Jump to content

Tyle słońca w całych Tatrach :)


Recommended Posts

19 godzin temu, Luk_ napisał:

@Fibi co do kolana, to nie jestem ekspertem, ale z tego co opisujesz to brzmi to typowo jak kontuzja ITBS. To jest na tyle upierdliwe, że dopóki nie wzmocnisz słabszych partii to ona może nawracać, nawracać i nawracać, nawet lata później. Sugeruję pogadać z fizjo, by rozpoznał słabości (bardzo często pośladek w tym wypadku jest osłabiony) i wdrożył "program naprawczy" ?

Dokładnie, lepiej skonsultować to ze specjalistą. I nigdy nie ignoruj bólu w kolanach! chyba nie ma bardziej newralgicznej części nogi, no może jeszcze ścięgno Achillesa ? A wiem o czym mówię, bo od prawie 15 lat bujam się z lewym kolanem, a pasja do gór nie pomaga ? a i tak jest lepiej bo od 5 lat chodze na siłownię i znacząco wzmocnilem okolice kolan ? tylko u mnie to już inna kwestia gdyż miałem zerwane więzadła krzyzowe i poboczne, taka drobna kontuzja ? meritum jest takie - trzeba dbać o kolana i ogólnie o nogi, w górach mogą sie przydać ?

  • Like ! 5
Link to post
Share on other sites

ODCINEK 5.

PALENICA BIAŁCZAŃSKA-WODOGRZMOTY MICKIEWICZA-DOLINA ROZTOKI-DOLINA 5 STAWÓW POLSKICH-KRZYŻNE-DOLINA PAŃSZCZYCY-HALA GĄSIENICOWA-BOCZAŃ-KUŹNICE(+ KAWAŁEK ORLEJ ;))

Nasza kolejna wycieczka była już na forum opisywana, więc za bardzo nie wiem co jeszcze mogłabym dodać, ale dorzucę od siebie jakieś 3 grosze ?

Tym razem nasz skład znacznie się powiększa, ponieważ poza mną i S. na Krzyżne idą: @vatra @jaaga76 i @Karol Kliński.

W Palenicy lądujemy o skandalicznej porze, bo chyba o 8.30, ale jesteśmy uzależnieni od autobusu dziewczyn. Odcinek do Wodogrzmotów, na którym zawsze cierpię z nudów i łapię 80 pierwszych zadyszek pokonujemy całkiem szybko. Pogoda zapowiada się wspaniale:

z81.jpg.a31b14f52269d2ce76690141fdd6417e.jpg

Spacer Doliną Roztoki upływa na zapoznawczych pogawędkach, szybko pojawiają się widoki. Widać nawet nasze miejsce docelowe:

z82.jpg.326c26bddc7f5725d0ceb50323d03c3b.jpg

Idziemy czarnym szlakiem do schroniska, a ponieważ jest nas dużo, szlak został wybrany drogą głosowania ?

W schronie robimy przerwę na śniadanko i zwiedzanie świeżo wyremontowanych toalet, które zyskały wymiar niemal luksusowy ?

Za bardzo nie ma się jednak co rozsiadać, bo do przejścia mamy jeszcze bardzo dużo. Przemierzamy dolinę:

z83.jpg.9f8979246a8ff34e8425e3d87e2b0182.jpg

I skręcamy w prawo na żółty szlak, który zaprowadzi nas na przełęcz. W dolnej części idziemy długaśnym trawersem, którym nie wiadomo po co, ciągle się schodzi.

z84.jpg.5bdb4b92332f8d09646149273c79a4f9.jpg

Widoki mogą urwać różne części ciała ?

z85.jpg.e82213f32ddbcef990d392e73c54fcfd.jpg

Za trawersem szlak robi się stromy i upierdliwy:

z86.jpg.afd5d255793d60ae3b796f71d9f355cc.jpg

To była najbardziej męcząca część wycieczki, Krzyżne wydawało się być na wyciągnięcie ręki, a tymczasem... szliśmy i szliśmy, a cel wciąż był daleko.

