Jump to content

ukasus

Member
  • Content Count

    21
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Posts posted by ukasus

  1. 3 godziny temu, Mateusz Z napisał:

    Świetny wyjazd i świetna relacja ? też bym tak chciał z Kulą pojechać, ale najpierw trzeba dzieci odchować. Chyba, że komuś mogę podrzucić??

    W najbliższych dniach postaram się dodać relację z 2 tygodniowego wyjazdu w sierpniu. Większość wyjść mieliśmy z dziećmi. Ale 2 razy wyskoczyliśmy bez nich. Dzieci zadowolone bo odpoczęły po intensywnej wyrypie np. 3 dni w schroniskach (Szpiglasowy Wierch i Świstówka jednego dnia, drugiego Krzyżne i Kościelec z przygodami.... sprowadziłem z młodym, Panią która poszła z synem i nie mogła zejść). Żeby się nie nudziły na kwaterze jak zostali sami to wzięliśmy im pleja. Rodzice też szczęśliwy po byliśmy bez nich pod Chłopkiem i na Jarząbczym. 

    • Like ! 2
    • Wow 1
  2. Dnia 21.08.2021 o 17:28, Zośka napisał:

     Spod Krywania przegonił mnie deszcz i chyba już powoli tracę motywację i nadzieję na widoki ze szczytu.

    Znam temat. ? No cóż będzie trzeba wejść na Krywań raz jeszcze. Co do psów to jak byliśmy na Krywaniu to razem minęliśmy jakieś 10 psów. Ciekawostka był jamnik który końcowy stromy odcinek przeszedł w plecaku ?

    20210807_121920.jpg

    • Like ! 4
  3. Pierwsze zdjęcie może zaskoczyć. Z żoną odkryliśmy dobry sposób na "krótkie" wyjazdy. W czwartek praca.. po niej o 16 pociąg ze Słupska do Gdyni z przesiadką na bezpośredni z miejscówką sypialną do Zakopanego (planowo 8 12 rano na dworcu). Wysiadasz wyspany i nie tracisz dnia na podróż. I taki właśnie wyjazd rozpoczęliśmy na początku lipca. Zaplanowaliśmy go spontanicznie 2 tygodnie wcześniej. Telefon do Murowańca. Są 2 miejsca na 2 noce. Jedziemy !!! Był to nasz pierwszy wspólny wyjazd w góry bez dzieci przy sprzyjającej pogodzie. Plan był taki by pochodzić tam gdzie z dziećmi jeszcze się boimy. Chcieliśmy pierwszego dnia spróbować wejść pierwszy raz Kościelec (też się trochę baliśmy ? ). Po tym może na Świnicę. 2 dnia na Skrajny Granat i iść w kierunku Koziego. Zakładaliśmy, że może być za trudno i daleko nie zajdziemy, schodząc być może tą samą drogą. Ostatniego dnia Zawrat i zejście do Piątki. Plany zrealizowaliśmy w 101%!!! 

     

    20210705_193351.jpg

    Na Hali Gąsienicowej meldujemy się przed południem.20210706_114108.jpg

    20210706_114140.jpg

    20210706_134423.jpg

    Gdy zbliżamy się do Kościelca pokrywają go chmury.

    20210706_134718.jpg

    Na szczycie pogoda była łaskawa. Po zejściu nie zdecydowaliśmy się wchodzić na Świnicę. Jak się okazało 3 dnia wyszło nam to na dobre. 

    20210706_153225.jpg

    Kolejnego dnia o 6 45 meldujemy się pod Czarnym Stawem Gąsienicowym. W przeciwieństwie do dnia poprzedniego, jesteśmy tam przez chwilę sami. 

    20210707_065019.jpg

    Na szlaku na Skrajny Granat szybkie śniadanko (buła z pasztetem).

    20210707_080015.jpg

    Szlak od początku pnie się w górę i szybko zdobywamy wysokość.

