-
Postów
2 026 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
51
Typ zawartości
Profile
Forum
Blogi
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Q'bot
-
Cztery lata to dość szybko, pewnie swoje odleżały w magazynie... Ale tak, buty najlepiej jest kupić, przeciorać i zwrócić na reklamacji, bo zawsze coś tam się poodkleja/przetrze.
-
Zaprząc misia do wożenia bryczek, zamiast koni ^^ Swoją drogą, jeśli to śmietnik, to wystarczy chyba generować ultradźwięki? Na psy i młodzież działa...
-
Nie wierzysz w obieg materii w przyrodzie?
-
Nie pamiętam takich przepisów, chyba, że pijesz do 60km/h nocą w zabudowanym, który zniesiono w 2021. Z resztą co ma prędkość do rzeczy, jadąc po drogach z limitem 90/100 jest bezpieczniej, gdyż zwykle są spore pobocza. Legalnej jazdy chodnikiem nie pamiętam, na innych zasadach, aniżeli obecne, czyli z dziećmi pod opieką. Za to widzę każdego dnia sporo facetów w ciąży jadących chodnikami - może da się to jakoś powiązać z liczbą turystów odwiedzających Tajlandię?
-
Za to bym wsadzał kija w szprychy Pomijam fakt, iż dla własnego (jak i pieszych) bezpieczeństwa lepiej jest unikać ścieżek rowerowych, a już w szczególności ciągów pieszo-rowerowych. Projektują się chyba jeźdzcy konni albo czołgiści, gdyż wiele manewrów byłoby ciężko wykonać nawet jadąc BMX'em... Przykładowo konstrukt, którego nie powstydziłby się projektant obwodnic do autostrady w centrum miasta: Zagadka - na ilu pojazdach możemy wymusić pierwszeństwo i ilu pieszych potrącić przypadkiem, a ilu już nielegalnie na pasach? ^^ Dla odważnych druga zagadka - gdzie wylądujemy zimą, gdy połowę chodnika zajmuje mulda lodowa i koleiny ze śniegu? P.S. Lokalizacja PZU mogła zostać wybrana nieprzypadkowo
-
O, nie znałem - strona równie brzydka, co treściwa
-
Proponowanie teraz Tatr wysokich to już czarny humor. Zachodnie będą zarówno łatwiejsze dla kogoś o małym doświadczeniu jak i mniej podtopione. W glinie i tak utapla się wszędzie, więc to chyba mniejsze zło... A doliny, którymi nie płyną potoki są o tyle bezpieczniejsze, że jedyna woda będzie spływać źlebami. Większość strumyków wygląda dziś tak: Można też całkiem ominąć ryzyko brodzenia w kałużach i od raz cisnąć na grań - od Babiej góry się to trudnością nie będzie różnić przykładowo:
-
Tam, gdzie szybko można wbić na grań, albo tam, gdzie mało cieków wodnych. Z Taterów zachodnich możesz wbić na Siwy wierch, na Rohacze na Osobitą, na Bobrowiec. Idąć od Tatrzańskiej Kotliny możesz w Bielskie zawitać,, byle nie podłazić od Zdziaru, od Koperszadów też lepiej nie...
-
No czasami widać, że ma za dużo wolnego czasu, ale niektóre przejścia w Taterach są zacne i niekoniecznie oczywiste. Zawsze możesz napisać do https://hemli-w-gorach.blogspot.com/ by reaktywowała bloga, zamiast jakieś bachory niańczyć
-
Ja odczułem tam dyskomfort tylko raz, gdy złaziłem we mgle, więc w świetle czołówki widziałem jedynie parę własnego oddechu i cień nóg - więc łapanie stopnia było na czuja... Polecam stronę/bloga Projekty Przygodowe - gościu opisuje warte uwagi trasy, więc na pewno coś dla siebie wyczaisz. Będąc w rejonie Świstowej Doliny polecam moje ulubione miejsce w Taterach:
-
Ale tych na wejściu, czy zejściu z parku?
