Jump to content
patrykbala.89

Nasze piękne Karkonosze.

Recommended Posts

Witam.

Ostatnio byłem pierwszy raz w Karkonoszach. Oczywiście obrany kierunek to Śnieżka do której dotarłem szlakami od Świątyni Wang. Powiem szczerze, że byłem pozytywnie zaskoczony. Najbardziej urzekło mnie Schronisko Samotnia obok Małego Stawu. Przepiękne miejsce ! Co możecie jeszcze polecić w naszych pięknych Karkonoszach ? Mile widziane foto.

19.jpeg

  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uwielbiam Karkonosze. Polecam Skalny Stół, Słonecznik, Łabski szczyt, Szyszak, Mała i Dużą Kopę, Szrenicę i Mokrą Drogę,Trzy Świnki, Śnieżne Kotły. Jest co robić😀

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, arek_97 napisał:

Rzeczywiście świetne miejsce! 🙂 A ktoś ma zdjęcia z Gór Stołowych? Polecacie?

Mam tylko te na telefonie - Szczeliniec Wielki ☺️ Góry Stołowe są po Tatrach moimi ulubionymi, także polecam baaaardzo! 

C831DC83-0522-417A-B745-9E7B6F1067B5.jpeg

1081C0CA-64FE-4E6F-9279-570D44FDC94D.jpeg

  • Like ! 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, weronika.przychodzien napisał:

Mam tylko te na telefonie - Szczeliniec Wielki ☺️ Góry Stołowe są po Tatrach moimi ulubionymi, także polecam baaaardzo! 

C831DC83-0522-417A-B745-9E7B6F1067B5.jpeg

1081C0CA-64FE-4E6F-9279-570D44FDC94D.jpeg

Jeszcze nie miałem okazji, aż mi trochę wstyd xd. Pierwsze zdjęcie wyjątkowo zachęca, miejsce musi być ciekawe. Przypuszczam, że ktoś z zacięciem fotograficznym i dobrym aparatem ma tam jak w bajce.

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, patrykbala.89 napisał:

Jeszcze nie miałem okazji, aż mi trochę wstyd xd. Pierwsze zdjęcie wyjątkowo zachęca, miejsce musi być ciekawe. Przypuszczam, że ktoś z zacięciem fotograficznym i dobrym aparatem ma tam jak w bajce.

Zdecydowanie 🙂 może nie są to jakieś wysokie góry, ale za to bardzo malownicze. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

I Karkonosze i Góry Stołowe zdecydowanie polecam! Poniżej zdjęcia z Gór Stołowych - Błędne Skały

P9030198.JPG

 

P9030218.JPG

Edited by Gosia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze Śnieżki warto skręcić w lewo, z Drogi Jubileuszowej w kierunku Czarnego Grzbietu. Tam można przejść nim albo odszukać ukrytą w kosodrzewinie wydreptaną ścieżkę oznaczoną na mapach jako Travers. Bardzo malownicze widoki na czeską stronę. 😉 Można dojść tą drogą (mało uczęszczaną) do czeskiego schroniska Jelenka, później do Sowiej Przełęczy i dalej do Skalnego Stołu. Ja doszłam tylko do Sowiej Przełęczy, ale tłumy ciągnęły dalej 😁

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, El Erninio napisał:

Ze Śnieżki warto skręcić w lewo, z Drogi Jubileuszowej w kierunku Czarnego Grzbietu. Tam można przejść nim albo odszukać ukrytą w kosodrzewinie wydreptaną ścieżkę oznaczoną na mapach jako Travers. Bardzo malownicze widoki na czeską stronę. 😉 Można dojść tą drogą (mało uczęszczaną) do czeskiego schroniska Jelenka, później do Sowiej Przełęczy i dalej do Skalnego Stołu. Ja doszłam tylko do Sowiej Przełęczy, ale tłumy ciągnęły dalej 😁

A no widzisz, a ja "gupi" od razu po Śnieżce wracałem jak najkrótszą drogą w stronę miasta. Dokładnie przez Schronisko nad Łomniczką, następnie przez Wilczą Porębe. Następnym razem skorzystam z Twoich rad.

