Skocz do zawartości

Amortyzujące/żelowe wkładki do butów podejściowych.


Marek1977

Rekomendowane odpowiedzi

W niedzielę zrobiłem ponad 24 km w Tartach. Palenica, Dolina Pięciu Stawów Polskich, Szpiglasowy, Morskie Oko i Palenica. Szedłem w Salewach MTN. Buty w drodze na szczyt bez zarzutów natomiast w drodze powrotnej ,,Ceprostradą,, i po asfalcie do Palenicy masakra. Twarde jak drewniaki. Dwa dni mnie bolały kolana i łydki.

Teraz zastanawiam się czy powinienem nosić biegówki w plecaku i zmieniać podczas schodzenia, czy sprawę załatwią jakieś wkładki żelowe?

Jeśli ktoś ma jakieś sprawdzone wkładki amortyzujące to proszę o podpowiedź bo nie chciałbym kupić jakichś niewłaściwych wkładek na których stopy będą mi "pływały" w butach.

357040020_24156356700630167_7452801573051529528_n.jpg

356661865_24156362290629608_8812335533710851225_n.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś kombinowałem z wkładkami, ale nie trafiłem na nic co by się w moim przypadku sprawdziło lepiej niż oryginały z butów.

Od paru lat jeśli w planach mam asfalt to zwykle biorę po prostu sandały ze sobą, takie zwykłe no name z decathlonu, za jakieś sto złotych. Gdy się sprawdzily, szybko dokupiłem jeszcze 2 pary ?

Na ceprostradzie też dały radę prawie do przełęczy. 

 

Ostatnio zakupiłem MTN Trainery Lite, podeszwa miększa i trochę inaczej wyprofilowana, na asfalt i dolinki bardzo dobre, wyżej jeszcze nie sprawdzone. 

 

Edytowane przez Jędrek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dnia 8.07.2023 o 09:36, barbie609 napisał:

@Marek1977ja bym pomyślał o czymś na stawy, wkładki raczej nie pomogą

To typowy ból jak po ostrym treningu na siłowni gdy się dłużej nie ćwiczyło. Twarde buty i bardzo długi dystans po twardym podłożu a na kolejne dwa, trzy dni ból stawów, łydek i stóp. Po 3 dniach regeneracji, odpoczynku wszystko wróciło do normy. Dlatego proszę nie upatrywać przyczyny w jakichś schorzeniach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Marek1977 napisał:

To typowy ból jak po ostrym treningu na siłowni gdy się dłużej nie ćwiczyło. Twarde buty i bardzo długi dystans po twardym podłożu a na kolejne dwa, trzy dni ból stawów, łydek i stóp. Po 3 dniach regeneracji, odpoczynku wszystko wróciło do normy. Dlatego proszę nie upatrywać przyczyny w jakichś schorzeniach.

Czyli po prostu ból przeciążeniowy, wkładki nie mają tu nic do rzeczy. 

 

Naście lat temu miałem taką sytuację - pierwszy wyjazd w roku (czyli po 9 miesiącach "bez Tatr") i od razu trasa Kuźnice, Murowaniec, Krzyżne, Granaty, Kozi Wierch, Pięć Stawów, Palenica. Czułem się super, kondycją, siła i w ogóle. Wyjazd krótki, niespodziewany, niejako "przy okazji", na dwa dni, więc chciałem na maksa wykorzystać i zaspokoić "tęsknotę za Tatrami" ??

Następnego dnia ledwo byłem w stanie dojść z pokoju na śniadanie, tak mnie bolały kolana - ale nie całe tylko jakoś tak po bokach, od zewnątrz. Po jednym dniu przeszło, nigdy się już nie powtórzyło. 

Edytowane przez Jędrek
  • Lubię to ! 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Marek1977 napisał:

To typowy ból jak po ostrym treningu na siłowni gdy się dłużej nie ćwiczyło. Twarde buty i bardzo długi dystans po twardym podłożu a na kolejne dwa, trzy dni ból stawów, łydek i stóp. Po 3 dniach regeneracji, odpoczynku wszystko wróciło do normy. Dlatego proszę nie upatrywać przyczyny w jakichś schorzeniach.

OK - jesli szukasz wkładek to polecić mogę CurRex choć Sidas też ok albo znacznie tańsze wkładki od Zamberlana ....... SUPERfeet (model TRAILBLAZER COMFORT)
 ponoć "najlepsze na świecie" miałem i jakoś nie powaliły a na ich temat żle sie wypowiadał mój gość od "dopasowywania butów narciarskich" a jemu wierze bezgranicznie.

