Jump to content

Malin

Member
  • Content Count

    49
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Malin

  1. Nikt mnie nie zmusza ale algorytm działa tak, że jak sobie oglądam filmy górskie to podrzuca jego kanał. Napisałem o tym u góry.
  2. Bo dla mnie mimo tego wszystkiego to człowiek, którego mi szkoda tak jak i rodziny. Dlatego mi jest ciężko oglądać filmiki, które sam nagrywał i mieć świadomość, że on już nie żyje. Jak ktoś z tym nie ma problemu to ok. Ja mam.
  3. W tym co piszesz jest dużo racji. Myślę, że wiele osób ocenia Dominika poprzez jego osobę. Miał to coś co przyciąga ludzi. Była też miłość do gór ale niestety było też to co piszesz. Zły przykład dla innych. Już widziałem na innych portalach jak są wyciągnięte komentarze w tym stylu co piszesz i o złym wpływie na innych. Nie chcę tutaj już tego wrzucać. Każdy może sobie prześledzić wpisy na YouTubie i jego odpowiedzi. Niestety jechał po bandzie i to ostro. Mam nadzieję, że usuną ten kanał. Bo non stop mi filmy się wyświetlają. A przykro patrzeć na kogoś, kogo już nie ma ?
  4. To akurat nie wiem czy dobrze bo jak zaraził tym wiele innych osób to będzie problem :) Pod jego filmami jest sporo komentarzy, które merytorycznie wytykają błędy. Ja się zgadzam z tymi, które oprócz techniki wytykają decyzje. To często były nieprzemyślane i błędne. Tu mu ktoś czekan pożyczył, tu mu TOPR pomógł, tu zapomniał ląży aby podpiąć czekany. Sporo tego było. Teraz podobno była lawinowa 3 i pogoda średnia. Wiele osób by nie poszło w góry. Oni poszli. Sama technika, umiejętności to nie wszystko. Góry to przede wszystkim głowa, walka z własnymi ambicjami. Często trzeba zrezygnować, zmien
  5. Szczerze nie wiem o co chodzi. Nie mam Fb. Jak możesz to rozwiń myśl.
  6. @michals Dla jednych za szybko, dla innych nie. Skala zachwytu pod filmami na YouTube, aż raziła po oczach. Głosy kanapowców i laików zagłuszały komentarze ludzi o szerszym spojerzeniu, które ostrzegały o potencjalnym ryzyku. Co ciekawe zawsze pod takim kometrzem pojawiała się jakiś as, który pisał, że ktoś się przypieprza albo zazdrości, a chłopak spełnia marzenia i idzie do celu podczas gdy Janusze siedzą w domach w kapciach. Kto wie może gdyby więcej tych Januszy pisało komentarze ostrzegające tego młodego człowieka, może nie było by tej dyskusji. I jeszcze na koniec taka mała refleksja na
  7. Myślę, że nikogo nie uraziłeś. Dzisiaj na innym portalu ktoś napisał mądre rzeczy w tym temacie. Czasem o pewnych rzeczach trzeba mówić głośno by pewne tragedie już się nie powtórzyły, mimo że temat jest ciężki. Wklejam ten komentarz, myślę że warto przeczytać.
  8. Na pewno miał te turbulencje, wiry i zły wiatr. Dlatego latał tak nisko! Przysięgam tak było! Nie kłamie! ?
  9. Luk dzięki za wyjaśnienie. Wracając jeszcze do mojego bohatera ze zdjęcia. To na bank te przepisy złamał bo jak był 50-100 m nad ziemią to wszystko. Taki kozak.
  10. I to jest dozwolone według przepisów? Nawet jak jest, a ktoś lata tak blisko to dla mnie to żałosne i nie powinno mieć miejsca. Ale widzisz różnice, że start nie jest Tatr? Że ktoś nie wchodzi z paralotnią na plecach jak koleś co zleciał z Rys. Uważasz, że dopuszczenie tego wszystkiego jest dobre dla zwierząt i przyrody? Drony, szybowce, paralotnie, hokej, biegi. Przecież takie rzeczy to na piknikach powinny się dziać, a nie w Tatrach.
  11. Ostatni raz jak byłem na Czerwonych to koleś latał tak blisko szlaku, że mogłem z nim pione zbić. Znajdź mi zdjęcie gdzie samolot jest tak blisko szlaku. Silnik odrzutowy na takiej wysokości. Człowieku co Ty piszesz ? Porównujesz koło do kwadratu. Dla Ciebie to te same figury ale tak na prawdę są zupełnie inne. Szkoda, że tego nie widzisz. Daj taką fotke samolotu/szybowca jak ja Ci dałem swoją. Zdjęcie z Małołączniaka z października.
  12. To nie jest debilny przepis. Nie widzisz różnicy, że samoloty lecą na jakieś wysokości, nie startują z góry czy polany, nie schodzą ze szlaków, niszcząc rośliny będące pod ścisłą ochroną, nie straszą zwierząt? Dla mnie różnica jest ogromna i ten przepis jest bardzo dobry. Tutaj masz komentarz w tej sprawie. Szkoda, że nie dostał 500 zł. 200 zł to ja dostałem jak jechałem o 27 km za dużo. A tu koleś popełnił tyle wykroczeń, wszedł sobie na Rysy, zleciał i zapłacił tylko 200 zł.
