Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 10.04.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Wiosna się zbliża i Wiesiek zarządził wyprawę w celu sprawdzenia czy Pierwiosnek Omączony egzystuje w Beskidzie Sądeckim w okolicy Ruskiego Wierchu.Tak się składa iż rzeczony wierch znajduje się na szlaku naszej ulubionej beskidzkiej pętelki z Jaworek do Jaworek przez Litawcową. Wyruszyliśmy ok 9.30 z parkingu w Białej Wodzie czerwonym szlakiem , było dość chłodno i wiał zimny wiatr po drodze rzut oka na Smolegową Skałę im wyżej tym bardziej otwierają się widoczki , no są takie średnie,ale nie ma co narzekać w pewnym momencie nawet Tatry się trochę pokazują wchodzimy do lasu i robi się bardzo beskidzko od polany wzmagamy czujność w poszukiwaniu celu dzisiejszej wycieczki. niestety wegetacja jeszcze stoi , więc i Pierwiosnka nie ma , o ile oczywiście on tu gdzieś występuje. Szlak jest bardzo zniszczony i rozjechany sprzętem leśnym ,ale w końcu docieramy do Litawcowej widoczki są takie sobie ale zasiadamy na popas , termosy się same nie opróżnią w stronę Radziejowej idzie trochę ludzi , my po przerwie ruszamy niebieskim w stronę przełęczy Rozdziele na niebieski jak zwykle ruch niewielki Końcu docieramy na przełęcz i żółtym schodzimy do Białej Wody bobrze jeziorko jest coraz większe w sumie fajnie nam wyszło , gdyby jeszcze nie było tyle błota....3 punkty
-
3 punkty
-
nie jest konieczny ,ale a praktycznego punktu widzenia może być przydatny .Oczywiście o ile nie będzie się psuł.Reszta tych wszystkich bajerów jest doskonale zbędna. Daje się zauważyć ciekawy trend. Kiedyś konstruktorzy dążyli do maksymalnego uproszczenia budowy kokpitu słusznie stawiając na intuicyjność i obsługą ,,na ślepo,, teraz doprowadzono do paranoi ,ściga się za używanie komórki podczas jazdy a wolno obsługiwać te wszystkie ekrany i inne bajery .To jest chore. A co do autka , to niech się darzy i oczekujemy na wrażenia. emocjonujące to było onegdaj Porsche 911 bez bajerów............ bo teraz to już to samo co reszta.3 punkty
-
auta MON i MSW miały , u nas to nawet poldasy miały bo przepisy tego wymagały.Był też przepis ,że pierwszy rozruch danego dnia powinien być z zewnętrznego źródła. Na starych garażach na ścianie był wielki prostownik z funkcją rozruchu. A hebel się przydawał bo jak się zapomniało wyłączyć radiostację to przez noc jak aku było słabsze to go wydoiła.2 punkty
-
ciekawe , stare o ile wiem takich problemów nie miały , no i miały korbę2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
https://podhale24.pl/rozmaitosci/artykul/114022/Ratownicy_TOPR_z_nowym_pojazdem_terenowym.html2 punkty
-
1 punkt
-
Saas Almagell Niewielki ośrodek położony w górnej części Doliny Saas, taki biedniejszy brat słynnego Saas Fee. Tylko 2 stare 2 osobowe krzesełka i 4 orczyki i 15 km zupełnie pustych tras, często przy dużym wietrze jest tak że w Saas Fee stoją górne wyciągi a tutaj spokojnie można pozjeżdżać. Fotki z 1 kwietnia 2026 .1 punkt
-
Leysin - Les Mosses - La Lecherette Mało znany ośrodek w pobliżu Jeziora Genewskiego. W związku z leczniczym mikroklimatem, na przełomie 19 i 20 wieku i jeszcze w czasie 2 wojny światowej stał się największym w Szwajcarii ośrodkiem leczenia gruźlicy. Przebawała tam między innymi Zofia Nałkowska z chorym mężem a w czasie II wojny, polscy żołnierze internowani po klęsce Francji. Wyciągi i kolejki zbudowano pomiędzy 1330 m i 2198 m npm, w Leysin jest nowocześniejsza infrastruktura a w Les Mosses i La Lecherette stare orczyki Pomiędzy ośrodkami kursuje co 30 minut autobus, przejazd trwa 10 minut1 punkt
-
BELALP Jeden z ośrodków, które w sezonie 25/26 dołączyły do MAGIC PASS Ośrodek leży w Alpach Berneńskich na orograficznie prawej części Doliny Rodanu, w pobliżu słynnego Lodowca Aletsch Duża kabina i gondolki startują z wioski Blatten na 1325m a najwyższy punkt osiąga orczyk Hohstock 3118 m npm. Jazda odbywa sią na ogromnym śnieżnym polu powyżej skupiska chaletów na wysokości 2100m . .1 punkt
