Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/13/2021 in Posts

  1. Marta z Wieśkiem byli na przyrodniczych łowach w rejonie Zawratu , efekty w wątku,, Ci co skaczą.....,,.Podesłali też kilka panoram więc ku pokrzepieniu serc i ucieszeniu oczu......
    8 points
  2. Wiesiek z Martą udali się na łowy na Płochacza Halnego w rejon Zawratu . Ptaszek ciekawy bo prawdziwie wysokogórski w Tatrach występuje na wysokościach od 1200 do 2500m.n.p.m .A tak w ogóle to sięga do 5000m.n.p.m Efekt wyprawy nie tylko Płochacz ale po kolei oto główny bohater: swojska Sójka pstrąg źródlany
    3 points
  3. Zaległe pocztówki z Zamarłej Turni: ? Fajnie wyglądają zwłaszcza Kozie Czuby i Orla z tej perspektywy...
    3 points
  4. 2 points
  5. Ciekawe czy karabinek sióstr jeszcze tam wisi.
    1 point
  6. Byłam dwa tygodnie temu czerwonym szlakiem z Międzygórza. Szlak bardzo łatwy bo z początku idzie drogą przeciwpożarową a potem robi się taki "górski". W schronisku pyszny bigos i przesympatyczny lokator który pozwolił usiąść obok i podrapać się za uchem. Na szczycie powstaje nowa wieża widokowa, sami oceńcie czy tam pasuje?.
    1 point
  7. Potwierdzam! Dorzucam jeszcze knedle! Pycha?
    1 point
  8. Taka tylko na Przegibku ? Smakuje wybornie ?
    1 point
  9. Dzień Dobry Wszystkim Forumowiczom tego pozytywnie zakręconego miejsca . Mówią na mnie Sly i podobnie jak Wy uwielbiam góry, bez względu na porę roku i położenie geograficzne ?
    1 point
  10. Opcje na ten dzień były dwie- Rysy od słowackiej strony albo Koprowy Wierch. Wszystko miało zależeć od od tego czy idziemy sami czy dołączą do nas znajomi ale jak zwykle zależało od czegoś zupełnie innego i tym razem nie była to mgła ani chmury ale czynnik ludzki. Ale po kolei...... Znajomi przyjechali w Tatry tylko na dwa dni i tylko po to żeby wejść na Rysy a ponieważ wcześniej byli tylko na Kopie Kondrackiej zaproponowaliśmy im słowacki wariant wejścia jako łatwiejszy i mniej oblegany przez turystów. O 6.00 zaparkowaliśmy auto na parkingu Popradske Pleso i wyruszyliśmy zdobywać najwyższy sz
    1 point
  11. Jedna z moich ulubionych tatrzańskich dolin, kiedyś bywała całkiem wyludniona, dziś niestety ruch turystyczny można już określić mianem umiarkowanego. Ostatnimi laty była albo zamknięta dla turystów z powodu usuwania skutków ulewnych opadów, albo przez wiatrołomy, o koronawirusie nie wspominając. Teraz w miłym towarzystwie @vatra, zaopatrzeni w stosowne certyfikaty, postanowiłem udać się na spacerek tą uroczą doliną. Zdrowie już nie to, kondycja też mizerna, dlatego nie zakładałem wejścia na Sedielko, ale i tak było warto znów podreptać na szlak z Javoriny. Od leśniczówki pod Murani
    1 point
  12. Wiedząc, że @Artur S jest prawdziwym koneserem słowackiej części Tatr byłam pewna, że miejsce które wybierze na wspólną wędrówkę, będzie naprawdę piękne i tak rzeczywiście było. Szliśmy wąziutką ścieżką przez stary, zarośnięty las, przez zatokę bujnej, zielonej kosówki, nad strumykiem w którym woda jest tak czysta, że można policzyć ziarenka piasku na dnie. Mijaliśmy różowe poletka kwitnącej wierzbówki i łany dojrzałych borówek, wijące się wzdłuż ścieżki, groźne i wyniosłe szczyty Jaworowe, które raz po raz chowały się w postrzępionych chmurach i kozice brykające wśród skał. Czego tam jeszcz
    1 point
  13. Pierwszy dzień urlopu miał być taki trochę na rozchodzenie nóg i dlatego postanowiliśmy pójść do Chaty Teryho i tam w pięknych okolicznościach przyrody pospacerować wokół stawów i posiedzieć na głazach. Nie spieszyliśmy się i dopiero o ósmej przyjechaliśmy na parking w Starym Smokowcu. Miejsca było nawet sporo i stanęliśmy jak najwyżej się dało czyli prawie pod samą kolejką. Na Hrebienok szliśmy sami bo większość ludzi wybrała wjazd kolejką. Niestety po wejściu okazało się że większość kolejkowiczów również podąża w tym kierunku co my i trzeba było przyspieszyć żeby móc delektować się odrobiną
    1 point
×
×
  • Create New...