Skocz do zawartości

Jędrek

Użytkownik
  • Postów

    1 770
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Treść opublikowana przez Jędrek

  1. Artykuł w stylu sensacyjno rozrywkowym. 99,9% ludzi chodzących w góry zachowuje się po prostu normalnie i rozsądnie, więc o nich nie piszemy. Piszemy o różnych dziwnych, choć sporadycznych sytuacjach, tworząc na ich podstawie taki klimat, że nie znający bliżej tematu czytelnik wyciągnie jedynie słuszny wniosek pt: "w tych górach to, panie, Sodoma i Gomora". A do tego kwiatki typu "polscy turyści" w tytule, zaś w tekście jako jeden z przykładów ... Litwini, a także tytułowi "taternicy" którzy "załamują ręce", a potem magicznie zmieniają się w ... ratowników. Ci już jednak nie mogą załamywać rąk, bo trzeba ratować te rzesze nieodpowiedzialnych Kojarzy mi się to z powszechną przy każdej okazji pisaniną na temat kierowców: "bo Polacy nie umieją jeździć". itp itd. Gdyby Polacy w swej masie nie umieli jeździć, to nie dałoby się nawet z parkingu wyjechać. Ale nie zapamiętujemy tych tysięcy które jadą poprawnie, ale jednego czy drugiego idiotę, który zawsze się trafi raz na jakiś czas. I tak się to nakręca.
  2. Serio? A kto w miarę dorosły tego nie wie?
  3. Właśnie na TVP Historia leci pierwsza część Mistrza i Małgorzaty, w reżyserii Macieja Wojtyszki. Kręcone "po taniości", jak wideo, w 1988 roku nie mieli łatwo z budżetem na coś takiego - a naprawdę świetne. Obsada, gra aktorska - palce lizać. Jedyny minus to nienajwyższa, mówiąc oględnie, jakość obrazu.
  4. Ale i na spontanie też możesz skoczyć praktycznie w każdej chwili.
  5. Genialna scena, jak i cały film.
  6. Jak się ma góry za oknem, a do tego czas, to kto by w domu siedział
  7. Dobry boczek nie jest zły
  8. No jak nie? Jedzą tak samo, albo i więcej, potem więcej wydają na leczenie, do tego zużycie prądu, wody ...
  9. A pamiętasz wcześniejszą nazwę? Piękna była, choć dla obcokrajowców raczej trudna
  10. Gdzieś tak do końca lat 90-tych byłem zagorzałym kibicem żużla, u siebie na każdym meczu czy turnieju + sporo wyjazdów na ligę i inne imprezy. Byłem na prawie każdym stadionie w Polsce. Potem żużel zaczął mnie nudzić, bo pojawił się hokej na lodzie.
  11. Ja też nie rozumiem, ale i nie potępiam - a wręcz przeciwnie. Powody wyłożyłem w jednym z postów powyżej
  12. "GOPR-owcy zastrzegają jednak, że szlaki są oblodzone i bardzo śliskie" - i ci, którzy zjechali, przekonali się o tym na własnej skórze. Nie znam szczegółów - ale chyba to oblodzenie nie wystąpiło nagle i niespodziewanie w jednym miejscu.
  13. Ale przecież napisałem, że to nie o takich jak ty chodzi, tylko o tych którzy lezą, niczego nie sprawdzając - tak jak opisywana wyżej grupka z Kasprowego.
  14. Nie, nie, kochana. Oni nie chcą płacić. To są Prawdziwi Turyści Którym Nic Nigdy Się Nie Stanie. Oni chcą żeby to ta "hołota w adidaskach" płaciła - upraszczając oczywiście. Ale zasadniczy problem widzę gdzie indziej - ci głosujący chyba nie rozumieją jednej podstawowej rzeczy - jeżeli nawet wprowadziłoby się obowiązek ubezpieczeń to gdzie trafią pieniądze ze składek? Bo przecież nie do TOPR. Trafią do firm ubezpieczeniowych. TOPR-owcy ewentualnie, po jakiejś akcji, dostaliby coś z polisy tego ratowanego. Ale po pierwsze - nie od razu, po drugie - nie za każdą akcję. Ubezpieczenia to twardy biznes, a nie działalność