Jump to content

staroń

Member
  • Content Count

    204
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

staroń last won the day on November 21

staroń had the most liked content!

Community Reputation

1,065 Excellent

Recent Profile Visitors

1,536 profile views
  1. Powoli nadchodzi zima a dla mnie to czas przestoju w tatrzańskiej aktywności. Gdzieś tam może delikatnie pójdę, ale zimno, ślisko i szybko ciemno to nie do końca moje klimaty. Jesień z różnych powodów nie rozpieszczała wycieczkami, ale tak sobie pomyślałem, że ostatnie wyjścia nad Morskie Oko i Giewont to nie może być koniec przed zimową hibernacją...tym bardziej, że pogoda jako tako jeszcze sprzyja. Przeszło mi przez myśl wybrać się 11 listopada, ale przed oczami stanęły mi prawdopodobne korki w drodze powrotnej do Krakowa, więc szybko porzuciłem temat. Długo na kolejną okazję nie musiałem cz
  2. staroń

    Morskie Oko

    Dzisiejszy spacer nad Morskie Oko zaskoczył małą ilością ludzi na szlaku, wyruszyliśmy z Palenicy o 8.30, na parking wróciliśmy o 15.30. Nie byliśmy nastawieni i jakoś specjalnie przygotowani na wejście wyżej, więc ograniczyliśmy się do okrążenia stawu. Widoki super, wrażenia bardzo pozytywne 🙂
  3. Małe próbki wiatru ? video-1633816759.mp4 video-1633816456.mp4
  4. Albo w wietrzny dzień, wtedy wywiewa niezdecydowanych ? A dzień później była trasa Kondratowa - Kopieniec - Nosal, na Przełęcz pod Kopą nie było sensu bo wiało niemiłosiernie, na niższych górkach zresztą też. Przy zejściu z Nosala podmuchy mnie prawie wywiały w las ?
  5. Zmierz się, koniecznie ? Tylko warto być tam, kiedy faktycznie nie ma zbyt wielu ludzi, żeby zrobić ten szlak na spokojnie a nie na szybko, jak ja za pierwszym razem. Wiem, że ciężko się wstrzelić, żeby jeszcze pogoda sprzyjała, ale może się uda, powodzenia ?
  6. @vatraTak jak w temacie, 4.10 w poniedziałek ? z Kuznic wystartowałem koło 9, przed 12.30 byłem na Przełęczy.
  7. W ostatnim czasie góry musiały pójść w odstawkę, najpierw mocne przeziębienie wykluczyło wypad na Słowację, potem bolące stopy nie pozwalały podejmować większych aktywności przez kolejne tygodnie. Jednak co się odwlecze... ? Od dawna myślałem, żeby w końcu przejść się szlakiem z Zawratu na Świnicę. na Świnicy byłem dwa razy z Kasprowego a na Zawracie od Doliny Gąsienicowej - raz - tamten wypad 3 lata temu nie zapisał się jednak w mojej pamięci jakoś szczególnie pozytywnie. Była piękna pogoda, ani jednej chmurki na niebie, w nogach miałem sporo mocy, poszedłem wtedy jeszcze przez Świstówkę n
  8. Super! W zeszłym roku po raz pierwszy byłem na Słowacji i Bystra Ławka była jednym z celów, świetna trasa, na pewno do powtórzenia ?
  9. Piękna sprawa, gratuluję konsekwencji, ja też nie wyobrażam sobie teraz urlopu bez gór, ale mam dużo łatwiej bo jeżdżę z Krakowa ? Choćbym był w którymś miejscu po raz któryś i znał dobrze widoki to nie potrafię przejść obojętnie i nie zrobić zdjęcia lub dwóch ? I choć w pełni nie oddają uroków wycieczki to zawsze to miła pamiątka ? Poza tym fotoksiążka z tego roku sama się nie zapełni ?
  10. No muszę przyznać, że trafiło się idealnie, jak nigdy. Podczas jednodniowych wypadów na spontanie można się wstrzelić, ale planowanie miesiąc wcześniej to loteria, wiadomo ? Tutaj się trochę lepiej zwierzak zaprezentował, tamto zdjęcie uznałem za najlepsze, ale cyknąłem jeszcze takie ? Za 2 tygodnie kolejny, liczę na dobre warunki na Słowacji ?
  11. Kolejny urlop, kolejny wyjazd w Tatry...to już obsesja, której nie potrafię i raczej nie chcę zwalczać ? Tym razem po małej rozgrzewce na Turbaczu w weekend udałem się pod Tatry by po raz kolejny przemierzyć piękne szlaki. Pogoda zapowiadała się nieźle, więc pozostało tylko wykorzystać ten czas najlepiej jak umiem. Specjalnie porywającym pisarzem nie jestem, więc do rzeczy ? Dzień 1 - Na długą tatrzańską rozgrzewkę postanowiłem wybrać szlaki, którymi jeszcze nie szedłem - samochód zostawiłem przy wejściu do Doliny Strążyskiej i przez Gronik i Przysłop Miętusi poszedłem na Małołączniak. Tra
  12. Mała kontuzja z początku lipca wykluczyła moją biegową i górską aktywność na dobre 3 tygodnie. Zaplanowany dużo wcześniej wyjazd w Tatry zbliżał się wielkimi krokami, kolano dawało się we znaki, do tego lało, lało i jeszcze raz lało. Co ma być to będzie, pomyślałem, najwyżej wolne od pracy spędzę w dolinkach ? pogoda zaczęła się jednak poprawiać a kilka dni przed urlopem dyskomfort kolana powoli ustępował. Wyjazd trwał 4 dni, pierwszego w związku z niepewnymi warunkami i dosyć późnym przyjazdem do Zakopanego, poświęciliśmy na spokojne wejście na Gubałówkę. Drugiego dnia przyszedł czas na Tatry
  13. Część zdjęć jest z aparatu, używam Sony RX-100, który na Kasprowym zaczął wariować i stamtąd fotki mam z telefonu - Pocophone F1 ?
  14. Ja go zawsze robiłem podczas zejścia z Ciemniaka, w drugą stronę się nie zdarzyło. Tak pomyślałem wczoraj, że warto dać mu szansę, ale właśnie pod górę, więc może kiedyś, jak będzie okazja, się spróbuje ?
  15. 16 dzień czerwca zapowiadał się bardzo pogodnie a w połączeniu z wolnym dniem od pracy stanowił wręcz idealną okazję do odwiedzin w ukochanych Tatrach. Mam co prawda opłacony nocleg w Zakopanem od najbliższej niedzieli, jednak prognozy nie są na razie nazbyt optymistyczne...obawiam się, że znów wyjdzie na to, że spontaniczne jednodniowe wypady mają dużo większy sens niż dłuższy wyjazd planowany z wyprzedzeniem...no ale jak inaczej wyjechać na kilka dni niż zgłaszając urlop dużo wcześniej? Ale tu nie o tym... ? Budzik nastawiłem na 4:30, normalnie byłaby to jakaś nieludzka pora na pobu
×
×
  • Create New...