Skocz do zawartości

Fibi

Użytkownik
  • Postów

    623
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    34

Odpowiedzi opublikowane przez Fibi

  1. Ale super, że udało Wam się spotkać w tak zacnym gronie 😎 

    Poza Turbaczem nie znam w ogóle Gorców, trzeba się kiedyś wybrać 😉

    Rzucić wszystko i wyjechać na Podhale to bardzo słuszna koncepcja 😁

    • Lubię to ! 2
    • Dziękuję 1
  2. To i ja powspominam swoje nieco żałosne początki 😉

    Zaczęło się w lutym 1991 r. 8-letnia ja, 5-letnia siostra i rodzice, którzy musieli na moment postradać zmysły. Nasz sprzęt górski to dżinsy, przemakalne kurtki i kozaczki relaks. Idziemy na Stóg Izerski brodząc po kolanach, a może i po pas w kopnym  śniegu. Oczywiście szczytu nie zdobywamy, a ja czuję się tak umordowana, że postanawiam znienawidzić góry i nigdy już nie przyjeżdżać tu zimą. Kolejne doświadczenie to rok 1994 i lato w Bieszczadach. Tu już było nieco lepiej, coś połaziliśmy. Były teksty "tatusiu, już nie mam siły", ale Połoninę Wetlińską dało się urobić. Pamiętam, że bardzo stromy las zrobił wrażenie. Miłości do gór nadal nie było, wolałam kąpiele w Solinie :P. Kolejne wspomnienie to lato 1996. Znów Stóg Izerski. Tym razem urywamy się staruszkom ze smyczy i ja, siostra i rok młodsza kuzynka zdobywamy szczyt samodzielnie. Na tamten moment przygoda życia. Nocleg w schronisku bez prądu, nie pamiętam czy była woda 😉

    W kolejnych latach góry zeszły zupełnie na boczny tor, w liceum nie chciało się już jeździć z rodzicami, na studiach wiecznie doskwierał mi brak gotówki. Poza tym podobnie jak @Artur S pochodzę z najbardziej płaskiej części Polski, więc wiadomo 😉

    W góry udało mi się wrócić dopiero w 2011 roku, w życiu już mocno dorosłym. Znów były to Bieszczady. Znów miałam dżinsy, trampki na bardzo płaskich podeszwach, dżinsową kurtkę i plecak kostkę, który mi został z czasów punkowo-hipisowych ;). Cóż, korzenie zobowiązują;P Po tym wyjeździe bakcyl górski został załapany, po 2 miesiącach były Karkonosze, a rok później Tatry. Które z początku wydawały mi się wielkie i straszne, ale powoli się z nimi oswajałam, aż doszłam do momentu, że jestem z tych co nie wierzą w góry piękniejsze od Tatr(chociaż inne góry lubię też!) Na tym pierwszym wyjeździe była Świstówka, Czerwone Wierchy, Kościeliska, Kasprowy, Grześ-Rakoń-Wołowiec i Łomnica kolejką 🙂 A kolejnego burzowego lata była imponująca seria wycofów 😄

    I chyba lubię nawet Krupówki. Natomiast do górskiej zimy ciągle nie mogę się przekonać, to chyba trauma z dzieciństwa 😉

    Jak znajdę jutro stare fotki to wstawię je tutaj.

    • Lubię to ! 11
  3. Dnia 20.05.2024 o 18:29, Zośka napisał:

    @jaaga76 widzę że Ciebie deszcz lubi tak samo jak mnie mgła🙂

    Ale żeś Ty w Chochołowskiej spała !!! Ja tylko raz tam nocowałam i do dzisiaj mam traumę😀

    Ja dokładnie tak samo. Miałam wrażenie, że to nie schronisko tylko jakaś pijacka speluna(uroki pobytu weekendowego 😉)

    @jaaga76 Ty i deszcz w Tatrach to już tradycja 😉 ale życzę Ci byś w końcu odczarowała tę klątwę.

     

    • Lubię to ! 1
    • Dziękuję 1
    • Haha 2
  4. Wiadomo, że kleszcz nie wybiera ofiar świadomie 😉 ale może to jakoś wyczuwa swoim zwierzęcym instynktem. Były badania na ten temat, ale na 100 osobach, więc to trochę mało reprezentatywne. Muszę poobserwować kota rodziców, czy więcej kleszczy ma na czarnych łatach czy białych 🧐

    • Lubię to ! 1
    • Haha 1
  5. A wiecie, że podobno kleszcze "nie lubią" ludzi z grupą krwi B+? U mnie by się zgadzało, nigdy nie miałam kleszcza, a po lasach włóczę się sporo.

    • Lubię to ! 1
  6. 2 godziny temu, Mnich Admin napisał:

    A nie woli krótkich butów? Oczywiście różne są preferencje, ale ja w ciepłych miesiącach zdecydowanie polecałbym podejściówki. 

     

    Bo jest najlepszy. Według mnie oczywiście. Salomonowy Contagrip nie jest tak przyczepny 🙂 

    To zależy jeszcze po jakich szlakach się chodzi. Podejsciowki najlepiej mi się sprawdzają na skalistych tatrzańskich szlakach przy suchej pogodzie. Na beskidzkie błoto to jednak lepsze wysokie - są bardziej uniwersalne.

    • Lubię to ! 1
  7. 7 godzin temu, barbie609 moder napisał:

    przed wgraniem proponuję odchudzenie np w programie irfan view . Ja zawsze tak robię z kilku mega po ograniczeniu rozdzielczości robi np 200 kb . A spadek jakości  obrazu na forum nie jest widoczny.

    Też polecam taką metodę 🙃

  8. 4 godziny temu, Artur S napisał:

    Nie.

    Pogoda nie zachęca do dłuższych spacerów, więc kręcę się koło domu. Zdjęcia z przełęczy pomiędzy Burdelową Górą a Gronikiem w Paśmie Policy. Przez tą przełęcz prowadzi niebieski szlak z Kojszówki na Przełęcz Malinowe.

    Swoją drogą, ciekawa nazwa. Był kiedyś burdel w okolicy?🤔

    • Haha 2
  9. 16 godzin temu, barbie609 moder napisał:

    no cóż to zależy od punktu widzenia , jak dla mnie to trasa dość ambitna. A że piękna to fakt.

    Ja też bym nie powiedziała, że to mało ambitna trasa. Sama długość czyni ją ambitną 😉 Ma to swoje plusy, bo przynajmniej jest tam pusto, tylko strach przed 🐻 robi się tam jakby większy.

    Herbatka w Terince chyba nigdy mi tak nie smakowała jak po przejściu Lodowej.

    • Lubię to ! 6
×
×
  • Dodaj nową pozycję...