Jump to content

jaaga76

Member
  • Content Count

    1,616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    54

Posts posted by jaaga76

  1. 4 godziny temu, Czorny napisał:

    Cześć Tatromaniacy!

    Jestem Kamil, właśnie wróciłem z urlopu w Tatrach (mój pierwszy raz w Tatrach jako osoba dorosła, trochę późno bo 34 lata już pykły) i ciągnie mnie z powrotem w góry. Zarejestrowałem się, by móc czerpać wiedzę i pomysły na kolejne wyprawy od ludzi doświadczonych i obytych w górach. Pozdrawiam!

     

    Fotka z ostatniego dnia na szlaku. Takie widoki chyba uzależniają! 🙂

    20220621_160108kopia.jpg

    Lepiej późno niż wcale 😀! Witaj! 

    Ta fotka to na zachętę? Czekamy na więcej! 

    • Thanks 1
  2. 5 godzin temu, Filip5468 napisał:

    Kawę najlepiej sporządzić przed wyjściem na wędrówkę - jeszcze w domu 😉 smakuje o niebo lepiej niż ta kupiona na szlaku. Ja ostatnio kupiłem z Cafenado  i smakuje rewelacyjnie. Będę polecał ją każdemu

    Tu sie natrętnie nie reklamuje, ale pisze o górach...

    Żegnamy

    • Like ! 2
  3. 21 godzin temu, Maciej1980 napisał:

    Samochodu nie mam. Wiem, że będzie sporo ludzi na szlaku ale chcę właśnie w wakacje wejść na Rysy ze względu na długość dnia. Nie wiem jakie środki transportu jeżdżą z Łysej Polany na Słowację i od której? Wiem, że taksówka będzie droga a niestety akurat nikt znajomy z autem w tym czasie nie będzie w Zakopanem. 

    @Maciej1980 moższ powrzucać posty na grupy tematyczne na FB. Może akurat jakiś dobry człowiek się trafi i Cię zgarnie. 

  4. Po dniu przekładania czerwonego kocyka zgodnie ze słoñcem (tak zarządziła Siostra) w ostatnim dniu ruszyłyśmy w kierunku Ornaków. W sumie w planie było tylko to, ale potem umówiłyśmy się z @Krzysiek Zd  (Mistrz Motywacja 2022 🤗) i wyszedł "Staryrobot" w pełnym składzie. Ale kolejno... Z Chocho ruszamy o 8.00, zmierzamy w kierunku Przełęczy Iwaniackiej, bo tam jesteśmy umówione z @Krzysiek Zd. Niby się nie śpieszymy, ale po półtora godzinie jesteśmy na górze. Po kwadransie dobija do nas Krzysiu. Chwila na złapanie oddechu, pogadanie i ruszamy.  Po drodze wspominamy wrześniową integracje - miłe to było spotkanie ❤. Powolutku "zbieramy" kolejne metry, rozglądając się za widzianą tu w poniedziałek niedźwiedźicą  z młodym. Jesteś ciekawi, czy to nie przypadkiem Kudłata? Na Ornaku pogoda nas nie rozpieszcza- było słoneczko i nie ma 😓, mimo to robimy sobie przerwę na jedzonko i sesyjkę fotograficzną. Przy okazji pogadanek topograficznych (co to?  a tam to co? 😉) Krzysiu zaczyna drążyć temat Starorobociańskiego😃, powoli i systematycznie łamie opór Siostry, choć ostanie wahania będą jeszcze w drodze na szczyt. Póki co wędrujemy spokojnie, póki nie zachce się nam ominąć skałek.. urocza wędrówka przez kosówkę  dokłada kilka zadrapań na nogach. Dochodzimy do Siwej Przełęczy, oglądamy stawki i ruszamy do naszego celu. Siostra ciągle tylko chce nas kawałek odprowadzić, ale ostatecznie rusza z nami. Po 5 minutach jednak postanawia wracać, ale drogę "odcina" jej miły Pan z brzuszkiem z tekstem " ja idę,  Panią wraca? Nie opłaca się". No i Siostra (pewnie klnąc pod nosem 😂 ile wlezie) idzie. Po drodze jeszcze powiem mi i Krzysiowi, jak bardzo nas nie lubi, ale ostatecznie na Starorobociański wejdzie z uśmiechem.  Swòj rekord wysokości pobiła.  Siedzimy z kwadransik i trochę na szczycie i zaczynamy schodzić. Krzysiu wraca przez Ornak do Kościeliskiej, a my (co nas opętało z wyborem szlaku?🥴) przez Dolinę Starorobociańska... ostatnie metry do schroniska mamy na pełnym autopilocie... byle do 🍻😉

    @Krzysiek Zd dzięki za wsparcie motywacyjne i super towarzystwo na szlaku. Widzimy się we wrześniu.

