Jump to content

Zośka

Member
  • Content Count

    1,561
  • Joined

  • Days Won

    44

Posts posted by Zośka

  1. @martuś takie tempo nie jest u mnie normalne ale to był po prostu taki dzień. Strasznie chciałam tam iść, ludzi nie było, pogoda świetna, brak oznak zmęczenia bo to dopiero trzeci dzień w Tatrach no i dużo adrenaliny. Po prostu wszystko zagrało?

    • Like ! 5
  2. @Luk_Co prawda w górach nigdy nie spałam ale czasem zdarza się spać w namiocie na jakiejś imprezie kulturalnej i dlatego kupiłam śpiwór syntetyczny. Tak mi doradził sprzedawca w sklepie stacjonarnym a uzasadnił to mniej więcej tak (w skrócie) na lato syntetyk bo szybko schnie, na zimę puch bo  lepiej izoluje. Jeżdżę tylko latem więc ten syntetyczny sprawdza się świetnie. Dobrał mi też odpowiedni rozmiar (i oczywiście wersję damską) i wskazał na co jeszcze zwrócić uwagę a mianowicie na listwę zabezpieczającą szwy żeby zamek nie wciągał materiału i dało się szybko zasuwać i odsuwać i ściągacz przy kapturze we wnętrzu śpiwora żeby obsługa go była łatwiejsza. Kupiłam Marmot Trestles i jestem bardzo zadowolona.

    • Thanks 1
  3. 5 minut temu, Luk_ napisał:

     Nie jest źle, dopóki widzisz wyciągniętą przed siebie rękę

    Swoją ?

    6 minut temu, Luk_ napisał:

     Ja cały czas powtarzamłem, że to dla Twojego dobra! ?

    Dobra, dobra.....?

  4. Mgły nie było ani grama (chociaż to chyba nie jest jednostka natężenia mgły?). A z tą prędkością to sama nie wiem o co chodzi...... jak zobaczyłam na Krzyznem która godzina to nie wierzyłam ale fakt że szło mi się super fajnie i nawet nie bardzo się zmęczyłam. To Twoje marudzenie i prawie zmuszanie mnie do poprawiania kondycji i mobilności jednak naprawdę zadziałało?

    • Haha 3
  5. Korzystając z pięknej pogody w trzecim dniu mojego urlopu w Tatrach postanowiłam namówić moją drugą połowę na przejście OP. Prognozy były wspaniałe a nogi rozruszane po wcześniejszych wycieczkach na Koprowy Wierch i Czerwoną Ławkę więc moje prośby zostały wysłuchane i kilka minut przed godziną siódmą zameldowaliśmy się na parkingu w Brzezinach. Szlak Doliną Suchej Wody został wyremontowany i teraz to po prostu przyjemny spacer. Nie zatrzymujemy się ani przy Murowańcu ani przy Czarnym Stawie a śniadanie postanawiamy zjeść dopiero na Zawracie. Dziwne jest to ze prawie w ogóle nie ma ludzi i dopiero na przełęczy spotykamy kilka osób które jednak idą w odwrotnym kierunku czyli na Świnicę. Jedzenie dodało nam siły a endorfiny i adrenalina skrzydeł bo przeszliśmy Orlą w świetnym tempie i punktualnie o godz, 14.04 stanęliśmy na Krzyżnem. Po drodze spotkaliśmy dosłownie kilka osób a do Pańszczycy schodziliśmy we trójkę z poznanym na przełęczy turystą z Poznania. Hałas dobiegający od strony Schroniska zniechęcił nas do postoju i zeszliśmy już spokojnie na parking. Dla mnie to była najfajniejsza wycieczka w trakcie tego urlopu. Zdjęć nie robiliśmy specjalnie dużo ale kilka wrzucam?

    DSC_5952.JPG

    DSC_5956.JPG

    DSC_5957.JPG

    DSC_5962.JPG

    DSC_5971.JPG

    • Like ! 14
    • Thanks 1
    • Wow 3
  6. @szesc_kolorowWiem że jak do wypadku dojdzie po słowackiej stronie poza szlakiem to ubezpieczyciel nie pokrywa kosztów. Wyjątkiem są wejścia z przewodnikiem albo wspinanie tylko słowackie przepisy dotyczące wejścia wspinaczkowego są zupełnie inne niż polskie. 

×
×
  • Create New...