-
Postów
90 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Blogi
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Marek1977
-
Ale chodził w nich po górach czy tylko po mieście?
-
-
Podeszwa rozeszła się na czubku? Dopytuje bo zastanawiałem się nad tym modelem ale moje wątpliwości wzbudził brak tego zawinięcia podeszwy na nosek bo mam tendencje do szurania i często kopię w wystające kamienie.
-
Łooo jak mi się une spodobały w sklepie to głowa mała... Kolory mi odpowiadają, gatunkowo nie mam zastrzeżeń i podeszwa dużo bardziej miękka niż w Salewach. Jak ktoś ma takie to proszę o opinie i wrażenia...
-
O to, to, to wielkie dzięki @barbie6609 ?
-
Witam Mam prośbę do państwa. Córka "czyściła" laptopa i pousuwała mi zakładki z mapami Tatr po polskiej i słowackiej stronie, miałem też taką co wpisuje się punkty i oblicza czas i dystans trasy. Te linki miałem z tego forum ale nie pamiętam już z jakich tematów. Gdyby ktoś miał pod rękom to będę bardzo wdzięczny jak wklei linki w tym temacie. Pozdrawiam.
-
O czymś takim właśnie myślałem. Salewa opisuje ten model jako podejściowy nie przypuszczałem, że but podejściowy nie jest już butem zejściowym ?
-
Nie uraziłeś, tylko wiem jaka jest przyczyna i nie chce aby dyskusja zeszła na inny temat. Interesują mnie te wkładki lub po prostu dodatkowa para biegówek w plecaku. Ze 2-3 pary wkładek po 30-40 zł jestem w stanie kupić do testów, jak to nie pomoże to druga para butów.
-
O to to to. Stopy, łydki a kolana właśnie od wewnętrznych stron właśnie. Myślę, że spory dystans i właśnie twarde buty skumulowały to przeciążenie. Każdy kolejny krok w twardych butach daje potem o sobie znać. W miękkim, biegowym obuwiu po przebiegnięciu półmaratonu nie miałem takich objawów. Podejrzewam, że jeśli poprawie amortyzację chociażby w tak banalny sposób jak za pomocą wkładek to redukcja tego obciążenia pozwoli mi uniknąć tych nieprzyjemnych następstw w kolejnych dniach.
-
To typowy ból jak po ostrym treningu na siłowni gdy się dłużej nie ćwiczyło. Twarde buty i bardzo długi dystans po twardym podłożu a na kolejne dwa, trzy dni ból stawów, łydek i stóp. Po 3 dniach regeneracji, odpoczynku wszystko wróciło do normy. Dlatego proszę nie upatrywać przyczyny w jakichś schorzeniach.
-
W niedzielę zrobiłem ponad 24 km w Tartach. Palenica, Dolina Pięciu Stawów Polskich, Szpiglasowy, Morskie Oko i Palenica. Szedłem w Salewach MTN. Buty w drodze na szczyt bez zarzutów natomiast w drodze powrotnej ,,Ceprostradą,, i po asfalcie do Palenicy masakra. Twarde jak drewniaki. Dwa dni mnie bolały kolana i łydki. Teraz zastanawiam się czy powinienem nosić biegówki w plecaku i zmieniać podczas schodzenia, czy sprawę załatwią jakieś wkładki żelowe? Jeśli ktoś ma jakieś sprawdzone wkładki amortyzujące to proszę o podpowiedź bo nie chciałbym kupić jakichś niewłaściwych wkładek na których stopy będą mi "pływały" w butach.
-
Po co ci taki sprzęt na Orlą? Były co prawda takie przypadki, nawet na Youtube jest filmik jak ktoś panience lonże pożyczał ale ona miała lęk wysokości. Jak się chcesz zabezpieczyć to weź lekkie buty podejściowe za kostkę, żebyś se kostek nie poobcierał, rękawice bez palców żebyś sobie odcisków nie narobił no i kask żeby ci jakiś odłamek na głowę nie spadł przypadkowo jak ktoś będzie nad tobą. I to tyle. Lonża to duże spowolnienie, będziesz zawalidrogą bez potrzeby. Tam przy dobrej pogodzie już ludzie nawet trenują biegi terenowe bez żadnych zabezpieczeń, w biegówkach terenowych, krótkich spodenkach i bukłakiem izo w małym plecaku no i czapeczką z daszkiem ? Ale bez skrajności, twój pomysł jest bez obrazy, ale do bani. Posłuchaj tego co ci piszą ludzie którzy tam już byli. Byli nie raz...
-
Podeszwa PoMoCa to nie jest produkt Salewy, to autonomiczna firma produkująca podeszwy jak Vibram. Można ją spotkać w różnych markach butów do biegania w terenie czy do wspinania. Pierwsza z brzegu marka obuwia oprócz Salewy która stosuje te podeszwy to Dynafit. Chyba jedyną (z mojej wiedzy) firmą obuwniczą, outdorową oczywiście, która opracowała swoje podeszwy jest Salomon. To podeszwa Contagrip. A teraz w temacie, te buty są niemal parametrowo identyczne. Potrójna Korona to faktycznie niemal 80 km. W tatry mam Salewy MTN2 GTX ale na twoją trasę chyba bym zdecydował się na coś lżejszego. Scarpa Rush to dobry wybór choć osobiście na tego typu wędrówkę pewnie wybrałbym inny model wysokich butów. Z obu modeli będziesz zadowolony, maja miękkie i przyczepne podeszwy.