    20210707_080234.jpg

    20210707_081553.jpg

    Największą trudnością było trzymanie się szlaku. Skały były pełne żółtych porostów, a oznaczenia szlaku też były żółte. Najlepiej widać to na zdjęciu poniżej. Ciężko odnaleźć znaczek pomimo tego ze jest na samym środku.

    20210707_083345.jpg

    Pierwsze łańcuchy, ale na razie lajcik. To już pora by założyć kask.

    20210707_085232.jpg

    20210707_100023.jpg

    20210707_101337.jpg

    Na Skrajnym Granacie.

    20210707_101427.jpg

    W tle Skrajny Granat. Z daleka podejście na Pośredni wyglądało groźnie. Ale jak się ruszy to nie taki diabeł straszny, wszystko dobrze ubezpieczone i sporo chwytów.

    20210707_102939.jpg

    20210707_103036.jpg

    Najciekawsze miejsce Czarny Mniszek. Baliśmy się że nie przejdziemy Granatów.....

    20210707_114249.jpg

    a dochodzimy do Żlebu Kulczyńskiego i dalej nam mało.

    20210707_120354.jpg

    20210707_121430.jpg

    Czas na wspólne zdjęcie. Dziękujemy napotkanej parze i odwdzięczamy się tym samym. Schodzimy do Piątki i dalej Palenica i bus do Kuźnic skąd ruszamy do Murowańca.

    20210707_195610.jpg

    Niestety tego dnia ktoś odpadł w Żlebie Kulczyńskiego, na szczęście udało się go uratować(sprawdziłem w kronice TOPRu)

    20210707_195619.jpg

    Dochodząc na Hale Gąsienicową ukazała nam się Żółta Turnia w ostatnich promieniach słońca.

    20210707_202543.jpg

    Skoro udało się dojść do Koziego Wierchu, to w schronisku podejmujemy decyzję, że rano idziemy na Świnicę... przez Zawrat. ? Rano część rzeczy zostawiamy w bagażowni i ruszamy.

    20210708_074426.jpg

    20210708_084229.jpg

    Mijamy kilka płatów śniegu, 3 z nich przebiega szlakiem z czego 2 można obejść.... jest 8 lipca.

    20210708_085303.jpg

    20210708_085731.jpg

    20210708_090755.jpg

    Docieramy na przełęcz i ukazuje nam się łatwiejsza droga dojściowa, czyli szlak do piątki. My skręcamy w prawo na  Świnicę.

    20210708_091511.jpg

    20210708_094131.jpg

    20210708_095158.jpg

    20210708_095726.jpg

    20210708_100637.jpg

    Żleb Blatona.

    20210708_112842.jpg

    20210708_114653.jpg

    Jak znajdę trochę czasu to opiszę sierpniowy wyjazd z dziećmi. Też się działo.

    Przepraszam za jakość zdjęć. Trochę mnie to razi, ale nie chciało mi się targać sprzętu fotograficznego i wszystkie zdjęcia są zrobione telefonem.

    • Like ! 15
  4. To znowu ja. ? Teraz jedziemy bez dzieci. Jest plan na noclegi w Kondratowej > Ornaku > Chochołowskiej.

    Czy taka trasa na przejście do Ornaku jest do zrobienia przy prognozowanej pogodzie? Ma padać śnieg i będzie ujemna temperatura.

    https://mapa-turystyczna.pl/route?q=49.2497085,19.9517673;49.2344640,19.9388230;49.2364950,19.9321930;49.2288650,19.8588990&utm_source=android_app&utm_medium=share&utm_campaign=share_route

    W plecaku: raczki, kijki, raki, czekan. 

  5. 1 minutę temu, barbie609 napisał:

    Jeśli mogę doradzić to  na Sarnią, idź od Strążyskiej , jeśli będzie coś nie halo z pogodą to zawsze możesz zmienić plany , odwiedzić Siklawę a może i do jaskini Dziura zajrzeć.Jeśli chodzi o Gęsią to wszędzie dookoła pełno suchcieli  stoi jak przywieje to mogą zacząć gałęzie latać.

