Jump to content
Przemo80

Asekuracja na Orlej Perci.

Recommended Posts

Cześć wszystkim. Wrzucam w przestrzeń publiczną temat auto asekuracji na szlakach wysokogórskich w lecie. Pierwszy z brzegu Orla Perć. Sprzęt do via Ferrat czy wszystko na ułana ?? Kask czy buff ?? Jakie są wasze doświadczenia i co sądzicie ?? 

Edited by Przemo80
  • Like ! 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Przemo80 napisał:

Cześć wszystkim. Wrzucam w przestrzeń publiczną temat auto asekuracji na szlakach wysokogórskich w lecie. Pierwszy z brzegu Orla Perć. Sprzęt do via Ferrat czy wszystko na ułana ?? Kask czy buff ?? Jakie są wasze doświadczenia i co sądzicie ?? 

 

@Przemo80

Każdy z nas ma różne priorytety i doświadczenia. Ja bez kasku w najtrudniejsze partie Tatr się nie zapuszczam. Ale znam też wielu takich, którzy zrobili kilkakrotnie Orlą  z partyzanta, w buffie, albo kapturze na głowie. Z kaskiem w góry jest trochę tak jak z kaskiem rowerowym, jeżdzę z nim dobre 10 lat, choć nigdy nie zaliczyłem jeszcze żadnej gleby. Nigdy jednak nie wiadomo, kiedy i gdzie może się przydać. 

Musisz wiedzieć, że taki - nawet najbardziej wzmocniony kask - to plastik i styropian. Jego głównym zadaniem jest ochrona przed spadającymi kamieniami. W przypadku upadku z większej wysokości życia raczej nie uratuje. 

Co do uprzęży i lonży, zdania są mocno podzielone. Orla nie jest typową via ferratą, podpinanie się do łańcuchów, zwłaszcza w sezonie turystycznym, siłą rzeczy sprawia, że szlak się korkuje. Dla mnie jednak priorytetem zawsze było bezpieczeństwo. Jeśli nie czujesz się pewnie bez asekuracji, zainwestuj w sprzęt. Ze swojej strony polecam Petzla - bardzo dobry stosunek ceny do jakości.

  • Like ! 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szlak jest "zaprojektowany" tak żeby chodzić bez asekuracji i przy dobrej pogodzie i z doświadczeniem w Tatrach nie jest ona konieczna. Ale jeżeli ktoś bardzo chce ale jednak trochę się boi nic nie stoi na przeszkodzie aby w niektórych miejscach jej użyć. Ja zabieram tylko kask ale nie zawsze go używam (może powinnam).

  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Agnieszka GP napisał:

Szlak jest "zaprojektowany" tak żeby chodzić bez asekuracji i przy dobrej pogodzie i z doświadczeniem w Tatrach nie jest ona konieczna. Ale jeżeli ktoś bardzo chce ale jednak trochę się boi nic nie stoi na przeszkodzie aby w niektórych miejscach jej użyć. Ja zabieram tylko kask ale nie zawsze go używam (może powinnam).

 

We wrześniu, w drodze na Krzyżne od strony piątki, byłem świadkiem sytuacji, kiedy kamień wylądował na głowie podchodzącej turystki. Na szczęście nic poważnego się nie stało, choć konieczna była interwencja TOPR. Kask, który miałem przytroczony do plecaka, bardzo szybko znalazł się na mojej głowie 🙂 

  • Like ! 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Jacek napisał:

 

We wrześniu, w drodze na Krzyżne od strony piątki, byłem świadkiem sytuacji, kiedy kamień wylądował na głowie podchodzącej turystki. Na szczęście nic poważnego się nie stało, choć konieczna była interwencja TOPR. Kask, który miałem przytroczony do plecaka, bardzo szybko znalazł się na mojej głowie 🙂 

Masz w 100% rację. Ja też uważam że bezpieczeństwo jest najważniejsze ! Po prostu w upale i przy subiektywnym poczuciu bezpieczeństwa nie zawsze chce mi się go zakładać. 

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, Agnieszka GP napisał:

Masz w 100% rację. Ja też uważam że bezpieczeństwo jest najważniejsze ! Po prostu w upale i przy subiektywnym poczuciu bezpieczeństwa nie zawsze chce mi się go zakładać. 

Z bezpieczeństwem w górach jest niestety tak, że jego poczucie zawsze jest subiektywne. Noszenie kasku w upale rzeczywiście nie jest zbyt komfortowe, dlatego, jeśli już, to najlepiej zdecydować się na model z maksymalną liczbą otworów.

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Jacek napisał:

Z bezpieczeństwem w górach jest niestety tak, że jego poczucie zawsze jest subiektywne. 

No właśnie!!! Kiedyś spotkałam na Orlej dziewczynę która przepinała się na każdym szczebelku drabinki na Zamarłej. Szło jej to powoli i niektórzy czekający komentowali to niezbyt elegancko ale ona czuła się bezpiecznie i jeżeli to był jej sposób na lęk to chwała jej za to że się nie poddała tylko zrobiła to w sposób bezpieczny dla siebie.

