Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/12/2021 in Posts

  1. Zaległe pocztówki z Zamarłej Turni: ? Fajnie wyglądają zwłaszcza Kozie Czuby i Orla z tej perspektywy...
    3 points
  2. Ciekawe czy karabinek sióstr jeszcze tam wisi.
    1 point
  3. Już jest później a zdjęć nie ma.,? Dziękuję @vatraza informację. Czyli szlak do przejścia, na pewno się wybiorę.
    1 point
  4. Na Jagnięcym Szczycie byłam chyba cztery lata temu i obiecałam sobie że jeszcze na pewno wrócę na niego . I wróciłam. Z kwatery w Jurgowie wyjechaliśmy dopiero o szóstej bo pół godziny zajęło mi szukanie antyperspirantu który schował się nie wiadomo gdzie i dopiero moja bystrzejsza połowa wypatrzyła go pod fotelem. Teraz można było jechać bez obawy że po kilkugodzinnym marszu będziemy odstraszać nie tylko komary ale także innych turystów, Po drodze zaliczyliśmy jeszcze sklep ze świeżutkim pieczywem i właśnie w sklepie spotkaliśmy pana Zbyszka. Usłyszał naszą rozmowę i zapytał czy mógłby zabrać
    1 point
  5. W dniu dzisiejszym wyruszyliśmy jak w tytule> Zaparkowaliśmy tam gdzie ostatnio i wyruszyliśmy czerwonym szlakiem w górę. Ludzi trochę było ale jak na standarty polskie to niewielu. Sporo ludzi pozostało w Rohackim Bufecie a my Smutną Doliną zielonym szlakiem podeszliśmy do Wielkiego Rohackiego Stawu. Szlak fajny widokowy ,nie trudny. Szliśmy sobie powolutku jak zwykle tu zdjęcie tam krótki odpoczynek. Dzisiaj byli z nami przyjaciele spod Wadowic.Doszliśmy do stawu posiedzieliśmy trochę po napawaliśmy się atmosferą gór i zeszliśmy w dół. Była koncepcja zamknięcia kółka i zejścia z drugiej
    1 point
  6. 5.30 czas start ruszamy w kierunku Łysej Polany skąd niebieskim szlakiem planujemy wdrapać się Polski Grzebień,Małą Wysoką i Rohatkę. Jeszcze nie wiemy że plan nie powiedzie się w 100%. Drepczemy spokojnie ,podziwiamy widoki nieśmiało wypatrując Polany pod Wysoką gdzie planowałyśmy popas. 3 godziny mijają a polany jak nie było tak nie ma.Mijamy kilka dużych kamoli i w ich otoczeniu planujemy napełnić brzuchy. Szczęśliwie na horyzoncie pojawia się człowiek (pierwszy tego dnia),grzecznie zapytujemy o polanę która o zgrozo już dawno została za nami.Coż za rozczarowanie.Zgubić pola
    1 point
  7. Witajcie. Kilka dni temu miałem okazję zawędrować na Baranie Rogi drogą przez Baranią Przełęcz od Doliny Pięciu Stawów Spiskich (tą łatwiejszą). Warun zapowiadał się bardzo dobry, ranek był bezchmurny, chociaż na wieczór i noc prognozowane były bardzo silne porywy wiatru. Zaczęliśmy w Zakopanem, skąd busik na Łysą Polane i dalej Słowackim transportem sad do Smokowca. Podejście na Hrebienioka jest dla mnie tożsame z podejściem nad Morskie Oko ? Na miejsce docieramy po jakichś 35 minutach. Jako, że mamy ogrom czasu decydujemy się przejściem przez wodospady. Po wcześniejszych opadach deszcz
    1 point
  8. Po dłuższym odpoczynku po zejściu z Baranich ruszamy w stronę rozstaju szlaków pomiędzy Lodową Przełęczą, a Czerwoną Ławką. Wybieramy ten drugi wariant. Na początku spacerek, aż do dojścia pod ścianę, gdzie zaczynają się klamry i łańcuchy (które towarzyszą do samiutkiej przełęczy). Przestało kropić, pogoda się poprawia. No to w drogę... Skałka za skałką, chwyt za chwytem i nim się obejrzałam znalazłem się na przełęczy. Jako, że to niby najtrudniejszy szlak w Tatrach Słowackich nie daje aż tak adrenaliny jak Orla czy chociażby Rysy. Na przełęcz udaje się wejść omijając wszystkie sztuczne ułatwi
    1 point
  9. Na zakosie przed żlebem? Użyłem obejścia poniżej hehe. ? Było super! Pogoda rewelacyjna. Fotek mam kilkaset. Relacja i opis szczytu będą obszerne...
    1 point
  10. część 2: Żółta Przełęcz wraz z rozszerzeniem ?
    1 point
  11. Korzystając z pięknej pogody w trzecim dniu mojego urlopu w Tatrach postanowiłam namówić moją drugą połowę na przejście OP. Prognozy były wspaniałe a nogi rozruszane po wcześniejszych wycieczkach na Koprowy Wierch i Czerwoną Ławkę więc moje prośby zostały wysłuchane i kilka minut przed godziną siódmą zameldowaliśmy się na parkingu w Brzezinach. Szlak Doliną Suchej Wody został wyremontowany i teraz to po prostu przyjemny spacer. Nie zatrzymujemy się ani przy Murowańcu ani przy Czarnym Stawie a śniadanie postanawiamy zjeść dopiero na Zawracie. Dziwne jest to ze prawie w ogóle nie ma ludzi i dopi
    1 point
  12. Trening przed Tatrami.
    1 point
  13. Po ostatnim biegu po Tatrach i takim dziwnym uczuciu samotności na odcinku Czerwone Wierchy - Kasprowy wiedziałem już, że następny trip musi być o charakterze trekkingowym, w towarzystwie. Po prostu fajnie dzielić z kimś tą radość obcowania z górami ? Tydzień przed wyjazdem odezwał się do mnie mój ziomek Piter: - Stary, ale bym pojechał w góry... - To dawaj za tydzień ? Miałem jechać z @szesc_kolorow, ale jemu coś wypadło. Ustaliliśmy, że jak prognozy będą git to lecimy na krótki, weekendowy wypadzik. Celem jest po prostu chillerka w górach w dobrym towarzystwie. Żadnego pędzenia, t
    1 point
×
×
  • Create New...