doskonałe do robienia kilometrów po płaskim - i w tym celu je wykorzystuję.

Link to post
Share on other sites

Miałam Meindle I były spoko, Salewy były świetne a teraz mam Montury i też są w porządku bardzo mocno trzymają piętę (nie kostkę tylko piętę) ale zamierzam wrócić do Salewy bo chyba najlepiej mi pasowały. Szybko schły i dość długo opierały się deszczowi a nogą się nie pociła jakoś nadmiernie.

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Mateusz Z napisał:

za trzecim razem odpada noga..

Po prawie 30 latach łażenia w krótkich portkach nic mi jeszcze nie odpadło.  Ale kto wie, kto wie  ?

Wiadomo że długie czy krótkie spodnie to kwestia indywidualna. Dla mnie od maja do października włącznie tylko krótkie. A w pozostałych miesiącach nie bywam w Tatrach.  Póki co ?

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Wnioskujac z twoich preferencji sprzetu "Pawmoss" moja rada, koncenruj sie na firmach ktore sa specjalistami w swoich produktach. Lepiej zainwestowac w bespieczenstwo i jakosc, ktore sa na lata. Wybor modelu to kwestia zastosowania i typow twoich wycieczek.  Bardzo dobrze ze pytasz o rade przed zakupem.  Funkcja, Komfort, Jakosc = Bezpieczenstwo.

Przyklady: 

Buty gorskie: Scarpa, La Sportiva ...  i nie oszczedzaj na skarpetach, to wazny detal miedzy stopa i butem.

Odziez:  The North Face (lubisz te marke)  FUTURELIGHT material zaspokoi twoje potrzeby na stan obecny i przyszlosc. (kortka i spodnie)   

Bielizna: Merinowool !

Ta sa moje rady na "raz dobrze kupic i miec spokoj".

 

Pozdrawiam Mariusz

 

Edited by Mariusz R. Schoyen
  • Like ! 2
Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Wygląd to jedno, każdy się prezentuje jak chce, bardziej mnie zastanawia sens takich galotów?
Kieszenii toto nie ma, latem chyba wolę krótkie spodnie, może zimą jako jedna z warstw?

Link to post
Share on other sites

  @Q'botsens mówisz.....W lecie ja też jak ciepło odpinam nogawki i naprzód .W zimie w zestawie ze spodniami do ubrania których nie trzeba ściągać butów ? No może ktoś tak chodzi i się wypowie czy to ma sens? Skoro puchową kurtkę i wełnianą czapeczkę + letnie adidaski i gołe kostki w zimie się nosi. Tak prawdę mówiąc to workowate szorty i leginsiki to kojarzę w lecie.

Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Zośka napisał:

Hmmm.....kiedyś to się nazywało kalesony?

Ja na to mówię bielizna termo ? Kalesony to mi się kojarzą... Z otworem do zalatawiania potrzeb fizjologicznych ?

Ale np. nawet w Decathlonie teraz sprawdziłem to są napisane "legginsy męskie".

16 godzin temu, Zakochany napisał:

pytam na poważnie sporo mężczyzn chodzi po górach w legginsach pytam czy to jakiś trend czy fajny patent

Ja zakładam bieliznę termo,jak jest zimno w lecie to zakładam ją pod krótkie spodenki. Dałoby się i bez tych krótkich spodenek, ale np. gdybym chciał przycupnąć i się ubrudził to prościej mi uprać spodenki niż termo. No i poza tym... Może i dupcie mam zgrabną, ale nie widzę potrzeby uwydatniania jej kształtów ?

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites

Ok i już wiemy o co chodzi 

ja tez słyszałem opinie )nie wiem czy do końca ma ona racje bytu) ze w góry nadaje się odzież do biegania (wszelkiego rodzaju „funkcyjne” - jak to określają sprzedawcy -rzeczy. Stad może i legginsy się pojawiły. Słyszałem tez opinie ze „lepiej trzymają łydki” może lepiej długie skarpety założyć niż kalesono-rajty ?

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Zakochany napisał:

ma ona racje bytu)

Ma ? zarówno i na treningi biegowe jak i w góry w zasadzie korzystam z tego samego sprzętu. W górach też się pocisz, też się męczysz, też Serce bije szybciej. Nie widzę więc powodów, by bielizna termo musiałaby być dedykowana do konkretnego rodzaju sportu ?

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...