Jump to content
Marcin.bb

"Dawne" szlaki tatr słowackich

Recommended Posts

Jako że forum przesieje (mam nadzieję) wielu facebookowych śmieszków i expertów więc mam pytanie może akurat ktoś udzieli jakiejś konkretnej odpowiedzi. 
Jaki był powód zamknięcia wielu szlaków w tatrach wysokich - przykładowo na Wysoką, Baranie Rogi, Łomnicę i wielu innych. Nieoficjalnie mówi się o kasie (że niby przewodnicy na tym mają biznes) i po części pewnie tak jest, ale nie sądzę żeby to był oficjalny powód ich zamknięcia i w zasadzie kiedy to się stało ? 
Druga sprawa możne ktoś dysponuje jeszcze jakimiś starymi mapami z naniesionymi szlakami które pozamykano  ?  

Oczywiście temat też zakładam jeśli ktoś by chciał opisać te szlaki lub podzielić się informacjami.
Może też jest tu tatromaniak starszej daty, który opowie co nieco o tych szlakach ?

Pozdrawiam :) 

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

O słowackich szlakach nie czytałam ale po polskiej stronie także były piękne szlaki o których dzisiaj mało kto wie. Na przykład niebieski szlak spod buli pod Rysami na Niżne Rysy, również niebieski z przełęczy Pod Chłopkiem na Czarnego Mięgusza albo czerwony z Doliny Pańszczyca na przełęcz Nowickiego. Był również czarny szlak z nad Morskiego Oka -Żabim Żlebem na Żabią Grań.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na blogu Zieloni w Podróży jest chociażby opis trasy na Bystrą Ławkę, gdzie można "zboczyć" na zamkniętą już wersję szlaku (na Bystry Przechód i na Furkot). Podobno ślady oznaczeń szlaku jeszcze są. Nawet na mapa-turystyczna.pl widać jeszcze (przy odpowiednim przybliżeniu) ten stary szlak w postaci oznaczenia ścieżki. Sam nie byłem, więc nie mogę powiedzieć więcej...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem w tym roku na Furkocie. Rzeczywiście odbicie ze szlaku na Bystrą Ławkę jest dobrze oznaczone poprzez umieszczenie napisów STOP. Nie zwracałem uwagi na stare oznaczenia szlaku, szedłem za dwiema innymi osobami. Ścieżka jest dość dobrze widoczna, jednak szlak jest trochę upierdliwy, bo zdarza się krucha skała pod nogami. Podobno z Furkotu jest łatwe podejście na Hruby. Niestety doczytałem o tym już po wycieczce. Wędrując Doliną Młynicy widać, że na Furkocie kręci się ktoś od czasu do czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, PiotrekC1982 napisał:

Na blogu Zieloni w Podróży jest chociażby opis trasy na Bystrą Ławkę, gdzie można "zboczyć" na zamkniętą już wersję szlaku (na Bystry Przechód i na Furkot). Podobno ślady oznaczeń szlaku jeszcze są. Nawet na mapa-turystyczna.pl widać jeszcze (przy odpowiednim przybliżeniu) ten stary szlak w postaci oznaczenia ścieżki. Sam nie byłem, więc nie mogę powiedzieć więcej...

Owszem, znam ten odcinek :classic_rolleyes: o ścieżkach na mapa-turystyczna.pl też wiem, tylko ciekawi mnie powód ich zamknięcia. Na Łomnicę czy Wysoką są ponoć (niewiem bo nie byłem) stare łańcuchy, na Baranią Przełęcz od strony Zielonego stawu też ponoć dalej są drabinki w ścianie. Na Baranie rogi też "słyszałem" :classic_rolleyes::classic_ninja: że są dwie klamry takich jak przypina się łańcuch, więc też są to pozostałości po szlaku. Możliwe że uda mi się dorwać stary przewodnik po tarach więc może czegoś więcej się dowiem :classic_smile:  

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na Furkot podobno zamknięto z powodu właśnie tego kruchego podłoża, które usuwa się spod nóg. Osoba nieuważna może się zsunąć, albo zrzucić coś na innych.

Edited by Mariusz1977
Literówka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możliwe że to jest jakiś powód aczkolwiek na Furkot idzie się max 30 min od tego STOP`u który jest na kamieniu, aczkolwiek jak tam byłem to akurat zeszła lekka lawina kamieni więc może tu racja.

Dorwałem przewodnik po tatrach z 66r. Są opisy dróg np. na Gerlach, Łomnicę, Wysoką i wiele innych, ale przykładowo przy opisie drogi na Gerlach (a tak naprawdę to Gierlach) jest adnotacja : "...Drogi na wierzchołek są mylne i niełatwe. Kiedyś były one znakowane. Wejścia dopuszczalne tylko z przewodnikiem..." 

Może ktoś zainteresowany opisem jakiegoś szlaku ? Załączam mapkę :) 
Administracja jeśli zdecyduje może przenieść temat do działu szlaki, dzięki :)
 

69378610_2333119710148948_5684930914711240704_n.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na Słowacji jest niestety lobby przewodnickie. Płać słono wtedy jest OK.

W Austrii czy Szwajcarii na góry typu Gerlach, Łomnica by pewnie zrobili via ferraty - w Tatrach nie ma ani jednej.

