Jump to content

karpasani

Member
  • Content Count

    198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Posts posted by karpasani

  1. Dnia 18.10.2020 o 18:02, sickboy777 napisał:

    Fajnie się te Twoje fotki ogląda, normalnie mam deja vu ?

    Ale faktycznie trafiłeś pogodowo, lampa przez cały czas. U mnie podczas środkowej części trasy, niedługo po zejściu ze szlaku, podwiało od dołu tyle chmur, że zrobiło się mleko i praktycznie nic nie było widać miejscami. Na szczęście im bliżej szczytu, tym chmury opadały coraz bardziej i coraz więcej słoneczka dookoła. 

    Gratki!

    Tak zgadza się.Mieliśmy przepiękną pogodę.Było ciepło ale nie upalnie.Na niebie przemieszczały się chmurki,co dodawało uroku.Powiewał lekki wiaterek.

    Kilka razy w tym roku miałem takie warunki w Tatrach.

    Wtedy znajdujesz fajną miejscówkę,tylko sobie siedzisz i patrzysz,siedzisz i podziwiasz,siedzisz i delektujesz się tym co wokół ciebie?.

    • Like ! 1
  2. To i ja dorzucę coś od siebie w tym temacie?.

    Byłem na Kończystej w sierpniu tego roku,miesiąc przed wyprawą sickboy777.

    Sickboy777 - kolejny raz oglądam twe fotki z Kończystej,są świetne ??.

    Szliśmy dokładnie tą samą trasą : Vysne Hagi - Batyżowiecki Staw - Kończysta.Wracaliśmy tak samo przez Batyżowiecki Staw.

    W zatoczce w V.Hagach byliśmy jeszcze po ciemku.Było chłodno ale ładnie.

    Ruszyliśmy w stronę Batyżowieckiego dość mocnym tempem,tak aby się rozgrzać.Po drodze zaliczyliśmy ładny wschód słońca.

    Zapowiadała się piękna pogoda.Takie były prognozy.

    Śniadanko jedliśmy już przy stawie i wybornie smakowało? a kawa jeszcze bardziej.

    Coś mam z tą kawą w górach... Delektowanie się widokami i otoczeniem z kubkiem kawy w ręku i jej zapach...??

    Chyba nie jestem jedyny w tych odczuciach.

    Trasa na sam szczyt poszła nam szybko i łatwo nawet bardzo łatwo.Spodziewałem się większych utrudnień.

    Przy Kowadle siedzieliśmy sami i to dość długo.Było pięknie a widoki bajka???.

    Dopiero przy schodzeniu spotkaliśmy dwóch Słowaków.

    Będąc przy Batyżowieckim Stawie w towarzystwie kilkunastu osób zrobiliśmy dłuższy odpoczynek wpatrzeni w Gerlach.

    Tam patrzyliśmy na akcję słowackich ratowników.Helikopter wylądował za naszymi plecami,nieco nad stawem.

    Do samochodu wróciliśmy troszkę zmęczeni ale bardzo,bardzo zadowoleni ?.

    20200802_044636.jpg

    20200802_063106.jpg

    20200802_074733.jpg

    20200802_081029.jpg

    20200802_091445.jpg

    20200802_092041.jpg

    20200802_084107.jpg

    20200802_092641.jpg

    20200802_093432.jpg

    20200802_094732.jpg

    20200802_101056.jpg

    20200802_103545.jpg

    20200802_121511.jpg

    • Like ! 4
    • Wow 4
  3. Dnia 23.09.2020 o 21:13, Anuś napisał:

    Super podejście, bo to chyba tak jest, że w miejscu ktore tak się uwielbia i jeszcze z pozytywnymi ludźmi, którzy mają podobną zajawke to wesoło jest zawsze ... a tym bardziej gdy przeciwności losu próbują nam zrobić psikusa ?

    Jak dopadła mnie ulewa z burzą na Sławku pod samym szczytem byłam mokra jak ta wycieraczka na basenie ? to wracając śmiałam się ze wszystkiego tak jak chyba nigdy w górach ??

    Masz całkowitą rację.U mnie tak jest,że im trudniej mi zdobyć szczyt czy powiedzmy przełęcz to lepiej mi smakuje.Szczyty zdobyte po ciężkich bojach jakoś się częściej wspomina?

    • Like ! 3
  4. To wielka przyjemność oglądać Twoje filmy????.

    Szlak jest całkiem ciekawy i jest pewnym urozmaiceniem przy zdobywaniu tych wysokich szczytów.

    Lubię Sarnią Skałę,którą odwiedziłem na naszym tatromaniakowym zlocie?.

    Co prawda dolało nam z Agą tego dnia,ale będąc na Czerwonej Przełęczy zaczęło się przejaśniać i na Sarniej mieliśmy całkiem fajne widoki.

    20200906_113444.jpg

    20200906_113750.jpg

    20200906_115110.jpg

    20200906_115256.jpg

    20200906_115715.jpg

    • Like ! 9
    • Wow 1
×
×
  • Create New...