Jump to content

Bieżące informacje


Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

@J@n - to pierwsze i ostatnie ostrzeżenie z mojej strony. Zastanów się nad tym, co piszesz, a jeśli w obliczu tragedii nie wiesz, jak się zachować, to postaraj się zachować przyzwoicie.  Twój wpi

Dzisiaj jest Dzień Przewodników i Ratowników górskich! Szacunek i wielkie dzięki za to co robicie żebyśmy mogli bezpiecznie wędrować. Samych udanych akcji i szczęśliwych powrotów do domu!!!

..wiesz Jan..to inne czasy były.. ?  

Posted Images

natknąłem się na informację, że spadła z Pośredniej Sieczkowej Przełączki do Doliny Buczynowej w wyniku potknięcia. Gdy byłem na Granatach 4 lata temu potknąłem się w tym rejonie zaraz po zejściu po tej pochyłej skale, tak, że na nagraniu video dosłownie "wyleciałem z kadru" choć w rzeczywistości nie zaliczyłem gleby i nic się nie stało, ale jak sobie teraz o tym pomyślę w kontekście tego wypadku...

Tam niby nie ma jakichś specjalnych trudności, ale jak widać chwila nieuwagi i tragedia gotowa 😞

Edited by Gieferg
  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites
Dnia 17.09.2023 o 17:06, Gieferg napisał:

 

Tam niby nie ma jakichś specjalnych trudności, ale jak widać chwila nieuwagi i tragedia gotowa 😞

 Ja zahaczyłam kijem (co za bezmyślność, żeby na Orlą je zabierać!) podchodząc pod taki mikrookapik , odbiło mnie od ściany, ale szczęśliwie odwróciam się na plecy i upadłam na półeczkę ze skałkami, które mnie wyhamowały... skończyło się na mega siniakach, podartym plecaku i spodniach.  chwila mega strachu była....  naprawdę dużo nie trzeba...

 

 

 

 

 

Edited by jaaga76
  • Like ! 1
  • Wow 5
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Parę dni temu schodziłem z Zabratu do Tatliakowej Chaty. Na tym szlaku jest niedaleko od przełęczy źródełko, ale tego dnia niestety woda już nie leciala (suchy wrzesień), tyko po kamieniach na szlaku coś tam ciekło. Zbliżam się do tego miejsca, a tam jakiś facet klęczy i  próbuje napić się choć paru kropel z tego co kapało tu i ówdzie. Nie miał nic ze sobą, żadnego plecaka, siatki czy choćby butelki z wodą, a dzień był ciepły. Po chwili gość wstał, parę kroków dalej zerwał jeszcze kilka jagód i ruszył w dół.

 

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, jaaga76 napisał:

 Ja zahaczyłam kijem (co za bezmyślność, żeby na Orlą je zabierać!) podchodząc pod taki mikrookapik , odbiło mnie od ściany, ale szczęśliwie odwróciam się na plecy i upadłam na półeczkę ze skałkami, które mnie wyhamowały... skończyło się na mega siniakach, podartym plecaku i spodniach.  chwila mega strachu była....  naprawdę dużo nie trzeba...

 

 

 

 

 

Kiedyś schodząc ze Skrajnego Granata, niewiele poniżej szczytu wykonałem jakiś dziwny manewr, większy krok na małej ściance, noga mi zjechała z luźnego kamienia i w efekcie wylądowałem plecami na półce, poniżej której już było ładnych parę metrów ostro w dół. W sumie nawet się nie potłukłem, plecak przyjął cały impet i tylko musiałem kupić nowy pojemnik na jedzenie.

Ale najgorszy upadek zaliczyłem rok temu po ciemku w Chochołowskiej. Chyba zresztą już tu wspominałem o nim. 

 

Link to post
Share on other sites

Jak do tej pory glebę w Tatrach zaliczyłem łącznie ze trzy razy - raz w okolicy świnickiej przełęczy jak już byłem niby w łatwym terenie, czujność siadła, a grunt nagle wyjechał spod stopy, raz po drodze na Sarnią gdzie stałem sobie w miejscu, czekająć na resztę, ale na czymś śliskim i nagle mi nogi pojechały w przód i nieźle sobie stłukłem tyłek, potem ledwie szedłem przez jakiś czas, no i raz po drodze z  Krzyżnego do Murowańca, ale wtedy zatrzymałem się na ręce i kijku i nie dotknąłem tyłkiem ziemi, więc w sumie się nie liczy. Żona raz po drodze z Kondratowej wyglebiła na śliskich kamieniach (wcześniej trochę padało) i wpadła do rowu obok szlaku ale skończyło się na drobnej ranie na ramieniu. Plecak zamortyzował resztę.  Ostatnio też sobie siadła po drodze z Rysów po słowackiej stronie w okolicach stawów.  

Edited by Gieferg
Link to post
Share on other sites
56 minut temu, barbie609 napisał:

jak na razie nic , ciekawe gdzie polazł.

Lodowy to kawał góry. A on już gdy dzwonił po pomoc to nie wiedział gdzie jest. Zapewne leży gdzies między skałami, a może już w kosówce. Do tego jeśli świadomie szedł poza szlak, mógł być ubrany raczej maskująco, a nie w modne jaskrawosci. 

Tak sobie teoretyzuję. 

 

  • Like ! 1
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Jędrek napisał:

to nie wiedział gdzie jest.

no i to jest trochę dziwne ,  nie miał nic do nawigacji?

2 minuty temu, Jędrek napisał:

mógł być ubrany raczej maskująco, a nie w modne jaskrawosci. 

a to całkiem możliwe , kiedyś brałem udział w poszukiwaniach  w lasach na zachód od Czarnego Dunajca. Poszukiwany został znaleziony dopiero trzeciego dnia , znacznie bliżej wsi niż wszyscy podejrzewali Leżał ok 1.5 m od ścieżki pod krzakami. Jak później sczytano dane lokalizatorów GPS to okazało się ,że zespoły kilaka razy szły po tej ścieżce quady też jeździły. Miał zielono brązowy sweter i spodnie od munduru w wzorze woodland.

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites
28 minut temu, barbie609 napisał:

nie miał nic do nawigacji?

Ja też nie mam. Mapa musi wystarczyć. 

No chyba że google maps w telefonie, ale to w górach słabo się przydaje, pomijając już nawet braki w zasięgu. Ostatnio m. in. pewien Chińczyk poszedł "najszybszym wariantem" z Kuźnic nad Morskie Oko. 

 

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Jędrek napisał:

a też nie mam. Mapa musi wystarczyć. 

No chyba że google maps w telefonie, ale to w górach słabo się przydaje, pomijając już nawet braki w zasięgu. Ostatnio m. in. pewien Chińczyk poszedł "najszybszym wariantem" z Kuźnic nad Morskie Oko. 

No ja też noszę papierową i kompas , ale jako ,że od niedawna przesiadłem się na smartfon to ściągnąłem mapyCZ  i tak sobie trochę próbuję. Sprawdzałem już kilkakrotnie i do wznowienia orientacji może być , zwłaszcza w warunkach ograniczonej widoczności.

  • Like ! 2
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, barbie609 napisał:

No ja też noszę papierową i kompas , ale jako ,że od niedawna przesiadłem się na smartfon to ściągnąłem mapyCZ  i tak sobie trochę próbuję. Sprawdzałem już kilkakrotnie i do wznowienia orientacji może być , zwłaszcza w warunkach ograniczonej widoczności.

Dobrze wiedzieć. 

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...