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Dnia 29.08.2019 o 21:14, Marcin.bb napisał:

 

Dorwałem przewodnik po tatrach z 66r. Są opisy dróg np. na Gerlach, Łomnicę, Wysoką i wiele innych, 


 

 

Możesz powiedzieć co to za przewodnik ? A najlepiej zdjęcie okładki, może gdzieś znajdę.🙂

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale te szlaki były kiedyś proste... prawie jakby autostradą jechał. Obecne to jakieś wijące się dżdżownice, czasami nawet z zakrętami powyżej 90°

No jak tak moszna?

Edited by Q'bot

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Tatromen napisał:

Można śmiało powiedzieć że w ten sposób ,,sprywatyzowali "Tatry i czerpią z tego zyski pod płaszczykiem ochrony przyrody !!!! Ale setki czy tysiące by poszło z przewodnikiem to już ochrona nie ważna bo są dudki !!!! To cwaniacki biznes na dobrach narodowych !!!! Na społeczeństwie !!!!

Dokładnie. Przecież na Gerlach z przewodnikami wchodzi chyba więcej ludzi niż za taką Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem szlakiem (jak ja byłem 4 lata temu to naliczyłem 18 przewodników z osobami 18x3=54+18 przewodników !!! po drodze i na szczycie, a na szlaku przełęcz minąłem może góra z 10 osób), ale płacą po 100 E od łebka i jest OK.

Lepiej pozamykać co ciekawsze szlaki i pod pretekstem ochrony przyrody kazać sobie bulić. Najgłupsze jest to ,że nawet będąc załóżmy alpinistą światowego formatu o umiejętnościach dużo wyższych niż ci przewodnicy nie możesz sobie samemu wejść na np. taką Kończystą bo jest za łatwo (<3, trasa wyceniona na taternickie 0), a z przewodnikiem to już owszem.

Przecież, żaden prawdziwy Tatromaniak kochający góry nie niszczy przyrody, ani nie robi "bydła" w drodze na szczyt.

Edited by Nu81
  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Agnieszka GP napisał:

Możesz powiedzieć co to za przewodnik

W zasadzie okładki nie ma :P bo jest napis Tatry i to tyle ale autor to Tadeusz Zwoliński. Co do Gerlaha to opis tu jest taki :
 

IMG_20191117_194635.jpg

  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 17.11.2019 o 19:49, Marcin.bb napisał:

Tadeusz Zwoliński. Co do Gerlaha to opis tu jest taki :

Widać już w 1966 roku Zwoliński napisał "Wejścia dopuszczalne tylko z przewodnikiem, krórego wynająć można w HS"

  • Like ! 1
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Dnia 22.11.2019 o 09:34, J@n napisał:

Widać już w 1966 roku Zwoliński napisał "Wejścia dopuszczalne tylko z przewodnikiem, krórego wynająć można w HS"

Tak ale wtedy chodziło jeszcze o bezpieczeństwo a dziś już tylko o pieniądze. Smutne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Agnieszka GP napisał:

Tak ale wtedy chodziło jeszcze o bezpieczeństwo a dziś już tylko o pieniądze. Smutne.

pamiętasz te czasy wiesz o co wtedy chodziło ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
2 minuty temu, J@n napisał:

pamiętasz te czasy wiesz o co wtedy chodziło ?

Owszem!!! Z opowiadań dziadka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich Tatromaniaków. Czasy górskich wędrówek są dla mnie niestety już tylko wspomnieniem. Słowacka część Tatr byla kiedyś ogólnodostępna, można było chodzić mniej więcej tak jak dziś chodzi się po Alpach, nie potrzebne były uprawnienia i zezwolenia. Oczywiście poza obszarami ochrony ścisłej. Znakowanych szlaków było niewiele, istnieją one do dziś i łatwo sprawdzić,  które to. Bez problemu można było chodzić po "nieznakowanych", było ich bardzo dużo, istnieją do dziś, niestety nie wolno juz samodzielnie. Nieznakowane to były one tylko z nazwy, bowiem były kopczyki, zresztą często mylnie ustawiane. Do kwestii bezpieczeństwa podchodzono zdroworozsądkowo, turysta decydował, czy jest w stanie bezpiecznie przejść daną drogę. Wędrowanie po nich to bylo wspaniałe przeżycie, z reguły bez turystów, przez to podwójnie piękne. Były łatwiejsze i trudniejsze, niekiedy bardzo trudne, najtrudniejsza to chyba Jordanka na Łomnicy (nie byłem). Kilka z nich opisuje wspomniany przewodnik Tadeusza Zwolińskiego oraz przewodnik Józefa Nyki. Blisko trzysta tylko nieznakowanych tras zawiera przewodnik Tatranske Vrcholy - Julius i Arno Andrasi. Wszystkie pozycje są na pewno do upolowania w sieci.

Samotne wędrowanie skończyło się wraz z przemianami w latach dziewięćdziesiątych. Słowacy skwapliwie wykorzystali sytuację, i zamiast wyznakować co łatwiejsze szlaki, wprowadzili na wszystkich bez wyjątku zakaz. W mojej ocenie chodziło tylko o kasę, kwestie bezpieczeństwa i ochrony przyrody były nieważne. 

Adam

  • Like ! 6
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest jagusia

W latach dziewięćdziesiątych jeszcze nie chodziłam po Tatrach ale moi starsi koledzy dużo wtedy działali  w Tatrach Słowackich i faktycznie pamiętam jak opowiadali o tych zmianach. Wcześniej mogli spać wszędzie gdzie chcieli bez stresu że zapłacą jakiś mandat i wchodzić wszędzie gdzie tylko dali radę. Potem niestety musieli już uprawiać partyzantkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...