Daleko jeszcze????

z87.jpg.2c98a24308af2604fabdab2534910b31.jpg

z88.jpg.2e04bd954537ee749c4b37dd779054ea.jpg

Po tych męczarniach, wreszcie wychodzimy na przełęcz.

Zrób mi zdjęcie z tą panoramą!!

Zgodnie z życzeniem dostaję zdjęcie z panoramą oraz dodatkowo z obcym kolesiem(później go wytnę)?

z89.jpg.112f793acac6f7bf72f7c429c318d2d3.jpg

Na Krzyżnem siedzimy jakoś długawo, może z godzinkę.

Zaczynamy zejście, ale tylko w 4, gdyż chłop znów urywa mi się ze smyczy i idzie na Orlą. No dobra, niech mu będzie spotkamy się w Murowańcu.

Tymczasem złazimy Doliną Pańszczycy, która jest piękna, dzika i surowa.

z90.jpg.a7067848b888be86436945383544c865.jpg

Zejście jest znacznie mniej upierdliwe niż z drugiej strony, ale niesamowicie długie. Idziemy do tego Murowańca chyba z 18 godzin, a jego ciągle nie widać ? W momencie kiedy już mam dosyć i jedynym marzeniem jest zalec na jakiejś schroniskowej ławce, wyrasta przed nami kawałek podejścia. Całkiem stromego i wcale nie krótkiego.

Tymczasem na Orlim Szlaku:

z91.jpg.7a60df53e746ece82b1ec0a8f03e7a58.jpgz92.jpg.954ba723e3d0b26c0177f9783814d546.jpgz93.jpg.11289f4f36713c4106d1e50cbaa22e6f.jpg

W Murowańcu dopadamy do baru z zimnymi napitkami i robimy dłuższy odpoczynek przed zejściem ostatecznym. Tym razem nie trzeba było robić głosowania, bo nikt nie miał ochoty dobijać się Jaworzynką na sam koniec.

Idziemy. Seba gdzieś utknął w korku, więc nie czekamy, ma nas dogonić.

z94.jpg.9d9dfbbc4c6de06202823d5424e44430.jpg

W końcu S. dogania nas gdzieś za Przełęczą między Kopami. Chciałam powiedzieć, że od teraz idziemy znów w pełnym składzie, ale przypomniałam sobie, że @vatra uciekła, żeby dogonić @Krzysiek Zd. Chyba dogoniła ?

Po drodze obserwujemy zachód słońca:

z95.jpg.a45385a9399fcd41640c2d4e3cbfd68e.jpg

I znowu schodzimy przez las z czołówkami.

Było super, dzięki @vatra @jaaga76@Karol Kliński za wyprawę i super towarzystwo?

?

 

  • Like ! 9
Link to post
Share on other sites

ODCINEK 6

KUŹNICE-BOCZAŃ-HALA GĄSIENICOWA-KASPROWY WIERCH-BESKID-LILIOWE-HALA GĄSIENICOWA-DOLINA JAWORZYNKI-KUŹNICE(+ZAWRAT-ŚWINICA-DLA CZĘŚCI ODWAŻNIEJSZEJ)

To nasza ostatnia wycieczka na tym wyjeździe. Dobrze, że chociaż w ostatni dzień udało nam się zmobilizować na tyle, by na szlak ruszyć o 6.30, a nie jak zwykle o skandalicznej 8 ?