Co do tłumów to w okolicach Śląskiego Domu podczas mojego pobytu było tyle ludzi, że w Karpaczu przez cały dzień mi się taka ilość nie przewinęła.

  • Like ! 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zachód słońca w OdrodzeniuZachód słońca w Odrodzeniu

11 godzin temu, patrykbala.89 napisał:

A no widzisz, a ja "gupi" od razu po Śnieżce wracałem jak najkrótszą drogą w stronę miasta. Dokładnie przez Schronisko nad Łomniczką, następnie przez Wilczą Porębe. Następnym razem skorzystam z Twoich rad.

Co do tłumów to w okolicach Śląskiego Domu podczas mojego pobytu było tyle ludzi, że w Karpaczu przez cały dzień mi się taka ilość nie przewinęła.

Oj tak, tłumy mnie raz po raz zatrważają swoim ogromem 😆 ostatnio w Strzesze Akademickiej (swoją drogą, jeśli tam nie wpadłeś, koniecznie zalicz i spróbuj co mają tam dobrego do jedzenia 😉 polecam tamtejszą szarlotkę, aczkolwiek mój towarzysz podróży twierdzi, że nie jest ona wysokich lotów 🤣) było tyle ludu, że kolejka po jedzenie i zameldowanie była aż na zewnątrz...

Z kolei, jeśli pójdziesz od Strzechy w górę i dojdziesz do rozstaju dróg (na lewo kierunek na Śnieżkę, na prawo Słonecznik) możesz wybrać drogę w kierunku właśnie Słonecznika (przejdziesz niezwykle malowniczą granią, skąd będziesz miał panoramiczny widok na Samotnię, Mały i Wielki Staw, Strzechę Akademicką i Śnieżkę 😉) i jeśli siły i pogoda pozwolą, aż do schroniska Odrodzenie (kolejne miejsce postojowe, gdzie warto się zatrzymać), gdzie przybysze podziwiają bardzo urokliwe zachody słońca na tarasie schroniska. ☺️ Droga ze Strzechy do Odrodzenia nie jest bardzo wymagająca i przy okazji, za Słonecznikiem po prawej stronie świetne widoki na Karpacz i stawy u podnóża pasma.

Kolejna opcja trasy do przejścia to: Odrodzenie-->schronisko Hala Szrenicka lub Szrenica (ja byłam tylko przelotnie w Hali); możesz wybrać wariant przejścia tym głównym Czerwonym Szlakiem Sudeckim im. M. Orłowicza (zwłaszcza jeśli idziesz ze sporym bagażem) koło Śląskich Kamieni, Wielkiego Szyszaka, Łabskiego Szczytu, Śnieżnych Kotłów, Trzech Świnek i trafisz na Szrenicę. Stamtąd w niewielkiej odległości obydwa schroniska 😉

II wariant z Odrodzenia na Szrenicę to: podejście z Odrodzenia do pierwszego węzła szlaków i wybór zielonego szlaku do Czarnego Kotła Jagniątkowskiego (cudowne miejsce, z potoczkiem, gdzie można odpocząć); ja osobiście ruszyłam stamtąd dalej do Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem i wróciłam do Odrodzenia (bo akurat tam miałam nocleg), ale można oczywiście iść dalej 😉 jedyne co tyczy się tej drogi, to pokonanie na środkowym odcinku dość kiepskiego fragmentu złożonego z powalonych drzew i porozrzucanych wysokich kamieni (dla mnie to była pierwsza taka wyprawa w tego typu terenie, więc miałam trochę pietra czy mi się noga nie ześlizgnie, ale udało się bez kontuzji 😄), dlatego może to być trochę niewygodne z ciężkim tobołem na plecach

