Jump to content

wjesna

Member
  • Content Count

    520
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by wjesna

  1. @jaaga76 miałaś pierwsze zimowe wyjście tego sezonu ?
  2. Może i wieje w uszach, ale kto jak nie halny potrafi zrobić takie przejrzyste powietrze?
  3. Śliczne zdjęcia, niebo podzieliło się kolorem ze stawem. Ruda jesień trawy wybarwiła. A halny widać nie tylko w głowach mącie ale i w stawach.
  4. A bo wiesz , bo nie wiem czy pamiętasz, że to przecież Ciebie dręczyłam o informacje o Bieszczadzkim worku. ? Stację Łupków zostawiłam na następny raz. Chciałam jeszcze na Krzemieniec ale pełny parking odstraszył i byl Dwernik Kamień- taka fajna miejscówka,niezapelniona ludźmi, z widokami na połoniny. Czytałam o tej Chacie Socjologa. Nie wiem czy to dla mnie nie za duży hardcor, w sensie spędzenia tam kilku nocy.
  5. Podzielam Twoje odczucia. Jest w tym miejscu coś więcej niż góry i doliny.
  6. I nadszedł ten dzień gdy wybraliśmy się do źródeł Sanu. Najważniejsza wycieczka całego wyjazdu. Jedziemy do Bukowca okropna drogą, gdy kończy się podziurawiony asfalt zaczynają się szutrowe wyboje. Wystające kamienie, wybrzuszenia- niektóre większe zaznaczone są farbą- wszystko to, co czyni przejazd trudnym i bardzo powolnym. Gdy widzę parking oddycham z ulgą, że udało się dojechać. Na miejscu jest kilka samochodów. Ruszamy z nieistniejącego Bukowca do nieistniejącej Beniowej,po prawej mając widok na Halicz, po lewej widać granice i biegnące za nią tory kolejowe. Mij
  7. Ładnie napisane, Zosiu. Trudno oceniać innych, ich zachowanie w czasach w jakim przyszło im żyć, samemu zyjąc w zupełnie innej rzeczywistości. Solzenicyn o tym napisał bardzo dosadnie nazywając ,, czczą gadaniną sytych frajerów ". Historię warto poznać, masz rację, że nawet najtrudniejsza warta jest poznania. Kiedy nadejdzie na to odpowiedni czas ...
  8. Drugi dzień wita nas deszczem. Odkładam zaplanowana na dziś wycieczkę i wybieram te, która miała być w ostatnim dniu, czyli cerkiew w Łopience, zagroda żubrów I torfowiska w Tarnawie. Ubiersmy kurtki na deszcz i z tego samego parkingu co wczoraj idziemy w stronę cerkwi. Idziemy leśną ścieżka, sporo w niej drewnianych mostków. Ścieżka co jakiś czas przeplata się z drogą, która można dojechać do cerkw samochodowem, i znowu wchodzi w las. Docieramy na miejsce. Wokół cerkwi kilka osób. Cerkwia jest otwarta, wchodzi się bocznym wejściem. W środku ktoś jest, potem zostajemy sami. Za
  9. ,,To właśnie są moje Bieszczady .." lubię KSU nie tylko za tę piosenkę ale ta jest szczególną. Z nią w głowie pojechałam szukać własnych Bieszczad. To zupełnie inna wyprawa. Co wieczór przeglądam przewodniki, planuje trasy,zapamiętuje miejsca które mam nue przegapić. Pierwszy dzień to Komancza, gdzie koniecznie chcę zobaczyć murale Andrejkowa. Wcześniej jednak jest pierwsza cerkiew prawosławna. Wchodzimy przez bramę nad głową wiszą dzwony, to jednocześnie brama i dzwonnica. Cerkiew zamknięta nie ma sxybki przez którą można podglądnąć środek. Podobno jest tu ikonostat z
  10. Może. Najczęściej odbudowywane przez zapaleńców którym nikt nie płacił za pracę. Może to wszystko razem jakoś się łączy. Jeden zadba, żeby miejsce ocalić, drugi odnajdzie ścieżkę ku temu miejscu.
  11. Może nie ma właściciela terenu ? Albo chętnego, by nim zostać. Dla porównania cerkiew w Łopience, zeszłotygodniowa. Dokładniej opiszę potem bo to była moja inna wycieczka i chce ją opowiedzieć. W każdym razie cerkiew w Łopience stoi sobie otwarta dla przybyszów. Było to dla mnie miłym zaskoczeniem, bo poprzednie spotkane w drodze na Bieszczady były zamknięte. Ale ta Twoja @barbie609też stoi otwarta. Znak czasów, że te w łatwo dostępne, przy drodze otwarte są tylko w ustalonych godzinach a te w miejscach których nikt nie pilnuje otwierają swoje drzwi zawsze i każdemu?
  12. @barbie609 ładna wycieczka. Z pogodą nic się nie zrobi trzeba się do niej dostosować. Przykro czytać. Czemu tak się dzieje, że niekiedy tak bogate historycznie miejsca niszczeją przez zaniedbanie?
  13. wjesna

