Może jakiś szlak lub widok, który rozpalił wyobraźnię i sprawił, że zapragnęliście "tam wejść" na poważnie?
Ja kiedyś jako młodsza nastolatka byłam z mamą nad potokiem w Kuźnicach, popatrzyłam na ludzi idących dość stromo na Nosal i pomyślałam: "CHCĘ.".
No i tak się zaczęło...
Na swoją pierwszą, poważniejszą wycieczkę, kupiłam sobie nawet, podobną czapkę z daszkiem, jak miał chłopak, którego wtedy widziałam z dołu, jak szedł do góry! Był to symbol - tego, że właśnie spełniam ówczesne marzenie...