Postaram się jutro wstawić zdjęcia z poszczególnych wariantów/etapów drogi

Widok na Czechy z TraversuIMG_20190624_104932.jpg

Widok z Grani w drodze na Słonecznik

IMG_20190625_094201.jpg

Do Odrodzenia

IMG_20190625_125136.jpg

Milszy etap trasy do Czarnego Kotła Jagniątkowskiego

IMG_20190626_095325.jpg

W Czarnym Kotle Jagniątkowskim

IMG_20190626_105716.jpg

Spod Wielkiego Szyszaka do Odrodzenia

IMG_20190626_125143.jpg

Edited by El Erninio
Dodanie zdjęć
  • Like ! 1
  • Wow 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamiętam, jak kiedyś chadzaliśmy na "spacery" do Schroniska nad Łomniczką tylko po to, żeby zjeść tamtejsze naleśniki ze świeżutkimi jagodami. To było kilkanaście lat temu, ciekawa jestem, czy tam nadal są takie pyszne naleśniki i taki klimat jak wtedy 🙂

  • Like ! 1
  • Wow 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, El Erninio napisał:

Zachód słońca w OdrodzeniuZachód słońca w Odrodzeniu

Oj tak, tłumy mnie raz po raz zatrważają swoim ogromem 😆 ostatnio w Strzesze Akademickiej (swoją drogą, jeśli tam nie wpadłeś, koniecznie zalicz i spróbuj co mają tam dobrego do jedzenia 😉 polecam tamtejszą szarlotkę, aczkolwiek mój towarzysz podróży twierdzi, że nie jest ona wysokich lotów 🤣) było tyle ludu, że kolejka po jedzenie i zameldowanie była aż na zewnątrz...

Z kolei, jeśli pójdziesz od Strzechy w górę i dojdziesz do rozstaju dróg (na lewo kierunek na Śnieżkę, na prawo Słonecznik) możesz wybrać drogę w kierunku właśnie Słonecznika (przejdziesz niezwykle malowniczą granią, skąd będziesz miał panoramiczny widok na Samotnię, Mały i Wielki Staw, Strzechę Akademicką i Śnieżkę 😉) i jeśli siły i pogoda pozwolą, aż do schroniska Odrodzenie (kolejne miejsce postojowe, gdzie warto się zatrzymać), gdzie przybysze podziwiają bardzo urokliwe zachody słońca na tarasie schroniska. ☺️ Droga ze Strzechy do Odrodzenia nie jest bardzo wymagająca i przy okazji, za Słonecznikiem po prawej stronie świetne widoki na Karpacz i stawy u podnóża pasma.

Kolejna opcja trasy do przejścia to: Odrodzenie-->schronisko Hala Szrenicka lub Szrenica (ja byłam tylko przelotnie w Hali); możesz wybrać wariant przejścia tym głównym Czerwonym Szlakiem Sudeckim im. M. Orłowicza (zwłaszcza jeśli idziesz ze sporym bagażem) koło Śląskich Kamieni, Wielkiego Szyszaka, Łabskiego Szczytu, Śnieżnych Kotłów, Trzech Świnek i trafisz na Szrenicę. Stamtąd w niewielkiej odległości obydwa schroniska 😉

II wariant z Odrodzenia na Szrenicę to: podejście z Odrodzenia do pierwszego węzła szlaków i wybór zielonego szlaku do Czarnego Kotła Jagniątkowskiego (cudowne miejsce, z potoczkiem, gdzie można odpocząć); ja osobiście ruszyłam stamtąd dalej do Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem i wróciłam do Odrodzenia (bo akurat tam miałam nocleg), ale można oczywiście iść dalej 😉 jedyne co tyczy się tej drogi, to pokonanie na środkowym odcinku dość kiepskiego fragmentu złożonego z powalonych drzew i porozrzucanych wysokich kamieni (dla mnie to była pierwsza taka wyprawa w tego typu terenie, więc miałam trochę pietra czy mi się noga nie ześlizgnie, ale udało się bez kontuzji 😄), dlatego może to być trochę niewygodne z ciężkim tobołem na plecach