Tym razem, by nie było nudno wejdziemy przez Boczań, a zejdziemy Jaworzynką(Boczań czy Jaworzynka- dylemat egzystencjalny każdego Tatromaniaka ? )

Niektórzy tak się nudzą na trasie, że stają na głowie:

z96.jpg.1371746a29217aa4d3aade9d2c89fdfb.jpg

O 8 jesteśmy w Murowańcu, gdzie jemy bananowo-żelkowe śniadanko.

z97.jpg.2beed4a2f85df7f23a9ad1f1ad2f181e.jpg

Po śniadaniu znów się rozdzielimy- każdy przejdzie swoją wersję trasy. Seba chce iść na Świnicę przez Zawrat. Ja nie to, że nie chcę, ale boję się. Jak do tej pory najtrudniejsze szlaki na jakich byłam, to Szpiglas od Piątki i Rysy od Słowacji(no i jakieś tam łańcuchowe trasy w Małej Fatrze, ale to trochę trudno porównać z Tatrami) i mimo, że bardzo mi się tam podobało, to jakoś ciągle nie mam odwagi by zrobić kolejny krok. Nie ukrywam, że od zrobienia kolejnego kroku po polskiej stronie Tatr odstraszają mnie tłumy ludzi. Jak ostatnio wyczytałam zdarzają się też ludzie poganiający. A ja poganiania w trudnych miejscach raczej nie zniosę, skończy się tak, że albo się poryczę, albo zwyzywam typa od najgorszych.

Uff, przyznałam się do słabości, co wcale nie jest takie łatwe, zwłaszcza publicznie ?

Ale zostawmy to, S. prawie pobiegł w stronę Czarnego Stawu, by uniknąć korków na łańcuchach, a ja sobie spaceruję w stronę Kasprowego.

z98.jpg.da80871d34f4f529ff98df91495206c7.jpg

Ludzi za bardzo nie ma, więc niedźwiedzie lęki jak zwykle się budzą, ale jak zwykle miśków nie spotykam.

z99.jpg.354d8efd8882cbe668e5683a85ef14d9.jpgz100.jpg.0199b6b6b001918c162ffd2e60661578.jpg

Idąc słyszę w oddali jakieś śpiewy, raczej kilka męskich głosów, więc sobie myślę, że może komuś się gdzieś wieczór kawalerski przedłużył. Brzmi to mniej więcej tak: "Zaaa roook, zaa dzieeń, doczeeekaaasz się!"

Zagadka tych śpiewów wkrótce się wyjaśni, ale nie uprzedzajmy faktów ?

Idę sobie dalej, trochę żmudne to podejście, ale na szczęście nie za długie i mimo, że wlekę się niemiłosiernie, to i tak chyba będę na górze zgodnie z czasem mapowym. Tymczasem z kolejki wysypała się dzika horda i od razu schodzą:

z101.thumb.jpg.a83ccf7444e905d2ce0e4d928444cccb.jpg

Kiedy jestem na Suchej Przełęczy i widzę co się dzieje na Kaspro, stwierdzam, że chyba nie ma sensu pchać się na szczyt. Raczej nie mam ochoty na kotłowanie się w tłumie. Umyśliłam, że pójdę "plażować" na Beskid. Potem zejdę na Liliowe, potem przyjdzie S. i zejdziemy już razem. No to skręcam od razu w lewo i spaceruję w stronę Beskidu.

z102.jpg.30df2b46972cf26acc928e3cc8ebdcc2.jpgz103.jpg.00fc8c254a0825700404feea10248507.jpg

Im jestem bliżej szczytu, tym wyraźniej słyszę:

"Zaaa roook, zaa dzieeń, doczeeekaaasz się!"

A w ogóle to ten Beskid oblężony jakoś bardzo, no ale ja dużo miejsca zajmuję, chyba się gdzieś wcisnę. Okazuje się jednak, że na szczycie kręcą film. Stąd te śpiewy słyszane aż na dole. Z plażowania na dwutysięczniku nici? gdyż jakiś pan w czerwonym wdzianku, chyba ratownik wygania mnie i innych, bo im niby w kadr włazimy. Co to ma być? Zapłaciłam za bilet i żądam nieograniczonego dostępu do szlaku! ?