charytatywna. Zaś TOPR musi mieć zapewniony stały dopływ funduszy, a nie od akcji do akcji. Dlatego śmieszą mnie te wszystkie dyskusje, bo przecież akurat nasz system finasowania i działania TOPR doskonale się sprawdza w praktyce. Jest kasa z budżetu (jak dla innych służb) bo turyści też płacą podatki, prawda? Jest kasa z 1 % , tzn. teraz już 1,5 % - i z roku na rok wpłaty rosną. Sam też przekazuję od początku, gdy tylko pojawiła się taka możliwość. Jest kasa z 15% wpływów z biletów do TPN ( a tych biletów sprzedaje się miliony, np. w 2022 ponad 4,5 miliona biletów), co też daje piękną sumkę, przy okazji obalając teorię o "darmowym ratowaniu różnych baranów". I jeszcze dodatkowo takie świry jak ja wpłacają na TOPR dobrowolne datki, bo po prostu mają taki kaprys. Reasumując - po jaką cholerę grzebać przy czymś co dobrze działa? Po to żeby liczne u nas grono internetowych znawców miało satysfakcję? Zresztą Jan Krzysztof już to nieraz tłumaczył, prosto i przejrzyście. A że do niektórych nie dociera ... cóż, nie wszyscy jak widać potrafią czytać ze zrozumieniem. Może więc lepiej zmienić system edukacji, zamiast grzebać przy finasowaniu TOPR?
  15. Nie chodzi mi o dokładne dane z Zacięcia Pierdzikiewicza na Bździochowej Grapie. Ale informacje np. o temperaturze odczuwalnej, pokrywie śnieżnej czy sile wiatru np, na Kasprowym znajdziesz bez problemu. Podobnie jak porady dotyczące stroju czy butów. I taki kolo idący w te rejony w niskich bucikach, cienkich spodniach powyżej kostki i skarpetkach typu stópki może by się jednak wtedy zastanowił, czy da radę. No ale skoro nie sprawdził tego przed wyjściem z pokoju, to i zastanawiać się nie było nad czym.
  16. Czy pomyślałeś o prawdziwych konsekwencjach spełnienia twojego życzenia? Wtedy dopiero wszędzie zrobi się tłok. Już teraz np. trudno bilet do teatru kupić na coś sensownego. Wszelkie miejsca spacerowe w moim Trójmieście są nieźle zatłoczone gdy tylko zrobi się w miarę znośna pogoda. To samo na całym świecie w turystycznych miejscówkach, tłok, kolejki do wszelkich atrakcji. Niektóre miasta włoskie, hiszpańskie, a nawet holenderskie chcą ograniczyć zalew turystów. Co masz w Tatrach, Pieninach itd - z roku na rok tłumy rosną. A ty chcesz żeby były jeszcze większe? Naprawdę? Niech jak najwięcej ludzi siedzi na tik toku czy gdzie tam lubią, byleby siedzieli jednocześnie na d... w domu.
  17. Ankieta dotyczy demontażu TOPR?
  18. Jędrek

    Narty i góry

    Zacna dawka Wszyscy moi znajomi narciarze zachwalają Livigno.
  19. Polecam kultowy przewodnik Józefa Nyki - "Tatry Polskie". Co dwa, trzy lata jest nowe wydanie. A jak się już rozkręcicie, to i "Tatry słowackie" oczywiście
  20. Czytałem gdzieś ostatnio sprawozdanie z testu sportowego elektrycznego Fiata 500. Mega drogi, mułowaty, niewygodny ... Ale za to geniusze fiatowscy dodali tam głośniki emitujące dzwięki sportowego wydechu spalinowego. I podobno nie tylko oni tak zrobili. Normalnie powrót do dzieciństwa, gdy jadąc rowerkiem niektórzy robili "brum, brum"
  21. Brawo, a kto użył tego słówka?
  22. Hahaha, pomyliłem zaklęcia: Kazimierz Pułaski był kobietą? Sensacyjne wyniki badań – Historia (wprost.pl)
  23. Zapewne była bardzo ożywiona
  24. Spierdalamento Przy okazji - kto skojarzy bez gugla, któż to powiedział i w jakim filmie?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...