Skocz do zawartości

wjesna

Użytkownik
  • Postów

    2 005
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    126

Odpowiedzi opublikowane przez wjesna

  1. @jaaga76tydzień to sporo,  wiec na pewno będzie  co czytać, jak już opiszesz  swoje  wędrówki. Pogoda,  no cóż, nie trafiła  Ci się. Ale za to mogłaś chodzić po deszczu i się niczym nie przejmować.  Normalnie  to każdy się chowa pod parasol, albo szybko między kroplami  przebiega  do auta.  A tak, dolinkami, bezpiecznie można sobie świat  oglądać  jak zieleni  nabiera od deszczu. 

     

    • Lubię to ! 1
  2. ...Agenta 007 ale kiedy odpowiednio zmrużył oczy to dostrzegl, że to wcale  nie był agent Jej Królewskiej Mości, tylko ktoś znacznie  potężniejszy,  to był agent Jej Tatrzańskiej Wysokości, czyli @Agent 01 

     Rozejrzał się szybko po sobie,  czy oby na pewno ma odpowiednie buty, czy w plecaku  ma przewodniki o wszystkich pasmach górskich, bo wszak nigdy nie wiadomo,  gdzie go nogi poniosą i czy zabrał ze sobą  kompas. Próbował przypomnieć  sobie wszystkie wysokości tatrzańskich szczytów, oraz wszystkie  szlaki jakie na te szczyty  prowadzą.  Wydawało mu się,  że jest gotowy  na spotkanie  agenta   który był coraz bliżej. Kiedy się ze sobą zrównali,  @Agent 01 przystanął  zrzucił plecak  i powiedział...

     

     

     

    • Haha 3
  3. Dopisze tu jeszcze wczorajszą  Kopę Kondracką. Nie była to długa  wędrówka,  bo z Kuźnic przez Kalatówki ma Halę i  potem na Przełęcz Kondratową. Stąd  na Kopę i zejście  na Przełęcz  pod Kopą i prosto w dół. Skoro nie miało byc długo,  to trochę się wlekliśmy. Poszliśmy zobaczyć Pustelnię  brata Alberta. Słowa tam przeczytane...zrobiły  na mnie wrażenie. Piękne  epitafium. Potem posiedzieliśmy  na Kalatówkach kontemplujac pasące się zwierzątko.  Ponieważ  trochę wolno szliśmy  to zabrakło  nam pogody na całe przejście, która  skończyła  się wrax z naszym obiadem  na Przełęczy Kondratowej.  Na Kopę  weszliśmy w sypiacym drobnym śnieżku a potem im niżej tym szybciej ten śnieżek zamieniał  w deszcz. Na szczycie  byliśmy sami  ale ktoś szedł  od Czerwonych Wierchów i od Kasprowego  też. Giewont  cieszył się  wiekszym zainteresowaniem.  Ogólnie było fajnie. Warunki- śnieg jest mokry, na  samą Kopę trzeba było buty w żelastwo  uzbroić,  poza tym można było na upartego w samych butach. Schodzenie w mokrym zapadającym się śniegu ciut  męczące  nogi ale za to szybkie,  bo prosto w dół,  bez żadnych zakosów. 

    20210523_094523.jpg

    20210523_094818.jpg

    20210523_100648.jpg

    20210523_113037.jpg

    20210523_122351.jpg

    20210523_122417.jpg

    20210523_132133.jpg

    20210523_134203.jpg

    • Lubię to ! 8
  4. Masz rację, lepiej  nie szarżować. To co latem jest do ogarnięcia zimą  staje się  przeszkodą. Przynajmniej  masz czas własne  środowisko poznać i docenić. 

    Czytałam przed chwilą, że  pienińska  sosenka  może latem nie przetrwać naporu  turystów, którzy koniecznie muszą mieć z nią  zdjęcie i przechodzą przez barierki narażając  jej korzenie. Cóż,  nie wiem,  może to tylko takie pisanie  a może rzeczywiście coś jest na rzeczy. 

  5. 9 maja trasa u góry wyglądała  tak 20210509_125418.thumb.jpg.c73be3b3cff1a4d3a6fa865e88666ed3.jpg

    Na dole wchodząc na szlak z Polany Trzydniowki  bardzo szybko trzeba było założyć  raczki, było slisko, dla mnie niesposób  było wyjsć w samych butach.  

     Teraz dosypało tak jak pisze @barbie609 ale jak będzie w czerwcu  to nikt nie wie.

  6. 1 godzinę temu, jaaga76 napisał:

    Szukałam piernika, ale było już zamknięte

    Pewnie się zmęczyło, cały dzień łokciami  się rozpychało między  chmurami. 

    7 godzin temu, Q'bot napisał:

    Roztopy w górach mają z reguły to do siebie, iż mało komu chce się w błocie taplać 

    Dzieciom się chce, widzę to czasem w Beskidach, Gorcach. Myślę  że to miejscowe  dzieci, gumiaki ma nogach i patyk w ręce to najlepszy  zestaw szczęśliwych dzieci.  

    • Lubię to ! 2
  7. 2 godziny temu, jaaga76 napisał:

    Tak, to prawda - okładka jest świetna. Zaostrza apetyt, ale potem rozczarowanie.... ?

     

    Nie na darmo  mówią,  nie oceniać  książki po okładce ?

    Lubię  czytać, sensacyjne  książki rzadko. Ostatnio z takich to sagę,,mroczna  Moskwa". Mroza nie czytałam,  ale oglądałam  ,,chyłkę" to mi wystarczy. 

    • Lubię to ! 1
×
×
  • Dodaj nową pozycję...