Jump to content

sickboy777

Member
  • Content Count

    100
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

sickboy777 last won the day on October 29 2020

sickboy777 had the most liked content!

Community Reputation

361 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Mój cel na przyszły rok. @peter1 Wchodziłeś wariantem 1? Chodzi mi głównie o odcinek od przełączki pod Żółtą Ścianą do Ławki Dubkego. Z tego co widziałem, to przypomina trochę lodowego konia. Jak oceniasz trudności techniczne tego odcinka? Asekuracja wskazana?
  2. Na zdjęciach wygląda, jakby żywej duszy nie było.
  3. Ale pusto, idealny warun, normalnie jak poza szlakiem 😀. Super foty.
  4. Oczywiście, że tak, ale chyba zgodzisz się ze mną, że przejście Orlej w wersji z żelastwem jest bezpieczniejsze, niż bez żelastwa? W tym sensie łańcuchy zawsze obniżają ryzyko, ponieważ w trudnych momentach masz dodatkowy (a czasami jedyny) punkt asekuracji. Z rakami i czekanem to trochę inna para kaloszy, ponieważ aby bezpiecznie użytkować tego typu sprzęt, potrzeba najpierw nabyć pewnych umiejętności. Korzystanie z łańcuchów, poza zdrowym rozsądkiem, nie wymaga żadnej wiedzy „tajemnej”.
  5. Ma znaczenie, ponieważ na Orlej czy Innych wymagających technicznie szlakach jest żelastwo, które znacząco obniża ryzyko. A na takiej Grani Kościelców jesteś zdany tylko na swoje umiejętności.
  6. Polecam, ja dwa razy wchodziłem od tej strony i zdecydowanie mniej ludzi. @Zośka Za to właśnie uwielbiam Bieszczady, że jest tam jeszcze sporo fajnych miejsc do odkrycia.
  7. A z klimatycznych miejsc, tych z kategorii na końcu świata, to polecam jeszcze Łupków. Zwłaszcza jak ktoś lubi stare dworce 🙂 Nie wiem jak teraz, ale kilka lat temu dworzec był nieczynny, więc to miejsce wyglądało jakby czas się zatrzymał kilkadziesiąt lat temu. Można kawałek przejść torami do tunelu, który prowadzi na słowacką stronę. My mieliśmy szczęście, bo spotkaliśmy panią opiekującą się tym dworcem, która zapaliła nam światła w tunelu, więc nie potrzebowaliśmy latarek.
  8. @wjesna Ja obszedłem w jeden dzień, ale to jest wyprawa na dosłownie cały dzień. Pamiętam, że ruszyliśmy rano, a jak wracaliśmy do auta, to już się ściemniało. A to był lipiec, więc dzień długi. Fakt, że szliśmy z dzieciakami, które na pewno miały wpływ na tempo. Szliśmy trasą jak na tej mapce, czyli w drodze powrotnej ominęliśmy Beniową. Pozostałości po dawnych zabudowaniach, cmentarzach itp. mijasz na trasie, nie trzeba nigdzie zbaczać. Beniowa Jeśli chodzi o dzikość, to pomimo tego, że byliśmy w środku sezonu, po drodze spotkaliśm
  9. Fajnie się te Twoje fotki ogląda, normalnie mam deja vu 😀 Ale faktycznie trafiłeś pogodowo, lampa przez cały czas. U mnie podczas środkowej części trasy, niedługo po zejściu ze szlaku, podwiało od dołu tyle chmur, że zrobiło się mleko i praktycznie nic nie było widać miejscami. Na szczęście im bliżej szczytu, tym chmury opadały coraz bardziej i coraz więcej słoneczka dookoła. Gratki!
  10. A tu byłeś? Gdynia, ul. Starowiejska. https://www.polarsport.pl/
  11. Proponuję od razu rozstrzelać...
  12. 13.09.2020 Vysne Hagi -> Batizovske Pleso, razcestie -> Kończysta -> powrót tą samą drogą Suma podejść: 1211 m. Dystans: 12,21 km. Początek szlaku to żmudne podejście lasem, a później przez niekończące się pasma kosodrzewiny. Widoków praktycznie zero. Gdy zbliżam się do skrzyżowania żółtego szlaku z magistralą, wreszcie robi się ciekawie. Odbijam czerwonym szlakiem w lewo i po kilkudziesięciu metrach pojawia się kopczyk. Pora na zejście ze szlaku. Po chwili wyłania się cel dzisiejszej wyprawy. Rozpoczynam podejście. Podłoże jest trawiast
  13. 100% zgody. Ja mam krótkie i do tego co napisałaś dodam jeszcze świetną przyczepność. Testowałem praktycznie w każdych warunkach za wyjątkiem zimowych i na zróżnicowanym podłożu. Niejednokrotnie na tzw. tarcie i nigdy mnie nie zawiodły, nawet na mokrej skale. No i świetne trzymanie stopy. Kilka razy mi kostka odjechała, ale but na tyle zamortyzował, że wróciła do pionu i obeszło się bez kontuzji.
  14. Słusznie, dla mnie MSW orientacyjnie i technicznie to najtrudniejsze jak dotąd pozaszlakowe wejście. Wiele szczytów z listy WKT pod tym kątem jest o niebo łatwiejszych do zdobycia.
  15. No ta półka mnie też trochę zmęczyła psychicznie, ale tylko przy zejściu. Przy wejściu to miejsce jakoś mija się łatwiej. Niestety jest tam bardzo mało miejsca na nogi. Na szczęście skała jest lita, co zapewnia pewne chwyty i ułożona pod lekkim kątem, dzięki czemu można się do niej „przytulić”. Nie wiem jak znosisz ekspozycję, ale jeśli miałaś kiedyś sytuacje, kiedy Cię przyblokowało, to jednak bym odpuścił. Wchodziłem we wrześniu, przy idealnej pogodzie, zero śniegu i sucha skała. W innych warunkach chyba bym nie ryzykował.
×
×
  • Create New...