Jump to content

wjesna

Member
  • Content Count

    521
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by wjesna

  1. Chyba najwięcej śmiesznych tekstów słychać na drodze z Morskiego Oka. Fajnie, bo można się pośmiać. Kiedyś coś jedliśmy na Palenicy i do stolika dosiadło się młode małżeństwo z 5-7 latkiem. Tata poszedł po jedzenie, mały sam nie wiedział co na robić więc najpierw spacerował po ławce a potem siedział na stole między naszym jedzeniem. Mama zajęta telefonem, jak się mały przeniósł z siedzeniem na stół, to ona swoje nogi przeniosła z ziemi na ławkę. Wrócił tata z jedzeniem i do młodego, że gdzie on siedzi, że przecież na stole nie wolno, bo tu jest jedzenie. Potem do mamy, że czemu mu nie zwróciła
  2. Było pięknie! Pogoda- bajka. Trasa fajna, widoki cudowne, ludzi na szlaku nie aż tak mało ale przecież to niedziela, więc w tygodniu pewnie jest luz. Jedyny zator u szczytu, na przejściu przez przełęcz trzeba było chwilę poczekać. Widziałam, że Satan też miał wczoraj wzięcie. Ktoś był?
  3. @Luk_, chopie, jam nie twój fater, żebym cię w plecaku po górach nosiła.? Jak mnie plecy bolą od plecaka, to nie myślę o tym, że mnie bolą nogi od chodzenia. Nie ma źle. Myślałam o termosach z zupą ale musiałabym jeszcze wcześniej wstać, żeby zagrzać więc pomyślałam, aż tak głodna zupy nie jestem.
  4. ...no, może nie do końca razem bo Mnichowi trudno było dotrzymać tempa jakie narzuciła Ruda. Wszystko to wina wczorajszych góralskich herbat którymi raczył się w karczmie. Żeby już tyle nie myśleć i trudzie wędrówki, zagadnął do dziewczyny: -Ruda, znasz jakąś góralską opowieść?
  5. Biorę chleb, gotowe mięso w słoiku, ogórki konserwowe i kanapki robię na szlaku. Oprócz tego placek- szarlotka albo sernik lub babka, co tam mi się zechce upiec. W schroniskach jakaś zupa, ale to wcześniej, bo teraz raczej omijam- przez tego wirusa. Rano kawa, drożdżówka na śniadanie juz gdzieś na szlaku, herbata, coś słodkiego, plussz do wzmocnienia.
  6. Lubie w górach to, że przestaję tam myśleć o codzienności. Ciało się zmęczy i umysł tez ciągle pracuje aby bezpiecznie wejść, zejść, szlaku nie zgubić i nie ma już miejsca na to, co zwykle zajmuje go w poniedziałek, wtorek czy środę.
  7. Zejście takie trochę spokojniejsze, bo już szczyt zdobyty, pogoda wytrzymała, to można sie delektować widokami.
  8. ...bo nagle niebo pociemniało i rozległy się grzmoty. Mnichowi się wydawało, że coś huczy mu nad głową, i że coś go uderza w bark, raz za razem, coraz mocniej. W końcu nie wytrzymał i otworzył oczy. Ujrzał nad sobą Rudą, która gdy zobaczyła jego otwarte oczy, powiedziała:-" a ty biwakujesz, czy idziesz? wstawaj, bo nigdy nie dojdziemy. co to za zwyczaje, żeby spać na szlaku?" Mnich powoli dochodził do siebie. Rozglądnął się w poszukiwaniu świstaka, ale wokoło zobaczył tylko...
  9. No to się dziewczyny rozchodziły.To się nazywa kumulacja szczęścia. Wyjść, dojść, wrócić i to wszystko w piękna pogodę. Gratulacje. Fajnie się chodzi w cudna aurę, tylko dłużej, bo często trzeba zatrzymywać się na podziwianie widoków.
  10. wjesna

    Gorce

    Lubię Gorce. Czasem się trafi jakiś pusty szlak, zwłaszcza w niepogodę, gdy błoto pod butami i widoków brak to ludziom mniej sie chce. Niedawno idąc na Kudłoń a Trusiówki w mżawce i we mgle spotkałam dwie osoby, u góry jedną wycieczkę, schodząc- nikogo. Czasem się zdarzy mieć góry tylko dla siebie. Albo gdy szłam na Turbacz z Koninek i nie chciałam wyjeżdżać kolejką to wychodziłam nartostradą. Wokól - nikogo. To była najprzyjemniejsza część wycieczki. Ptaki, las, droga pod górke, słońce. U góry już do samego Turbacz tłum i hałas.
  11. O, to dziękuję za informacje, bo bym pojechała przez Jurgów.
  12. Tez mi sie podobala. Warto przeczytać. Skazany na Góry-Denis Urubko- ciekawa, pisze o tym jak zaczynał, początki zawsze sa ciekawe, bo świat poszedł daleko do przodu i kiedyś wiele rzeczy bylo innych, trudniejszych. ,,Miłość, muzyka i góry"- Gduli, to o miłości, pozycja dla romantyków, bo góry sa tylko tłem.
  13. KSU z piosenki ,,Za mgłą": ,,Tam na dole zostało Wszystko to co cię męczy Patrząc z góry wokoło Świat wydaje się lepszy"
  14. To koniecznie muszę pójść. Techniczne pytanie, bo to moja pierwsza jazda w strone Słowacji- lepiej zjechać z ronda w Bukowinie na Jurgów czy jechac na Łysa Polanę?
  15. Szukam pomysłu, gdzie pójść. Nigdy nie byłam w słowackich Tatrach więc może najwyższy czas.Czy Bystra Ławka ze Szczyrbskiego Jeziora byłaby dobrym pomysłem?
  16. Możesz z ronda Jana Pawła zjechać w stronę w stronę Kuźnic i zaparkować na ostatnim parkingu, jest na nim baner, że to ostatni parking. Koszt 30 zł. Ja tak czasem robię. No jest tłum, nie da się ukryć. Ale co zrobić, gdy nie ma innej możliwości.
  17. Ja chodzę w wysokich. czasem przy schodzeniu gdzieś źle postawię nogę na ruchomych kamieniu i wydaje mi sie, że ten but za kostkę jakoś tam ją chroni podczas takich sytuacji. Albo się po prostu przyzwyczaiłam do wysokich butów i teraz dorabiam sobie ideologię.
  18. Czyli nie taka zima w górach straszna jak się wydaje? Może kiedyś...
  19. Zimą nie chodzę w Tatry, trochę się boję. Kiedy zima się kończy, to idę w Gorce żeby sie rozchodzić przed latem w Tatrach.
  20. Przygotowując się do wyjścia na Kościelec szukałam informacji o nim i trafiłam między innymi na to forum. Prawdę mówiąc, gdy zobaczyłam filmik to mi się Kościelca odechciało, pomyślałam, że to dla mnie zbyt duży hardcore. Ale jednak poszłam i chociaż gdy schodziłam złapał mnie deszcz z gradem to nawet po mokrej skale dało sie spokojnie zejść, zachowując większą uwagę i ostrożność. Przynajmniej ,,rynna" była rynną nie tylko z nazwy ale przepływającej przez nią rzeki wody.
  21. Dzień dobry. Podczytuje Was od pewnego czasu i pomyślałam, że fajnie byłoby do Was dołączyć. Jestem z Małopolski, w góry chodzę na jednodniowe wycieczki przeważnie niedzielami. Czasem są to Tatry, czasem Beskidy, Gorce, byleby było pod górę.
×
×
  • Create New...