Skocz do zawartości

Fanka natury, fanka gór

Użytkownik
  • Postów

    170
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Ostatnia wygrana Fanka natury, fanka gór w dniu 7 Lutego

Użytkownicy przyznają Fanka natury, fanka gór punkty reputacji!

Ostatnie wizyty

7 535 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Fanka natury, fanka gór

Mentor

Mentor (12/14)

  • One Year In Unikat
  • Conversation Starter
  • Very Popular Unikat
  • One Month Later
  • Week One Done

Najnowsze odznaki

231

Reputacja

  1. Z Myślenickich Turni mieć siły SCHODZIĆ?
  2. Ja pamiętam to miejsce w nieco innych okolicznościach. To był wczesny kwiecień:
  3. Serio? Ja uwielbiam jak są puchy. No chyba, że to oznacza zgubienie szlaku, bo i tak bywa, to wtedy nie lubię.
  4. Ten obecny to po prostu piętnastowieczny z domieszką Robin Hooda.
  5. Raczej było. Teraz jeżdżę sobie rekreacyjnie.
  6. Konkretnie XV w., stanowiska brak - redukcja etatów. ;-)) Żartowałam. Obecnie żadne - bo bez pełnego stroju nie ma się wstępu do obozu rekonstruktorskiego i pełnienia konkretnej funkcji.
  7. Słowo się rzekło. Niestety nie ma sposobu, by z ręki zrobić z odległości. Ale w sumie i tak obecne spodnie nie są rekonstruktorskie, więc nie było by sensu ich pokazywać. Rękawica płytowa to żart- nie należy do tego stroju.
  8. Mam mnóstwo własnych nagrań, ale żadnych zdjęć. Na razie także nie rozstrzygnęłam kwestii czy nagrania z turniejów, w celach niekomercyjnych można pokazać, bo myślałam o drugim kanale na YT o tematyce historycznej. Natomiast mogę sfotografować się w stroju, choć jeśli chodzi o ten obecny, to spodnie są dosztukowane współczesne. Ale to w tej sytuacji muszę przygotować zdjęcie, to zostawię to np. na jutro.
  9. To ja swoje typy: Mówiłam, że bawię się też w rekonstrukcję średniowiecza?
  10. Obecnie chyba lepsza była z lutego zeszłego roku. Byłam sama na trasie prze 3/4 drogi. Miałam nowe buty i zrobiło mi trochę efekt imadła na łydkach. Padł mi też telefon (był cały potłuczony i dlatego) i nie sfilmowałam zimowej panoramy z Krzyżne. Ale byłam wtedy wściekła. Byłam tak zła, że z samej Krzyżne, w stronę Pańczycy, zjechałam na pupie, kontrolując prędkość czekanem. Po prostu stwierdziłam, że w takim afekcie zrobię to bezpiecznie i faktycznie tak było. Opatrzyłam sobie także obie nogi siedząc na czekanie na zboczu o nachyleniu 38 (?) stopni. No, ale i tak mocno bolało, więc dotarłam do Murowańca już w warunkach nocnych. To wszystko było dość zabawne. Nie mam zdjęć, tylko te dwa zrzuty ekranu. No i może po prostu film z samego smartfona - bo... Jadąc robić sobie film z wyjścia w góry, zapomniałam kamery - a co! Słychać tu także mój nudny głos. A kamera smartfona robi z twarzy naleśnik, ale co zrobić...
  11. Nigdy nie miałam kontuzji kolana na szlaku. Miałam na skutek zbyt intensywnych ćwiczeń (50 pięter dziennie przez miesiąc), ale wtedy to po prostu dałam kolanu odpocząć. Co do apteczki: ja mam w swojej nawet śpiwór goretexowy (samo płótno).
  12. A więc i ja ulegnę pokusie i wrzucę coś. Z tych bardziej malowniczych:
  13. Ale, jak czytam na stronie TPN, ten zakaz jest... 22- 5 rano. :-DDD Czyli tak właśnie sensownie. To biorę ten worek i rękawiczki do zbierania.
  14. Bo zmienią go 1.02. No cóż, szanuję decyzję, ale ja także podjęłam swoją: nie będę już zbierała śmieci w TPN. Miałam ze sobą worek 60 l i zbierałam śmieci, czasem wyciągałam spomiędzy skał jakieś folie po kanapkach czy puszki. Ale to już koniec. No chyba, że jednak będą te stałe godziny zakazu, czyli 22-4.30. Bo tak to mi ręce opadają i nie mam siły zbierać śmieci.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...