     Duma z Siostry ❤ wielka!  Nie powiedziała, że w przyszłym roku nie pojedzie ...😉, więc jest nadzieja  😊

    20220624_113220.jpg

    20220624_120422.jpg

    20220624_131704.jpg

    20220624_140757.jpg

    20220624_113208.jpg

    20220624_131604.jpg

    20220624_105301.jpg

    20220624_120254.jpg

    20220624_143520.jpg

    20220624_120243.jpg

    20220624_113459.jpg

    20220624_131424.jpg

    • Like ! 9
    • Thanks 1
  5. Tak,  wiem że są dwa, ale nasza dzisiejsza trasa była przez trzy Rohacze- Ostry, Płaczliwy i znowu Ostry... szaleństwo....! Ale było cudnie! Wielkie dzięki dla Marysi, Anki i Basi 🙂. KOBIETY NA MEDAL!

    Ruszamy o 6.00 ze schroniska. Pamiętając o wczorajszym wietrze puchówkę mam na wierzchu. Okazuje się, że jest mega ciepło. Niebo błękitne... żyć się chce. Nie spiesząc się  mijamy Grzesia, Rakoń i miny nam marnieją dopiero, gdy widzimy podejście po Wołowca... znowu te stopnie z belek... koszmar. Ale jak się nie ma co się lubi... na Wołowcu wieje znowu masakrycznie. Ale kto by na to zwracał uwagę, jak przed nami nasz dzisiejszy punkt kulminacyjny.  Szybkie śniadanko i ruszamy. Schodzimy na przełęcz Janmnicką, ubieram kaski i zaczyna się zabawa w zgadywanie, którędy prowadzi szlak... Tak zniszczonego szlaku dawno nie widziałam. To, że nie wiem, jak iść to jedno, ale urwanie łańcuchy to drugie. TANAP nie staje na wysokościa zadania. Ale nie ma co narzekać.. Idziemy  dalej i wszystko jest ok do "tego" miejsca... półeczka ledwie na stopę, łańcuch i ...lufa... Ale dajemy radę i za chwilę stoimy po raz pierwszy dziś na Rohaczu Ostrym. Sesja zwycięzcòw, coś na ząb i ruszamy dalej. Przed nami jeszcze dwa kominki (nie wiem skąd tą  czułość😂, bo cholerstwa to były), trochę zejść piargami i stajemy na przełęczy. Przed nami jeszcze 20 minut do Rohacza Płaczliwego. Sprawnie pokonujemy podejście i cieszymy się z kolejnego sukcesu. Na szczycie spotykamy Super- Hiper Dziadka (lat 76!!!!) z wnukiem Jackiem (lat 8). Miłej pogawędce nie ma końca, ale czas zaczyna nas gonić. Jest po 14.00 a przed nami ponowną wizyta na Rohaczu Ostrym.  A zmęczenie się daje we znaki... ale "drzemy" równo. Jeden kominek i znowu "koń" i kominek i jeszcze tylko podejście po Wołowiec...  na sam koniec spotkanie ze świstakiem. Cudny to był dzień. Emocji MOC!!!

     

     

     

    20220622_073239.jpg

    20220622_170117.jpg

    20220622_163823.jpg

    20220622_082945.jpg

    20220622_103833.jpg

    20220622_111643.jpg

    20220622_113751.jpg

    20220622_111833.jpg

    20220622_120334.jpg

    20220622_120422.jpg

    20220622_132516.jpg

    20220622_133257.jpg

    20220622_160218.jpg

    20220622_161704.jpg

    • Like ! 9
  6. 6 godzin temu, J@n napisał:

    1-2-3 nie da się słuchać, takie la-la bez wyrazu, dużo lepsza Biedrzyńska i Zamachowski ale i tak nie dorównuje mistrzowi Pietrzakowi

    Co kto lubi @J@n.... Mi się 1-2-3 z pisenkami Osieckiej podoba. Podobnie jak częścią utwarów Młynarskiego. "Jeszcze w zielone gramy" w wykonaniu Nowak jest świetne,  Młynarskiego (którego lubię) słuchać nie mogę.

  7. @marcel089 u mnie La Sportiva Trango gtx. Podeszwa dość twarda, ale flex w kostce daje bardzo dobrą amortyzację i jednocześnie ruchomość kostki.  Świetnie współpracowały z rakami koszykowymi. 

×
×
  • Create New...