-
Lauchernalp, dziś jeszcze jeden mniejszy ośrodek Magic Pass Alpy Berneńskie Dolina Lötschberg, orograficznie prawa strona Doliny Rodanu. 28 maja 2025 wielka katastrofa, lawina zasypała całkowicie wioskę Blatten Całą ludność (ok. 300 osób) ewakuowano kilka dni wcześniej, jeden 64 letni pasterz nie zdążył Ośrodek narciarski to 37 km fantastycznie szerokich tras i ogromny freerajdowy teren Najniższy punkt w wiosce Willer na 1419 m, najwyższy 3090m, tylko 1 duża kabina, 2 krzesełka wyprzęgane, gondolki, orczyk i taśma dla dzieci .1 punkt
-
Les Diablerets 3000 w końcu 21.03.26 udało mi się, przy fantastycznej pogodzie, dotrzeć do najwyższego punktu całego ośrodka oczywiście 3000 trochę naciągane gdyż najwyższy orczyk dociera na 2970 m npm podobnie jak platforma widokowa nad górną stacją kolejki Aby było bardziej atrakcyjnie zbudowano tam spektakularny most wiszący z ciekawą panoramą Dents du Midi, Mont Blanc Weisshorn, Matterhorn, Dent Hernez widać też cały lodowiec z 3 orczykami i kilkoma bardzo łatwymi i bardzo szerokimi trasami da się też wylądować samolotem albo pociągnąć psim zaprzęgiem jest też ciekawe schronisko z atmosferą przypominającą starego Goutera na Mont Blanc do dolnej stacji prowadzą wyłącznie trasy trudne z tunelem i słynną Black Wall - stromsza od Harakiri .1 punkt
-
niestety sezon narciarski dla mnie się zakończył ale jak ktoś ma ochotę na górskie fotki to wklejam odwiedzone ośrodki SÖRENBERG Niewielki ośrodek położony w południowej części kantonu Lucerna, pomiędzy wioską Sörenberg na wysokości 1160 m i szczytem Brienzer Rothorn 2350. Tylko 42 km tras - przeważają niebieskie i łatwe czerwone zdjęcia z pierwszego tygodnia marca 2026 Dalszy ciąg fantastycznej pogody w Alpach wykorzystujemy aby wjechać na najwyższy punkt ośrodka Brienzer Rothorn 80 osobowa kabina pokonuje w 7 minut, 1040 metrów w górę Fantastyczna panorama najwyższych szczytów Alp Berneńskich Północna ściana Eigeru aby rozpocząć zjazd w dolinę należy perzemaszerować dobre 400m tunelem Po drugiej stronie coś w rodzaju Kotła Gąsienicowego z 4 os. krzesełkiem .1 punkt
-
1 punkt
-
Nie wiem. Gdyby tak było tylko w jednym, to bym szukał awarii. Nie oznacza to, że oba nie mogą być zepsute. Ale postoi to 2 tygodnie i potrafi nie mieć 12v na akumulatorze. Może to aparat podsłuchowy KGB (czy tam FSB, jak to teraz nazywają), albo siakieś inne doomsday device ? Szczerze to nie wiem, czy to ECU, a w jeszcze w połączeniu z elektroniką od LPG, czy to auto po prostu jest do d*** (druga opcja bardziej prawdopodobna), ale nim trzeba jeździć niemal na co dzień, bo po prostu prąd z aku zniknie. A co do wyłącznika... Przyszedł jednak po południu... Tak to wygląda. Powinno rozwiązać problem. O ile samo się nie sfajczy, bo wtedy może wygenerować nowy Swoją drogą bardzo mi się podoba, jak się ułożył ten kabelek od zasilania wyłącznika, moim zdaniem bardzo w klimacie tego auta Oczywiście dlatego, że wygląda jak rybka, a to auto w sam raz na ryby...1 punkt
-
1 punkt
-
Zostawilem w UAZie włączone światła i akumulator padł Nic, pora w końcu zrobić w UAZie to, co planuje już jakiś czas... Chciałem mianowicie zainstalować wyłącznik prądu, bo te auta mają spory pobór spoczynkowy i po miesiącu stania na pewno nie ma szans na odpalenie. Zatem kupiłem wyłącznik zdalny na pilota, żeby nie otwierać maski za często... Teraz dopiero ogarnąłem, że ten wyłącznik da się zamontować tylko na płaskim akumulatorze. A te są o 3cm wyższe niż dedykowane Zaryzykowałem. W intercars w Sosnowcu znalazłem tylko taką Vartę. Nie kocham Varty, ale dobra, co mi tam - to tylko UAZ. Mieści się ładnie. Teraz czekam na wyłącznik. W końcu też zrozumiałem, czemu ten przewód masy jest tak chamsko wygięty. Tu powinien być aku z biegunami z przodu. Wszędzie na zdjęciach w necie tak właśnie jest. Ale to jest do ogarnięcia - wystarczyło przewód masy odkręcić od klemy i przykręcić pod innym kątem. Ale niestety - przerosło. Sam też kupiłem taki niby nieprawidłowy akumulator, bo plus pasuje bez problemu, a po zainstalowaniu wyłącznika minus będzie akurat tam,gdzue ma być. Wyłącznik powinien przyjść jutro... Albo i nie, bo dalej "w przygotowaniu"1 punkt