    Rozumiem, że Piątka raczej odpada? Na Sarniej byliśmy w czerwcu, w pakiecie z Siklawą i Dziurą. Ale nic nie szkodzi na przeszkodzie by to powtórzyć. Czyli jutro start w Strążyskiej, Siklawa, Sarnia, Dolina Białego i Dziura. Zapowiada się zacnie. Szykujemy się jeszcze na piątek i sobotę , ale czekamy na prognozy bo nie wiemy na co pozwoli pogoda. 

  6. Co byście doradzili na jutro z dziećmi 10 i 11 lat(latem już z jakimś doświadczeniem m.in Rysy od Słowackiej czy Mała Wysoka od Doliny Wielickiej, Kozi Wierch....)? Mamy tylko raczki. Do 12 nie powinno jeszcze mocno wiać. Czy Dolina Pięciu Stawów z Doliny Roztoki, albo Sarnia (jeśli tak to lepiej wchodzić Strążyskiej czy Doliny Białego?), albo Gęsia Szyja, jeśli tak to z której strony?). Planujemy wyjście około 7 by zdążyć zejść przed nadciągnięciem wichury. 

  7. W tym roku byliśmy już 2 razy. W czerwcu(całymi dniami padało ?): Sarnia Skała, Dziura, Czarny Staw pod Rysami, Mroźna i schronisko Ornak. W sierpniu: Mała Wysoka od Doliny Wielickiej. Czarny Staw Gasienicowy, Giewont(przez chwile byliśmy sami na szczycie ?), Przystop Mietusi, Chochołowska, Grześ,  Rakoń, Wołowiec, Smocza Jama, Smerczyński Staw, Babia Góra, Rysy od Słowackiej, Nosal. Jeżeli nic się nie zmieni to 8 października będziemy znowu. Pierwszy raz bez dzieci. Nie ma  już dla nas ratunku. Jesteśmy góroholikami. ?

    • Like ! 8
  8. 4 minuty temu, jaaga76 napisał:

    Jeszcze trochę  tak ??, potem one sobie, a Wy sobie ?

    Moje osobiste nastoletnie dziecko właśnie odłączyło górska pępowinę. 

     

    U nas pewnie to jeszcze trochę potrwa.... Córa 9,5 , syn 11. Ale chodzenie z nimi to sama przyjemność. No i jak kondycyjnie słabszy dzień to można powiedzieć, że odpoczynek dla nich, nie dla mnie. ? 

  9. 003_20200802_053733.thumb.jpg.573813a3a26a323346bb1bf9ef701032.jpg

    Wschodzące Słońce oświetlające Tatry Bielskie godzina 5 37 - 2 sierpnia 2020. Widok przez okno samochodu.

     

    004_20200802_071048.thumb.jpg.38dff0a331554000740bb2544f083a05.jpg
      Z Tatrzańskiej Polanki udajemy się zielonym szlakiem w kierunku Śląskiego Domu.
       
