Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/16/2020 in all areas

  1. Ze swojej strony popieram. I dziwię się, że ktoś jeszcze kontynuuje ten temat po kilku miesiącach od tragedii. Sensu ani celu nie widzę w tym żadnego. No chyba, że to jakaś forma masochizmu, nie wiem jak to określić inaczej ? Rzeczywiście, jeśli jest możliwość zamknięcia wątku, to może trzeba by było to zrobić - bo obawiam się, że z czasem ta dyskusja zostanie sprowadzona do poziomu, jaki można było zaobserwować w komentarzach na głównej stronie, po akcji z niemieckimi turystami ewakuowanymi z Rysów.
    2 points
  2. Rodzinne wspinanie, rok 1976. Część III. Z kruszyną na Cubrynie zapoznałem się dużo wcześniej (ab ovo – jak mawiali Rzymianie), bo w roku 1962 podczas pierwszego na nią wejścia. A było to tak. 22.08.1962 Opuszczam wczesnym rankiem moją Mamę na Skibówkach, Kuźnice, Hala, Żleb Kulczyńskiego, Granaty, Krzyżne, skąd via Stawy schodzę do Roztoki, gdzie nocuję. Zimno, mgła, niepogoda. 23.08.1962 Pogoda się poprawia, a zatem MOko, Dolina za Mnichem, Mnich przez Płytę, zejście górnym fragmentem klasycznej bez zjazdu – to zadania bliższe mówiąc jezykiem wojskowym.
    1 point
  3. a wiesz że to jednak nie Samanta i nawet nie na Krupuffkach tylko Gabi na Zamoyskiego Oczywiście jak jadę w Tatry to pierwsze kroki kieruję do Samanty
    1 point
  4. Dla mnie kazdy ma prawo a nawet powinien zobaczyć to co oferują Tatry.... one dają taką lekcje wrażliwości.... pokazują cos niebywale czystego ... uczą patrzeć nie tylko oczami .... tam przeciez stojąc na szczycie jest się takim małym a zarazem wielkim chyba ze szczęścia że jest się częścią tego cudu. I jesli ktoś czuje podobnie to nie musi wcale wbrew sobie i swoim możliwością pchać się na Orlą ( chyba ze foty potrzebne na fejsa ) wystarczy wejść na Gęsią, która jest do zdobycia dla każdego nawet w balerinach i sandałach chyba ?
    1 point
  5. -1 points
×
×
  • Create New...