Skocz do zawartości

Jędrek

Użytkownik
  • Postów

    1 732
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Treść opublikowana przez Jędrek

  1. Ale przecież napisałem, że to nie o takich jak ty chodzi, tylko o tych którzy lezą, niczego nie sprawdzając - tak jak opisywana wyżej grupka z Kasprowego.
  2. Nie, nie, kochana. Oni nie chcą płacić. To są Prawdziwi Turyści Którym Nic Nigdy Się Nie Stanie. Oni chcą żeby to ta "hołota w adidaskach" płaciła - upraszczając oczywiście. Ale zasadniczy problem widzę gdzie indziej - ci głosujący chyba nie rozumieją jednej podstawowej rzeczy - jeżeli nawet wprowadziłoby się obowiązek ubezpieczeń to gdzie trafią pieniądze ze składek? Bo przecież nie do TOPR. Trafią do firm ubezpieczeniowych. TOPR-owcy ewentualnie, po jakiejś akcji, dostaliby coś z polisy tego ratowanego. Ale po pierwsze - nie od razu, po drugie - nie za każdą akcję. Ubezpieczenia to twardy biznes, a nie działalność charytatywna. Zaś TOPR musi mieć zapewniony stały dopływ funduszy, a nie od akcji do akcji. Dlatego śmieszą mnie te wszystkie dyskusje, bo przecież akurat nasz system finasowania i działania TOPR doskonale się sprawdza w praktyce. Jest kasa z budżetu (jak dla innych służb) bo turyści też płacą podatki, prawda? Jest kasa z 1 % , tzn. teraz już 1,5 % - i z roku na rok wpłaty rosną. Sam też przekazuję od początku, gdy tylko pojawiła się taka możliwość. Jest kasa z 15% wpływów z biletów do TPN ( a tych biletów sprzedaje się miliony, np. w 2022 ponad 4,5 miliona biletów), co też daje piękną sumkę, przy okazji obalając teorię o "darmowym ratowaniu różnych baranów". I jeszcze dodatkowo takie świry jak ja wpłacają na TOPR dobrowolne datki, bo po prostu mają taki kaprys. Reasumując - po jaką cholerę grzebać przy czymś co dobrze działa? Po to żeby liczne u nas grono internetowych znawców miało satysfakcję? Zresztą Jan Krzysztof już to nieraz tłumaczył, prosto i przejrzyście. A że do niektórych nie dociera ... cóż, nie wszyscy jak widać potrafią czytać ze zrozumieniem. Może więc lepiej zmienić system edukacji, zamiast grzebać przy finasowaniu TOPR?
  3. Nie chodzi mi o dokładne dane z Zacięcia Pierdzikiewicza na Bździochowej Grapie. Ale informacje np. o temperaturze odczuwalnej, pokrywie śnieżnej czy sile wiatru np, na Kasprowym znajdziesz bez problemu. Podobnie jak porady dotyczące stroju czy butów. I taki kolo idący w te rejony w niskich bucikach, cienkich spodniach powyżej kostki i skarpetkach typu stópki może by się jednak wtedy zastanowił, czy da radę. No ale skoro nie sprawdził tego przed wyjściem z pokoju, to i zastanawiać się nie było nad czym.
  4. Czy pomyślałeś o prawdziwych konsekwencjach spełnienia twojego życzenia? Wtedy dopiero wszędzie zrobi się tłok. Już teraz np. trudno bilet do teatru kupić na coś sensownego. Wszelkie miejsca spacerowe w moim Trójmieście są nieźle zatłoczone gdy tylko zrobi się w miarę znośna pogoda. To samo na całym świecie w turystycznych miejscówkach, tłok, kolejki do wszelkich atrakcji. Niektóre miasta włoskie, hiszpańskie, a nawet holenderskie chcą ograniczyć zalew turystów. Co masz w Tatrach, Pieninach itd - z roku na rok tłumy rosną. A ty chcesz żeby były jeszcze większe? Naprawdę? Niech jak najwięcej ludzi siedzi na tik toku czy gdzie tam lubią, byleby siedzieli jednocześnie na d... w domu.
  5. Ankieta dotyczy demontażu TOPR?
  6. Jędrek