Postaram się jutro wstawić zdjęcia z poszczególnych wariantów/etapów drogi

Widok na Czechy z TraversuIMG_20190624_104932.jpg

Widok z Grani w drodze na Słonecznik

IMG_20190625_094201.jpg

Do Odrodzenia

IMG_20190625_125136.jpg

Milszy etap trasy do Czarnego Kotła Jagniątkowskiego

IMG_20190626_095325.jpg

W Czarnym Kotle Jagniątkowskim

IMG_20190626_105716.jpg

Spod Wielkiego Szyszaka do Odrodzenia

IMG_20190626_125143.jpg

Bardzo przyjemnie mi się to czytało, sporo ciekawych i czuję, że również niezbędnych informacji. Dziękuję za formę i treść, trochę czasu pewnie to zajęło. Notatki zrobione hehe.

Teraz przyznam się do czegoś co na tym forum będzie jak strzał w kolano. Mianowicie po Twoim wpisie przy planowaniu następnej wycieczki w góry będę się wahać między Tatrami a Karkonoszami xD 

Widok z grani faktycznie przepiękny. Wszystko to co mnie ujęło kiedy tam byłem ale z innej perspektywy. Naprawdę czuję, że mogłem zrobić o wiele więcej i aż żałuję, że się nie przygotowałem ostatnio. No ale to był ten pierwszy bodziec, który zapoczątkował temat.

Trasa do Czarnego Kotła bardzo miła dla oka. Widzę, że jest nawet kładka. Często jestem obojętny co do takich szlaków ale tutaj niewątpliwie dodaje uroku.

Zejście z Wielkiego Szyszaka pachnie już Tatrami. Jestem mega zaskoczony i zaciekawiony. Trasa wygląda bardzo porządnie. No i ten miły widok.

Jeszcze raz dziękuję za Twój post. Dzięki takim dyskusją nabieram sporego "powera" żeby jechać w tamte strony. Uwielbiam Tatry ale cieszę się, że w mojej głowie rodzi się Im spora konkurencja.

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, patrykbala.89 napisał:

Bardzo przyjemnie mi się to czytało, sporo ciekawych i czuję, że również niezbędnych informacji. Dziękuję za formę i treść, trochę czasu pewnie to zajęło. Notatki zrobione hehe.

Teraz przyznam się do czegoś co na tym forum będzie jak strzał w kolano. Mianowicie po Twoim wpisie przy planowaniu następnej wycieczki w góry będę się wahać między Tatrami a Karkonoszami xD 

Widok z grani faktycznie przepiękny. Wszystko to co mnie ujęło kiedy tam byłem ale z innej perspektywy. Naprawdę czuję, że mogłem zrobić o wiele więcej i aż żałuję, że się nie przygotowałem ostatnio. No ale to był ten pierwszy bodziec, który zapoczątkował temat.

Trasa do Czarnego Kotła bardzo miła dla oka. Widzę, że jest nawet kładka. Często jestem obojętny co do takich szlaków ale tutaj niewątpliwie dodaje uroku.

Zejście z Wielkiego Szyszaka pachnie już Tatrami. Jestem mega zaskoczony i zaciekawiony. Trasa wygląda bardzo porządnie. No i ten miły widok.

Jeszcze raz dziękuję za Twój post. Dzięki takim dyskusją nabieram sporego "powera" żeby jechać w tamte strony. Uwielbiam Tatry ale cieszę się, że w mojej głowie rodzi się Im spora konkurencja.

