Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/29/2020 in all areas

  1. Po Tatrach Słowackich trochę już pochodziłam, ale nigdy wcześniej nie pomyślałam o Osterwie. Dopiero teraz podczas pobytu w SK oświeciło mnie, że tego szlaku jeszcze nie znam. I rzeczywiście bardzo urokliwy i całkiem przyjemny szlak. Jak to ktoś opisał :tup tup tup - zakos itd. Troszkę zdjęć przesyłam
    3 points
  2. To nie było założenie tylko sarkazm ? A co do zgromadzeń to uważasz że lepiej poświęcić ten kawałek Tatr żeby zmniejszyć destrukcyjny wpływ "niby turystów "na inne kawałki ?
    1 point
  3. Chcesz Waść powiedzieć, że w Chochołowskiej jest pusto? ? Dobra pogoda jest niestety gwarantem wysokiego zagęszczenia turystów - a czym więcej człowieków dookoła, tym niebezpieczeństwo uszczerbku na zdrowiu wyższe. Ja tam akurat z istnienia drogi Oswalda Balzera się cieszę. Dość skutecznie służy w charakterze 'lepu na muchy', który przyciąga tłumy, które w przeciwnym wypadku mogłby mi stanąć na drodze w ciekawszych zakątkach Tatr. Nie ma co marudzić, po prostu należy omijać i tyle ?
    1 point
  4. Ale ja nie mowilem nic takiego ani o sobie ani nier usprawiedliwialem nikogo z powodu brzydkiej pogody, jedynie kwestie zdrowotne ktore mogly by byc nastepstem pozniejszych wiekszych problemow. W calych to moze nie , bo wystarczy pojsc na wszystkie szlaki odbijajace w dolinach to ludzi jak na lekarstwo w porownaniu samej dolinki. A morskie hm chyba tylo zewzgledu na wode bo gdyby tam nic nie bylo jak w chocholowsdkiej np to juz by tak tlumnie sie moze nie wybierali. Chodz i tak wiecej by bylo niz na typowych szlakach. Im trudniejszy szlak tym mniej ludzi i to widac nawet w tym roku przy zwieks
    1 point
  5. @Zośka co do istoty rzeczy się zgadzamy - konie nie powinny być przeciążane. Skoro można to zrobić w Kościeliskiej, na Krupówkach (choć dla mnie to też mocno dyskusyjne "miejsce pracy"), to jest to do zrobienia na MO. Edukacja i skuteczna kontrola fiakrów to drogą do celu.
    1 point
  6. @podroznik nie mówię że mi odpowiada chodzenie w deszczu tylko że brzydka pogoda to nie jest usprawiedliwienie. Poza tym jak to możliwe że w całych Tatrach da się chodzić na własnych nogach a na trasie do Moka nie ? Moim zdaniem nie ma żadnego usprawiedliwienia dla fasiągów ale każdy ma swoje zdanie na ten temat. A żeby było merytorycznie to zacytuję zdanie jednego z pracowników TPN w programie telewizyjnym " ....nie chcemy żeby turyści byli niezadowoleni..." i drugie "...wiemy że nie wszystko w temacie fasiągów jest ok ale narazie nie mamy alternatywy...".
    1 point
  7. @Zośka @Mnich Moderator zgodzę się z Wami, że buty i plecak to podstawa. To inwestycje na lata i warto nawet odłożyć, ale mieć coś, co w 100% spełnia nasze wymagania. Reszta - co kto lubi. Moje koszulki techniczne głównie pochodzą z pakietów startowych różnych biegów ?. Simond podoba mi się wizualnie ?.
    1 point
  8. ....ale ponieważ sama nie dałaby rady jej zrealizować postanowiła poprosić o pomoc dwóch najszybszych tatrzańskich (i nie tylko) biegaczy. Byli to oczywiście @Luk_nie Skywalker i @staroń którzy jednak nic o swoim udziale w niespodziance nie wiedząc dalej biegali po górach ciągle się mijając. @wjesna postanowiła więc poczekać na któregoś z nich i wtajemniczyć Go w swoje plany. Musiała jednak być ostrożna bo gdzieś po Tatrach chodził @Mnich Moderator który gdyby poznał Jej plan z pewnością chciałby go zmoderować?. Ukryła się więc w trawie i czekała..........
    1 point
  9. Mam Ortovox Traverse 38 l. To wersja damska i faktycznie czuję różnicę bo trochę inne wyprofilowanie pleców i rozłożenie masy. Mam też większy ale rzadko używany Thule Capstone. Obydwa dopasowałam sobie do mojego wzrostu i wagi i teraz nie mam żadnych problemów nawet po 12 godzinnym marszu. To oczywiście bardzo indywidualna sprawa bo każdy ma inne preferencje i poczucie komfortu więc nie będę polecać ani odradzać żadnego plecaka. Najlepiej kiedy kupujemy włożyć do niego coś ciężkiego i sprawdzić jak nam "leży"?
    1 point
  10. @jaaga76 masz rację tylko że konie na Krupówkach czy w Kościelisku nie ciągną pod górę 20 turystów. To właśnie konie które jeżdżą nad Morskie Oko są najbardziej obciążone i najkrócej żyją. I tu nawet nie chodzi o traktowanie tylko o nadmierną eksploatację. Kiedyś spałam w pensjonacie w Kościelisku gdzie mąż właścicielki miał konie i organizował przejażdżki i kuligi. Bardzo ciekawie opowiedział mi o tym jak o nie dba, jak one pracują i dlaczego nigdy nie kazałby im jeździć z turystami do Moka, chociaż miałby z tego dużą kasę i nie musiałby pracować na etacie.
    1 point
  11. No do Ciężkiej to i bez nawigacji dojdziesz bezproblemowo ? Pora odwiedzić, to sama ocenisz... brzydka nie jest, ale ja tam zawsze zastawałem kiepską pogodę...
    1 point
  12. 1 point
  13. Złatna Huta - Hala Rysianka - Hala Liptowska - Hala Boracza - Hala Redykalna- Hala Liptowska - Złatna Huta Po wczorajszych 30 km wokół Istebnej na rowerach szukaliśmy czegoś niezbyt męczącego i przyjemnego. Wybór padł na szlak przez hale. Miały być dwie, zrobiły się w sumie cztery. Bo kto bogatemu zabroni...?? Zaczynamy w Złatnej Hucie, która w XIX wieku była sporym ośrodkiem hutniczym (wypalano szkło), o czym świadczą pozostałości pieca przy wejsciu na czarny szlak, którym zaczynamy naszą wędrówkę. Początkowo szlak prowadzi asfaltem, by po przekroczeniu potoku stać się leśną drogą,
    1 point
  14. @Zośka tylko, że obecność koni na Podhalu nie ogranicza się tylko do MO. Konie stoją na Krupówkach, są w Kościelisku, zimą ciągną kuligi. Żeby sytuacja się zmieniła nie wystarczy zlikwidować fasiągi. Trzeba też pamiętać, że nie wszyscy fiakrzy źle traktują swoje konie.
    1 point
  15. @inmud jasne że się da. Jeśli będzie ładna pogoda to dosyć często jeżdżą ?
    1 point
  16. Dlatego piwo kupię wcześniej i wstawię do lodówki, żeby już czekało zimne ? a ewentualne zakwasy przechodzę zanim się pojawią ?
    1 point
×
×
  • Create New...