No nic, złażę zatem i kawałek pod szczytem znajduje sobie wygodny kamień. Bliskość kolejki powoduje, że kręcą się tu różne ciekawe osoby, np. tacy jedni widząc, że mam mapę z czasami przejść potraktowali mnie niemal jak wyrocznię i wielkiego znawcę ?(A gdzie tu jest zejście do Zakopanego?, A może pójdziemy na Giewont? A to daleko? A na tym szlaku do Zakopanego to nie ma nic strasznego? Patrz, ludzie to mają porządne mapy!?

Tak w ogóle to i tak miałam szczęście, że mogłam się przegramolić, przez wierzchołek Beskidu, bo gdy tak sobie siedziałam na kamieniu robiąc za charytatywną informację turystyczną, usłyszałam z góry taką komendę:

Panowie z TOPR! Czyścimy szlak!

No niefajnie, tak się poczuć jak...no skoro chcą czyścić to chyba śmieć?

Nie wiem co to za film, ludzie mówili, że o jakimś kolesiu co chodził po górach, więc chyba mógłby to być tak naprawdę film o każdym ?

z104.thumb.jpg.6cf376ebfe1554d609781c529d2645c1.jpgz105.jpg.851e06c8b10253e0ca57117798ad879b.jpg

Ten mój kamień to taki jednak niezbyt wygodny, więc przenoszę się z moim piknikiem na Liliowe.

z106.jpg.1e00190950d56c7595d2d4e3e5473b8b.jpgz107.jpg.b841b4bc69a1ceca5c7e9761b54619ed.jpgz108.jpg.3d28a391784c38750c6a56fc271016c8.jpgz109.thumb.jpg.273249d0c98d0891f24297f309830988.jpg

Czasu mam dużo, bo S. gdzieś utknął na łańcuchach, więc wybieram się na małą wycieczkę. Idę obadać stary słowacki szlak z Liliowego na Zavory. Ścieżka przynajmniej z początku, jest w całkiem dobrym stanie, niewiele się różni od szlaku, ale ja za bardzo nie mam odwagi by chodzić samemu po nielegalnych dróżkach, więc po przejściu może 150 metrów zawracam.

Tymczasem na Zawracie i Świnicy:

z110.jpg.319c499dcfb64e18c0127e7c6f6831e7.jpgz111.jpg.650510e0a96f23452e60317c55a4e47a.jpgz112.jpg.c35f98de7f3486dfe5cd0e2d92433169.jpgz113.jpg.4553942a591d9a3cb1687b00fce30ee5.jpgz115.jpg.51b21554a8878dde6b24dc2b3e1e71bd.jpg

Moje lenistwo nie może trwać wiecznie. S. dociera na Liliowe i razem schodzimy do Murowańca zielonym szlakiem. Idziemy nim pierwszy raz w życiu. Całkiem przyjemna i dość łagodna to ścieżka.

z116.jpg.ed22850db3c94ff0a1daabec4298a6b8.jpgz118.jpg.e261d46dceeb4d819a0315c57bb12a45.jpg

Jeszcze kawałek i będziemy w schronisku.

z119.jpg.57c6da0f7c7da9cb42f831e4fc782d79.jpg

Po drodze, wraz z tłumem innych gapiów obserwujemy akcję ratunkową na Kościelcu(nic się nikomu nie stało, tylko jakiś d. nie taternik ? chyba się przeliczył z możliwościami). Zaczyna się też nico psuć pogoda.

z120.jpg.d644e06d0e630d909129083444ad75a5.jpg

W Murowańcu robimy dłuższą przerwę szarlotkowo-oscypkową, pytam S. o szlak na Zawrat, a on mówi, że łatwo, ale ja bym się skichała za strachu. To już nie wiem co myśleć.