-
Ktoś wie jak dzisiaj sytuacja na Perci Akademików i ogólnie czy dużo jeszcze zalega śniegu na szczycie Babiej?
-
Buty Scarpa Ribelle Hd na jesień i wiosnę?
Marek1977 odpowiedział(a) na Tatromaniak84 temat w Sprzęt
Na porę przejściowa chyba lepsze będą Zodiaki i to nawet te zwykłe plusy pod raki koszykowe choć Zodiac Tech też fajne. Śnieg co prawda leży ale temperatury już nie są jakoś zabójczo niskie. Ribelle to buty w naszych warunkach na zimę, jeśli ktoś pisze o całorocznym używaniu to chyba ma na myśli wyprawy na alpejskie lodowce, pow 3 tys metrów gdzie śnieg zalega cały rok. -
Czy w maju perć akademików na Babiej jest otwarta no i czy zalega tam jeszcze śnieg? Ktoś wie z poprzednich lat?
-
Napisałem w kontekście cen tych noży, świry a raczej fascynaci czy kolekcjonerzy potrafią wydać na nóż od kilkuset złotych do kilku tysięcy. Dodałem też, że to zbiór scyzoryków z 20stu lat. Czyli średnio jeden co 2 lata przybywał. Tak więc chyba nie muszę udawać się jeszcze na konsultacje z psychiatrą ?
-
Mora jeździ w aucie bo idealny na grilla, ognisko, ryby. Pokroić kiełbasę, zaostrzyć patyki itp. lekki, w plastikowej kaburze, gumowana i wyprofilowana rączka i trochę grubsze ostrze (model HD) i kupiłem go jak była jakaś wyprzedaż w militariach za chyba niecałe 8 dyszek. Daje radę chociaż nie jest to głownia typu full tang.
-
Topek to jakiś wzór myśliwskiego noża miniaturki, w markecie budowlanym za jakieś śmieszne pieniądze go trafiłem, chyba ze 20 złotych dałem ale ma już ze 20 lat i działa, szybko się tępi ale łatwo ostrzy. Klasyczna blokada back loock. Fajny kieszonkowy scyzoryk. Natomiast nie jest tajemnicą, że Ganzo i Sanrenmu (obie marki mam i używam) to Chińczyki i do tego podróbki znanych i drogich marek noży. Na zdjęciu jest Ganzo G720 (zapłaciłem jakoś 120 złotych bo potrzebowałem właśnie taki szeroki) który jest bezczelną podróbą Lionsteel sr2 gdzie podstawowa wersja to koszt ok 600 zł. Natomiast nie jestem jakimś nożowym świrem żeby inwestować w scyzoryki których używam sporadycznie majątku ?. Oprócz tych na zdjęciu mam jeszcze More w skrzynce w aucie, jakiegoś starego Victorinoxa w torbie z narzędziami i opinela z drewnianą rączką, którego uwielbia zabierać na grzyby żona. Nazbierało się trochę przez 20 lat...
-
Panowie, (panie też jak mają) pochwalcie się jaki scyzoryk, nożyk a może multitool zabieracie ze sobą w plecaku na wyprawy i dlaczego akurat taki? Poniżej kilka moich folderów. Najczęściej np. na grzyby i w plecak zabieram marketowego topexa albo black foxa (te z oczkami w głowniach) bo małe lub płaskie no chyba, że będzie własnoręczne robienie kanapek to Ganzo, bo ma szerokie ostrze idealne do smarowania kanapek ?
-
Chodzi mi konkretnie o to czy stal jest hartowana czy tylko nierdzewna. W moich raczkach Veriga producent zaznaczył, że zęby są ze stali hartowanej a łańcuszki z nierdzewnej. ,,Nierdzewka" jak wiadomo jest bardziej plastyczna, co nie wróży najlepiej w przypadku zębów od raków, które bardzo często narażone są na przypadkowy kontakt ze skała pod miejscami cieńszą warstwą śniegu.
-
Tutaj chyba kluczowy jest rodzaj stali kolców. Musisz sobie porównać.
-
Jak ktoś planuje w tym roku poopalać się na Kosie to polecam wcześnie z rana wybrać się (najlepiej wypożyczonym autem) do miejscowości Zia tam można skalną ścieżką wejść na Dikeos. Ja niestety tylko Zia ale widoki tez piękne.
-
To i ja dorzucę kilka fotek z majówki w ubiegłym roku i naszej wyprawy w góry. Miejsc chyba nie muszę opisywać. Idę o zakład, że każdy miłośnik Karkonoszy bezbłędnie odgadnie gdzie było robione każde zdjęcie. ?