-
Tam jest gęstość zaludnienia czysto losowa - zdarzało mi się przejść latem nie spotykając ani jednego człeka ale i schodzić jesienia i minąć kilkudziesięciu Zaznaczam, iż w góry nie chodzę, gdy jest pochmurno, więc zawsze była w miarę znośna pogoda.
-
Ja mogę polecić statyw (byle nie karbonowy), mnie się paręnaście lat temu przydał na dworcu...
-
Dopóki nie produkujesz własnego paliwa, to jednak szkoda
-
Jeśli z jakichś przyczyn planujesz rozwadniać wino wodą, to do zasady "powyżej schronisk" dodaj także rzut oka na mapę, czy aby na pewno tym strumykiem nie spływa woda stojąca z wyżej położonego stawu Ale generalnie jest bezpiecznie, nie miałem kiedykolwiek zatruć w Tatrach.
-
A ja polecam omijać Tatry po kaczogrodzkiej stronie, gdyż mogą się zniechęcić... Na Słowacji jest większe prawdopodobieństwo pozytywnych wrażeń, a i spokojniej powinno być na trasie Albo coś w tym stylu: Zaczynacie w przyjemnym anturażu i graniówka do granicy, po czym powrót korytem mięsa armatniego, ale pod koniec dnia i tak się ma z dziesięć promili, więc nie zauważycie tych niedogodności. Przykłądowo:
-
Pewnie jakaś zbłąkana kula z Ukrainy przyleciała i go trafiła
-
Jakby szedł kulturalnie poza szlakiem, to nie musiałby sobie taranować drogi w tłumie i wypadku mógłby uniknąć
-
Żeby nawet ptaszora piwem nie poczęstować?
-
Pomoc w zaplanowaniu szlaków w słowackich Tatrach wysokich
Q'bot odpowiedział(a) na pander temat w Tatry Słowackie
No to jak dotrzesz szlakiem, to pozostaje skakać z lotnią, bo znakowana trasa się kończy na szczycie -
Pomoc w zaplanowaniu szlaków w słowackich Tatrach wysokich
Q'bot odpowiedział(a) na pander temat w Tatry Słowackie
Wstyd i hańba! Ale to nie zmienia faktu, iż musisz też którędyś zejść... (albo kupić ubezpieczenie i zadzwonić po śmigło) -
Pomoc w zaplanowaniu szlaków w słowackich Tatrach wysokich
Q'bot odpowiedział(a) na pander temat w Tatry Słowackie
Jeśli podejdziesz od Kopskégo sedla to trudność porównywalna z wejściem na Gładki wierch. Zejście tamtędy jest trudniejsze, ale polecam przy okazji Kolové pleso odwiedzić, mnie się podobało, trasa doń regularnie koszona i zadbana (przez stację meteo) -
Pewnie tak. Zamiast parkingów będą powstawać lądowiska dla dronów osobowych.
-
ładując w domu także nie płacisz, a jak już sobie z rzepaku paliwo wyciśniesz, to w ogóle wypas ^^ Ale miałem na myśli zakup czegokolwiek - czy to ze sklepu, czy kurierem, czy nawet usługa z dojazdem - mało kto ma tory kolejowe/przystań za oknem, więc pośrednio ten podatek drogowy płaci...
-
O! To!, To! Nawet nie wiesz jak mnie wnerwiają tacy troglodyci na rowerach (a teraz coraz częściej na motorynkach) nadszarpując swoim zachowaniem renomę rowerzystów... A i tych akcji policji (nawet nie regularnych, a jakichkolwiek) nie widziałem kiedykolwiek. Za to sytuację gdy jakiś idiota jedzie chodnikiem, z plecakiem, który dziecka nijak by nie pomieścił, a obok przejeżdża radiowóz/straż wiejska nie reagując, zdażają się codziennie. Gdybym za to ja sobie tam przechadzał z otwartym piwem w ręku to by w sekundę lecieli z bloczkiem mandatowym... Da się nie płacić podatku drogowego? W sensie niebezpośrednio, każdy płaci
