Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/25/2019 in all areas

  1. Sytuacja z tego miesiąca- pojechalam z kolega w góry z planem wejścia na Cubryne. Wyjechaliśmy dzien wczesniej, 4 h drogi do Zakopanego, na parkingu byliśmy po 22, w roztoce ok 23. Przespalismy sie na podlodze a o 4 wyruszyliśmy w gory. Doszliśmy do Morskiego Oka, zrobilismy fote i mówię: ej w sumie to mi sie nie chce isc. Kolega: no ale jechalismy tyle godz, spalismy w takich warunkach zeby dojsc do moka... ale w sumie to mnie tez sie nie chce... I o 8 zeszlismy na parking. A pogoda to bylo marzenie tego dnia...
    1 point
  2. Aga jestem po wejściu na Mnicha 21 września i tym, którzy nie byli bardzo polecam. Świetna przygoda??????
    1 point
  3. Witam wszystkich. To mój pierwszy post na tym forum, więc zacznę od przedstawienia się. Mam na imię Piotrek, jestem raczej amatorskim górskim wędrowcem, moje buty zapewne są znacznie mniej schodzone niż większości forumowiczów ? Tatromaniaka czytam już od dłuższego czasu, ale na forum zdecydowałem się zalogować dopiero teraz, gdyż temat mnie bardzo ciekawi. W kwestii wschodów słońca mam dwie wątpliwości. Pierwsza z nich to taka, że by wejść jeszcze przed świtem na szereg szczytów, szczególnie w Tatrach, należy złamać zakaz nocnego poruszania się po szlakach, tak? Nikt się tym zbytnio
    1 point
  4. Cześć i czołem! Melduje się rodowita Suwalczanka ? aktualnie studiuję poza miastem, jednak często zaglądam w rodzinne strony. Tatry odwiedzam zbyt rzadko, ale postanawiam poprawę i planuję to zmienić!
    1 point
  5. Położyłem się do łóżka, nastawiając w telefonie porę pobudki, po czym po uruchomieniu muzycznej aplikacji, jeszcze tylko słuchawki na uszy i mogłem rozpocząć mentalne przygotowanie przed tym, co miało nastąpić po przebudzeniu. Wiłem się pod pościelą przy zgaszonym świetle i powtarzałem sobie w myślach, że jeszcze tylko kilka tytułów i do spania. Jednak przez zbyt długie łóżkowe tańce przy słuchaniu motywacyjnej muzyki przed snem, dopiero po trzech godzinach od początkowo zaplanowanej pory, przyjechałem na miejsce skąd miała się zacząć moja biegowa eskapada. Po lekko ponad godzinie jazdy,
    1 point
  6. Właśnie jestem po wycieczce, i trochę jednak żałuję, że nie rozłożyliśmy na 2 różne trasy. Ledwo zipie? Cóż, chyba nie mam kondycji, nie mam też 20 lat. No i był to pierwszy dzień w Tatrach, a ten nigdy nie jest dla mnie najłatwiejszy. Szlak na Osterwe w warunkach letnich bardzo by mi się podobał, ale dziś rano kamienie na dole były oszronione (a tego w ogóle nie widać!!!) więc dorobiłam się ogromnego siniaka na piszczeli? Mąż sobie tyłek obił? Trochę wyżej niektóre kamienie z lodem, ale do przejścia choć było to stresujące. Magistrala nie taka lajtowa jak sobie wyobrażałam- mnóstwo małych pod
    1 point
  7. Nie ma sprawy ? najlepsze podziekowania sa kiedy ktos robi to samo albo przynajmniej cos podobnego. wtedy widzi sie w tym jeszcze wiekszy sens. a swoja droga... jakby sie zastanowic to mozna sie doszukac jakiejs analogii pomiedzy nietknietą uszczelka do zaworu a testem ciazowym. ?
    1 point
×
×
  • Create New...