Jump to content

Ciągle pada... - majowy tydzień w Tatrach


Recommended Posts

No i minął miesiąc...Nie mogłam się zebrać do pisania, ale dzisiejsza aura tak bardzo przypomina tamten tydzień, że nie da się dłużej czekać...🙃  

 

W zasadzie majowy tydzień w Tatrach można podsumować w trzech slowach: deszcz, deszcz i (jeszcze więcej) deszcz(u)... zaczyna padać już za Wrocławiem, ale wtedy jeszcze humory nam dopisują.. popada i przestanie... O naiwności...🥴

Dojeżdżamy do Kuźnic i parkujemy auto... ależ oczywiście, że w deszczu, który towarzysz nam do Kalatówek.  Po obiadku ku naszemu zaskoczeniu wychodzi słońce, więc niewiele myśląc idziemy na spacer do Kondradowej. Chyba nigdy nie byłam tam kompletnie bez ludzi... cudnie! Chmurki, błękit, słoneczko... zapowiada się dobrze.... Bardzo byliśmy naiwni... jeszcze nie widzieliśmy, że za chwilę włączony zostanie tryb "zmoknij-wysusz"🙄....

Poranek wita nas chmurami... Ale jeszcze nie pada... szybkie śniadanko i ruszamy do Murowńca. Jak zwykle przez Boczań (wracamy przez Jaworzynkę) .  Poza nami na szlaku zaledwie kilka osób. Komfort 🙂. Cóż... w Murowańcu ( do którego kompletnie już straciłam serce) "mac szarlotka" i znowu zaczyna padać... Szlaki pozamykane, pogoda pod psem i jeszcze robota czeka więc wracamy (ciągle z nadzieją). Popołudnie nadaje się tylko do przemilczenia (bar i książka nas ratują). Rano znowu leje... Ale nie poddajemy się i idziemy na Ścieżkę nad Reglami. Do Strążyskiej dochodzimy przemoczeni...😔. Decydujemy, że na dziś dość... zjadamy w konspiracji szarlotkę, podgrzewamy się winkiem i wracamy na Kalatówki. Dobrze, że grzeją i można się wyszyć ... jutro środa - przenosimy się na Ornak, licząc na zmianę pogody... Poranek rozczarowuje, choć do schroniska docieramy tylko w lekkim "kapuśniaku"🥴. Zachęceni idziemy do Wąwozu Kraków. I znowu cudnie pusto. Ale tradycja musi być... wracając mokniemy do suchej nitki...😭😭😭😭 dobrze, że na Ornaku suszarnia działa pełna parą... kolejny dzień, pogoda wiadomo, więc idziemy do Chocho przez Przełęcz  Iwaniacką. Chcemy iść na Grzesia i Rakoń, ale  ta ... pogoda. Finalnie dochodzimy do Grzesia, nic nie widać, więc bez żalu wracamy na szarlotkę do Chocho. Przed nami znowu wejście na Iwaniacka. Na marginesie szlak przez nią jest całkiem widokowy. 😊. Do schroniska Ornak odprowadza nas o dziwo słońca... aż nie dowierzamy szczęściu 😂😂😂.  Idziemy jeszcze nas Stawek. Ile razy tam jestem tylko czekam na jelenia 😁.  Internet zapowiada okno pogodowe jutro. Jest dobrze 🙂. Z rana ruszamy na Ornak. Gdzieś z tyłu głowy kołacze się opcja Starorobociańskiego...  ilość śniegu weryfikuje plany. Spacerek do Siwej Przełęczy i powrót po śladach. Pełnia szczęścia, bo ze słońcem 😍😍😍. Wracamy z nadzieją, że sobota (nasz ostatni dzien) będzie podobny.  Nic z tego ... Tatry w sobotę żegnają nas deszczem.... no cóż... bywa i tak... 

20210516_154344.jpg

20210516_183827.jpg

20210516_184026.jpg

20210517_105459.jpg

20210518_110040.jpg

20210520_095921.jpg

20210520_161208.jpg

20210520_174918.jpg

20210521_102929.jpg

20210521_114618.jpg

20210521_115057.jpg

20210521_120851.jpg

20210521_121342.jpg

20210521_135105.jpg

20210521_172328.jpg

20210522_120434.jpg

Edited by jaaga76
  • Like ! 15
Link to post
Share on other sites

Taka pogoda dla koneserów się trafiła 😀 I tak szacun, że chciało się Wam iść w taką pogodę 🙂 Ale Bystra i Starorobociański w zimowej szacie... Coś pięknego 🙂

  • Like ! 2
Link to post
Share on other sites

E tam, nie ma co narzekać, przecież zawsze może być gorzej. 

W czerwcu/lipcu 2011  - najgorszy mój wyjazd, deszcz przez prawie cały czas, na Słowacji prawie skasowałem auto (bez ofiar na szczęście), a na OP rozwaliłem kolano (skończyło się kuśtykaniem w deszczu do Kuźnic przez ponad 7 godzin i operacją parę miesięcy później) i w następnym roku najwyższą górą na jaką się wgramoliłem była Wieżyca ... na Kaszubach.

A tu proszę, widoczki ładne (gdy już były), biały śnieg, błękitne niebo, krokusowe krokusy, ludzi mało ... pozazdrościć 😉

  • Like ! 5
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, jaaga76 napisał:

@wjesna bo widok tam jest rodem z niemieckiego landschaftu...a tam zawsze ... jeleń 😂

Nawet na likierze jagermeister jest . Prościej kupić mówiąc  ,,ten z jeleniem" niż jagercośtamcośtam

  • Haha 3
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...