Jest mi bardzo miło na sercu, że spodobał Ci się mój opis tras i zachęcił Cię on do ponownej eksploracji tego pasma. 😁 Karkonosze urzekają swoim pięknem, czasami są dla mnie trochę jak z książek o Wiedźminie, dlatego uwielbiam tam przyjeżdżać. 🙂 Obyś miał równie miłe, a może nawet lepsze przeżycia co ja miałam i ujrzał te wspaniałe miejsca na własne oczy 😊 kto wie, może kiedyś miniemy się na szlaku i powiemy sobie "cześć" 😆 

PS jak głosi temat, nie samymi Tatrami żyje człowiek, a zatem wyrozumiali tatromaniacy na pewno wybaczą tę rozterkę, którą doskonale rozumiem 😄

Edited by El Erninio
  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Karkonosze są piękne. Jeżeli po polskiej stronie ktoś zdeptał już większość szlaków, polecam szczerze od strony Czeskiej- zupełnie inna perspektywa gór.

 

  • Like ! 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 20.08.2019 o 06:58, patrykbala.89 napisał:

Jeszcze nie miałem okazji, aż mi trochę wstyd xd. Pierwsze zdjęcie wyjątkowo zachęca, miejsce musi być ciekawe. Przypuszczam, że ktoś z zacięciem fotograficznym i dobrym aparatem ma tam jak w bajce.

O tak!Szczególnie raj dla zwiedzających i fotografujących jest po Czeskiej stronie w Teplicach.Blisko i z Karpacza i Kudowy Zdrój.

20170722_114457~4.jpg

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drugi raz w życiu wybrałem się w Karkonosze. Pierwszy raz zimą parę lat temu. Podczas 3 dniowej wycieczki widoczność nie przekraczała 40 metrów. Zniesmaczony widokami długo nie czułem motywacji aby ponownie wrócić w to miejsce. Niepotrzebnie!! Karkonosze okazały się pięknym rejonem Polski z malowniczymi krajobrazami. Zamieszczam galerię z najlepszymi zdjęciami jakie udało się zrobić z tegorocznego wypadu do Karkonoskiego Parku Narodowego.

https://www.facebook.com/MikoSokPhoto

https://www.instagram.com/mikosokphoto

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

8.jpg

9.jpg

10.jpg

11.jpg

12.jpg

13.jpg

14.jpg

  • Like ! 6
  • Wow 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mieszkam na Dolnym  Śląsku,  zatem Karkonosze uważam za "swoje góry " . Polecam również czeską stronę , bo to właśnie z tamtych szlaków pięknie widać polski grzbiet Karkonoszy. Oczywiście czeskie szlaki są mniej uczęszczane a zarazem bardzo urokliwe. 

DSC_1476.JPG

DSC_1445.JPG

DSC_1430.JPG

Samotnia- 2.jpg

24.1.10-2.jpg

20150214_154806.jpg

20141123_145436.jpg

20140619_170730.jpg

DSC_1478.JPG

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@MikoSokPhoto świetne zdjęcia, kilka razy je przeglądałem. Masz dobre oko albo aparat xD 

@Anian23 co byś polecała na początek z Karkonoszy po stronie czeskiej? No i miejsce wypadowe? Szpindlerowy Młyn? Ostatnio prawie się tam wybierałem no ale jakoś poczułem, że przygotowany nie jestem. Bardzo lubię naszych czeskich sąsiadów i z chęcią bym w tamtych rejonach również pospacerował.

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Propozycja fajnego szlaku do Śnieżnych Kotłów - jak dla mnie zdecydowanie najpiękniejsze miejsce w Karkonoszach. Zgodnie ze zdjęciami, mijamy Kukułcze Skały, Schronisko Pod Łabskim Szczytem (dobrą jajecznicę tutaj dają), Czarny Kocioł i trafiamy do Małego Śnieżnego kotła, zaraz potem do Wielkiego Śnieżnego Kotła. Trafiamy też do obszaru z przykrym widokiem, choć muszę przyznać, że wyglądającym pięknie - do Martwego lasu. Martwy las jest to pozostałość po klęsce ekologicznej, mającej miejsce w Karkonoszach i Górach Izerskich w latach 80-tych XX wieku.  

