Jump to content

Recommended Posts

31 minut temu, jaaga76 napisał:

@Fibi  pogoda jest czasami lepsza, czasami gorsza, ale w tym drugim przypadku z wejście może też być sporo satysfakcji. Może nie można się "wizualnie napaść", ale sama wspinaczka też jest ok. 

Ja akurat za bardzo nie lubię chodzić w takiej całkowicie pochmurnej pogodzie. Potem zawsze prześladuje mnie myśl, że trzeba będzie tu wracać  i poprawiać ? To wynika z tego, że mam w Tatry daleko i zwykle następne szanse są za rok ☹️ No i wolę chodzić w pierwszej kolejności w nowe miejsca, a nie tam gdzie już byłam. 

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Fibi napisał:

Ja akurat za bardzo nie lubię chodzić w takiej całkowicie pochmurnej pogodzie. Potem zawsze prześladuje mnie myśl, że trzeba będzie tu wracać  i poprawiać ? To wynika z tego, że mam w Tatry daleko i zwykle następne szanse są za rok ☹️ No i wolę chodzić w pierwszej kolejności w nowe miejsca, a nie tam gdzie już byłam. 

Rozumiem. Ale na pogodę wpływ mamy dość ograniczony i czasami trzeba się cieszyć z tego co jest.  A że nie wszystko widać... bywa.   Tak mam na Rawkach w Bieszczadach.... trzy podejścia- trzy razy mgła i widoczność na długość ręki. Ale i tak jakoś lubię ten szlak ? ( może dlatego, że zawsze w wcześniej w schronisku sprawdzamy czy piwo z żółtkiem jest tak samo dobre jak zawsze ???). 

 

 

 

Edited by jaaga76
  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites
  • 4 months later...
  • 3 months later...
Dnia 28.07.2020 o 21:27, jaaga76 napisał:

pogoda jest czasami lepsza, czasami gorsza, ale w tym drugim przypadku z wejście może też być sporo satysfakcji. Może nie można się "wizualnie napaść", ale sama wspinaczka też jest ok.

Zgadzam się w 100-u procentach i dodatkowo można się tak pozytywnie 'fizycznie zmęczyć' 😉. I czasami może się udać wyjść ponad nisko zawieszone chmurki i spotyka nas niesamowita nagroda - cudne widoki 😜. A sam Sławek mimo, że niektórzy mówią, iż wygląda mało atrakcyjne jest całkiem fajny ☺️.

Tak się prezentuje z Czerwonej Ławki

20200630_145745.thumb.jpg.e6ff11efbd052e12b869e72d69f1312e.jpg

20200630_155325.thumb.jpg.607b1d38a62d2edfcf7a4f843bd6437b.jpg

 

  • Like ! 4
Link to post
Share on other sites

Sławkowski 10.09.2020 - moja historia 🙂
Przyszła pora na przedstawienie moich ostatnich zmagań ze Sławkowskim Szczytem. Po dwóch dniach pięknej pogody i udanych wyrypach następny w kolejności miał być właśnie  Sławek bo to w sumie dosyć krótki i niezbyt wymagający szlak (brak trudności technicznych) więc jako "szlak odpoczynkowy" 😉 nadawał się wprost idealnie.
Napisać, że pogoda o poranku w Starym Smokowcu nie rozpieszczała to nic nie napisać była po prostu ..... koszmarna, chłodno, zero widoczności i mżawka nastrajały raczej pesymistycznie. Bo wiadomo droga na Sławka jest dosyć długa, mozolna i nie ma tu zbyt wielu atrakcji.
Jak ogólnie wiadomo główną atrakcją (oprócz oczywiście samego obcowania z górami, przyjemnym zmęczeniem podczas podchodzenia oraz oczywiście satysfakcją z jego zdobycia) jest sam szczyt a właściwie to piękna z niego panorama. 

Prognozy jednak były umiarkowanie optymistycznie i w którymś momencie jeszcze przed południem miało się wypogodzić (datę podałem nieprzypadkowo bo ktoś tu na forum już wcześniej pisał, że z powodu koszmarnej pogody właśnie .... zawrócił ze Szczyrbskiego Jeziora).

Nauczeni jednak doświadczeniem (zmienności pogody w górach) podejmujemy decyzję, że oczywiście idziemy może ..... przebijemy się przez te koszmarne chmurzyska a wtedy wiadomo .....bywa cudownie. 
Ruszamy więc przez Herbienok żeby w razie pogorszenia pogody mieć większe możliwości zmiany planu. W Hrebienoku wygląda to już trochę lepiej więc postanawiamy trzymać się pierwotnie przyjętego planu i obieramy kurs na Sławka, skręcamy więc na Tatrzańską Magistralę by po kilkunastu minutach już przy rozejściu szlaków okazało się, że nasza decyzja była strzałem w przysłowiową dziesiątkę. 

Znienacka pojawiło się  piękne słoneczko a chmury zostały gdzieś na dole.

20200910_085348.thumb.jpg.dd64b6c1300d6484febf0cd884966a57.jpg

Po minięciu Maksymilianki wyglądało to jeszcze  piękniej (niepokojący był tylko taki malutki obłoczek nadciągający nad Łomnicę) 

20200910_100506.thumb.jpg.c85a9e4af9f6f132ed56ebe22f4f8388.jpg

Po kolejnych 45-iu minutach wędrówki widać było, że obłoczków przybywa.... 

20200910_104352.thumb.jpg.3221e906f1ead30d457330e569219678.jpg

Następna godzinka .... do celu zostało już niewiele ale i chmur coraz więcej ....

20200910_114852.thumb.jpg.40854c170465099870dd2a8feaec188e.jpg

Po kilkunastu minutach docieramy w końcu na szczyt i ..... niestety właściwie widać tylko krzyż i dolinki 😬

20200910_121255.thumb.jpg.54dbf935ea578576ded7821364b81b35.jpg

20200910_121817.thumb.jpg.17f8e40f2c0b0b5084fc8bcd171e7e9a.jpg

Na szczycie robimy dosyć długi popas (prawie 1,5 godziny) w nadziei na to, że coś się jednak odsłoni ..... no niestety dzisiaj Sławomir nie okazał się być nazbyt gościnny 😟

20200910_135901.thumb.jpg.c54f87a4a0c0cd6ea9444f610d303e3c.jpg

20200910_141557.thumb.jpg.ff45f1927659b1a8bf2388389cb7dec9.jpg

20200910_141628.thumb.jpg.babbcfb13180a80260d6a3e9c6bb8844.jpg

Cóż, może następnym razem ......  

Edited by Krzysiek Zd
  • Like ! 4
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...