    011_20200802_075325.thumb.jpg.25dc58f72a1f39e5d9aeda372408e2dd.jpg
    Gdy zbliżamy się do Wyżniej Wielickiej Polany po raz pierwszy pokazuję nam się masyw Gerlacha. Od tej pory będzie on widoczny praktycznie cała wyprawę.
    024_20200802_093319.thumb.jpg.11ef9384894ce063b8ea24991e649e23.jpg
    Mijamy Śląski Dom i Wielicki Staw. Podążamy Doliną Wielicka na północ.
    Idziemy spokojnie. Na szlaku pojawia się więcej turystów. Spokojnie ale systematycznie zdobywamy wysokość. Często odpoczywamy bo Słońce daje się mocno we znaki.026_20200802_093350.thumb.jpg.408994ce2fa3f67a0f81efe7df6cf612.jpg
    Na każdym postoju warto się rozejrzeć. Tam jest pięknie.028_20200802_102420.thumb.jpg.f8bbf8ac54df91350d042deaedf4df41.jpg
    Gerlach robi olbrzymie wrażenie szczególnie z bliska.
    029_20200802_102426.thumb.jpg.40149fc253f7c4be522fe35027fec17f.jpg
    Ostatni odpoczynek przed łańcuchami. W tle Długi Staw Wielicki...
    031_20200802_104539.thumb.jpg.4dbce296778902b4ed6908e1a4e96453.jpg
    ...herbatka i znowu Gerlach.
    033_20200802_111127.thumb.jpg.7fd654ffc30e1fa005a520cb07c0ca25.jpgs
    Mijamy płaty śniegu i dochodzimy do coraz trudniejszych odcinków, na wszelki wpadek zakładamy kaski. 036_20200802_111300.thumb.jpg.52504c0efb9d86005614e1083ec88a2b.jpg
    Pierwsze łańcuchy. Im wyżej tym trudniej. 
    037_20200802_111943.thumb.jpg.1a4146047fa229abd3c956e348e6a22a.jpg
    Zasłużony odpoczynek. Polski Grzebień 2200 m n p m.
    039_20200802_112444.thumb.jpg.f8b8df903eed20824286fcd46825bdc7.jpg
    Przez chwilę obserwujemy co udało nam się przejść i ruszamy na Małą Wysoką.
    052_20200802_123027.thumb.jpg.be765b6ebb62a61bece217ed165efdd9.jpg
    Po 45 minutach meldujemy się na szczycie.
    049_20200802_122723.thumb.jpg.49ca3e30b1246db3493c263d42905aef.jpg
    Widok na Wysoką i Rysy.
    051_20200802_122728.thumb.jpg.39b51acbc7d3de589094f2157dc3c838.jpg
    Świstowy Szczyt.
    059_20200802_124357.thumb.jpg.b8eefc4b1c2e0b500891e2cb00830d7b.jpg
    Przy grupowym Gerlach już w chmurach.
    062_20200802_124735.thumb.jpg.941b2bc1521c8958fe69a7d8bc9b4365.jpg
    Przypadkowe spotkanie ze znajomym który pracował jakiś czas temu w tej samej redakcji.. Góra z górą się nie zejdzie, ale człowiek z człowiekiem na górze ? W tle Sławkowski(w chmurach na środku) i Staroleśny (nad moja głową) Szczyt.
    069_20200802_135216.thumb.jpg.6e4b6bd1108ebd6108a8aa4fa255a06f.jpg
     
    Rohatka i Mała Wysoka z perspektywy Polskiego Grzebienia.
    067_20200802_135148.thumb.jpg.06a0a18960323fa98f994bb34ec2f645.jpg
    Polski Grzebień.
    070_20200802_135305.thumb.jpg.9a8f74df51e12907bfdd235e817f67dd.jpg
     
    Zmarzły Staw pod Polskim Grzebieniem.074_20200802_154859.thumb.jpg.b163a61107df2439262536866963862d.jpg
     
    Wracamy bardzo zmęczeni. 078_20200802_162547.thumb.jpg.d31473a75df91cc1d0ade49058df4902.jpg
     
    2 dni odpoczynku, ale było warto. Zejście z Polskiego Grzebienia w jednym miejscu było problematyczne dla córki, żona pomogła jej zejść na klamrach. Po fakcie muszę stwierdzić, że zbyt szybko podnieśliśmy poziom trudności. Więcej nie popełnimy tego błędu. Jeżeli fotorelacja się podobała to mam jeszcze kilka z dwutygodniowego "odpoczynku w Zakopanem". 
    ps. Pracuję jako fotoreporter w lokalnej gazecie, ale w góry wziąłem tylko telefon. Całość zrobiona Samsungiem s10e.
    • Like ! 10
×
×
  • Create New...