Skocz do zawartości

Jarząbczy Wierch


Mateusz Z

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry. 

Chciałbym przedstawić Wam relację z wyprawy na Jarząbczy Wierch. Pierwotnie w planach była wycieczka w Gorce, wejście na Turbacz, Gorc, wschód słońca spod schroniska i krótki spacer na Polanę Jaworzyny Kamienickiej. Jednak chwilę przed odjazdem sprawdziłem stronę TOPR, gdzie okazało się, że zamiast prognozowanej III lawinowej jest II. Nie myśląc długo złapałem za telefon informując kumpla, że plany zmieniamy i jedziemy w Tatry. Albo Świnica, albo Jarząb... Padło na to drugie ze względu na przygotowanie pod Gorce :) Pogoda miała być wyśmienita - i taka była. Po dojeździe do Zakopca, wsiadamy w pierwszego busa na Chochołowską. Witaj przygodo! 

Chochołowska - Schronisko: trochę śniegu ubitego, przejście bez przeszkód. Mimo bardzo żmudnego szlaku, widoki i otaczająca przyroda napawały optymizmem i chęciami dalszego wędrowania. 

 

IMG_20200210_110132.jpg

IMG_20200210_103614.jpg

Po dojściu do schroniska trzeba było zdecydować którędy idziemy. Czy przez Wołowiec, czy Trzydniowiański. Padło na Wierch, na którym jeszcze nie byłem. Tak więc drugie śniadanie, przepakowanie się w szturmowy plecak i w drogę! 

 

IMG_20200210_110240.jpg

IMG_20200208_122727.jpg

Kolejnym etapem wycieczki było podejście na Kończysty Wierch. Słońce bardzo mocno przygrzewało, trasę przeszedłem w bluzce termicznej z podwiniętymi rękawkami :D Było ze 20 stopni odczuwalnej, co powodowało pragnienie i większe zmęczenie. Zapasy wody się kurczyły, przepadający śnieg męczył dodatkowo. Cóż nie ma co marudzić, że ma się pod górę, skoro idzie się na szczyt. 

IMG_20200210_104913.jpg

IMG_20200210_111012.jpg

IMG_20200208_140353.jpg

Po krótkim odpoczynku ruszamy na Jarząba. Szlak wydaje się niezbyt bezpieczyny, trasa nieprzetarta, mocne słońce powodowało, że śnieg robił się cięższy, bardziej przepadał, co wiązało się z większym zagrożeniem lawinowym. Na grani sporo nawiane, gdzie niegdzie nawisy i wąsko. 

IMG_20200210_104711.jpg

Tu nie chciałbym się zsunąć...

IMG_20200208_142231.jpg

Przebyta trasa, widok na Kończysty

IMG_20200208_143646.jpg

Kilka zdjęć ze szczytu. Niebawem zapadnie zmrok... 

W stronę Wołowca i "Zachodniej Orlej Perci". 

IMG_20200210_104403.jpg

Stary Robot, Bystra i Tatry Wysokie. 

IMG_20200210_104622.jpg

Na Tatry Niżne. 

IMG_20200208_152943.jpg

Zachodzące słońce, ciężkie warunki śniegowe, brak wody i zmęczenie powoduje, że nie idziemy przez Łopatę i Wołowiec, a wracamy tą samą drogą. Chcemy zobaczyć zachód z Kończystego. Powrót: 

 

Widok na Jarząbczy, po prawej Rohacze

IMG_20200210_001845.jpg

Główna grań Tatr. 

IMG_20200210_104102.jpg

Kozice, Kończysty i Śnieżny księżyc. 

IMG_20200210_111822.jpg

IMG_20200208_165125.jpg

Nocne zejście do Trzydniowiańskiego to już formalność. Poniżej lekko się pogubiliśmy w okropnie przepadającym śniegu, ale udało się wrócić cało i zdrowo. Wyprawa była super, chociaż szkoda mi bardzo tego Wołowca... 

IMG_20200208_213049.jpg

IMG_20200210_103716.jpg

IMG_20200208_174037.jpg

Edytowane przez Mateusz Z
  • Lubię to ! 4
  • Wow 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...