  13. Chodzi mi właśnie o to, że to Moko i teren Parku, a nie zamarznięty staw na wiosce u babci za stodołą. Więc mi przeszkadza taka impreza z wielu powodów, o których już pisałem. Chodzi o umiar. Wszystko na swoje granice. O tym też pisałem. Dzisiaj hokej, jutro biegi, za tydzień grill i kiełbaski. Dać komuś palca to weźmie rękę. Tyle.
  14. Wyciągi niech sobie zostaną były tam od dawna. Nie widzę problemów w pewnych rzeczach dopóki jest umiar. Ale człowiek taki nie jest. Będzie chciał coraz więcej, głównie do swojego brzucha. Dlatego przyroda i różne gatunki na świecie przestają istnieć. Przez naszą pazerność. Wiesz we mnie to takich emocji nie wywołuje. Daleko mi od tego aby biegać nago z kartonową tablicą, blokować drogi w ramach tego, że ktoś gra w hokeja na Moku. Piszę co ja czuję i myślę. Patrzę na to trochę inaczej niż na fakt, że ktoś rysuje tafle lodu na jakimś tam jeziorze czy stawie. Fajnie, że takie rzeczy już nie będą
  15. A mi się to nie podoba. Dla mnie góry to świętość, pewien rodzaj mistycyzmu. Miejsca dzikie, powinny pozostać jak najbardziej dzikie. Mało mnie interesuje, że tylko lód porysowali. Szkoda, że nikt nie myśli o zwierzętach. Tutaj jazda na łyżwach, emocje, hałas. A gdzieś w okolicy w krzakach zwierzęta, które słysząc takie rzeczy zwyczajnie się boją. Człowiek zawsze był pazerny i myślał tylko o sobie. Dlatego na świecie jest jak jest. Moko to nie miejsce na hokej. Tatry to nie miejsce na hokej. Człowiek jest w nim tylko gościem i to powinno się uszanować, a nie włazić do czyjegoś domu i robić hał
  16. Zgadzam się z tym ale nikt przez to nie wspomina o ważnych rzeczach. Z szacunku do zmarłego. A uważam, że to błąd bo o pewnych rzeczach należy powiedzieć ku przestrodze by takie wypadki nie miały miejsca.
  17. Jeszcze kończąc temat zostawię tu screena z dyskusji na TT osób co mają ogromną wiedzę w tematyce górskiej. Zwłaszcza, że i tutaj pojawiają się zachwyty z jego wypraw. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że to co robił często było nieodpowiedzialne i robione w sposób amatorski. Często takie zachowania można przeczytać w tamatach typu Janusze w górach. Nawet tutaj na forum. I nie piszę tego w sposób złośliwy. Oceniam ten wypadek na chłodno z dystansem mając w głowie jego filmy na YouTube. Kochał góry i w nich został. Niech odpoczywa w spokoju.
  18. Mi chodziło o film na stronie Tatromaniak po tych wypadkach ostatnich na Rysach. To był akurat bardzo mądry film, z dużą wiedzą. Po którym ja akurat nabrałem respektu do zimowych wędrówek. Ale masz rację, w sieci dużo syfu. Mądre rzeczy mają małe szanse przebicia i jest ich niestety bardzo mało.
  19. Napiszę coś co pewnie się nie spodoba innym ale cóż takie życie. Oglądałem każdy jego film, odkąd pojawił się na YouTube. Niestety często mocno ryzykował, miał ogromne ambicje i nie dawał dobrego przykładu jak należy zachować się w górach. Pod jego filmami na YouTube była jedna wielka podnieta i brawa za dokonania. Ciekawe ile osób zaczerpnęły złe wzorce z takich filmów. Były osoby, które mu pisały, że przesadza, że amatorka. Pod jego filmem na Orlej jest 3 tysiące łapek w górę, tylko 159 w dół (w tym moja). Co w tym filmie jest takie super (oprócz widoków) ? Że ktoś lekceważy warunki, własne
  20. To ja was pogodzę. Bo ja zbieram śmieci po drodze ze szlaku i zrzucam do schroniska jak jest. Ostatnio na Moko jak szedłem to do schroniska cały worek uzbierałem, a i tak nie wszystko podnosiłem. W sumie nie powinno się rzucać skórek po owocach bo zwierzyna podchodzi pod szlak i potem misia spotkasz i może Ciebie będzie chciał zjeść ? Najbardziej mnie wkurzają puszki po piwie. Totalne januszostwo. Ostatnio pod Giewontem podeszwę od buta znalazłem na szlaku...
  21. Czerwony Grzbiet Małołączniaka.
  22. Właśnie przez takie akcje potem dla mnie brakowało! To u mnie mięso tak było z tego co pamiętam.
  23. Co wy wiecie o kolejkach. Kolejki to były za komuny kiedy po cukier się stało. Mama mówiła do mnie. Idź zmień Magde w kolejce bo już długo stoi. ?
  24. Ja byłem w niedziele na Wołowcu. Większość w raczkach szła. Ja w rakach ale myślę, że raczki na takie warunki by były lepsze. Na czerwonych myślę, że podobne warunki są. Raczki stykna chyba, że śniegu napada.
  25. Ja także zacząłem zimowe przygody w Tatrach. W niedziele zaliczyłem Grześ, Rakoń, Wolowiec. Raki od około 1800 założyłem. Pogoda taka, że dwie osoby w koszulkach minąłem ?
×
×
  • Create New...