Już to pisałam wiele razy ale napiszę jeszcze raz. Karać, i to tak dotkliwie żeby im się odechciało. Mam kuzynkę a Danii i kiedyś rozmawiałyśmy o podobnej sytuacji. Powiedziała tam rodzice mieliby od razu nadzór kuratorski na rok a gdyby się to powtórzyło to już sąd by się tym zajął. A u nas ciągle jest tak że "moje dziecko, moja sprawa", dopóki nie stanie się nieszczęście. Moim zdaniem Polaka cwaniaka się nie wyedukuje i pozostaje tylko surowo karać.