  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

TPN wydało broszurkę o Orlej Perci, w której zaleca korzystanie z uprzęży na tym szlaku. Prawdą jest, że niektórzy turyści pozwalają sobie wyrażać głośno dezaprobatę wobec osób idących z lonżą. Przyjęło się, moim zdaniem zupełnie bezpodstawnie, że autoasekuracja na Orlej jest wyrazem amatorszczyzny. Jasne, że przejście na ułana ma swój smaczek, czuć tą andrealinę, ale nie ma co hejtować osób, którzy decydują się przepinać na szlaku. Góry są dla wszystkich, nie tylko dla tatrzańskich wyjadaczy.

  • Like ! 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę że asekuracja to przejaw odpowiedzialności a nie amatorszczyzny. Każdy zna swoje możliwości i ograniczenia a przyjemność z chodzenia po górach jest wtedy kiedy nie tylko fizycznie ale i psychicznie czujemy się przygotowani.

  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć. 

Dla mnie bezpieczeństwo jest najważniejsze. Życie/zdrowie jest jedno, a góra zostanie na lata (Chyba, że kowadło czy niebieska turnia :D). Kask na Orlej obowiązkowo. W październiku byłem świadkiem wypadku, gdzie turysta (moim zdaniem nie powinien się tam znaleźć) na Koziej Przełęczy dostał w głowę kamieniem. Krew, krzyk, panika... Po uspokojeniu zszedł o własnych siłach do murowańca, gdzie TOPR go zabrał do szpitala. Co do uprzęży to moim zdaniem warto mieć. Niekoniecznie musi to być zestaw do viaferrat, ale zwykła uprząż + lonża z HMSem wystarczy. W newralgicznych miejscach, czy przy mijankach można się wpiąć w kotwę czy łańcuch. Dbać o swoje życie to nie wstyd. 

  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja sobie pozwolę powiedzieć, że jeśli ktoś absolutnie potrzebuje lonży na Orlej w lato, przy suchej skale, to nie powinien się tam w ogóle znaleźć. Orla nie została zaprojektowana jako via ferrata, nie jest vią ferratą. Ładowanie się tam z lonżami, przepinanie, tylko utrudnia przejście innym turystom. 

Mimo wszystko nigdy bym nie skomentował głośno używania takiego sprzętu z szacunku dla osoby, która go używa i żeby nie stresować niepotrzebnie (a to, że tacy są i głośno stękają świadczy tylko o ich buractwie). Jednakże, jakby nie było, faktem jest, że to raczej osoby mniej doświadczone (amatorzy) używają lonży na Orlej. Doświadczeni turyści jej nie potrzebują, to po prostu fakt. 

To, że TPN zaleca, etc. to tylko pod wpływem masowej amatorszczyzny w Tatrach w sezonie. Te fejsbuki, instragramy wywołują w ludziach poczucie, że są supermenami i też muszą/mogą wszystko, przeceniają własne możliwości i stąd czasami głupie wypadki z udziałem właśnie amatorów.

Nie mówię tu o poważnych wypadkach doświadczonych turystów, taterników, etc., bo to inna sprawa.

Kask to też inna sprawa, ale nie o tym tu mowa.

Nie uważam też, że bezpieczeństwo nade wszystko, bo gdybym tak myślał, nie chodziłbym w góry. Trzeba sobie oszacować ryzyko, szanse i to razem podsumować z własnymi możliwościami oraz aktualnie panującymi warunkami.

Edited by Rupicapra rupicapra
  • Like ! 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minutes ago, Rupicapra rupicapra said:

Nie uważam też, że bezpieczeństwo nade wszystko, bo gdybym tak myślał, nie chodziłbym w góry.

Zaraz, zaraz... Najwięcej wypadków zdarza się w domu, tak więc dla bezpieczeństwa lepiej w nim nie przebywać 🤗

  • Like ! 1
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Q'bot napisał:

Zaraz, zaraz... Najwięcej wypadków zdarza się w domu, tak więc dla bezpieczeństwa lepiej w nim nie przebywać 🤗

Tak !!!! Najczęstszą przyczyną wypadków drogowych jest jazda samochodem a najczęstszą przyczyną rozwodów jest małżeństwo. Nic nie róbmy i niczym nie ryzykujmy 🤪🤪🤪

  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Rupicapra rupicapra

Masz sporo racji. Mi też udało się utknąć raz w korku, kiedy przede mną szła sympatyczna, skądinąd, para. Ich przepinanie przyjąłem jednak ze zrozumieniem. To była ich pierwsza wyprawa na Orlą i na pewno nie ostatnia. Zamieniłem później z nimi kilka słów w Murowańcu. Zgodnie przyznali, że nie taki diabeł straszny i w przyszłym roku pójdą bez asekuracji. 