1-Kukułcze Skały (2).jpg

2-Schronisko Pod Łabskim Szczytem.jpg

3-20150826_112015 - Zielony szlak do Śnieżnych Kotłów.jpg

4-Czarny Kocioł Jagniątkowski.jpg

5-20150826_124158 - Mały Śnieżny Kocioł.jpg

6-Wielki Śnieżny Kocioł.jpg

8-Martwy las.jpg

  • Like ! 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

W końcu i ja dotarłam w Karkonosze 🙂 Trochę nie umiałam się do tych gór "przyzwyczaić". Głównie dlatego, że tydzień wcześniej zrobiłam 100 km po Tatrach 😉 A tu wszystko takie inne: inne lasy, inne szlaki, inne szczyty, inne schroniska... inne inne, ale i tak piękne 🤩 Jestem zauroczona widokami, pewnie również za sprawą pogody, bo na niebie nie było ani jednej chmurki. Na pewno jeszcze tu wrócę, bo planuje przejść od Szrenicy do Śnieżki 🙂

CollageMaker_20190922_171138400.jpg

  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamiętam, jak kiedyś chadzaliśmy na "spacery" do 

Schroniska nad Łomniczką tylko po to, żeby zjeść tamtejsze naleśniki ze świeżutkimi jagodami. To było kilkanaście lat temu, ciekawa jestem, czy tam nadal są takie pyszne naleśniki i taki klimat jak wtedy 🙂

Klimat i obsluga takie, że weszliśmy i trzy minuty później już nas tam nie było :P

 

Karkonosze po raz pierwszy odwiedziłem w sierpniu tego roku i, cóż, szału nie było.

Wyjazd wyglądał tak:

DZIEŃ 1 - pogoda niepewna, poszliśmy najpierw pod Wang, stamtąd do Samotni, brukowana droga nie za ciekawa, potem złapał nas deszcz i utknęliśmy w schronisku na 2,5h. Wrażenia takie sobie - tłum straszny, pomidorowej nie mieli. Zawsze mam problem co kupić dziecku do jedzenia i zazwyczaj ratują sytuację ruskie pierogi, niestety nie tym razem, bo ruskie pierogi w samotni to pierogi czosnkowe. Dziecko po jednym kęsie się zbuntowało, ja też nie jadłem, bo po czosnku mam kaca, więc żonie zostały dwa talerze. Potem zastanawiałem się czy to nie jakaś miejscowa tradycja, więc w kilku innych miejscach upewnialiśmy się czy pierogi ruskie nie są aby czosnkowe. W końcu przeszliśmy w deszczu do Strzechy, tam w końcu zjadłem pomidorową, wypogodziło się nieco, więc ruszyliśmy do Karpacza szlakiem, który się kończy wodospadem. Potem jeszcze anomalia grawitacyjna, jeszcze trochę deszczu i na kwaterę.

DZIEŃ 2- prognozy były idealne więc poszliśmy na Śnieżkę - szlak czarny, powrót przez Łomniczkę (gdybym wiedział więcej o tych szlakach pewnie poszlibyśmy odwrotnie), w Śląskim Domu tłum jakiego jeszcze nie widziałem w żadnym schronisku, na Śnieżce rój ludzi (niedziela, cóż, samiśmy sobie winni), tabliczki mówiącej o jednokierunkowym ruchu na szlaku chyba nikt nie czytał bo z góry wciąż pchali się ludzie. Widoki fajne. Ominęliśmy Śląski Dom z zamiarem zjedzenia czegoś w schronisku Nad Łomniczką, jednak po dotarciu na miejsce jakoś straciliśmy apetyt i zjedliśmy dopiero w Karpaczu.

DZIEŃ 3 - padało co chwilę cały dzień, więc zaliczyliśmy tylko muzeum klocków Lego i gier video i wieczorną partyjkę bilarda na kwaterze.

