Jump to content

eire

Member
  • Content Count

    48
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Everything posted by eire

  1. Sprzęt wygrzebany gdzieś z szuflady, sprzed lat, kiedy latałem na paralotni. Zmieniłem baterie i działa :) Znajomy jednak nie chwali sprzętu, bo brak w nim termometru ?
  2. ? urywało głowę, no... prawie ? VID_20200830_070446.mp4
  3. Cześć. W sobotnie popołudnie pomyślałem, że dawno nie byłem w górach? - raptem dwa tygodnie. A że w Tatrach to pewnie tłumy, to polecę w Beskidy. Mam od siebie "tylko" 500km, wyjazd na noc i małe choć żadne zdziwienie, kiedy ok. godz. 2:30 na Przełęczy Krowiarki zobaczyłem jakieś 50-60 aut. Tak, prognozy pogody były obiecujące, wszyscy chcieli spojrzeć na wschód słońca, no i na panoramę tych wyższych gór. Przeczekałem na dole do świtu, by po drodze mijać już tych, co to jedynie góra-dół i do domu. Dzięki temu na Diablaku było cicho i spokojnie, no - poza wiatrem. Rozbujał się ten po wschodzie
  4. Ciekawe zjawisko, często występujące w trakcie latania np. paralotnią czy motoparalotnią, wyżej ponad chmurami. Zaobserwowane osobiście :)
  5. eire

    Aleja Wulkanów

    Hej. Szukałem tzw. wspólnego mianownika ? Pierwszą zdobytą wysoką górą było Kilimandżaro, a że należy ona do Korony Wulkanów, to pomyślałem, że to dobry i nieco inny kierunek. I tak zacząłem w ubiegłym roku spacery tu i tam :) Ale to nie jedyny mój kierunek górskich wycieczek - "biorę" wszystko, co się uda, na co będzie czas i możliwości :) Przyznam, że w planach były (są) już kolejne wyprawy, no ale sytuacja na świecie blokuje niemal wszystko. Zainteresowanych i chętnych zapraszam na nieco egzotyczne wulkany Mount Hagen i Mount Giluwe, niestety najwcześniej pewnie na kolejny rok :)
  6. eire

    Aleja Wulkanów

    Dzięki za polubienia :) Zdjęcia, jak zawsze, oddają jedynie część widoków, przeżyć, emocji. Dla mnie zdecydowana większość pozostaje w głowie :) Ten wyjazd był "strzałem" - chwila tu i teraz i udało się! Powrót już z pewnymi kłopocikami, z uwagi na wprowadzenie przez Turcję i Niemcy obowiązku posiadania badań genetycznych, w Turcji przy wyjeździe, w Niemczech na wjeździe. Z racji, że niespokojny ze mnie typ;), teraz może czas na nasze górki, kiedy już gimbaza wróci do szkół a Janusze i Grażynki do roboty :)
  7. eire

    Dolomity

    Cześć, pod koniec lipca w przerwie treningowej w austriackich Alpach, miałem okazję, choć na chwil kilka, przystanąć na Passo Sella.
  8. eire

    Aleja Wulkanów

    ps. i ostatnie spojrzenie na górkę, już w drodze powrotnej :)
  9. eire

    Aleja Wulkanów

    Cześć, kontynuacja powiedzenia "...bo nie samymi Tatrami człowiek żyje". Kolejna wulkaniczna góra została pod stopami - Agri Dagi 5137 m. Mimo niesprzyjających okoliczności do wyjazdów, udało się zorganizować przeloty (i powrót) - i oto mój szósty wulkan został zdobyty :) Warunki mało sprzyjające, dla ludzi i zwierząt - a na górze zima trzyma ?
  10. eire

    Aleja Wulkanów

    To co, dla równowagi - za dwa tygodnie Gorce a może nawet Tatry :) VID_20200205_070842_(2).mp4
  11. eire

    Aleja Wulkanów

    Jak wspomniałem - wrażenia bezcenne. Choć Cotopaxi, jako jeden z najwyższych czy może nawet ten naj, z czynnych wulkanów, to z uwagi na warunki, nie udało się zajrzeć do wnętrza krateru. Ale świadomość, że pod stopami coś bulgocze, była na szczycie. Chimborazo to już piękna pogoda od samego wyjścia - gwieździste niebo, pełnia księżyca, wiatr nie przeszkadzający w podejściu - i tak 9 godzin, by stanąć o wschodzie słońca tam, skąd widok w kierunku Tatr (piąte zdjęcie) :) :) :) Coca Te na porządku dziennym, szczególnie w schroniskach. Czy koka daje kopa pod górę - nie wiem, choć piłem; osobi
  12. eire

    Aleja Wulkanów

    Najlepiej po śniegu i lodzie ☺️ Cotopaxi, jak widać trafiło się na lodowo zaś wyższa górka z przepiękną pogodą i krajobrazami. Wrażenia - bezcenne.
  13. "...bo nie samymi Tatrami człowiek żyje" W myśl powyższego cytatu, w ramach swego niepisanego "planu na życie (w górach)", odwiedziłem Aleję Wulkanów w Ekwadorze. Pod nogami znalazły się, w ramach rozgrzewki, kaldera Polulahua, Pasochoa i Pichincha. Cele główne - Cotopaxi i Chimborazo - zostały osiągnięte, by już w ramach odpoczynku, stopy stanęły jeszcze na Sierra Negra i Chico. Dla zainteresowanych - w Ekwadorze jest ponad 80 wulkanów, na które można wejść, w tym te, wciąż czynne (odwiedzone Cotopaxi czy Sierra Negra). Kilka fotek dla pokazania różnorodności krajobrazu i warunków pogodo
  14. eire

    Babia Góra

    W drodze na obóz szkoleniowy w Tatry. Noc 02. stycznia b.r. Zamiast wypatrywać wschodu słońca nad MO, wstąpiłem na Diablaka :) Dwa dni później treningowe wejście, przez Myślenickie Turnie. Warunki - jak widać :)
  15. Cześć, po drugiej stronie ekranu Irek. Dawno nie widziany w Tatrach, rozpocząłem przygodę z wyższymi górami - w tym roku 3 x 5., ale chętnie wrócę w rodzime strony, już za kilka dni. Do miłego.
  16. eire

    Kazbek

    Cześć, byłem we wrześniu na wyprawie Kazbek + Elbrus, jednym wyjazdem. Odezwij się na priv, jeśli potrzebujesz info.
  17. Cześć, na kilka dni wyruszam do Zakopanego na obóz szkoleniowo-kondycyjny. Jestem z woj. lubelskiego, wyjeżdżam w nocy 01. stycznia, tak by z drogi pójść nad MO, na wschód słońca. W kolejne dni zajęcia praktyczne gdzieś w górach i powrót 06. na wieczór lub 07. w dzień. Nie mam wyznaczonej trasy dojazdu, mogę jechać przez Radom, Kielce, Kraków lub też przez Rzeszów. Ktoś chętny na darmową podwózkę? Irek
×
×
  • Create New...