Tak czy siak ból  w kolanach nie pochodzi raczej od stóp jak zauważyli @Zośka i @barbie609 - ponoć znacznie cześciej ma związek z kręgosłupem ..i robi to w dwie strony - tak twierdzi neurolog mojej żony (spotykamy go w górach czasem - też łazi). @Jędrek pisze o czymś innym ....o braku rozgrzewki, o zbyt szybkim wejściu na wysokie obroty...czyli klasycznym gwałcie na organizmie.. … ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Te buty są na skałę, jakąś ferratę, a nie do chodzenia...

24km to niewiele - o ile nie masz na sobie parudziesięciokilowego plecaka - dlatego raczej całe buty muszą wspierać i amortyzować stopę, nie tylko wkładki.

Ja często używam tandetnych wkładek podnoszących łuk stopy - tak by się lepiej ciężar rozkładał:

Wkładki ortopedyczne do płaskostopie kobiety mężczyźni obuwie sportowe  podeszwy powięzi wkładki do butów ortopedyczne z podparciem łuku wsparcie  podeszwy wkładka|Wkł. do butów| - AliExpress

 

  • Lubię to ! 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dnia 9.07.2023 o 13:30, Jędrek napisał:

Czyli po prostu ból przeciążeniowy, wkładki nie mają tu nic do rzeczy. 

 

Naście lat temu miałem taką sytuację - pierwszy wyjazd w roku (czyli po 9 miesiącach "bez Tatr") i od razu trasa Kuźnice, Murowaniec, Krzyżne, Granaty, Kozi Wierch, Pięć Stawów, Palenica. Czułem się super, kondycją, siła i w ogóle. Wyjazd krótki, niespodziewany, niejako "przy okazji", na dwa dni, więc chciałem na maksa wykorzystać i zaspokoić "tęsknotę za Tatrami" ??

Następnego dnia ledwo byłem w stanie dojść z pokoju na śniadanie, tak mnie bolały kolana - ale nie całe tylko jakoś tak po bokach, od zewnątrz. Po jednym dniu przeszło, nigdy się już nie powtórzyło. 

O to to to. Stopy, łydki a kolana właśnie od wewnętrznych stron właśnie. Myślę, że spory dystans i właśnie twarde buty skumulowały to przeciążenie. Każdy kolejny krok w twardych butach daje potem o sobie znać. W miękkim, biegowym obuwiu po przebiegnięciu półmaratonu nie miałem takich objawów.

Podejrzewam, że jeśli poprawie amortyzację chociażby w tak banalny sposób jak za pomocą wkładek to redukcja tego obciążenia pozwoli mi uniknąć tych nieprzyjemnych następstw w kolejnych dniach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

23 godziny temu, barbie609 napisał:

Ok jeśli Cię uraziłem przepraszam

Nie uraziłeś, tylko wiem jaka jest przyczyna i nie chce aby dyskusja zeszła na inny temat. Interesują mnie te wkładki lub po prostu dodatkowa para biegówek w plecaku. Ze 2-3 pary wkładek po 30-40 zł jestem w stanie kupić do testów, jak to nie pomoże to druga para butów.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Q'bot napisał:

Te buty są na skałę, jakąś ferratę, a nie do chodzenia...

24km to niewiele - o ile nie masz na sobie parudziesięciokilowego plecaka - dlatego raczej całe buty muszą wspierać i amortyzować stopę, nie tylko wkładki.

Ja często używam tandetnych wkładek podnoszących łuk stopy - tak by się lepiej ciężar rozkładał:

Wkładki ortopedyczne do płaskostopie kobiety mężczyźni obuwie sportowe  podeszwy powięzi wkładki do butów ortopedyczne z podparciem łuku wsparcie  podeszwy wkładka|Wkł. do butów| - AliExpress

 

O czymś takim właśnie myślałem. Salewa opisuje ten model jako podejściowy nie przypuszczałem, że but podejściowy nie jest już butem zejściowym ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Marek1977 napisał:

but podejściowy

Gdy kupowałem swoje pierwsze Prawdziwe Buty W Góry  ?, (czyli pod koniec 1997) obuwie takowe w wersji tatrzańskiej dzieliło się na solidne buty trekkingowe i baletki wspinaczkowe. Z tym że tych drugich w większości sklepów i tak nie mieli. 