DZIEŃ 4 - lepsza pogoda, więc pojechaliśmy do Szklarskiej z zamiarem wejścia na Szrenicę. Odpuściliśmy wodospad (tylko rzut oka z góry), ze względu na tłumy czekające w kolejce i koniecznośc wyrobienia się na bus do Karpacza. Trasa na Szrenicę od wodospadu aż do Hali totalnie nudna, dalej już lepiej dzięki widokom. Szczyt całkiem przyjemny, schronisko na nim także. Niestety nie wyrobiliśmy się z czasem, żeby jeszcze zahaczyć o widziane z daleka Trzy Świnki.

DZIEŃ 5 - prognozy niby w porządku więc poszliśmy na Pielgrzymy i do Słonecznika, weszliśmy na Polanę szlakiem bez żadnej budki biletowej, więc moment z "Karkonoski Park Narodowy, kontrola biletów" był dość stresujący (choć niepotrzebnie), dalej Pielgrzymy - ładne, a ledwie parę kroków dalej mały wypadek skończył się zgonem aparatu :| Na szczęście nasi towarzysze poratowali nas fotkami. Przy Pielgrzymach mały deszczyk, przy Słoneczniku nieco większy deszczyk, a całą drogę nad kotłami Wielkiego i Małego Stawu ścigała nas ciemna chmura, która dogoniła nas jakieś 10 minut przed Strzechą fundując nam tym razem duży deszczyk. Tam zjedliśmy i gdy się wypogodziło poszliśmy nadrabiać filmowo i zdjęciowo widoki z okolic Samotni i Małego Stawu. Do schroniska tym razem nie zaglądaliśmy, za to leciały żarty o tym, że wali od niego czosnkiem. Stamtąd powrót do Karpacza.

DZIEŃ 6 - Western City - jako fan Winnetou i westernów bawiłem się równie dobrze jak córa. Reszta towarzystwa także.
DZIEŃ 7 - niepewna pogoda, więc spacerek leśno-skalistym szlakiem na prawo po przejściu zapory, obiad, przeczekanie deszczu na kwaterze i spacerek na Księżą Górę.
DZIEŃ 8 - żona się pochorowała więc w niepełnym składzie wyskoczyliśmy na Skalny Stół, zahaczając po drodze o Krucze Skały.
DZIEŃ 9 - muzeum zabawek i powrót na Krucze Skały, które poprzedniego dnia tylko oglądaliśmy. A potem popołudnie w mieście i pakowanie bagaży przed wyjazdem.

Ogólne wrażenie z gór ok, było fajnie i w ogóle, ale do Tatr w ogóle nie ma co porównywać, a brukowane drogi po sam szczyt MOCNO mnie zniechęcają.

Jeśli jeszcze tam wrócę (ale pieniędzy na to stawiać nie radzę), to raczej do Szklarskiej, z której można by zaliczyć jeszcze kilka interesująco się zapowiadających tras. Szczawnica i Pieniny jakoś bardziej przypadły mi do gustu. No i gdyby nie towarzyszące nam dzieciaki, pewnie obeszłoby się znacznie więcej, ale że nie chcę córy zniechęcać do gór, staram się żeby nie przedawkowała.

Edited by Gieferg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybieram się na ferie z dzieciakami i zastanawiam się co lepsze jako baza wypadowa: Karpacz czy Szklarska? Jeśli chodzi o ilość wychodzących szlaków, to patrząc na mapę wygląda to podobnie. Pytanie, gdzie jest więcej tras do ogarnięcia z dziećmi? Dzieciaki 6 i 10 lat, "wyrobione" kondycyjne. Były juź dwa razy w Tatrach zimą i to nie tylko w dolinach, więc dadzą radę nawet na dłuższych trasach.

Edited by sickboy777
  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak z dzieciakami to do Szklarskiej. Jest dużo fajnych wycieczek do ogarnięcia i blisko do Harachova na skocznię i jeszcze więcej łatwych szlaków.

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...