    Dolomity

    Temat ,,Inne góry "i one rzeczywiście jakieś inne od naszych. Ciekawe, kształtem i kolorem. Ale schodki wszędzie podobne.?
  14. @barbie609 te Twoje obliczenia to wyższa matematyka ? @Jędrek czasem też specjalnie zostawaliśmy dłużej w górach choć z innych powodów - bywało, że wieczorem zakopianką jechało się lepiej, korek mniejszy. Czerwone Wierchy już czerwone? @Fibi ja nie marzę, bo kiedyś moje spodnie były w plecaku męża. Było mi zimno w nogi i chciałam się przebrać a on nie chciał się zatrzymać. Mówił, że przecież schodzimy i zaraz mi będzie ciepło. I od tamtej pory pilnuję, żeby nic mojego do siebie nie włożył zebym mogla się przebierać ile razy tego potrzebuję.
  15. @barbie609 ja gdy widzę takie pary, gdzie kobieta idzie luzem a facet niesie plecak, to chociaż nie wyobrażam sobie iść bez plecaka, to wiesz...jednak trochę im zazdroszczę ?
  16. Jest! Iskra optymizmu u Ciebie co do przyszłych wędrowców szlakami górskimi ?
  17. Właśnie ten zator na Kobylarzowym Żlebie mnie zadziwił. W zeszłym roku w wakacje chodziłam po słowackich Tatrach ale dwa lata temu po naszych i było do schronisk tłocznie a potem już ok. Dlatego pomyślałam, że te informacje, zdjęcia, może są na wyrost.
  18. Czyli jednak jest tłok na szlakach a nie tylko w dolinach, dzięki za informację. Dla mnie to, że w niedziele mniejszy jest pocieszeniem. Wiesz @barbie609 czasem z przypadkowe turysty pod wpływem jednego przypadkowego wypadu w góry powstanie świadomy miłośnik gór. A czasem nie, cóż trudno.
  19. @Luk_ ok, rozumiem, sezon się wydłużył, mogę poczekać do października. Chodziło mi też o to, vxy naprawdę te tłumy idą wysoko w góry - i tworzą się zatory na szlakach- jak donosi internet- czy jednak zostają w dolinach? Tak jak żeśmy pisali z @barbie609, że czasem na dole ludzi dużo, a u góry jest całkiem fajnie. Może w Tatrach też tak jest?
  20. Pięknie! Zdjęcia wyszły bajecznie.
  21. Pewnie wyskoczycie. Być tak blisko i nie zajrzeć do Bieszczad...dasz radę?
  22. Nie z Trusiowki. Trochę dalej,jest taki most koło lesniczowki i stamtąd. W Trusiówce przy ładnej pogodzie tłok nie dziwi bo dużo rodzin z dziećmi tam przyjeżdża czy to latem czy zimą. Widocznie tam czasem nie ma już gdzie zaparkować i zrobili następny parking bo stąd nad rzeke też można zejść. Fajnie, że możesz w tygodniu chodzić po górach. Moje Bieszczsdy się klarują i szukałam noclegu- w tygodniu, bez weekendu-i sporo zajętych miejsc. Tak że tam też luzu nie będzie. Sezon trwa i trwa i końca nie widać.
  23. Zastanawiam się jak to jest z tą ilością osób w górach. Jest juz po wakacjach a dalej taki ruch? W sobotę nie kupi juz biletu na niedzielę na parking w Palenicy. No dobra, to akurat rozumiem bo tu zawsze ruch największy, może się zdarzyć. Ale ciagle gdzieś mi migają zdjęcia z kolejek do wejścia na szczyt. Rysy- to już prawie jak Palenica, ale w Kobylarzowym Żlebie też? Chodzicie w weekendy? To powiedzcie czy naprawdę ciągle takie tłoki czy te informacje są przesadzone? W niedzielę celem był Gorc. Niebieskim szlakiem szlam 2 albo 3 lata temu. Wtedy zostawiało się auto przy
  24. Już jest później a zdjęć nie ma.,? Dziękuję @vatraza informację. Czyli szlak do przejścia, na pewno się wybiorę.
×
×
  • Create New...