Życie turysty było prostsze ?

Edytowane przez Jędrek
  • Lubię to ! 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 hours ago, Marek1977 said:

O czymś takim właśnie myślałem. Salewa opisuje ten model jako podejściowy nie przypuszczałem, że but podejściowy nie jest już butem zejściowym ?

Przetestuj wkładki z amortyzacją, ale jak masz możliwość, to wymień podejściówki na trekkingowe Hoki i będziesz pływał po grani ^^

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja jakieś kilkanaście lat temu załatwiłem sobie kolano w górach, schodząc dość szybko z ciężkim plecakiem, od tego czasu przy większym obciążeniu odzywa mi się. Kiedyś dość intensywnie biegałem, aktualnie przerzuciłem się głównie na rower ze względu na to, że podczas biegania coś tam odczuwam. W górach staram się chodzić z kijkami , głównie podejścia tam gdzie się da, od tego czasu mam spokój.  Szczególnie przy zejściu kolana i inne stawy dostają.  Można się śmiać ale kije odciążają , poza tym nawet lepiej się podchodzi, pracują też mięśnie rąk.  Wkładki i inne cuda moim zdaniem są ok ale w przypadku kiedy coś zaczyna szwankować mogą nie wystarczyć. Myślę że raczej bardziej zabezpieczają przed urazem, minimalizując jego powstanie.

  • Lubię to ! 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 hour ago, Pablo P said:

Można się śmiać ale kije odciążają , poza tym nawet lepiej się podchodzi, pracują też mięśnie rąk.  

Tylko jak te kije użyć? Podpierać się przytroczonymi do plecaka?

W lewej ręce jest piwo/nawigacja, w prawej statyw z aparatem, w zębach orzechy ziemne, czasem nerkowce ?‍♂️

Ja nie potrafię ogarnąć tak skomplikowanych akcesoriów...

Edytowane przez Q'bot
  • Wow 1
  • Haha 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Q'bot napisał:

Tylko jak te kije użyć? Podpierać się przytroczonymi do plecaka?

W lewej ręce jest piwo/nawigacja, w prawej statyw z aparatem, w zębach orzechy ziemne, czasem nerkowce ?‍♂️

Ja nie potrafię ogarnąć tak skomplikowanych akcesoriów...

Wszystko ma swoje plusy i minusy, jak powiedział towarzysz Ochucki Ryszard , chodzi  o to aby te plusy nie przysłoniły tych minusów ?

Fakt ręce są zajęte. 

Coś mało tych akcesoriów , o Lornetce zapomniałeś no i dobrze mieć jakiś teleobiektyw. Piwo ewentualnie można przelać do zbiornika turystycznego w plecaku i wyprowadzić rurkę. ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Just now, Pablo P said:

o Lornetce zapomniałeś no i dobrze mieć jakiś teleobiektyw. Piwo ewentualnie można przelać do zbiornika turystycznego w plecaku i wyprowadzić rurkę. ?

Ja mam akurat 99% czasu wpiętą rybę, teleobiektywy pokryły się gdzieś w szafie metrową warstwą kurzu...

A lornetkę miałem raz za dziecka, ale jakoś mi nie było potrzebne do czegokolwiek spoglądanie w dal ?‍♂️

 

Przelanie piwa do wielbłąda natomiast ma dwie wady - niski komfort i 'higiena' picia przez rurkę, często spienionej i ogrzanej plecami zupy chmielowej ?

Edytowane przez Q'bot
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Q'bot napisał:

Przelanie piwa do wielbłąda natomiast ma dwie wady - niski komfort i 'higiena' picia przez rurkę, często spienionej i ogrzanej plecami zupy chmielowej ?

Z tym piwem to racja, jest jeszcze jedna wada w plecaku szybko się nagrzewa a ciepłe piwo wiadomo ......

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Q'bot napisał:

Tylko jak te kije użyć? Podpierać się przytroczonymi do plecaka?

W lewej ręce jest piwo/nawigacja, w prawej statyw z aparatem, w zębach orzechy ziemne, czasem nerkowce ?‍♂️

Ja nie potrafię ogarnąć tak skomplikowanych akcesoriów...

Jeden Szerpa załatwiłby sprawę. W sumie to nawet dziwne ze jeszcze nie ma takich usług w Zakopanem. Byłby piękny powrót do dawnych tradycji z początków przewodnictwa. 

? 
 

Edytowane przez Jędrek
  • Lubię to ! 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...