Skocz do zawartości

Pierwsze buty trekkingowe - problem z komfortem


ninaslo

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, jestem osobą świeżo zajaraną łażeniem po górach, początkującą. W ciągu ostatnich 2 lat pochodziłam troszeczkę po Pieninach, Gorcach, niskich Tatrach i wciągnęło mnie to. Łaziłam w tanich, miękkich, niskich butach turystycznych z Decathlonu za jakieś 150 zł - było spoko, ale po kilku godzinach ból stóp robił się nie do wytrzymania (głęboki ból całej stopy, nic punktowego) no i przemakają przy najmniejszej wilgoci, poza tym są tylko na lato. Postanowiłam kupić lepsze, bardziej górskie buty. Przymierzyłam ich sporo, większość bardzo niewygodna - sztywne, wąskie, uciskające. Najwygodniejsze okazały się Salomon Quest Element i je kupiłam.

Niestety po 30 minutach chodzenia po mieszkaniu i klatce schodowej bolą mnie łydki w miejscu, gdzie but się kończy. Poluzowałam wiązanie na górze i jest marginalnie lepiej, ale to dalej nie są dla mnie komfortowe buty. Jestem przyzwyczajona do lekkich butów biegowych, a tutaj przy każdym ruchu stawu skokowego górna krawędź buta uciska łydkę.

Moje pytanie brzmi - czy taka jest specyfika wysokich butów trekkingowych, że one na początku są sztywne i niewygodne? Czy zawsze trzeba je rozchodzić?

Mam dylemat, czy próbować je rozchodzić czy jednak zwrócić (jeszcze mogę). Na moją kieszeń był to naprawdę spory wydatek.

Z góry dzięki za podpowiedzi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, ninaslo napisał:

Moje pytanie brzmi - czy taka jest specyfika wysokich butów trekkingowych, że one na początku są sztywne i niewygodne? Czy zawsze trzeba je rozchodzić?

 

Dawniej tak bywało - zwłaszcza przy butach twardych, zbudowanych w sposób tradycyjny itp.... Twoich Salomonów to nie dotyczy - powinny być superwygodne.

 

1 godzinę temu, ninaslo napisał:

czy próbować je rozchodzić czy jednak zwrócić

Zwrócić i szukać innych - nie każde buty maja obowiązek pasować do każdej nogi ...mierzyć mierzyć mierzyć. Wcześniej poczytać które marki robią buty na noge szeroka lub wąską żeby sie zorientować w którą strone iść.....na tym forum też sporo informacji można wygrzebać

  • Lubię to ! 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, ninaslo napisał:

Mam dylemat, czy próbować je rozchodzić czy jednak zwrócić (jeszcze mogę). Na moją kieszeń był to naprawdę spory wydatek.

Zwrócić zdecydowanie. Tym bardziej jeśli to spory wydatek. 

Trzeba po prostu szukać dalej. W górach buty są najważniejsze - to truizm, ale w 100% prawdziwy. 

Kurtkę, spodnie itp można mieć w zasadzie dowolne, to ci nie zepsuje wycieczki, ewentualnie ją nieco utrudni. Sam zaczynałem w obciętych nożyczkami starych dżinsach, kurtce która przemakała po kwadransie mżawki, koszuli flanelowej i bawełnianej bieliźnie. Ale to nie powodowało kontuzji, bywało jedynie dość uciążliwe, zależnie od pogody ?

A kiepsko dopasowane buty mogą zepsuć cały wyjazd, a nawet uszkodzić stopy.  W 2014 zdarzyło mi się takie zejście w deszczu z Czerwonych Wierchów w  prawie nowych butach, które właśnie "miały się rozchodzić", po którym zeszły mi 4 paznokcie, a rehabilitant miał miesiąc nieźle płatnej roboty naprawiając ponaciągane ścięgna itp. 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wiele osób zapomina że but to jedno ale komfort budują także wkładki, każdy użytkownik ma inne stopy i inaczej przenosi ciężar ciała na nie. Warto także w to zainwestować- dobrze dobrane lub robione "pod wymiar" (wygrzewane) wkładki mogą zmienić komfort każdego buta. 

Uciskanie przy łydce czy ich napinanie od strony Achillesa może być spowodowane inna konstrukcją "pięty" w bucie, do tego dochodzi przyzwyczajenie stóp do miękkiej podeszwy. 

Warto nauczyć się także stosowania blokerów na sznurówkach pomiędzy śródstopiem a kostką czy także przed kokardką

  • Lubię to ! 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Dzięki za wszystkie podpowiedzi. Ostatecznie butów zwrócić mi się nie udało, ale historia kończy się dobrze - okazało się, że głównym problemem było sznurowanie (wiązałam o wieeeele za luźno, przez co stopa latała w bucie) a drugorzędnym przyzwyczajenie stóp do miękkich materiałowych butów. Taki "pancerz" to dla mnie totalna nowość i mocne wiązanie było dla mnie nieintuicyne. 

W weekend buty zaliczyły rozgrzewkę na Nosalu i Kasprowym - inna rozmowa, w końcu stopy mnie nie bolały;) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Obecnie użytkowałem buty salomona:
- SALOMON ELIOS 2
- SALOMON X Ultra 3 LTR Goretex
Jeden i drugi model wytrzymały. Minus wydzierające zapietki i po długim użytkowaniu przetarła sie podeszwa.

Obecnie zastanawiam się nad butami:
- mammut (bardzo mało informacji),
Alnasca II Low GTX
Mercury IV Low GTX
- meindl,
Ontario GTX
Caracas GTX
- ecco
Exohike

Buty tego tupu pomimo, że są trekkingowe planuje używać na codzień. Aczkolwiek trochę się obawiam, że mogą być mnie komfortowe w porównaniu do salomonów.

Z góry dziękuje za rady.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...