-
górny to Zawilec Ogrodowy dolny to chyba mieszanka Jaskra i Ziarnopłonu wiosennego .ale tu to nie jest pewne1 punkt
-
To jakiś okrutny oksymoron... gdyż nie ma takowych Przynajmniej nie obecnie... Kiedyś w miarę przyzwoicie wyglądała np. Honda Hrv. Obecnie wszystko wygląda jak ikona Waze.1 punkt
-
1 punkt
-
Cóż... dla mnie wygląda jak klasyczna kluska śląska na kołach, których ostatnio powstają setki Ale skoro to nie dla Ciebie, to wystarczy dobrze schować w garażu, by nie raziło po oczach1 punkt
-
Tak to jest chore. Wystarczy żeby działały wszystkie wskaźniki. Tak, kiedyś auta miały to coś. Duża moc z pojemności a nie jakichś turbin i wyglądały jak auta a nie pojemniki na kołach. Proste w obsłudze ale wymagające umiejętności jazdy a teraz 20 systemów i jak nawali jakiś czujnik to nagle wszystko świeci jak choinka a auto stoi.1 punkt
-
Odebrano... Najpierw wizyta w salonie. Wiadomo - nerwy. Auto dla żony, byle nie rozwalić na wyjeździe z salonu... Ruszam i... DCT - bleeeee... Fuj. Ale CVT wCrosstreku mamy też jest bleee... Silnik - za mało mocy. Tylko 1,5 w dość dużym aucie. Żle? NIe. Auto jest komfortowe, fajnie i łatwo się prowadzi, audio całkiem ok, choć nie wziąłem pendrive'a i słychałem jedynki, Sama jazda jest bardzo mało emocjonująca, ale rano jeździłem Alfą, to cóż emocjonującego moze być w przednionapędowym SUVie z DCT i 10s do "setki"??? Auto jest... ...piękne. Z zewnątrz i w środku... I te kamery 360*... Pierwszy raz widzę nowoczesny gadżet, który chciałbym mieć w moich autach! Super sprawa! I co najważniejsze - Marta bardzo zadowolona. Auto jest... fajne. Naprawdę, bardzo fajne auto. Jak mówię - jazda mało emocjonująca, ale... do takiego po prostu jeżdżenia jest super. Cicho, komfortowo, piękne wnętrze... Naprawdę w tej cenie jest pom prostu luksosowo.1 punkt
-
1 punkt
-
Wczoraj dostałem potwierdzenie, że czarny UAZ dojechał bezpiecznie do Tarmotu. Może tam zrobią z tego zgniłka auto... Koniec. Ufff...1 punkt
-
1 punkt
-
zdarzają się takie sytuacje , jak 19 latek siadłem na tyłku podchodząc w śniegu na Prehybe , koledzy mnie dotargali do schroniska , zjadłem bigos ,wypiłem kawę i wróciłem do żywych.1 punkt
-
A cóż cię tak dziwi? Jak już kogoś odetnie, to nie jest istotne gdzie. A nie wiemy o tych ludziach nic więcej. Zresztą masz przecież opinię ratowników podaną: "Na miejsce udali się ratownicy dyżurujący na Kasprowym Wierchu. Po dotarciu stwierdzili, że turyści są zbyt wyczerpani, aby sprowadzić ich pieszo" Ja kiedyś (wrzesień 2015) ledwo zszedłem z Nosala na Bulwary - zresztą pisałem już o tym. Fakt, byłem po złamaniu nogi i 4 miesiącach leżenia. I o ile wejść z Kuźnic wszedłem bez problemu, aż sam byłem zdziwiony że tak gładko - to na zejściu nogi zaczęły mi tak drżeć ze zmęczenia, że musiałem co parę kroków (a raczej kroczków) robić przerwy, jak w jakichś Himalajach powyżej 8 tysięcy. Na szczęście zrobiło się ciemno, więc nikt tego mojego "zejścia" nie widział Zresztą parę lat temu sam "robiłem za TOPR-owca", pomagając sprowadzić wyczerpaną dziewczynę w Starorobociańskiej. Dwie dziewczyny i chłopak (wiek studencki) poszli na Starorobociański, wszystko było ok, ale na zejściu w dolinę jedna z dziewczyn zaczęła tak szybko tracić siły że zadzwonili do TOPR, opisali sytuację, zeszli jeszcze kawałek, a potem już tylko czekali w burzy i deszczu na pomoc.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Niestety mój główny target nie został zrealizowany (Maja e Çikës) bo zalegał tam lód, a ja bez sprzętu0 punktów