Na yt był kiedyś (może jeszcze jest) film z przejścia Orlej przez ojca i jego kilkuletniego syna. Obaj szli z lonżami, ojciec dawał co rusz lekcje maluchowi na temat bezpieczeństwa w górach. Ja bym swojego brzdąca pewnie nie zabrał tak wysoko, ale jakoś przyjemnie oglądało mi się ich relację.

Napisałem w poście wyżej, że Orla nie jest i pewnie prędko nie będzie (o ile w ogóle) via ferratą. Powtórzę jednak, jeśli ktoś czuje się z uprzężą bezpieczniej, wspinam się -nomen omen - na wyżyny wyrozumiałości. Nawet za cenę stania w korku 🙂

W jednym jesteśmy na pewno zgodni - buractwo mówimy zdecydowane nie! 😛

 

Edited by Jacek
  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Just now, Agnieszka GP said:

Nic nie róbmy i niczym nie ryzykujmy 🤪🤪🤪

Dlatego też niewskazane jest oddychanie, czas skończyć z tym nałogiem, w okresie grzewczym tylko na zdrowie wyjdzie.

  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Jacek napisał:

TPN wydało broszurkę o Orlej Perci, w której zaleca korzystanie z uprzęży na tym szlaku

TPN zamiast broszurek powinien w końcu zatroszczyć się o bezpieczeństwo turystów.

Orla Perć, zaprojektowana i zbudowana przed stu laty nie jest przystosowana do takiej ilości zwiedzających.

Powinni zbudować ścieżkę na miarę 21 wieku biorąc przykład z Szwajcarów

1915619559_OrlaPerc1.thumb.jpg.1a875c669130658c0c758abd4ef82b87.jpg

 

2004833881_OrlaPerc2.jpg.984cec13b074084dbdf5b182340cf7dc.jpg

koniecznie taki mostek pomiędzy Zamarłą i Kozimi Czubami

647820247_OrlaPerc3.thumb.jpg.9ac7d5d671672dbf7c0a0918bbbf1aee.jpg

 

 

Edited by J@n
  • Wrr 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@J@n

Ale Ty tak na serio? 😱😱😱

Napisz proszę, że jaja sobie z nas robisz.

Edited by Jacek
  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale po mostku trzeba chodzić... a to męczące jest 😣

Nie lepszy byłby transport lotniczy między fragmentami szlaku? Albo chociaż base jumping 😉

  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Q'bot napisał:

Ale po mostku trzeba chodzić... a to męczące jest 😣

Nie lepszy byłby transport lotniczy między fragmentami szlaku? Albo chociaż base jumping 😉

Zawsze można asfalt wylać. I busami dowozić. 

  • Like ! 2
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z jednej strony przypinanie się na Orlej, czy też w innym terenie wysokogórskim, nie jest niczym złym. Zwiększa zapewne poczucie bezpieczeństwa, powoduje większą pewność siebie, a tym samym mniej popełnianych błędów. Z drugiej jednak, może to generować "korki" na trasie, chyba że ktoś szybko się przypina, ale z reguły tak nie jest. Osobiście jak widzę kogoś z lonżą, to staram się grzecznie i bezpiecznie daną osobę wyprzedzić o ile się da 😉 a jeśli nie, to cierpliwie czekam, podziwiając górki 😉

Co do kasku, to nie wyobrażam sobie go nie nosić - na głowie - nie w plecaku 😉 oczywiście w terenie wysokogórskim 😉 Kiedyś miałam z tym problem, gdy słyszałam dziwne teksty, że się lansuje, bo mam kask 😮 serio tak było, nie mówiąc o spojrzeniach na mnie, jak na jakiegoś obcego z innej planety 🤪 Na szczęście przestałam się tym przejmować i ubieram kask, gdy to konieczne 👍 

  • Like ! 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Mili Wi said:

słyszałam dziwne teksty, że się lansuje, bo mam kask

Jaki hipster, kask odziewa! 😲

Edited by Q'bot
  • Haha 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak @Tatromen masz rację, to zależy od człowieka. I chyba więcej jest takich przypadków, że pewność siebie "gubi". Choć np. ze mną jest tak, że gdy pewniej się czuję, bardziej skupiam się na tym co robię. 🙂

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Mili Wi napisał:

    nie mówiąc o spojrzeniach na mnie

Mili jak sama widzisz nie chodziło im o kask !!!! No no no !!!!😉😂🤣

  • Like ! 2
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Mili Wi napisał:

Tak @Tatromen masz rację, to zależy od człowieka. I chyba więcej jest takich przypadków, że pewność siebie "gubi". Choć np. ze mną jest tak, że gdy pewniej się czuję, bardziej skupiam się na tym co robię. 🙂

Trochę tak wbrew logice , można by powiedzieć !!!! 😉😂

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Tatromen dlaczego wbrew logice? Gdy się wspinam i czuję się pewnie, mogę wtedy skupić się bardziej na tym co robię. Gdzie tu brak logiki? 🙂

  • Like ! 3
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...