Jump to content

Karol Kliński

Member
  • Content Count

    10
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

25 Excellent

About Karol Kliński

  • Birthday 01/19/1980

Recent Profile Visitors

248 profile views
  1. Do usług, ankieta wysłana 🙂 Też bym nie wiedział, co oznacza słowo "destynacja" gdyby kiedyś nie użył tego określenia (i nie wytłumaczył mi jego znaczenia) kumpel - właśnie z okolic Krakowa. Mieliśmy masę śmiechu, bo On z kolei nie wiedział co to jest "pazłotko" (niezorientowanym wyjaśniam, że chodzi o to lśniące, szeleszczące opakowanie od cukierka) 🤣
  2. Nie żebym się czepiał, ale skoro w tym naszym temacie chodzi o odgadywanie poszczególnych miejsc, to wychodzę z założenia, że fotki powinny być w miarę wyraźne. A o ostatniej fotce - obiektywnie rzecz ujmując - da się powiedzieć wszystko, tylko nie to, że jest wyraźna 😉 Tak naprawdę może ona przedstawiać 50 różnych miejsc w Tatrach, więc z tym "prostym, łatwym i przyjemnym" to bym się zastanowił. Zadanie jest tak proste, że od trzech dni nikt nawet nie pokusił się o próbę wskazania miejsca. Strzelam zupełnie w ciemno - to Nosal? Jeśli nie, to może zastanów się nad inną propozycją? Albo wyraźniejszą fotką, na której można byłoby znaleźć jakieś punkty odniesienia? Pod rozwagę. Pozdrawiam 🙂
  3. Karol Kliński

    TATRY

    Na razie 28, w lipcu będzie tego sporo więcej ?
  4. W styczniu 2019 r. ja "debiutowałem" na Wielkiej Krokwi. Miałem bilety na sektor C, więc po przeciwnej stronie twojego sektora D (ale charakterystyka obu sektorów jest identyczna). Najlepszy widok będziesz miał pewnie spod samej bandy, a więc z dolnej części sektora. Jest jeden zasadniczy problem - żeby się tam dostać musisz zjawić się pewnie około 3 godzin przed zawodami, co oznacza duże prawdopodobieństwo solidnego zmarznięcia. Reguła jest taka, że im wcześniej jesteś na skoczni, tym większe prawdopodobieństwo dojścia na dół sektora C lub D. Ja w styczniu byłem w pierwszym dniu zawodów jakieś 1,5 godziny przed konkursem i stałem mniej więcej w środku sektora. Widok "taki sobie" utrudniony dodatkowo przez łopoczące flagi kibiców, Januszy i Grażynek. Drugiego dnia zawodów przyszedłem na skocznię pół godziny przed zawodami (niespecjalnie mi zależało na super widoku równoznacznym z przemarznięciem) i ledwo dopchnąłem się na ostatnie (górne) rzędy sektora, bo ścisk był niesamowity. Widok był jeszcze gorszy niż dzień wcześniej. Ale nie narzekałem, bo w debiucie na skokach narciarskich chodzi o samą obecność a nie o szukanie "na siłę" minusów ? Będzie dobrze, a w razie czego możesz się po zawodach znieczulić na Krupówkach ? Życzę Ci tylko, żeby w przyszłym roku naszym skoczkom poszło lepiej niż rok temu ?
  5. Na wpół oswojony lisek spotkany w ubiegłym roku przy schronisku w "Piątce", kręcił się między stolikami bez większej obawy przed ludźmi ?
  6. Niedźwiedzi na tej trasie ostatnio (lipiec br.) nie spotkałem, za to wśród tych białych kamieni w wyschniętym potoku kręciło się całe stadko lisów. Szedłem tym szlakiem do Murowańca po raz pierwszy, wiec nawet kamienista droga mi nie przeszkadzała ? Za to kolejny szlak na mapce już zdrapany ?
  7. Zielonym szlakiem z Rusinowej Polany do Murowańca. Na zdjęciu Czarny Potok, przecinający szlak już na Hali Gąsienicowej w pobliżu schroniska.
  8. Schronisko Ornak, Smreczyński Staw, Dolina Tomanowa oraz Czerwone Wierchy - zdjęcie zrobione sponad Iwaniackiej Przełęczy.
  9. Całkiem fajna trasa to zielono - czerwony szlak ze schroniska Ornak na Ciemniak - przez Dolinę Tomanową i Chudą Przełączkę. W lipcu zaliczyłem też fajną trasę niebieskim szlakiem z Gronika na Małołączniak - przez Przysłop Miętusi. Jeśli ktoś z Was chce się po raz pierwszy zapoznać z łańcuchami, to właśnie tam, w Kobylarzowym Żlebie jest ku temu dobra okazja (szlak niewymagający i bezpieczny a atrakcje widokowe wprost proporcjonalne do nabieranej z czasem wysokości).
  10. Wszystkich Tatromaniaków wita Karol z Elbląga :) Na co dzień prawnik - urzędnik, Tatrami zauroczony od ponad dwóch lat. Mam już za sobą kilka urlopów spędzonych w naszym ulubionym miejscu, łącznie zebrałoby się tego jakieś 3 tygodnie. Żałuję, że nie bywam tam częściej, ale charakter pracy, a przede wszystkim odległość na to nie pozwalają. Jak wygram w Lotto, to rzucę pracę i przeprowadzę się w okolice Zakopanego ;) Do rzeczy. Jeżdżę jak dotąd tylko w Tatry Polskie, innych gór nie zwiedzałem, podobnie zresztą jak omijałem do tej pory także Tatry Słowackie. Przeważnie po TPN chodzę sam, chociaż w trakcie mojego ostatniego pobytu (w lipcu) przekonałem się, że wyjątek od reguły może skutkować całkiem fajnymi znajomościami :) Mam już zaliczoną większość z tych szlaków, które w Tatrach Polskich można uznać za proste lub średnio trudne. Schroniska pozaliczane wszystkie, ze szczytów już za mną np. Starorobociański Wierch, Grześ, Rakoń, Wołowiec, Trzydniowiański Wierch, Kończysty Wierch, wszystkie 4 Czerwone Wierchy, Kasprowy Wierch, Przełęcz Karb, Nosal, Gęsia Szyja, Szpiglasowy Wierch. Na Orlej Perci jeszcze nie byłem, ale nie planuję nią przechodzić, tylko zwiedzać poszczególne jej łatwiejsze punkty. Zobaczymy zresztą na co mi pozwoli mój lęk wysokości (umiarkowany, ale jednak). Na ścianie w pracy wisi mapka - zdrapka Tatr Polskich, więc patrząc na nią co roku z niecierpliwością wyczekuję kolejnego urlopu, żeby ją potem "zaktualizować". Praca powoduje, że lubię pisać, więc mam nadzieję, że i na tym forum będzie okazja żeby podyskutować na przeróżne tatrzańskie tematy. Pozdrowienia dla wszystkich Forumowiczów i do zobaczenia na szlakach! :)
×
×
  • Create New...