    Narty i góry

    Zacna dawka Wszyscy moi znajomi narciarze zachwalają Livigno.
  7. Polecam kultowy przewodnik Józefa Nyki - "Tatry Polskie". Co dwa, trzy lata jest nowe wydanie. A jak się już rozkręcicie, to i "Tatry słowackie" oczywiście
  8. Czytałem gdzieś ostatnio sprawozdanie z testu sportowego elektrycznego Fiata 500. Mega drogi, mułowaty, niewygodny ... Ale za to geniusze fiatowscy dodali tam głośniki emitujące dzwięki sportowego wydechu spalinowego. I podobno nie tylko oni tak zrobili. Normalnie powrót do dzieciństwa, gdy jadąc rowerkiem niektórzy robili "brum, brum"
  9. Brawo, a kto użył tego słówka?
  10. Hahaha, pomyliłem zaklęcia: Kazimierz Pułaski był kobietą? Sensacyjne wyniki badań – Historia (wprost.pl)
  11. Zapewne była bardzo ożywiona
  12. Spierdalamento Przy okazji - kto skojarzy bez gugla, któż to powiedział i w jakim filmie?
  13. Miał pewnie z 1% szans że z tego wyjdzie. No ale zrobili co mogli.
  14. Ale kto, ratownicy? Bo filanców ani policji tam raczej nie było.
  15. W zeszłym roku przy jednym z powrotów z Zakopanego nawigacja dała znać że jest mega korek przed tunelem i pokierowała gdzieś w lewo przez wioski. Prawie wszyscy przyjezdni tam ruszyli - i tak jedziemy w kolumnie, jedziemy, jedziemy ... coraz wolniej. Droga coraz węższa, aż wreszcie taka że dwie osobówki ledwo się miną - i to tylko miejscami. A z przeciwka przepycha się coraz więcej aut, takich dość ubłoconych. Okazało się że nawigacja wyprowadziła nas dosłownie i w przenośni ... w pole. Niektórzy nawet spróbowali pojechać dalej, ale potem i tak większość wracała. Zrobiło się zamieszanie. Jakoś udało mi się w miarę szybko zawrócić, ale posiadacze kombiaków i dużych suvów mieli nielichy problem. W efekcie i tak trafiliśmy wszyscy z powrotem w korek przed tunelem, tyle że godzinkę później.
  16. I niech cię człowieku w takiej sytuacji dopadnie rozwolnienie Ja zresztą i tak się tam nie wybiorę, no chyba że klimat się na tyle ociepli że cały ten cholerny śnieg zniknie Poza tym nastałem się w kolejkach za schyłkowego Gierka i całego Jaruzela, więc gdzie mogę to ich unikam.
  17. Mnie w takich sytuacjach ostatnimi czasy zastanawia jedno - zapewne każdy z nich ma smartfona z internetem. Sprawdzenie np. dokąd się idzie, jakie są warunki, jak się ubrać - to obecnie jest chwila. No ale po co...
  18. Moja śp babcia zamiast k... czy h... mówiła w takich sytuacjach "o holipcia!".
  19. Bez mrugnięcia zapewne nie, bo oczy wysychają, co szczególnie ważne gdy nosisz szkła kontaktowe, tak jak np. ja. Ale w sytuacji gdy jestem w bezpiecznym miejscu, nie przeszkadzam ratownikom, a oni nie potrzebują mojej pomocy w akcji, to owszem "cykałbym fotki". Zauważ że ratownicy też "cykają fotki" z akcji. A przy okazji - w sytuacjach gdy sam bawiłem się w ratownika, nigdy nie miałem głowy by "cyknąć fotkę". I teraz trochę tego żałuję. Reasumując - moim skromnym zdaniem trochę za bardzo przeżywacie
  20. Kojarzę taki stary skecz KMN, z serii Wujek i Ciotka: On czyta gazetę. Ona - Marian, co ty tak ciągle czytasz? On w odpowiedzi coś niewyraźnie mruczy pod nosem. Ona po chwili z przerażeniem - Jezus Maria, telewizor się zepsuł?!
  21. A, to nie znam. Coelho kiedyś przeczytałem pół książki, do dziś na wspomnienie tych odkrywczych mądrości zęby mnie bolą.
  22. Ale dlaczego zaraz martwy? Zdaje się że nikt z gapiów nie ucierpiał.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...