Schodzimy Jaworzynką, która wbrew pozorom nie jest taka zła do zejścia. Chwila męki na wyślizganych kamieniach,  a potem po płaskim, nawet za bardzo na koniec pod nogi nie trzeba patrzeć. Ze wszystkich zejść to chyba najbardziej nie lubię szlaku z Kondratowej, te krzywe kamienie gdy człowiek zmęczony po całym dniu, dobijają na sam koniec. Zresztą czerwone błoto na szlaku przez Boczań też zbyt przyjemne nie jest.

z121.jpg.49611af266c87874de9eceeb4276eafc.jpg

W Kuźnicach idziemy do bardzo fajnej nowej knajpki, o której wyczytałam w internetach. Kiedy siedzimy(w środku, bo coś z tą pogodą się dzieje dziwnego) zaczyna padać. A jak wychodzimy na busa to leje już konkretnie. Gdybyśmy wyszli tak późno jak zawsze, to deszcz złapałby nas pewnie gdzieś na tej leśnej ślizgawce z kamieni.

Podsumowując- wyjazd był absolutnie super- wstrzeliliśmy się idealnie w bardzo długie, bo aż 10-dniowe okno pogodowe, były nowe szlaki(a nawet poza szlaki), nowe znajomości, forumowe spotkania, odkrywanie nowych miejsc z piciem i jedzeniem w Zako. A jednak na tym idealnym obrazku jest rysa:

ZNOWU NIE POSZŁAM NA GIEWONT!?

  • Like ! 6
Link to post
Share on other sites

@Fibi super relacja i piękne fotki ?? no i wycieczka na sam koniec całkiem przyjemna mam na myśli oczywiście .... Zawrat - Świnicę ?? (Twoja traska też bardzo fajna ?) A sama przełęcz jest po prostu super! Bardzo to miejsce ostatnio polubiłem, z Beskidem to już gorzej tam zwykle tłumy prawie jak na Kasprowym.

4 godziny temu, Fibi napisał:

Idę obadać stary słowacki szlak z Liliowego na Zavory. Ścieżka przynajmniej z początku, jest w całkiem dobrym stanie, niewiele się różni od szlaku, ale ja za bardzo nie mam odwagi by chodzić samemu po nielegalnych dróżkach

Gdzieś ostatnio słyszałem ?, że ten stary szlak na Zawory jest nawet do przejścia, podobno jest trochę trudności głównie orientacyjnych ale ścieżka dosyć wygodna. Tylko jak piszesz to poza szlak wiec nie do końca jest legalny ?      

Edited by Krzysiek Zd
  • Like ! 3
Link to post
Share on other sites

Coraz bardziej lubię te twoje opisy wycieczek, no i poczucie humoru. Takie specyficzne, a jednak mi pasuje ? Co do Giewontu, to raczej drugiego wejścia nie planuję - chyba, żeby trzeba było robić za "pomocną dłoń" na łańcuchach, wtedy można to rozważyć ? 

 

  • Like ! 2
Link to post
Share on other sites

Wiesz co @Karol Kliński, z tym Giewontem to jest tak...to nie jest mój wymarzony szczyt i wcale mi się nie chce tam iść, ale mam chyba jakieś takie poczucie, że "raz w życiu trzeba"- tzn. to jest coś w stylu "turystycznego obowiązku", bardziej na zasadzie Nie chcem, ale muszem? Także, rozumiem, że się nie wybierasz ponownie.

  • Like ! 2
Link to post
Share on other sites

Więc miałem tak samo jak Ty ... do lipca tego roku. Też wszedłem tam na zasadzie, że w końcu (po 6 latach jeżdżenia w Tatry) trzeba mieć go "odhaczonego". No i się udało. Ale raczej powtórki nie będzie ? Nawet krzyża nie sfotografowałem. Widoczki na Zakopane miałem zdecydowanie lepsze ?

16 - na Giewoncie (1894 m.n.p.m.). Widok na Sarnią Skałę i Zakopane.jpg

  • Like ! 3
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...